Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

ja ćwiczę od kilku dni slalom.Kupy są wszędzie!!!Na środku chodnika też...Jaką trzeba być świnią żeby nie sprzątnąć g**** po swoim własnym psie...polska mentalność...

Posted

Apropo kup to mam pod domem skwerek taki... ja wiem 5x2 metry może... I ktoś mi musiał psem się załatwiac i sniegiem przykrywac... mam teraz pod domem jedno wielkie g***o! Szlag mnie trafił po tych roztopach

Posted

Oj fakt, teraz z tymi kupami to masakra jest...Dziś wracaliśmy z łąk przez osiedle i dosłownie się przeraziłam, kupa na kupie, na trawie, na chodniku, wszędzie...obrzydlistwo :angryy:
Poza mną to chyba nikt nie sprząta w tej okolicy...chociaż nie, dziś widziałam panią z yorkiem, która akurat po swoim maluchu sprzątała, ale to wyjątek, bo prawie wszyscy kierują oczy ku niebu kiedy ich pies się załatwia i udają, ze nie widzą :roll:

Posted

A tam, dziewczyny, przejmujecie się - u mnie na chodniku w centrum miasta jest wiecej kup ludzkich niż psich - i to na środku chodnika :evil_lol: Jeśli mam wybór - wolę wdepnąć w psią jednak :evil_lol:

Posted

ladySwallow napisał(a):
A tam, dziewczyny, przejmujecie się - u mnie na chodniku w centrum miasta jest wiecej kup ludzkich niż psich - i to na środku chodnika :evil_lol: Jeśli mam wybór - wolę wdepnąć w psią jednak :evil_lol:


O matko :-o

Posted

żałuję że nie wzięłam komórki na spacer:angryy: zadzwoniłabym na sm
wyszliśmy sobie na spacerek i przechodziliśmy akurat przez szkolne boisko, zobaczyłam psa, D też go zobaczył ale zdążyłam go odwołać i zapiąć na smycz. Pies też został odwłany, ok ale i tak byłam zła że muszę go trzymać na smyczy bo od długiego czasu chodził tylko na smyczy (sisiu przed blok i do domu). Pies zniknął nam z oczu, wchodzimy do góry po schodkach, baba łapie psa za skórę na karku żeby do nas nie podszedł. D trochę do niego ciągnie ale kierujemy się już do wyjścia i co słyszę?
*Morze byś się pośpieszyła? Nie widzisz że ja muszę go trzymać?
- Nie obchodzi mnie to, jak pani nie panuje nad swoim psem to niech go pani trzyma na smyczy!
*(coś niezrozumiałego pod nosem)
i do kobiety obok spacerek sobie to kur...a robi
-mam do tego prawo...
podeszłam specjalnie blisko niej i czekałam sobie spokojnie aż pies się nawącha trawki
* chcesz zaraz nie mieć psa?
- nie życzę sobie sobie żeby mówiła pani do mnie na ty, a pani chce żebym zadzwoniła na sm?
po czym wyciągnęłam z kieszeni chusteczki i udawałam że dzwonię:diabloti: baba już nic więcej nie powiedziała
nie będzie mi tu kurna grozić, szkoda że nie szliśmy razem z ojcem, on by jej pięknie wytłumaczył że to ona ma problem:mad:

Posted

Yorkomanka, kobieta może nie była zbyt grzeczna w stosunku do Ciebie, ale swojego psa odwołała, przytrzymała, i takie specjalne podchodzenie blisko niej i czekanie aż Twój pies "się nawącha trawki" jest w mojej opinii zbędne. Po co prowokować takie sytuację? Gdyby jej pies się wyrwał i zrobił krzywdę Twojemu? Jasne, że byłaby to jej wina, ale po co pupila narażać z czystej złośliwości.

Posted

Yorkomanka, co za chamskie babsko!

ja ostatnio idę z Bonzem w centrum miasta, w tłumie, ale specjalnie wzięłam go na zwykłą nylonową smycz, żeby się nie plątał. idąc obwąchał sobie but pani idącej obok - a ta się wydarła:
"Weź tego psa, bo...!" - mierzymy się wzrokiem, i mówię żeby powtórzyła co powiedziała. Ludzie idący obok patrzą na nią jak na idiotkę. Baba dalej swoje - "Takiego psa to powinno się w kagańcu prowadzić" tonem wiejskiej, drącej się baby i groziła, że wezwie policję.
Szczerze współczuje jej dzieciom.

Posted

czulimordercy napisał(a):
Yorkomanka, co za chamskie babsko!

ja ostatnio idę z Bonzem w centrum miasta, w tłumie, ale specjalnie wzięłam go na zwykłą nylonową smycz, żeby się nie plątał. idąc obwąchał sobie but pani idącej obok - a ta się wydarła:
"Weź tego psa, bo...!" - mierzymy się wzrokiem, i mówię żeby powtórzyła co powiedziała. Ludzie idący obok patrzą na nią jak na idiotkę. Baba dalej swoje - "Takiego psa to powinno się w kagańcu prowadzić" tonem wiejskiej, drącej się baby i groziła, że wezwie policję.
Szczerze współczuje jej dzieciom.


No, babsko chamskie, Yorkomanka ładnie jej wtórowała w tym chamstwie - w niczym nie ustępuje.

Posted

Yorkomanka napisał(a):
ale po co to było skoro ja i tak wychodziłam stamtąd? i szłam od nich daleko...


A po co było Twoje podchodzenie, żeby pies powąchał sobie trawkę, skoro widziałaś, że kobieta jest niezrównoważona, a do tego ledwo trzyma psa?

Posted

[quote name='awaria']Yorkomanka, kobieta może nie była zbyt grzeczna w stosunku do Ciebie, ale swojego psa odwołała, przytrzymała, i takie specjalne podchodzenie blisko niej i czekanie aż Twój pies "się nawącha trawki" jest w mojej opinii zbędne. Po co prowokować takie sytuację? Gdyby jej pies się wyrwał i zrobił krzywdę Twojemu? Jasne, że byłaby to jej wina, ale po co pupila narażać z czystej złośliwości.
no dokładnie!Ja rozumiem,że baba niezbyt no ale takie coś też nie jest w porządku.Wiem jak uciążliwe jest jak mi baba specjalnie z jakimś psem podchodzi dosłownie pod nos a Francu dostaje wariacji.Rozumiem,że to nie jest jej wina,ze mój pies agresywny no ale czy to taki problem odsunąć się kawałek tym bardziej,ze ja naprawdę nie łażę z F. pod nosami innych psów tylko staram się wlatywać nawet w krzaki jak idzie psiak którego mój nie lubi..baba chamska ale ty też...

Posted

Balbina12 napisał(a):
Rozumiem,że to nie jest jej wina,ze mój pies agresywny no ale czy to taki problem odsunąć się kawałek tym bardziej,ze ja naprawdę nie łażę z F. pod nosami innych psów tylko staram się wlatywać nawet w krzaki jak idzie psiak którego mój nie lubi..baba chamska ale ty też...


A ja tak się dzisiaj zastanawiałam... Jak specjalnie odchodzę ze swoim psem to sobie można do nas podejść, nie? :cool3:

Widząc innego psa, który holował swojego pana (no nie był to malamut, więc się lekko zdziwiłam, bo to tylko mały kudłacz-awanturnik, tak z 15kg) w naszą stronę, posadziłam Zu na chodniku, po czym piesek wciągnął pańcia prosto na nas, więc ruchem godnym karateki wyciągnęłam Zu sprzed psiego nosa tak, żeby go jeszcze po drodze nie użarła, przerzuciłam na drugą stronę i posłałam panu mordercze spojrzenie... Ale chyba nie pojął aluzji.

Posted

[quote name='awaria']Wieczorny spacer okazał się moją wychowawczą porażką :(
Mój Baron ugryzł psa. Tyle pracy i czasu włożyłam w to, żeby był przyjaznym psem, żeby nie reagował na zaczepki. I dzisiaj wszystko poszło się j...bać. Szłam sobie chodnikiem z futrami, z naprzeciwka szła kobieta z yorkiem na (bo jakżeby inaczej) flexi. Skróciłam smycze, posadziłam trochę z boku, myślałam, że przejdzie spokojnie. Niestety nadzieja matką głupich, york z jazgotem podbiegł do Barona i dziabnął go w brzuch. Baron chwycił go w zęby i grzmotnął o chodnik. Wszystko to trwało ułamki sekund, nie miałam szans, żeby zareagować :( Ale i tak czuje, że zawiodłam. Skończyło się dzięki bogu na piskach i krzykach, yorkowi nic się nie stało, ale ja dawno tak podłego nastroju nie miałam :(
Mój pies jest cierpliwy, nie raz został obszczekany czy podszczypany przez mniejszego/większego podbiegacza i zawsze znosił to ze stoickim spokojem. Widocznie dzisiaj jego cierpliwość się skończyła.
Nie jestem w stanie myśleć za siebie, za swoje psy, za obce psy i ich właścicieli. Fizycznie też nie jestem w stanie każdemu zdarzeniu zapobiec.
Dlaczego ludzie są tak bezmyślni... Gdyby Baron zrobił temu psu krzywdę, a tak naprawdę, żeby uszkodzić takie maleństwo wystarczy jedno niefortunne kłapnięcie... Nawet nie chce o tym myśleć...

Kodeks Wykroczeń

Art. 78. Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne,
podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.
Rzecz już się stała, ale ogólnie w podobnych sytuacjach ja bym proponowała wezwać Straż Miejską i zażądać ukarania inteligentnego inaczej osobnika :roll:

Dużo pracy włożyłam w to, żeby mój pies był bezpieczny dla otoczenia. Do psów jest akurat świetny, ale reakcji na agresywnych ludzi nie gwarantuję. Jeżeli ktoś go sprowokuje do wystartowania i ugryzienia, na pewno będę się domagała wyciągnięcia konsekwencji wobec tej osoby.

Posted

[quote name='Yorkomanka']mogła poprosić a pies się cieszył na nasz widok

Znaczy co robił? Wiesz, akit też piszczał i machał ogonkiem, jak widział pieeeeskaaaa innego, ale jak ten pieeeseeek podchodził, to akit nim walił o glebę :evil_lol:

Posted

Yorkomanka napisał(a):
mogła poprosić a pies się cieszył na nasz widok


Skoro psa złapała i trzymała to prawdopodobnie nie był on wybitnie przyjacielski.

Posted

Art. 78 KW dotyczy ludzi (którzy drażnią lub płoszą), a nas zaatakował agresywny york, który teoretycznie był na smyczy.
Generalnie jednak warto ów art znać, tak na wszelki wypadek...

Posted

Yorkomanka napisał(a):
mogła poprosić a pies się cieszył na nasz widok


Skoro psa złapała i trzymała to prawdopodobnie nie był on wybitnie przyjacielski.

Posted

Yorkomanka napisał(a):
mogła poprosić a pies się cieszył na nasz widok

mogła poprosić a ty mogłaś nie podchodzić złośliwie ze swoim yorkasem żeby sobie powąchał trawkę.Babka pewnie straciła cierpliwość bo musi trzymać pewnie nie małego psa jak jakaś pańcia z yoreczkiem idzie sobie i złośliwie pochodzi...mogła to zrobić grzeczniej ale ja jej się po części nie dziwię.Mój pies tez macha ogonem jak widzi pewnego teriera a potem chce go zjeść...To nie oznacza ,ze trzeba z czystej prowokacji wchodzić psu pod nos.Mógłbyś agresywny a ty sobie jaja robisz i chodzisz celowo koło niego...bawi cię to czy nie masz co w domu robic?

Posted

Wiesz ja znam wiele psów które pod nieobecność właściciela są grzeczniutkie a jak pan wróci to robią się nich demony.Np. mój pies jak jest strzyzony to żadnego dźwięku z siebie nie wydaje a jak p. fryzjerka go puści to łapie ją za nogawki...

Posted

Yorkomanka napisał(a):
tyle że ten pies czasem przychodzi się powąchać jak im ucieknie:eviltong:


To po co odwoływałaś swojego skoro pies był znajomy, nieagresywny i twój go toleruje?
Właściciele z reguły lepiej znają swoje psy niż postronni obserwatorzy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...