Jump to content
Dogomania

Niechciane, potencjalne matki. Sara i Misia w DS:), Puszka zostaje z p.E.


Recommended Posts

Posted

Tak ciut ciut mnie dopadło to coś...
Jak będziesz coś wiedzieć na temat piesków i strzyżenia to napisz na PW -
wstępnie sobota wchodzi w grę - muszę być w schronie, ale na pewno się jakoś dogadamy :)

salibinka napisał(a):
Ok., odezwę się jutro :). A Ciebie znowu choróbsko dopadło, tak? :(. Zdrowiej szybciutko!

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='salibinka']Karolina&sasza, wizyta przed adopcyjna przed nami. Mam już telefon od Wojtusia - będę dzwonić.
Pani Teresa dzwoniła znowu.
Z sobotniego przyjazdu pani rezygnujemy, pani przyjedzie po Sarę po zabiegu, jak zaakceptujemy dom. PAni jest pewna na 100% swojej gotowości adopcyjnej :) - teraz pewność musimy uzyskać my (czyli: wizyta).

Wysyłam pani Teresie link do naszego wątku - miłej lektury, pani Tereso :) i zapraszam do zalogowania się i udziału :)
Wysłałem Aniu PW do Kasi - katarzyna005 z Jasła z prośbą o wizytę p/a i zajrzenie na wątek:)
Podałem też Aniu Twój nr tel:)

[quote name='iwoniam']Tak ciut ciut mnie dopadło to coś...
Jak będziesz coś wiedzieć na temat piesków i strzyżenia to napisz na PW -
wstępnie sobota wchodzi w grę - muszę być w schronie, ale na pewno się jakoś dogadamy :)
Zdrowiej nam Iwonia, proszę pięknie;);)

Posted

Jesteś kochany, dzięki serdeczne. Będę dzwonić jutro.

Uzupełniłam pierwszy post, żeby było klarownie - także bardzo proszę o sugestie w razie co, czy wszystko ok.

Pani Teresa opowiadała mi dzisiaj, jak kupiła wielkiego świątecznego karpia na kolację i... pływa sobie nieborak u Niej w oczku ogrodowym. Bardzo mocno mnie to ujęło, bo my w rodzinie mamy podobną tradycję karpiową :). W rozmowie cudna Osoba.

Posted

iwoniam napisał(a):
Tak ciut ciut mnie dopadło to coś...
Jak będziesz coś wiedzieć na temat piesków i strzyżenia to napisz na PW -
wstępnie sobota wchodzi w grę - muszę być w schronie, ale na pewno się jakoś dogadamy :)


Iwoniu, zdrowiej i nabieraj sił, muszę się jeszcze jutro skontaktować z p. E co do soboty i... dam Ci znać, to umówimy się jakoś konkretnie. Obiecałam też pani Teresie foto relację ;).

Posted

Witam serdecznie. Jak tylko dostanę namiary od Ani (przepraszam czy mogę tak mówić?) to zadzwonię to Pani Teresy i umówię się z nią na przyszły tydzień. Mocno trzymam kciuki aby to był właśnie ten wymarzony, wyśniony domek dla Sary

Posted

katarzyna005 napisał(a):
Witam serdecznie. Jak tylko dostanę namiary od Ani (przepraszam czy mogę tak mówić?) to zadzwonię to Pani Teresy i umówię się z nią na przyszły tydzień. Mocno trzymam kciuki aby to był właśnie ten wymarzony, wyśniony domek dla Sary


Witaj, Kasiu :), oczywiście że tak, jest mi ogromnie miło. Dziękuję Ci za wczorajszą rozmowę i pomoc dla Saruni. Dane pani wysłałam Ci na pw.

Posted

Z Iwonią i z p. E umówiłyśmy się tak, że jeśli pogoda będzie ok. (bo, zgdnie ze sztuką groomerską, musi być sucho - nie można pracować maszynką na mokrej sierści) - pojedziemy do Słomnik razem.
Jeśli pogoda nie dopisze, zabiegów nie będzie, wtedy pojadę tylko odwiedzić suczki.

Posted

Jestem już po rozmowie z Panią Teresą. Pierwsze wrażenie przez telefon - bardzo miła i sympatyczna osoba. Jesteśmy umówione na wtorek po pracy. Pani i jej mąż są zdecydowani na Sarunię. Powiedziała mi o swoich zwierzętach. Odczułam z jej rozmowy, że jest bardzo szczera. Zobaczymy co dalej. We wtorek napiszę wszystko jak to wyglądało.

Posted

katarzyna005 napisał(a):
Jestem już po rozmowie z Panią Teresą. Pierwsze wrażenie przez telefon - bardzo miła i sympatyczna osoba. Jesteśmy umówione na wtorek po pracy. Pani i jej mąż są zdecydowani na Sarunię. Powiedziała mi o swoich zwierzętach. Odczułam z jej rozmowy, że jest bardzo szczera. Zobaczymy co dalej. We wtorek napiszę wszystko jak to wyglądało.


Dzieki serdeczne, Kasiu :), jesteśmy w kontakcie.

Posted

salibinka napisał(a):
Dzieki serdeczne, Kasiu :), jesteśmy w kontakcie.

Aniu to cudownie:)
Będę czekał do wtorku na relację z wizyty:)

2411magdalenka napisał(a):
super, że Sara już prawie zaklepana i ma domek..
a czy o Puszkę ktoś pyta?

Magdalenko chyba jeszcze nikt nie pytał o Puszkę, Ania pewnie by od razu podzieliła się kolejną dobrą wiadomością,
ale wierzę w dobry domek i dla Puszki:)

Posted

2411magdalenka napisał(a):
super, że Sara już prawie zaklepana i ma domek..
a czy o Puszkę ktoś pyta?


Tak jak pisze Wojtuś, nikt o Puszkę nawet nie zapytał :(. Wykupiłam kolejne ogłoszenia - jej też musi się udać, tak bardzo lgnie do człowieka, jest młoda i prześliczna. Ma ogromny potencjał.
Muszę tylko znaleźć moment i napisać porządny tekst tylko dla niej.

Posted

Byłam dziś z Salibinką i poznałam dziewczyny -
sunie są wspaniałe.
Pewnie salibinka napisze dziś o ich wyczynach na stole groomerskim, bo było to genialne i załączy kilka zdjęć,.
Ja z reszta nic nie zdradzam. ;)
Dziewczynki są kochane i mam nadzieję, że wszystkie znajdą dom. Wspaniały dom.

Posted

No tak ;), Iwonia napracowała się dzisiaj nad Sarą i Misią bardzo. Miałyśmy do dyspozycji prawdziwy salon urody ze stołem, krzesłem, stołkiem i herbatą ;).

Sunie są cudowne.

Sara
: godnie znosiła mozolne czesanie i wycinanie kołtunów. Pokłapała troszkę przy ogonie i tylnych łapkach - ale generalnie była dzielna i cierpliwa.
Myślałyśmy, że na koniec ma nas serdecznie dość;) tymczasem... Sarunia po wszystkim pobiegała chwilę po podwórku i jak tylko zobaczyła na stole Misię - drugą klientkę ;) Iwoni, momentalnie wskoczyła za nią i tak już została - asystując do końca :). Widać jednak podobało jej się:lol:
Na ciele, również przy oku, ma ślady po zębach Puszki :shake:. Dlatego od dzisiaj zamieszkała w budzie z Misią. Puszka natomiast zajęła budę po Misi.

Misia
: od dzisiaj jest też psem szukającym domu i potrzebującym ogłoszeń. Na stole - bardzo spokojne i cierpliwe kochanie. Po skończonych zabiegach pierwsze, co zrobiła, to skorzystała z sobie znanej tajnej dziury w ogrodzeniu, fundując nam tym samym uroczy spacer po błotnistych, okolicznych ugorach:evil_lol:.
Wbrew pozorom, umie doskonale cieszyć się życiem:roll: - przekomarzała się z nami ładny kawałek czasu. Wróciła, kiedy sama zdecydowała, że tak chce.

Puszka: troszkę, przez ogrom pracy przy kudłaczkach, pominięta. Ale wygłaskana i (dzięki ucieczce Misi - wyspacerowana).

Usiłowałam zrobić na suńkach wrażenie białym serkiem, ale jakoś nie padły z zachwytu:evil_lol:.

Dziękuję, Iwoniu, za wspólną wyprawę - suczkom będzie teraz lżej, przyjemniej i też cieplej, bo - jak mówiłaś - skołtuniona sierść gorzej grzeje.

Poniżej fotki:

Sara przed:


W trakcie:






Posted

Ania, zrobiłaś fantastyczne zdjęcia - już się nie mogę doczekać, gdy po adopcji zrobimy z nimi wszystko - do końca - z porządną kąpielą i strzyżeniem na.. Ha ! wymyślimy czy to będzie PON, briard, maltańczyk czy jakiś inny typ strzyżenia :)
Będzie dobrze! ;) Ja także dziękuję za wspaniałe doświadczenia ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...