LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Dardamell napisał(a):Mój ojciec nie musiał do nikogo podbiegać, bo to ona podbiegła do nich. Przeczytaj poprzedni post dokładnie. Sucz zrobiła dwa kroki. To jej pies był podbiegaczem. To ona nigdy nie pilnowała swojego psa a potem do wszystkich pretensje. Tak, tak juz zauważyłam, ze twoje psy są super hiper mega wychowane i chodzą jak maszyny. Nawet nie mrugają jak im na to nie pozwolisz. PaelinaBemol, nic nie działało na babsztyla. Jej matka była u nas cieciową. Z pozostałymi jej domownikami nie było problemu. Ej, wszyscy z tego kpią, a ja widziałam psa a_niusi, ba! byłyśmy na wspólnym spacerze i faktycznie jest super-hiper wychowany - gdyby inne psy były choć w połowie tak, jak jej sucz, to nie byłoby problemów :diabloti: A na babę po prostu wezwałabym policję - zarówno jako znęcanie, jak też jako drażnienie można to podciągnąć ;) pewnie by wiele nie zrobili, ale sama reakcja ludzi - odpowiedź na pytanie "co pani robi?!" "dzwonię na policję" działa trzeźwiąco :diabloti: Na pewno bym się z nikim nie kopała, nie bądźmy dziećmi ;) Quote
PaulinaBemol Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Jej matka była cieciową to sprawa jeszcze ułatwiona. Znaczy no ok moga puścić nerwy no ale żeby posunąć się do kopania? Można sobie narobić więcej problemów niz to warte przez "taką" osobę. Ale byliście u niej w więcej osób? Rozmawialiście z mamusią (tak mimochodem jak się kręciła po osiedlu). Moim zdaniem ludzie po prostu odpuszczają a kopnięcie jest szybszą metodą i miej pracochłonną niż ciagłe wydzwanianie na SM. Na forum co prawda łatwo się mądrzyć nerwy robią swoje. Ale serio babka podbiegła??Bo to już mnie rozśmieszyło (już sobie wyobrażam taki bieg na ratunek swojego małego podbiegacza :eviltong:najlepiej przez jakieś zasieki) Niestety mój pies nie jest ideałem. Quote
agairiki Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 LadyS napisał(a): A na babę po prostu wezwałabym policję - zarówno jako znęcanie, jak też jako drażnienie można to podciągnąć ;) pewnie by wiele nie zrobili, ale sama reakcja ludzi - odpowiedź na pytanie "co pani robi?!" "dzwonię na policję" działa trzeźwiąco :diabloti: Na pewno bym się z nikim nie kopała, nie bądźmy dziećmi ;) Nie wiem nawet czy normalny człowiek jest w stanie wyobrazić sytuację, kiedy na ulicy dwójka DOROSŁYCH ludzi wszczyna jakieś kłótnie i przechodzi nawet do kopania... o.O Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 agairiki napisał(a):Nie wiem nawet czy normalny człowiek jest w stanie wyobrazić sytuację, kiedy na ulicy dwójka DOROSŁYCH ludzi wszczyna jakieś kłótnie i przechodzi nawet do kopania... o.O U nas to się dzieje, ale w nocy i w wykonaniu bezdomnych albo pijanej młodzieży :lol: Sąsiadka tamtego lata wylała na takich dwóch, młodych, kipiących testoteronem samców o 3 nad ranem kubeł zimnej wody z drugiego piętra :diabloti: Quote
PaulinaBemol Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 ej ja sobie wyobrażam i śmieszy mnie jak ch.... LadyS niezła reakcja musiała być :cool3: Quote
a_niusia Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 moje psy nie chodza jak maszyny, a mlodszy jest nawet dosyc nieposluszny, ale ma te zalete, ze nie obchodza go ludzie i inne psy, wiec spoko moge sie nia nie przejmowac, bo nawet jak mi na chwile zniknie i jej czas jej powrotu przekroczy 5 sekund, to nie musze sie marwic, ze wpieprza komus kielbe z grilla albo meczy czyjegos ratlerka. po prostu musze troche glosniej wrzasnac, zeby przypomniec gnojowi, ze sam sie nie wyprowadza. tu nie chodzi o to, zeby psy chodzily jak maszyny, ale zeby byly posluszne. jesli pies "zrobil dwa kroki", to byl tuz przy twoim ojcu. i co-nie mogl on widzac biegnaca babe wziac psa za siebie, albo babe odepchnac. to jest odruch normalnego czlowieka. a nie zasadzabie kopow babie.\ gdyby to byl drugi facet...to moze tez stukalabym sie w glowe, ale nie az tak. moj mlodszy brat ma 13 lat i nigdy w zyciu nie uderzyl dziewczynki. w mojej rodzinie kobiet sie nie bije ani nie kopie. skopanie przez faceta obcej kobiety przekracza moj poziom wyobrazni. kojarzy mi sie z totalnym dresiarstwem i szczerza mowiac spalilabym sie ze wstydu, gdyby moj ojciec sie do czegos takiego posunal. nie mowiac juz o pisaniu o tym na forum. Quote
agairiki Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 a_niusia napisał(a): moj mlodszy brat ma 13 lat i nigdy w życiu nie uderzył dziewczynki, w mojej rodzinie kobiet sie nie bije ani nie kopie. skopanie przez faceta obcej kobiety przekracza moj poziom wyobrazni. kojarzy mi sie z totalnym dresiarstwem i szczerza mowiac spalilabym sie ze wstydu, gdyby moj ojciec sie do czegos takiego posunal. nie mowiac juz o pisaniu o tym na forum. Dobrze 'powiedziane'. Naprawdę teraz o szacunek strasznie trudno. Dla mnie to jest chora patrząc na zwykłe poczucie przyzwoitości, które jak myślałam ma każdy... Quote
PaulinaBemol Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 kojarzy mi sie z totalnym dresiarstwem i szczerza mowiac spalilabym sie ze wstydu szczerze powiedziawszy ja mieszkam w okolicy gdzie jak trochę dalej się zapuszczę jest dużo panów w dresach szelestach ortalionach jak ja to mówię i jednak to oni maja taki ichni "kodeks honorowy" którego mocno pilnują i raczej kobiet też się nie czepiają ewentualnie słowie na zasadzie "dziewczyno zetnij to gówno z głowy" (o dredach) Mi nawet "moje dresy" (co codziennie na spacerze z psem mijam jak stoją pod pobliskim blokiem) pomogły pozbyć się jakiegoś agresywnego narkomana bo "kolego kobietę bedziesz bił oj nie ładnie" Ale podobno i prawdziwych dresów już coraz mniej :P Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 PaulinaBemol napisał(a):ej ja sobie wyobrażam i śmieszy mnie jak ch.... LadyS niezła reakcja musiała być :cool3: Reakcja była świetna i natychmiastowa, jakbym wyjrzała przez okno mocniej się wychylając albo chwilę wczesniej, to też bym oberwała :lol: Ale tutaj policji w nocy nie ma co wzywać, co zanim przyjadą, to mijają wieki ;) Quote
omry Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Jakby mi ktoś kopnął psa (chyba, że ten ktoś zrobiłby to by realnie się obronić) bez powodu, to skakałabym mu po twarzy aż by mi złość nie przeszła ;) Quote
Dardamell Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 No wiecie, on jej nie skopał do nieprzytomności a oddał kopniaka. Rozmowa z jej matką też była, ale ona twierdziła, że nigdy tego nie widziała, ale z córką porozmawia. I co? I nic. Policja takimi rzeczami sie nie zajmie. SM była wzywana. I co? I nic. To było kilkanaście lat temu a Wy myślicie w kategoriach jak załatwić to teraz. Wy chyba nie czytacie ze zrozumieniem albo wyobraźnie macie zbyt wybujałą. Jeden kopniak to nie to samo co skopanie kogoś, wiec nie wiem czy przekręcacie świadomie czy macie w zwyczaju wyolbrzymiać wszystko jak reporterzy Faktu czy Super Ekspresu. Albo komentujemy coś co miało miejsce albo dziwimy się sytuacjom, które sami sobie wyobraziliśmy (a_niusia to do Ciebie jest). I teraz, reszta komentujących: komentujecie to co napisałam ja czy to co dopowiedzieli sobie inni? Zanim zaczniemy komentować to przeczytajmy dokładnie czyjś post a jeżeli nie jesteśmy pewni czy go zrozumieliśmy to przeczytajmy jeszcze raz i komentujmy to co faktycznie ktoś napisał a nie to co ktoś inny sobie dopowiedział. Lady S, moja sucz była dobrze wychowana, więc twierdzenie, że do wszystkiego by nie doszło gdyby to mój pies był dobrze wychowany mnie dziwi. Omry, jak czytam Twoje posty to bardzo cieszy mnie, że jednak istnieją ludzie o takiej empatii dla zwierząt. Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Dardamell napisał(a): Lady S, moja sucz była dobrze wychowana, więc twierdzenie, że do wszystkiego by nie doszło gdyby to mój pies był dobrze wychowany mnie dziwi. Eee? A gdzie ja coś takiego napisałam? :diabloti: Quote
PaulinaBemol Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 nadal uważam że jeden kopniak od dorosłego mężczyzny wymierzony dziewczynie nie jest prawidłową reakcją podobnie jak nie ejst prawidłową reakcją kopnięcie psa. Są pewne normy i nawet jak ktoś się do nich nie stosuje to ja nie zamierzam się zniżać do tego poziomu. Czy to jest kopanie osoby mądrej inaczej czy to jest wyżywanie się na innym psie (chyba że to ewidentna próba zagryzienia mojego psa a agresor nie chce się mnie wystraszyć i poniechać zamiarów na szczęście jeszcze nigdy takiej sytuacji nie miałam i znajomi też nie) Ja odczuwam po prostu empatię do istot żywych nie tylko do psów. Quote
omry Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 PaulinaBemol napisał(a):Ja odczuwam po prostu empatię do istot żywych nie tylko do psów. Ja nie potrafię (naprawdę) czuć empatii do kogoś, kto celowo krzywdzi zwierzę (czy człowieka, oczywiście), a już szczególnie mi bliskie. Żeby nie było, to oczywiście mój wcześniejszy post został celowo wyolbrzymiony :diabloti: Quote
PaulinaBemol Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Jeden kopniak to nie to samo co skopanie kogoś oj a kto tu krzywdził psa przecież on nie został skopany tylko został mu zasadzony jeden kopniak jak jak tej dziewczynie (tylko jej podobno mocniej) :diabloti: Ot szturchaniec taki . I o to mi chodzi jedna jak i druga sytuacja jest chora. Owszem z empatią do ludzi krzywdzących zwierzeta albo innych specjalnie jest źle i u mnie ale na szczęście osób normalnych jest więcej. A odpowiadanie oko za oko ząb za ząb już dawno wyszło z mody może jednak cos było z tym nie tak co? Quote
omry Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 PaulinaBemol napisał(a):oj a kto tu krzywdził psa przecież on nie został skopany tylko został mu zasadzony jeden kopniak jak jak tej dziewczynie (tylko jej podobno mocniej) :diabloti: i o to mi chodzi jedna jak i druga sytuacja jest chora. Owszem z empatią do ludzi krzywdzących zwierzeta albo innych specjalnie jest źle i u mnie ale na szczęście osób normalnych jest więcej. A odpowiadanie oko za oko ząb za ząb już dawno wyszło z mody może jednak cos było z tym nie tak co? Nie nawiązywałam do sytuacji wyżej, tylko mówię ogólnie. Jak ktoś krzywdzi zwierzę czy człowieka, to nie czuję do tej osoby empatii i tyle. A wiedząc, jakimi ludzie potrafią być bestiami to czasem chciałabym, by zostali ukarani w myśl zasady oko za oko ;) Quote
strix Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 To ja z innej beczki. Właśnie odebrałam maila od koleżanki, która chciała adoptować większą suczkę, to tego z widocznym inwalidztwem. Skontaktowałą się z wolontariuszami, pojechała na miejsce, wszystko ok, pies ją zaakceptował i polubił. Podczas wizyty przedadopcyjnej została jednak zmieszana z błotem za to, że mieszka w mieszkaniu (nowe budownictwo, na parterze, przystosowane dla osób niepełnosprawnych, więc są rampy a nie schody, spłaciła już ponad połowę kredytu). Pouczono ją w wyjątkowo chamski sposób, że jak kogoś nie stać na dom z ogrodem, to nie powinien się w ogóle zabierać za większe psy... . Nie wiem, czy te opętane manią wielkosci osoby, które zamykają się w szklanej wieży i uważają się za jedynie słusznych i oświeconych zbawców świata nie rozumieją w swej madrości, że osoby posiadające dom z ogrodem w ogromnej większości mają na ten dom równie ogromny kredyt, więc też nie jest to taka super pewna opcja. W każdym razie suczki koleżanka nie dostała, przepłakała cały wieczór, bo mówi, że poczuła się jak życiowy nieudacznik. To dopiero jest chamstwo tak zmieszać z błotem kogoś, kogo stać na kupno rasowego psa a mimo to oferuje miejsce w swoim domu psu ze schroniska, w dodatku kalekiemu. Nie podaję miejscowości ani innch danych, bo nie chodzi mi o obsmarowywanie konkretnych osób ale o pokazanie zjawiska. Quote
a_niusia Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 dobra, o co ta klotnia... chyba dla kazdego normalnie wychowanego czlowieka jest oczywiste, ze nie wolno kopac ludzi. tak samo jak nie wolno krasc ani wybijac szyb w samochodach itd. jesli dla kogos to jest normalne, ze jego ojciec kopie dziewczyne, to wiadomo, ze kopanie dziewczyny jest takze normalne dla jego ojca i takie tez zostaly tej osobie przekazane wzorce. to tak jakby czyjs ojciec kradl i mowil dzieciom, ze to nic zlego... wiec po prostu nie ma o czym dyskutowac. Quote
Dardamell Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 PaulinaBemol, odnosiłam się do tego, że wszyscy tutaj jak jeden mąż piszecie "skopanie biednej dziewczyny przez dorosłego mężczyznę". Naprawdę nie rozumiesz jaka jest różnica? Jej sie należał ten kopniak a mój pies dostał od niej za nic. Młody pies z lękiem przed ludźmi. Dla mnie różnica jest. Albo piszemy tak jak było albo wyolbrzymiamy i piszemy nieprawdę. Quote
PaulinaBemol Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 mamy po prostu wpojone inne zasady moralne. Teksty typu że komus się należało i to ich usprawiedliwia to ja słyszę od panów pod klatką o mało wygórowanej kulturze osobistej. Dla mnie czyjeś chamstwo nie usprawiedliwia mojego chamstwa i tyle. a_niusia ja nie chciałam się kłócić tylko argumentować i mam nadzieję że moje posty nie są dla nikogo obraźliwe. Jeśli kogoś obraziłam to nieświadomie. Strix niestety tez spotkałam się już z takim traktowaniem potencjalnych dobrych domów stałych a psy potem czekają i czekają na następną szansę. Niektórym ludziom trudno dogodzić. Ja się nawet kiedyś dowiedziałam że pies z małymi szansami na adopcje nie został wyadoptowany bo państwo nim zainteresowani mieli za dużo pieniędzy i za ładny ogród i dom więc na pewno by im sie pies znudził albo byłby traktowany jako ozdoba :roll: i nie przekonało tłumaczenie że państwo właśnie mają pieniądze na behawiorystów ktorych pies potrzebował (bał się wszystkiego) Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Strix, skontaktuj koleżankę z nami, na pewno coś dla niej znajdziemy ;) Quote
strix Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 LadyS napisał(a):Strix, skontaktuj koleżankę z nami, na pewno coś dla niej znajdziemy ;) Dałam jej linka do dogo i jeszcze kilka innych, ale boje się, czy aby już się nie zraziła. Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 strix napisał(a):Dałam jej linka do dogo i jeszcze kilka innych, ale boje się, czy aby już się nie zraziła. Nic nie trzeba załatwiać przez dogo - gdybym miała wziąć psa, to brałabym ze schroniska, ew. od znanych mi i zaufanych osób, a nie na chybił trafił ;) My mamy ponad 300 psów w schronisku, więc na pewno coś się znajdzie spokojnie i bezuciskowo ;) Quote
strix Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 LadyS napisał(a):Nic nie trzeba załatwiać przez dogo - gdybym miała wziąć psa, to brałabym ze schroniska, ew. od znanych mi i zaufanych osób, a nie na chybił trafił ;) My mamy ponad 300 psów w schronisku, więc na pewno coś się znajdzie spokojnie i bezuciskowo ;) O wrocławskim schronisku piszesz? Wiem, że była na jego stronie, ale daleko mieszka, więc musiałaby sobie chyba wytypować kilka psów przed wizytą, żeby w ciemno nie jechać. Ona ma chyba konto na dogo, więc do Ciebie napisze sama, jeśli się zdecyduje :) Quote
LadyS Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 strix napisał(a):O wrocławskim schronisku piszesz? Wiem, że była na jego stronie, ale daleko mieszka, więc musiałaby sobie chyba wytypować kilka psów przed wizytą, żeby w ciemno nie jechać. Ona ma chyba konto na dogo, więc do Ciebie napisze sama, jeśli się zdecyduje :) Niee, z wrocławskiego jest ktoś inny - ja na drugim końcu Polski działam, tylko mieszkam we Wrocławiu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.