mala_czarna Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Biedaczek z niego. Co sie nie polepszy, to się popieprzy. Waszka, gdyby nie Ty, to Dzordżyk chyba by nie doczekał w schronie do maja. Quote
malawaszka Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 a tego to jestem pewna, że jego by już na świecie od dawna nie było :shock: zamarzłby albo by umarł z głodu i odwodnienia... nie wyobrażam sobie go w tym cholernym schronisku zimą :shake: a trocoxil tak działa - drugą powinno się podać po 14 dniach, dopiero potem kolejne co miesiąc - przez biegunkę i to, że wcześniej dostawał leki przebiwzapalne i przeciwbólowe to chcieliśmy ten czas pierwszy wydłużyć - udało się ale tylko niecały tydzień, no ale teraz będzie znowu lepiej na jakiś czas - i tak przez najbliższe pół roku - potem musi być przerwa - nie wiem co wtedy ... no i prawdopodobnie Birma - moja nowa duża podopieczna będzie brała to samo Quote
wieso Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 wilczy zew napisał(a):to czekamy na dobre efekty podania leku :) tak, tak, czekamy i kcikamy.... Quote
malawaszka Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 efekty są - widziałaś je wieso w galerii :) dziś już dobrze jest - Dżordż bryka niemal jak młody bóg ;) Quote
malawaszka Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 za długo takie zabawy niestety trwać nie mogą, ale nawet kilka rzutów piłki daje mu radochę Quote
wieso Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 wiesz, i o to chodzi o te radoche :), nie wiem dlaczego popatrzylam na te pierwsze zdjecia i te teraz.....nie moge znalesc slow....poklony dla Ciebie, za Dzordza, za to ze zyje i moze sie bawic .... Quote
wilczy zew Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 moja,nikomu nie dam http://img135.imageshack.us/img135/6140/dsc0025rg.jpg Quote
zerduszko Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 On jest miszczem http://img37.imageshack.us/img37/9770/dsc0035ig.jpg Nie dość, że pies na flexi, to jeszcze zabawia Dżordża :lol: Quote
malawaszka Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 wieso napisał(a):wiesz, i o to chodzi o te radoche :), nie wiem dlaczego popatrzylam na te pierwsze zdjecia i te teraz.....nie moge znalesc slow....poklony dla Ciebie, za Dzordza, za to ze zyje i moze sie bawic .... dzięki wieso, bez wsparcia fin. nie dałabym rady :shake: więc każdy dorzucił cegiełkę do życia Dżordża wilczy zew napisał(a):moja,nikomu nie dam http://img135.imageshack.us/img135/6140/dsc0025rg.jpg noo żebyś wiedziała zerduszko napisał(a):On jest miszczem http://img37.imageshack.us/img37/9770/dsc0035ig.jpg Nie dość, że pies na flexi, to jeszcze zabawia Dżordża :lol: hahaha do tego musiał się stosować do moich "wskazówek" żeby nie pod słońce, żeby się nie ładował doopą w kadr, etc :errrr: :D ale... chciałabym, żeby go ktoś adoptował :D nie mam siły :mdleje: od jakiegoś czasu - codziennie - Dżordż mnie budzi - 5.36!!!!!! dokładnie o tej co do minuty - jak nie wstanę to jęczy i kwęka... więc wstaję, idziemy na dwór - oczywiście zanim się ubiorę jest gonienie kotów i szczekanie - czyli już J też nie śpi :roll: spacer jest krótki bo wiedzą, że to jest tylko na szybkie siku i kupe i do domu więc się stosują na szczęście bo ja rano za siebie nie ręczę :evil_lol: wracamy do domu - ja idę do Birmy, on szczeka, wracam, on szczeka... daję mu jeść trochę bo przecież już umiera z głodu, wracam do wyra, chwilę pośpi i zaczyna kwękać... bo już jest znowu głodny! on jest chory jak ja śpię :stormy-sad:nie chcę mu dawać całej porcji jedzenia tak wcześnie bo potem drugi posiłek chce już od 15 i jęczy, a jak drugi o 15 to potem śniadanie będzie chciał chyba o 2 w nocy :lol: aaaaaaaaaaaaa Quote
zerduszko Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 Aleś wychowała sobie J. ;) A Dżordża, to ja bym za tą 5.36 udusiła. W najlepszym razie spałby w kocim transporterze w piwnicy ;) Quote
malawaszka Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 no ja mam mordercze myśli :D ale kurde nie da się go przetrzymać - próbowałam - poduszka na głowę i udawać że nie słyszę - no nie da się go przestawić bo jak jemu się już chce to musi szybko - to pewnie też związane z pobytem w schronisku gdzie musiał robić pod siebie :( więc klnąc pod nosem posłusznie wstaję i idę bo mi go szkoda, ale normalnie wykończy mnie... Quote
wilczy zew Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 malawaszka napisał(a):hahaha do tego musiał się stosować do moich "wskazówek" żeby nie pod słońce, żeby się nie ładował doopą w kadr, etc :errrr: :D ale... chciałabym, żeby go ktoś adoptował :D nie mam siły :mdleje: od jakiegoś czasu - codziennie - Dżordż mnie budzi - 5.36!!!!!! dokładnie o tej co do minuty - jak nie wstanę to jęczy i kwęka... więc wstaję, idziemy na dwór - oczywiście zanim się ubiorę jest gonienie kotów i szczekanie - czyli już J też nie śpi :roll: spacer jest krótki bo wiedzą, że to jest tylko na szybkie siku i kupe i do domu więc się stosują na szczęście bo ja rano za siebie nie ręczę :evil_lol: wracamy do domu - ja idę do Birmy, on szczeka, wracam, on szczeka... daję mu jeść trochę bo przecież już umiera z głodu, wracam do wyra, chwilę pośpi i zaczyna kwękać... bo już jest znowu głodny! on jest chory jak ja śpię :stormy-sad:nie chcę mu dawać całej porcji jedzenia tak wcześnie bo potem drugi posiłek chce już od 15 i jęczy, a jak drugi o 15 to potem śniadanie będzie chciał chyba o 2 w nocy :lol: aaaaaaaaaaaaa jestem pełna podziwu dla J. w pierwszej chwili myślałam,że Ty o J. :splat: Zgredzika bym udusiła;po co się ubierasz,zarzuć coś tylko a po co do Birmy latasz Quote
malawaszka Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 wilczy zew napisał(a): Zgredzika bym udusiła;po co się ubierasz,zarzuć coś tylko a po co do Birmy latasz a czym się różni ubranie od zarzucenia czegoś? jak wolisz - zarzucam coś na doopsko :D a do Birmy latam bo też chce siku jak widzi, że maluchy są na dworze więc nie będę jej przetrzymywać tym bardziej, że ona załatwia się o zmroku a potem jak jest ciemno to nie chce wychodzić już więc jak najbardziej u niej o świcie jest odpowiednią porą Quote
WATACHA Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 malawaszka napisał(a):a czym się różni ubranie od zarzucenia czegoś? jak wolisz - zarzucam coś na doopsko :D a do Birmy latam bo też chce siku jak widzi, że maluchy są na dworze więc nie będę jej przetrzymywać tym bardziej, że ona załatwia się o zmroku a potem jak jest ciemno to nie chce wychodzić już więc jak najbardziej u niej o świcie jest odpowiednią porą :megagrin: Tak w ogóle to straszne śpiochy jesteście :) Quote
Andzike Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 Ja od dwóch dni dostaję dyplomatycznie łapą po głowie od Nelki o 5.30 - złapała jakiegoś wirusa i jej zdaniem to odpowiednia pora na pierwszy spacer ... :mdleje: Dżordż młodnieje w oczach :loveu: A jak Mrówczyńska? Quote
malawaszka Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 a tak Mrówka pomaga Jarkowi w pracy :errrr: Quote
malawaszka Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 było kilka telefonów, ale centra miast, kamienice i jedno jakieś szemrane gospodarstwo które sie ogłasza, że zbiera różne zwierzątka :shock: przestali się odzywać jak posłałam ankietę... a do kamienicy/bloku/centrum ja jej nie oddam bo ona się boi i hałasuje w domu, na spacerach panikuje jak drzewa w lesie głośniej zaszumią, więc ja nie chcę jej stresów takich fundować - swoje w życiu przeszła - albo znajdziemy taki dom jaki dla niej mam wymarzony albo zostanie Quote
Andzike Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 malawaszka napisał(a):albo znajdziemy taki dom jaki dla niej mam wymarzony albo zostanie Bardzo słuszne podejście :cool2: A dla Dżordża też wymarzyłaś dom czy zostanie :D :D :D Quote
malawaszka Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 dla Dżordża wymarzyłam - on byłby szczęśliwszy i spokojniejszy w domu gdzie byłby sam, bez kotów przede wszystkim bo bardzo go wkurzają i MUSI je gonić i się wydzierać na nie i bez dzieci bo MUSI gryźć je po stopach :shock: przestały do nas przychodzić przez niego :D no i on mógłby mieszkać w bloku, ale z windą koniecznie i z kimś kto nie pracuje po 10 h bo tyle to Dżordż nie wytrzyma Quote
wilczy zew Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 mieszkam w bloku bez windy i dostałam Mordziastą aż dziw :evil_lol: Quote
malawaszka Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 Mordziasta chodzi sprawnie - Dżordż nie zawsze więc po co mu fundować ból? chyba, że ktoś go będzie nosił, ale on nie jest typem lubiącym noszenie ostrzegam uczciwie :D Quote
zerduszko Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 Daj to do ogłoszeń, będzie masa chętnych http://img855.imageshack.us/img855/5673/dsc0004omy.jpg A J. to chce do naszego klubu kręgosłupowców się zapisać? :P E, do bloku na parter to chyba mógłby iść :lol: Zresztą można psa pod pacha wnosić, jak ja Liz pierwsze tygodnie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.