malawaszka Posted June 12, 2012 Author Posted June 12, 2012 wilczy zew napisał(a):ten ekonomiczny samochód to na powietrze :evil_lol: niestety nie, ale z mniejszym silniczkiem :roll: śmiej się smiej - moim 3 razy do lecznicy i z powrotem to koszt około 65 zł, a tym pyrtkiem 39 zł więc różnica jest niebagatelna... Quote
WATACHA Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 A czemu on tak długo tam będzie siedział, tyle trwają te badania? Quote
malawaszka Posted June 12, 2012 Author Posted June 12, 2012 WATACHA napisał(a):A czemu on tak długo tam będzie siedział, tyle trwają te badania? to są trzy pobrania krwi - na "surowo" pierwsze pobranie i podanie deksametazonu, po 4 h drugie pobranie krwi i po 8 h trzecie pobranie krwi... Quote
WATACHA Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 malawaszka napisał(a):to są trzy pobrania krwi - na "surowo" pierwsze pobranie i podanie deksametazonu, po 4 h drugie pobranie krwi i po 8 h trzecie pobranie krwi... Ojojoj ktoś tu nie będzie tyle jadła ?Żeby nie zjadł wet. Quote
malawaszka Posted June 12, 2012 Author Posted June 12, 2012 haha to byłby problem., ale na szczęście na czczo musi być tylko przy pierwszym pobraniu :) dopytałam dzisiaj o to Quote
malawaszka Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 Jednak jest na czczo :shake: marudny, ale bardzo bardzo dzielny jest Zgredzik :loveu: już dwa razy byliśmy oddać krew - jeszcze tylko raz i dostanie papu, a wyniki powinny być w piątek Quote
wilczy zew Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Zgredzik trzymaj się,jeszcze trochę tej głodowej katorgi. Quote
AniaGucio Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Monika, a skąd wiecie, że to nie problem z trzustką?! Quote
malawaszka Posted June 15, 2012 Author Posted June 15, 2012 no i mamy Cushinga :( wyniki nie pozostawiają pola do dyskusji bo podanie deksametazonu zupełnie nie zmniejszyło poziomu kortyzolu :( Quote
AniaGucio Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 Przykro mi, że Twoje obawy się sprawdziły :( Quote
WATACHA Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 Ach :(.A jak to się leczy ? Edit; Już przeczytałam na facebooku :( Quote
malawaszka Posted June 15, 2012 Author Posted June 15, 2012 teraz mnie sumienie gryzie, że nie chciałam wcześniej zrobić tego testu bo już by się Dżordż lepiej czuł, ale chyba miałam jakąś psychiczną blokadę przed tym i nie chciałam dopuscić tej możliwości do siebie :oops: wetka już wcześniej chciała robić test... no ale stało się, teraz potrzebujemy vetoryl - lek musi być podawany stale i do końca życia, do tgo co jakiś czas badania kontrolne szanse adopcyjne Dżordża właśnie wyleciały w kosmos... nie dość, że musi jeść intestinala to jeszcze musi brać vetoryl - bez wahania można do niego mówić - najdroższy :placz: Quote
WATACHA Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 A na ile taki vetoryl starcza?Chyba jest bardzo drogi? Quote
malawaszka Posted June 15, 2012 Author Posted June 15, 2012 WATACHA napisał(a):A na ile taki vetoryl starcza?Chyba jest bardzo drogi? jest drogi - na ile wystarcza jeszcze nie wiem bo musimy ustalić dawkę optymalną dla Dżordża, wtedy dopiero da się obliczyć na ile wystarczy opakowanie czy na miesiąc czy na dwa... nie wiem też jeszcze ile teraz kosztuje - czekam na info Quote
weszka Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 Niech to szlag :shake: Ja nie wiem czy to jakaś moda na tego Cushinga czy co...? Przedtem w życiu nie słyszałam żeby pies miał taką chorobę. Trochę mnie to zastanawia czy to postęp weterynarii czy jednak coś innego... Quote
malawaszka Posted June 15, 2012 Author Posted June 15, 2012 weszka napisał(a):Niech to szlag :shake: Ja nie wiem czy to jakaś moda na tego Cushinga czy co...? Przedtem w życiu nie słyszałam żeby pies miał taką chorobę. Trochę mnie to zastanawia czy to postęp weterynarii czy jednak coś innego... wg mnie postęp w weterynarii - w Stanach czy w Europie Zachodniej ta choroba nie jest rzadkością, w polskich publikacjach też jest wymieniana jako jedna z częstszych chorób endokrynologicznych - w Polsce po prostu od kilku lad dopiero potrafią ją diagnozować - ja już pisałam kiedyś, że jestem niemal pewna, że mój Boluś też był na to chory bo wyniki krwi miał niemal takie same jak Pepa czy Dzordż, tylko wtedy prawie nikt jeszcze nie leczył psów na Cushinga w Pl bo leki były kosmicznie drogie i trudno dostępne Quote
weszka Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 Może i tak. Kiedyś większość objawów kładło się to na karb starości. Choć być może i nasza cywilizacja swoje dokłada. Quote
malawaszka Posted June 15, 2012 Author Posted June 15, 2012 weszka napisał(a):Może i tak. Kiedyś większość objawów kładło się to na karb starości. Choć być może i nasza cywilizacja swoje dokłada. na karb starości to raz, a dwa - były leczone objawy - nie przyczyny - czyli leczono wątrobę, tarczycę, serce, zamiast leczyć przyczynę takiego stanu Quote
wilczy zew Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 rozwój weterynarii owszem ale myślę,że cywilizacja i bezmyślne rozmnażanie ma duży udział Quote
AMIGA Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Oj nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Miałam nadzieję, że to cholerstwo się nie potwierdzi. Kurczeeeeeeeeeeeeee! Współczuję Moniko! Quote
malawaszka Posted June 20, 2012 Author Posted June 20, 2012 No i mamy biegunkę :( wczoraj dostał pierwszą dawkę - minimalną - 5 mg tylko (miał dostawać dwa razy dziennie ale na razie zostaniemy przy jednym), ale to wystarczyło i w nocy narobił w kuchni, potem rano też nieładnie, ogólnie widzę po nim, że coś tam się w organizmie dzieje, mimo tak niskiej dawki. Nie przerwałam podawania bo chcę zobaczyć do jutra jak będzie - w dzień nie było tragedii. Czasem leży biedny na boku i tak jakby ciężej oddycha, ale też może to przez upały bo tropiki u nas straszne, dziś okropne burze były, a i tak potem było duszno nadal - dla staruszków to mordercza pogoda Quote
wilczy zew Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Biedny Zgredzik :shake: u nas w dzień było bardzo duszno a teraz jest burza Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.