Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no pewnie, że mógłby na parter - to bez problemu, on jest mieszczuch i miejski zgiełk nie robi na nim najmniejszego wrażenia - gorzej z reakcją na obce psy ale i tak musiałby na smyczy chodzić więc nie ma problemu - on na wsi ma jeden cel - zjeść jak najwięcej goowna sarniego itp, więc jak najbardziej powinien nawet mieszkać w mieście bo tam ni ma :lol: a po krzakach w poszukiwaniu ludzkiego łazić nie muszą z nim....

tak się rozmarzyłam :roll:

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pogadaj z moją Liz, to Ci powie ile goowna i gdzie jest :P Ostatnio jakiś bydlak się wysrał na ścieżce.... ale to i tak nic, bo hitem było goowno w windzie. To sobie z 9 polatałyśmy po schodach.

Posted

zerduszko napisał(a):
Pogadaj z moją Liz, to Ci powie ile goowna i gdzie jest :P Ostatnio jakiś bydlak się wysrał na ścieżce.... ale to i tak nic, bo hitem było goowno w windzie. To sobie z 9 polatałyśmy po schodach.


no... pamiętam takie "akcje" jak mieszkaliśmy w Dąbrowie... był taki czas, że niemal codziennie w windzie było nasr..., albo nasikane :shock: obrzydlistwo...



a poprawę Dżordża chyba za szybko obwieściłam - dziś znowu pokapywał wieczorem :( ja nie wiem czy to dlatego, że jest chłodniej i już on tak reaguje czy co,.,, kurde mol

Posted

no i nie jest dobrze :( kapie teraz znowu więcej, szkoda mi tego małego Zgredka bardzo cholera... czemu nie może być już dobrze? co myśmy takiego zrobili temu cholernemu losowi, że ciągle coś? :(

a dziś odkryłam w uszach Dżordża jakąś kosmiczna ilosć wydzieliny - nie grzybowata, ani ropa - tylko po prostu taka woskowata - to chyba jest związane ogólnie z upośledzonym działaniem jego skóry, wyczyściłam mu to dokładnie, oczywiście chciał mnie pożreć podczas czyszczenia, ale dziąsłami to sobie może ciumkać :roll:

Mrówkę dziś zabrałam do miasta znowu (wcale nie jakiegoś wielkiego miasta tylko do pustego Siewierza) - aż przykro było patrzeć na to jak ona się bała - zaczęła się bać też mnie, jak kucałam, żeby przyszła to leżała plackiem na ziemi, beznadzieja no... ona by się pewnie przyzwyczaiła, ale musiałabym z nią codziennie jeździć - na to nie mam czasu ani specjalnie ochoty szczerze mówiąc, gołymi rękami mogłabym wypatroszyć tego skurczysyna, który tak skrzywdził te psiaki! Za to jak wróciłysmy do domu - od razu wróciła stara Mrówka, pogoniła kota, naszczekała na psa sąsiadów :D ona chce być wieśniaczką i już

Posted

tu też było o Mrówce więc tu też napiszę...

ech... no i chyba nadejszla... cholera siedzę i buczę... jest dom dla Mrówki, jeszcze nie podjęłam decyzji, ale dom już sprawdzony, w Suchej Beskidzkiej - co prawda blok, ale to spokojna miejscowość, malutka... o boże zawsze to samo... a Mrówka jest taka cudna... nie nagrałam jak śpiewa, nawet Drops zaczyna przy niej tylko on nie umie wyć, on kwiczy... nie mam czym nagrać kurcze

aaaaaaaaaaaaaaaa :placz::flaming::wallbash::bigcry: czekam na obszerną relację z wizyty p.a. i będziemy podejmować decyzję - Jarkowi też jest wyjątkowo ciężko... cholera...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...