barb Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Ela&Puch napisał(a):i ... ma pchełki chociaz byla odpchlana to zrobie to za tydzien drugi raz A wcześniej nie można ? Quote
barb Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Ela&Puch napisał(a):a nie zaszkodzi jej tak czesto Agula jest na Dogo. Podesłalam ją tu. Na pewno jest bardziej kompetentna ode mnie w tym temacie. Quote
Agula99 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 A kiedy ona była odpchlana?? Na dniach chyba?? A czy to są żywe pchły?? Często zdarza się, w szczególności kiedy pies był bardzo zapchlony, że po odpchleniu zostają mu na pchły i inne gnidy, ale nie są żywe, więc trzeba je wyciągnąć. Ale jeśli dalej się ruszają, to wtedy najlepiej pójść do weta, powiedzieć kiedy była odpchlana i on wtedy zadecyduje co i kiedy podać :) Quote
Ela&Puch Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 do weta idziemy we wtorek , teraz byla na polku i kupka tez tam została hura hura Quote
karolciasz28 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Malutka zrobiła postęp.:lol::lol: Gratuluje :) będzie dobrze, dacie radę :) Quote
Ela&Puch Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 damy damy jeszcze z kotem jest na bakier kot zarzucił focha i sie boi ale czas tylko czas i bedzie oki Quote
barb Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Ela&Puch napisał(a):damy damy jeszcze z kotem jest na bakier kot zarzucił focha i sie boi ale czas tylko czas i bedzie oki Na pewno jest zazdrosny, trzeba go tez dopieszczać ;) a zdjęcie cudo. :lol: Quote
barb Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 majowa napisał(a):odwiedzami Maleńką Widziałaś nową fotkę ? :lol: Quote
Ela&Puch Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 barb napisał(a):Na pewno jest zazdrosny, trzeba go tez dopieszczać ;) a zdjęcie cudo. :lol: dopieszczam nie moze byc inaczej Quote
barb Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 [quote name='Ela&Puch']dopieszczam nie moze byc inaczej Elu to dla Ciebie na przeprosiny za drzwi... Fotki podobno bedą jutro.... Quote
Ela&Puch Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 [quote name='barb'] Elu to dla Ciebie na przeprosiny za drzwi... Fotki podobno bedą jutro.... bardzo dziekuje , fotki 3 juz wyslalam a reszte zrobie na spacerku i wysle jutro , chociaz psotka z tej LILLUSI kocham ja bardzo:) Quote
barb Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 He, he, ten krolik jest prawie tak duzy jak ona. :lol: Quote
Becia66 Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Kiedy Ela&Puch zadzwoniła do mnie dzisiaj z informacją co narobiła Lilly w domu, to nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Ale śmiałyśmy się obie z Elą, chociaż mnie do śmiechu nie było, dobrze że Ela podeszła do tego żartobliwie. W pewnym momencie spytałam nawet z czego się tak cieszy ? :grin: Quote
majuska Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Trzeba ją wrzucić na "szkodniki" chyba:cool3:...no ale na poważnie , mam nadzieję, że szybciutko sie upora z tymi wszystkimi swoimi lękami i sytuacja się poprawi. Quote
Ela&Puch Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Witam dziś noc ok spała ze mną na łóżku na polku siku i kupka już mniej sie boi ale w domku jeszcze lipa nie chce zostac sama wyje i drapie , a ja z dwoma nie wyjde na raz bo Lillusia jest za duża i za ciężka zeby oba na rekach nieść a ona na klatke nie wyjdzie bo strach ma wielkie oczy , troche się boje jutra bo ide do pracy hm ciekawe co zpsoci ??:? :( a jak jestem w domku to za mna krok w krok myszka mała chodzi :) dziś dostała witaminki i kwasy omega nawet lubi :) Quote
karolciasz28 Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Patrzcie jakiego kot ma focha:evil_lol: Cudna jest:loveu: :loveu: Quote
Becia66 Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 ona biedna boi się porzucenia, już przecież raz została sama na pastwę losu... Jesteś dla niej teraz całym światem, jakimś odnośniekiem rzeczywistości bo innego jeszcze nie ma.... Quote
Becia66 Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Kot jest przepiękny, dobrze że nie rzuca się na Lilly bo wtedy byłaby jazda. Elu kup Lilly taką małą kość prasowaną, zajmie sie trochę nią i rozładuje napięcie. Taką kostkę podkradła Koksikowi z boksu i wzięła do swojego ale kostka była tylko jedna i wróciła do szczeniaka. Szkoda że nie wiedziałam o tym wcześniej bo przecież bym jej kupiła... Quote
haliza Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Ona po prostu się boi jak zostaje sama, więc troszkę dłużej potrwa zanim zrozumie, że nikt ją nie opuszcza ( ja zawsze brałam kilka dni urlopu macierzyńskiego więc to szło szybciej :D)- może zostawiać ja ze smaczkami w klatce częściowo przykrytej, to może na małej przestrzeni poczuje się bardziej bezpieczna :roll:. A jeżeli chodzi o kota, to moja jak przyszedł pies to strzeliła takiego focha, że mieszkała 2 tygodnie na parapecie :evil_lol:, nie chciała się integrować a później jak miała zły humorek to pies nieraz obrywał po mordce, bo przechodził np. za blisko królewny :cool3::loveu: (oczywiście bez pazurków).Wszystkiego dobrego dziewczynki :loveu::loveu::loveu: Quote
Ela&Puch Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Lillusia drobina waży 6.5 kilo mikrusek hihihi a mój Blekus 2,5 ale kjest kochana teraz walczy z kostką na ząbki , siku już na polku . reszte wieczorkiem pozdrawiamy Quote
haliza Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 No, 6 toreb cukru to wcale nie taka kruszynka :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.