wojtuś Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 salibinka napisał(a):Sara jutro ok. południa jedzie do nowego domu :) Druga cudowna wiadomość jest taka, że pani Teresa zdecydowała się adoptować również Misię. Nie chce rozdzielać suczek. Nie umiem wyrazić, jak bardzo się cieszę z tej decyzji. Tym bardziej, że Misi badania nie wyszły najlepiej - podwyższony jest cukier - trzeba będzie powtórzyć oraz liczyć się z leczeniem a sytuacja w gospodarstwie suczek robi się napięta :(. P. E. stara się jak może, ale rodzina widzi, ile pracy trzeba włożyć w prawdziwą opiekę... i cóż, zaczynam słyszeć, że kolejna sterylka, to może latem itp, itd. Możliwe, że trzeba będzie zabrać stamtąd Puszkę... Będę tam jutro, będę też w lecznicy. Uzupełnię wówczas porządnie pierwszy post. Proszę, trzymajcie kciuki, albo lepiej - palce SERDECZNE, oby wszystko ułożyło się tak jak powinno. Aniu wspaniała wiadomość:) i dzięki za wcześniejszy telefon o Suniach - takie wiadomości okropnie uskrzydlają i dodają sił i chęci do dalszych działań:) Jutro oczywiście trzymam mocno aby wszystko się szczęśliwie potoczyło, Sara i Misia pojechały do domku, a z Puszką Aniu - myślę, że jeśli dalej będzie niefajnie- też tak Aniu myślisz - trzeba będzie ją zabrać z tego gospodarstwa. Cieszę się, że obydwie Sunie jadą:) :loveu::loveu::loveu: Pani Tereso jest Pani niesamowitą osobą, dobrą i Kochaną :loveu::loveu::loveu: Quote
salibinka Posted January 20, 2012 Author Posted January 20, 2012 wojtuś napisał(a):Aniu wspaniała wiadomość:) i dzięki za wcześniejszy telefon o Suniach - takie wiadomości okropnie uskrzydlają i dodają sił i chęci do dalszych działań:) Jutro oczywiście trzymam mocno aby wszystko się szczęśliwie potoczyło, Sara i Misia pojechały do domku, a z Puszką Aniu - myślę, że jeśli dalej będzie niefajnie- też tak Aniu myślisz - trzeba będzie ją zabrać z tego gospodarstwa. Cieszę się, że obydwie Sunie jadą:) :loveu::loveu::loveu: Pani Tereso jest Pani niesamowitą osobą, dobrą i Kochaną :loveu::loveu::loveu: Tak, Wojtusiu :). Mam nadzieję, że spokojnie uda się zabrać obie suczki naraz. W miarę ładnie jeździły do weta, znają samochód. Zobaczymy. A z Puszką... porozmawiam, poobserwuję jutro, ale się martwię. Dzięki za rozmowę - bardzo je lubię :) ;) Quote
wojtuś Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 salibinka napisał(a):Tak, Wojtusiu :). Mam nadzieję, że spokojnie uda się zabrać obie suczki naraz. W miarę ładnie jeździły do weta, znają samochód. Zobaczymy. A z Puszką... porozmawiam, poobserwuję jutro, ale się martwię. Dzięki za rozmowę - bardzo je lubię :) ;) Aniu to Milcia, która w niedzielę przyjedzie do Bożenki: http://www.dogomania.pl/threads/215325-SZCZENIAK-NA-%C5%81A%C5%83CUCHU!-Ju%C5%BC-w-DS-%29?p=18442939#post18442939 Przywitam się z Psiakami w hoteliku, pomówię - dla Puszki byłoby to super miejsce, ale pewnie wiesz, piszę delikatnie bo przecież ... nie mamy kasy na hotelik. Lubię nasze rozmowy, możnaby w nieskończoność mówić o Zwierzakach:) I Bożence dziś mówiłem o wspólnej kawie, którą kiedyś mieliśmy wypić w ...kojcu przy Psiaku;);) Quote
salibinka Posted January 20, 2012 Author Posted January 20, 2012 wojtuś napisał(a):Aniu to Milcia, która w niedzielę przyjedzie do Bożenki: http://www.dogomania.pl/threads/215325-SZCZENIAK-NA-%C5%81A%C5%83CUCHU!-Ju%C5%BC-w-DS-%29?p=18442939#post18442939 Przywitam się z Psiakami w hoteliku, pomówię - dla Puszki byłoby to super miejsce, ale pewnie wiesz, piszę delikatnie bo przecież ... nie mamy kasy na hotelik. Lubię nasze rozmowy, możnaby w nieskończoność mówić o Zwierzakach:) I Bożence dziś mówiłem o wspólnej kawie, którą kiedyś mieliśmy wypić w ...kojcu przy Psiaku;);) Byłam przed chwilą u Milci - cudna suczka - musi znaleźć wspaniały, troskliwy dom. Kawka kojcowa - fajna sprawa ;). Quote
wojtuś Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 salibinka napisał(a):Byłam przed chwilą u Milci - cudna suczka - musi znaleźć wspaniały, troskliwy dom. Kawka kojcowa - fajna sprawa ;). Dzięki Aniu:) Oczka mi się zamykają, a wątków Iwonii nie zdążę już odwiedzić.. Trzymam mocno za podróż Sary i Misi:) Quote
masza44 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Jak cudownie, oby więcej takich osób jak Pani Teresa, powodzenia dzisiaj w podróży i zaklimatyzowaniu się. Quote
iwoniam Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 nic się nie martw ja się BARDZO BARDZO CIESZĘ, ŻE DZIEWCZYNY POJECHAŁY RAZEM ! Jasło i dokończenie naszych działań nadal aktualne (kąpiel, strzyżenie wiosenne) jej, jak ja się cieszę ! Dziewczynki pojechały do domku ! HURRA ! wojtuś napisał(a):Dzięki Aniu:) Oczka mi się zamykają, a wątków Iwonii nie zdążę już odwiedzić.. Trzymam mocno za podróż Sary i Misi:) Quote
wojtuś Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 iwoniam napisał(a):nic się nie martw ja się BARDZO BARDZO CIESZĘ, ŻE DZIEWCZYNY POJECHAŁY RAZEM ! Jasło i dokończenie naszych działań nadal aktualne (kąpiel, strzyżenie wiosenne) jej, jak ja się cieszę ! Dziewczynki pojechały do domku ! HURRA ! Strasznie, okropnie się cieszę :multi: Ania już wróciła i napisze nam o dniu dzisiejszym:) Quote
salibinka Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 Pojechały :). Miałam przyjemność poznać dziś osobiście panią Teresę i Jej Męża, podpisać umowy i pomachać całej już Czwórce na drogę. Sunie dostały wyniki badań, książeczki i taksowe obroże dla bezpieczeństwa na pierwszy czas. Teraz czekam z niecierpliwością na pierwsze wieści :) Pożegnanie z p. E. Odbiór Quote
iwoniam Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 z jednej strony bardzo się ciesze, z drugiej jest mi smutno, że została tam Puszka - sama, I ich pani, bo wiem, że chciałaby dobrze.. z resztą dobrze, że się zgodzili. Na pewno pani będzie lżej, I dziewczyny nie będą w budach.. Quote
salibinka Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 (edited) Rozmawiałam przed chwila z panią Tereską :) - podróż przebiegła dobrze, Sara i Misia jechały wzorowo. Na miejscu na ogrodzonym terenie poznały sie z rezydentami - przebiegło pomyślnie. Nie chciały do budynku, były oszołomione ogrodem. W domu bardzo szybko Sarunia zaczeła rządy dyktatorskie - pani Teresa mówi, że zachowuje sie identycznie jak ukochana poprzednia suczka Państwa. Misia jest bardzo łagodna. Obie zjadły kolację, co mnnie bardzo cieszy, bo jednak stres mógł zrobic swoje, a jednak. Dzień pełen wrażeń dla całej Rodziny. Iwoniu, tak jak piszesz,pięknie było pozegnac budy i łańcuchy - te psiaki - jak stwierdził dzisiaj mój Krzyś - mają kanapę w genach. Puszka została sama, ale tak nie zostanie, ona całą sobą pragnie człowieka, tuliła się do mnie dzisiaj bardzo... Pani E.... są rzeczy, na które nie ma rady... Często jest tak, że za dramatem zwierząt idzie ten ludzki, a łańcuch nie jest tym, co wiąże najmocniej... A na rozweselenie dobranocka od Frani... Nikt nie powinien tak żyć, zwierzęta, człowiek, nikt... Edited January 21, 2012 by salibinka Quote
wojtuś Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Iwonia prawda, cieszymy się, ale i myślimy o Puszce, Państwu na gospodarstwie potrzebna pewnie teraz chwila oddechu, jak ułożą sobie życie z jednym Psiakiem..... zobaczymy....czy będą chcieli zostawić sobie Puszkę .... Aniu martwisz się o Puszkę, wiemy... ale czas pokaże:) bo być musi dobrze dla Psiaka, Dzięki za relację i zdjęcia Dziewczynek z ich wyjazdu po nowe życie, do nowego domku:) Quote
salibinka Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 wojtuś napisał(a):Iwonia prawda, cieszymy się, ale i myślimy o Puszce, Państwu na gospodarstwie potrzebna pewnie teraz chwila oddechu, jak ułożą sobie życie z jednym Psiakiem..... zobaczymy....czy będą chcieli zostawić sobie Puszkę .... Aniu martwisz się o Puszkę, wiemy... ale czas pokaże:) bo być musi dobrze dla Psiaka, Dzięki za relację i zdjęcia Dziewczynek z ich wyjazdu po nowe życie, do nowego domku:) Oby nie, Wojtusiu, oby nie. Quote
wojtuś Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Jaka piękna Frania ..... na łóżeczku:) Dzięki Aniu, szczęśliwa królisia :) A Puszka, gdyby co.... jednak mam nadzieję, że pozwolą ją zabrać. Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 salibinka napisał(a):sartt po nowe życie... Cudne zdjecia i szczęscie sunieczek. Aniu jestes wielka ,a pani Teresa z męzem cudowni ludzie . Quote
wojtuś Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Foksia i Dżekuś napisał(a):Cudne zdjecia i szczęscie sunieczek. Aniu jestes wielka ,a pani Teresa z męzem cudowni ludzie . I ja dla Ani za jej wielkie serducho buziaki daję :loveu::Rose: :calus::calus::calus: Quote
katarzyna005 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 (edited) Usiadłam właśnie do komputera po długiej nieobecności i jak przeczytałam wiadomości to normalnie się poryczałam. Dziewczyny będą miały tam dobrze. A na Puszkę też czeka jej dom. Zadzwonię to Pani Teresy aby ich odwiedzić i poznać dziewczyny:loveu: Tak sobie myślę, że Jasło nie jest wielkie ale niektóre serca w nim mieszkające są olbrzymie!!! Edited January 22, 2012 by katarzyna005 Quote
Onaa Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Bardzo się cieszę że suniom się udało, również że Misia opuściła tamto domostwo. Była starsza i coś jej się od życia należało, a teraz jest w prawdziwym domu i to w dodatku ze znaną sunią, więc na pewno będzie im dobrze. Teraz jeszcze oby taki dobry dom udało się znaleźć dla Puszki. Quote
iwoniam Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 [quote name='salibinka'] A na rozweselenie dobranocka od Frani... Nikt nie powinien tak żyć, zwierzęta, człowiek, nikt... Oj Aniu, to prawda - ja tez na to patrzyłam i uwierzyć nie mogę, że ktoś PRZY DOMU ma takie coś. Nie ktoś, kto żyje z dnia na dzień, kto nie ma czego do ust włożyć, ale ktoś, kto ma odstrzelone garaże, kilkupiętrowy dom, w którym pieski mogłyby mieszkać choćby! w suterynie, nie na polu, w budach...... Quote
Onaa Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Ale Frania ma uszyska jak radary. A czy to ona tak tam żyła :( ? Quote
iwoniam Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Tak, to był jej dom - na polu Ania - trzeba zmienić tytuł wątku wszak Sara ma domek. Została Puszka ;))))) i jej teraz trzeba "chaty" poszukać ;) Dogo07 napisał(a):Ale Frania ma uszyska jak radary. A czy to ona tak tam żyła :( ? Quote
elaja Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Bardzo , tak bardzo się cieszę , że dla obu kudłaczek , Saruni i Misi zaczęło się nowe życie , takie którego jeszcze nie znały , a które powinno być udziałem każdego zwierzaka . Salibinko , potrafisz naprawdę zdziałać cuda ! Warunki w jakich do tej pory żyły......... nie będę tego komentować . Wizualnie coraz bliżej nam do Europy , mentalnie niestety........ehhh Quote
salibinka Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 (edited) Sprawili te cuda :) Wszyscy tu Obecni i pani Teresa, Kochani, serdeczne dla Was podziękowania :Rose::Rose::Rose: Po południu będę dzwonić do pani Teresy, wieczorem zrobię wątkowe porządki :oops: :) Puszka ma ogłoszenia, na razie cisza. Obiecałam p.E. kilka dni "oddechu", następnie badania dla Puszki i zobaczymy - jeśli nie będzie przeciwskazań do sterylki to wyjście zależy od postawy p. E. Albo podejmie opiekę po raz drugi, albo trzeba będzie Puszkę zabrać do hotelu... Edited January 24, 2012 by salibinka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.