Jump to content
Dogomania

Niechciane, potencjalne matki. Sara i Misia w DS:), Puszka zostaje z p.E.


Recommended Posts

Posted

[quote name='salibinka']Byłam w Słomnikach. Dobrą niespodzianką było to, że gospodarz się postarał i zrobił z worków ze słomą sienniki do bud.
Jutro - jak dogadają się z synem (transport), suczki mają zostać zaszczepione.

Co do potencjalnego domu - po dzisiejszej wizycie - i z ich i z mojej strony są wątpliwości, także zobaczymy. W każdym razie ogłaszamy nadal.

Puszka jest bardzo spragniona człowieka i dzisiaj dała mi się już wygłaskać i wytulić bez problemu.[/QUOTE]

Aniu , a ja tak jak ci mówiłam byłam troszkę przed słomnikami z Amorem ale niestety odwiozłam go z powrotem do hotelu w głogoczowie.

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dom adopcyjny Inki przekazał 50zł - dziękujemy serdecznie.

Rozmawiałam dzisiaj i z lecznicą i z panią E. Suczki jeszcze czekają na transport. Może jutro się uda - zostaną zaszczepione na wściekliznę. Koszt pokryję przelewem do lecznicy.
Sterylizacja 150zł + zabezpieczenie 27zł.

Państwo od Sary nie odezwali się więcej.

Edit.: 07.12.: Suczki zostały dzisiaj zaszczepione na wściekliznę - koszt całkowity - 3 x 25zł.

  • 2 weeks later...
Posted

Suczki nadal czekają na dom...


Byłam u nich w sobotę - poznały i witały się ładnie - szczególnie wylewnie Puszka. Sara bardziej nieśmiało.
Zostawiłam komplet witamin. Zaraz po Świętach na sterylkę umawiamy Sarę. Opłacone przeze mnie a priori bezpośrednio do lecznicy.

Wróciłam stamtąd z nowym członkiem rodziny... Nie znoszę pasztetu, karpi zamęczanych w marketowych kadziach, nie znoszę Świąt...


Nazywa się Wielka Frania i jest pięcio, sześcioletnią króliczycą. Takie jak ona, jada się ze smakiem. Mieszkała na dworze, w drucianej klatce na przeciw budy Sary i Puszki. Nigdy nie wychodziła i nie kicała swobodnie. Pazury wyrosły takie, jakich nigdy nie widziałam u żadnego, najbardziej zaniedbanego psa. Była ostatnia z gospodarskiej hodowli. Rodziła, jadła obierki i resztki, więc była jakoś pożyteczna. Teraz niechciana, bo się zestarzała i "wyrodziła" - ostatni swój miot zagryzła... Idą Święta, więc miała zostać pasztetem, ale uprosiłam i została 'prezentem' dla mnie.
Leczymy stan zapalny w uszach i świerzbowca giganta, żywe rany na skokach od siedzenia na własnych siuśkach i... już ją kocham najbardziej na świecie. To najłagodniejszy i najcudowniejszy stwór na świecie. Przed nami odrobaczenie i szczepienia.



Jeśli ktoś jeszcze chciałby wspomóc Sarę, Puszkę i Misię, bardzo proszę.

Posted

mam w Fundacji Przyjaciele Czterech Łap zagwarantowane 150 zł na sterylizację mojej podopiecznej Salsy, ale ona za malutka na sterylkę i znalazła domek, który ją wysterylizuje w odpowiednim czasie - mogę dla Sary odstąpić, tylko potrzebna faktura na fundację - fundacja przelewa pieniądze do lecznicy po przesłaniu im faktury

Posted

Aniu, te szczepienia na wściekliznę Suń - super, że jednak Państwo zabrali sie za Sunie :)

Królik piekny, coż powiedzieć, uratowany... uszy ma cudne, wielkie i stojące ;);)

Posted

malawaszka napisał(a):
mam w Fundacji Przyjaciele Czterech Łap zagwarantowane 150 zł na sterylizację mojej podopiecznej Salsy, ale ona za malutka na sterylkę i znalazła domek, który ją wysterylizuje w odpowiednim czasie - mogę dla Sary odstąpić, tylko potrzebna faktura na fundację - fundacja przelewa pieniądze do lecznicy po przesłaniu im faktury


Jeśli to możliwe, byłoby wspaniale. Zadzwonię jutro do lecznicy - potrzebne byłyby dane fundacji - nie powinno być problemu z fakturą i opłatą po zabiegu po wystawieniu (szczepienia opłacałam po fakcie). Te wpłacone już pieniądze przesunęlibyśmy wtedy na sterylkę Misi lub Puszki.

Posted

Jeśli zabieg jest droższy niż 150zł, fakturę trzeba zatytułować "Dofinansowanie sterylizacji", jeśli wystarcza - to normalnie.
Dane do faktury:
Fundacja Przyjaciele Czterech Łap
Rokitno 2
74-304 Nowogródek Pomorski
NIP 597-169-91-69

zatem piszę na wątku, że to będzie na sterylkę Sary - udało się na jedno z ostatnich dofinansowań załapać bo teraz robią inną akcję http://przyjacieleczterechlap.pl/MOPSiK.php
http://www.dogomania.pl/threads/130324-Akcja-kastracja-Przyjaciele-Czterech-%C5%81ap

Posted

wojtuś napisał(a):
Aniu, te szczepienia na wściekliznę Suń - super, że jednak Państwo zabrali sie za Sunie :)

Królik piekny, coż powiedzieć, uratowany... uszy ma cudne, wielkie i stojące ;);)


Państwo współpracują ładnie. Syn pomógł zawieźć i przywieźć suczki (opłaty były po naszej stronie).

A Frani uszy mają 16 cm długości:roll::lol:. Wielkie, fakt (bo i cała Frania wielka), oby szybko udało się wyleczyć te świństwa. Wet zalecił mycie i dicortineff-vet. A na zadrapania i odleżyny - detreomycynę w maści i opatrunki. Nie mam doświadczenia, liczę, że pomoże. Ale gdyby ktoś znał dobrego weta w Krakowie doświadczonego w leczeniu królików (bo wiem, że nie każdy się zna), będę wdzięczna za namiary.

Posted

[quote name='malawaszka']Jeśli zabieg jest droższy niż 150zł, fakturę trzeba zatytułować "Dofinansowanie sterylizacji", jeśli wystarcza - to normalnie.
Dane do faktury:
Fundacja Przyjaciele Czterech Łap
Rokitno 2
74-304 Nowogródek Pomorski
NIP 597-169-91-69

zatem piszę na wątku, że to będzie na sterylkę Sary - udało się na jedno z ostatnich dofinansowań załapać bo teraz robią inną akcję http://przyjacieleczterechlap.pl/MOPSiK.php
http://www.dogomania.pl/threads/130324-Akcja-kastracja-Przyjaciele-Czterech-%C5%81ap

Dziękuję, Malawaszko, serdecznie w imieniu Sary.

Posted

salibinka napisał(a):
Państwo współpracują ładnie. Syn pomógł zawieźć i przywieźć suczki (opłaty były po naszej stronie).

A Frani uszy mają 16 cm długości:roll::lol:. Wielkie, fakt (bo i cała Frania wielka), oby szybko udało się wyleczyć te świństwa. Wet zalecił mycie i dicortineff-vet. A na zadrapania i odleżyny - detreomycynę w maści i opatrunki. Nie mam doświadczenia, liczę, że pomoże. Ale gdyby ktoś znał dobrego weta w Krakowie doświadczonego w leczeniu królików (bo wiem, że nie każdy się zna), będę wdzięczna za namiary.

Aniu :*
A zapytajmy o radę Iwonię, oprócz Psiaków ma również i króliki, i pisała teraz, że Jagoda lubi króle i siedzi nawet z nimi troszkę w klatce :)

malawaszka napisał(a):
załatwione - mamy zgodę na sterylizację Sary z tego funduszu :)

Dzieki :loveu:

Dogo07 napisał(a):
Nie wiem co powiedzieć, śliczna Frania dostała w prezencie pod choinkę nowe życie.
:)

Oj tak:)
Musimy Anię teraz prosić o wiadomości o Frani :)

Posted

salibinka napisał(a):
Państwo współpracują ładnie. Syn pomógł zawieźć i przywieźć suczki (opłaty były po naszej stronie).

A Frani uszy mają 16 cm długości:roll::lol:. Wielkie, fakt (bo i cała Frania wielka), oby szybko udało się wyleczyć te świństwa. Wet zalecił mycie i dicortineff-vet. A na zadrapania i odleżyny - detreomycynę w maści i opatrunki. Nie mam doświadczenia, liczę, że pomoże. Ale gdyby ktoś znał dobrego weta w Krakowie doświadczonego w leczeniu królików (bo wiem, że nie każdy się zna), będę wdzięczna za namiary.

Podobno na Żabińcu jest mała przychodnia i specjalizują się w leczeniu małych zwierząt- siostra męża chodzi tam ze swoimi świnkami morskimi i papugami od kilku lat i bardzo zadowolona. Ale nie znam nazwy...

Posted

Wstępne ustalenia z dr Czerwonką co do sterylki Sary są na przyszły czwartek za tydzień.

Dzięki serdeczne za rady dla Frani :) - leki pomogły - uszy o niebo lepiej i rany na skokach pogojone. Franusia to wielki żarłok i smakoszka :), zaczyna mieć swoje zdanie na różne tematy, jest cudowna. Nadal niestety nie pociąga jej przestrzeń. Kicnie dwa razy i to wszystko. Klatka stoi cały czas otwarta i nic. Ulubione zajęcie to wykładanie się i jedzenie. Chciałabym, żeby polubiła choć trochę ruch, bo jest tłuscioszkiem bez mięśni (lata w malej klatce), ale nic na siłę, mam nadzieję, że powolutku się przekona, że poza klatką jest fajny świat...

Pozdrawiam serdecznie

Posted

sabusia napisał(a):
salibinka ale masz królika:))fajnie ze go uratowałas :))))))))a jak suczki?


Sara i Puszka nadal czekają na domy i żyją na łańcuchach. Z dzisiejszej rozmowy z p. E. wynika, że bez zmian. P. E. obiecała wziąć Sarę po zabiegu do pomieszczenia (garaż z pomieszczeniem gospodarczym).
Na łączach cisza, czekamy na ogłoszenie w DP.

Zamówiłam im też allegro u Nikaragui - tylko zastanawiam się, czy nie lepiej, żeby były osobno dla Sary i Puszki. Jak myślicie?

Posted

Jestem na wątku,trochę spóźniona ale mam nadzieję, że się nie obrazicie.;)
Frania jest śliczna troche przypomina moją Cole.Różnica taka że Cola nia królik
hodowlany lecz miniaturowy.
Myślę że allegro lepiej osobne.

Posted

[quote name='karolina&sasza']Jestem na wątku,trochę spóźniona ale mam nadzieję, że się nie obrazicie.;)
Frania jest śliczna troche przypomina moją Cole.Różnica taka że Cola nia królik
hodowlany lecz miniaturowy.
Myślę że allegro lepiej osobne.

Witaj :), dzięki, że jesteś u suczek.

Są kochane - zamiast w troskliwych, ciepłych domach, wiszą na łańcuchach niechciane. Młode, pełne energii, lgną do człowieka. Obie są cudne, każda ma swój charakter, Puszka walczy o uwagę, tuli się i skacze, Sara bardziej czeka, jest niepewna w obecności Puszki, ale widać, że chce. Żadne stworzenie nie zasługuje na taki los, separację, niewolę. Ze strony pana "czułości" polegają na ryku "Do buuudy!!!" (słyszałam na okrągło, jak odbierałam Franię" i w jego mniemaniu suczki nie były w tym momencie "na pokaz"). Ech.

Napiszę im rzeczywiście osobne teksty i zrobimy dwie aukcje.

Jakby ktoś miał jeszcze pomysł na ogłaszanie i promocję, bardzo proszę.

Mam nadzieję, że z Nowym Rokiem uda się odmienić ich los, że znajdą domy.

Wszystkim Wam:loveu::loveu::loveu: tu obecnym, życzę wraz z nadejściem 2012 roku:
nadziei
siły
nieustającej pasji
słonecznych dni i spełnienia marzeń dla Was i Waszych podopiecznych
:)


Posted

zapisuje śliczne Panienki, fajnie że już "tyle" udało Wam się zrobić!

wydaje mi się, że to bardzo adopcyjne dziewczynki... teraz okres niesprzyjający - imprezowo-wyjazdowy, ale może styczeń/luty tj ferie przyniosą domki...? trzymam kciuki.

No i król niesamowity ;)

Posted

Jestem z wątku Denisa.Mam nadzieję,że skapnie trochę pieniążków dla Sary i Puszka,które nasz Denisek już nie potrzebuje, bo ma wymarzony ds!Mam nadzieję,że te śliczne pieski też doczekają się takich domków!Salibinka,kłapouch...cudny!Uratowałaś mu życie i ratujesz Sarze i Puszkowi...Jesteś wielka!!!

Posted

Witam,jeszcze wszystkiego nie przeczytalam,ale jesli zbieracie na sterylki to chce wspomoc grosikiem.To bardzo wazne..
A Pani suniek..coz,przeczytalam opis i sie poplakalam..
Dlaczego nie pomaga sie takim ludziom w oplaceniu sterylek?Eh,szlag mnie trafia:shake:

Posted

Smutne Aniu to co napisałaś o Suniach, i prawdziwe że to niewolnice,
jak teraz w Twoim podpisie.
Nowy Rok nadchodzi to wierzę, że dla Suń przyniesie dobre domki:)

Twoje życzenia tak cudne, że ja dopowiem od siebie
szczęśliwych dni i dla Was Kochani i Kochanych naszych Zwierzaków:)

Posted

Jak juz wyzej napisala Bogusia, cioteczki z watku Deniska chcialyby przekazac na konto Sary i Puszka 200 zl spadku po piesku Denisie, ktory jest juz w ds.

Salibinko, jako skarbnik Denisa prosze Cie o pw z danymi do wplaty dla sunieczek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...