Faustus Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='a_niusia']ej kuuurde:))) jak wbijasz do psiego parku, gdzie lataja luzem pieski i czynia spustoszenie bawiac sie ze swoimi ziomami i oczekujesz, ze kazdy bedzie mial oczy z tylu glowy i zatruwasz ludziom zycie, bo bedziesz "cwiczyl w rozproszeniu" albo "twoj piesek nie lubi", to wychodzisz na kretyna. wez sobie psa, ktory "nie lubi" gdzies indziej, a "cwicz w rozproszeniu" za plotkiem i tyle.[/QUOTE] W całej rozciągłości zgadzam się z powyższym :) Quote
kol.mak Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Gdzie jest napisane? Pewnie nigdzie. Natomiast zauważ, że jeśli parki właśnie w ten sposób są używane to znaczy, że takie są potrzeby. A zresztą...co według Ciebie psy powinny w psim parku robić? Chodzić przy nodze właściciela? Czy może biegać wytyczonymi ścieżkami, tak aby czasem nie wejść komuś w drogę? A może tylko grzecznie wąchać trawkę? Nietrafione proby, czy to po prostu pytania retoryczne? ;) Rozumiem ze skoro masa ludzi wywala smieci na ulice/w krzaki to znaczy ze widocznie takie sa potrzeby spoleczenstwa? skoro kosze na psie kupy nie sa uzywane to tez moze to swiadczy o potrzebach ludzi a raczej ich braku? co to w ogole za dziwne rozumowanie? Psy w parkach, a raczej ich wlasciciele, powinni dbac o to zeby kazdy kto ma prawo z takiego parku korzystac byl zadowolony. Zwykla kultura. Zdecydowanie prostackie jest pozwolenie na podbieganie swojemu psu do kazdego innego psa, zwlaszcza gdy wlasciciel tego psa w wyrazny sposob daje do zrozumienia ze nie ma ochoty na bliski kontakt z innymi psami i ich wlascicielami. Jasne- jak ktos chce to niech puszcza swojego podbiegajacego do wszystkich psa luzem, tylko potem niech nie ma pretensji jak piesek dostanie w*******, albo niech chociaz ma tyle kultury zeby przeprosic jak mu piesek sam podskoczy do innego bo mu ten drugi dal do zrozumienia ze nie ma ochoty na zabawe i zaprzyjaznianie sie. [quote name='a_niusia']ej kuuurde:))) jak wbijasz do psiego parku, gdzie lataja luzem pieski i czynia spustoszenie bawiac sie ze swoimi ziomami i oczekujesz, ze kazdy bedzie mial oczy z tylu glowy i zatruwasz ludziom zycie, bo bedziesz "cwiczyl w rozproszeniu" albo "twoj piesek nie lubi", to wychodzisz na kretyna. wez sobie psa, ktory "nie lubi" gdzies indziej, a "cwicz w rozproszeniu" za plotkiem i tyle. ale ja nie mam zamiaru niczego cwiczyc w rozproszeniu ;) czym niby zatruwam ludziom zycie? powtarzam pytanie: gdzie legalnie mozna puscic luzem psa ktory nie ma ochoty na kontakt z innymi? i jeszcze jedno: serio,nie musicie mi tlumaczyc jak to wyglada w praktyce i jakie maja ludzie podejscie do psich parkow ;) bywam w nich dosc czesto i jak najbardziej mam prawo uwazac ze korzysta z nich ludzka hołota z jeszcze większą psią hołotą. Stad ta krytyka takiego zachowania ;] Quote
a_niusia Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 ja nie laze do psich parkow, nawet nie wiem, czy takie sa w moim miescie-nie interesuje mnie to, a codziennie moje pieski napierdzielaja luzem i nikt nikomu nie przeszkadza. Quote
kol.mak Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='a_niusia']ja nie laze do psich parkow, nawet nie wiem, czy takie sa w moim miescie-nie interesuje mnie to, a codziennie moje pieski napierdzielaja luzem i nikt nikomu nie przeszkadza.[/QUOTE] to na prawde swietnie, ale pytam o zgodne z prawem puszczanie psa luzem a nie ludzka samowolke Quote
a_niusia Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 u mnie w miecie mozesz puscic psa luzem jesli nad nim panujesz. Quote
dance_macabre Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='Faustus']Tak liczę ;) Odpowiadając na pierwsze pytanie ;) I świadomie podejmuję ryzyko. Proste. Gdzie jest napisane? Pewnie nigdzie. Natomiast zauważ, że jeśli parki właśnie w ten sposób są używane to znaczy, że takie są potrzeby. A zresztą...co według Ciebie psy powinny w psim parku robić? Chodzić przy nodze właściciela? Czy może biegać wytyczonymi ścieżkami, tak aby czasem nie wejść komuś w drogę? A może tylko grzecznie wąchać trawkę?[/QUOTE] A te przeszkody to tylko po to żeby było ładnie a nie po to żeby można było na nich ćwiczyć. Co ciekawe a szczecinie jest 1h wybiegu a w ostatni weekend a na terenie połowę mniejszym dało się pomieścić grupę ćwiczącą agility, obi i 8 psów biegających z sobą i jedyne co się stało to piłka rzucona z toru agi na plac gdzie pies ćwiczył chodzenie przy nodze. Dodam że te 8psów to nie były jakieś pracujące rasy i chodzące w 3 posłuszeństwa sportowego tylko psy które właśnie skończyły kurs. Quote
Pani Profesor Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 a ja swoją wesz puszczam luzem na osiedlu nocą (niczego nigdy nie spotkaliśmy, ewentualnie jeża, ale to się zdarza i w dzień), a że łażę z nim o niecywilizowanych godzinach na 'ostatni' (czyli np. 1-2 w nocy), to nie natknęłam się na żadnego psiarza. jak się natknę, to zacznę go zapinać nocą i tyle. spuszczam go też w krzakach na zadupiach, ale i tak mam oczy dookoła głowy, bo nieraz zdarzy się, że ktoś na jakiejś polance ćwiczy z psem, wtedy szybko zapinam i pozamiatane. a jeśli chodzi o psiarskie miejsca to nie jest mi dane na nie łazić - nie mam ochoty każdemu właścicielowi z osobna tłumaczyć, że mój piesek startuje z kłami ale tak naprawdę to nie chce zabić, tylko ustawić - za 10 minut mu przejdzie i będzie się bawił (bo tak jest :roll:, ale - na litość - komu się chce czekać te 10min i dawać psa jako obiekt do wyżywania się mojemu?) parki są więc dla nas raczej zakazane, chyba że w brzydką pogodę albo o dziwnych porach, wtedy nikogo nie ma i wio. nie mam pojęcia, gdzie 'legalnie' mogę puścić psa wszczynającego burdy - oficjalnie w kagańcu pewnie można na jakiś psi wybieg, ale tak czy siak wystartuje do innych psów, małe może poturbować... myślę, że jeśli ktoś ma agresora, to jest to uniedogodnienie i w zastępstwie musi 'pokutować' poprzez szukanie tajniackich miejsc albo łażenie nocą/w deszcz... Quote
omry Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='kol.mak']Jak wracasz w nocy z imprezy to też każdorazowo liczysz się z tym, że możesz dostac w*******? ;) [/QUOTE] Oczywiście, że się liczę, bo niby kto ma mi te bezpieczeństwo zagwarantować? No, chyba że pies. Myślę, że jest najbardziej skuteczny :lol: [quote name='a_niusia']ej kuuurde:))) jak wbijasz do psiego parku, gdzie lataja luzem pieski i czynia spustoszenie bawiac sie ze swoimi ziomami i oczekujesz, ze kazdy bedzie mial oczy z tylu glowy i zatruwasz ludziom zycie, bo bedziesz "cwiczyl w rozproszeniu" albo "twoj piesek nie lubi", to wychodzisz na kretyna. wez sobie psa, ktory "nie lubi" gdzies indziej, a "cwicz w rozproszeniu" za plotkiem i tyle.[/QUOTE] Wszystko na ten temat. Quote
Beatrx Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='Faustus']Wychodzi na to, że najlepiej pozamykać psie parki, ewentualnie chodzić w nich z psami na smyczy ;) Serio nie dostrzegasz różnicy miedzy psem wkurzonym, bo ktoś go wącha jak sika (czyli robi to co w psim parku robią wszystkie psy), a wkurzonym bo ktoś przeszkodził mu w szkoleniu (czyli czymś czego w parku nie trzeba robić, a być może nawet nie powinno) ??? Dla mnie sprawa jest prosta: wchodząc do parku każdorazowo muszę liczyć się z tym, że może dojść tam do jakichś zgrzytów. I o ile zgrzyty "z sikania" jestem skłonny uznać jako normalne, to to że ktoś miał fanaberię zrobienia sobie z parku, placu ćwiczeń już nie.[/QUOTE] wychodzi na to, że trzeba swojego psa pilnować i szanować czyjąś przestrzeń. fanaberią jest urządzenie z psiego parku placu ćwiczeń? to co w takim razie miał na myśli projektant stawiając w psim parku przeszkody do skakania czy kładki do pokonywania? żeby pieski w czasie ganiania ze sobą miały urozmaiconą trasę? czy jednak po to, żeby pies z właścicielem ćwiczył? Quote
a_niusia Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 postawili tam te kladki dla picu:))) zeby to lepiej wygladalo, a nie jak ogrodzony gownoplac. Quote
Faustus Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Tia...trochę mam wrażenie, że rozmawiamy o wielu różnych sprawach. Chyba głównie dlatego, że każdy mówiąc "psi park" ma przed oczami coś innego. Ktoś wspomniał o obszarze 1 hektarze, ja znam niestety tylko biedny 10 arowy park. I powiem tak: tak owszem w tak dużym jak 1 ha parku miejsce na to, aby ktoś w rogu poćwiczył jest. Jest też miejsce na dzikie gonitwy. Generalnie...na wiele rzeczy ;) @kol.mak wybacz, przykro mi, że masz problemy ze zrozumieniem ;) ale pomogę Ci: otóż widzisz, wysypywanie śmieci w krzaki jest nielegalne, tak samo karalne jest nie sprzątanie po swoim psie. Natomiast puszczenie psa luzem na psim wybiegu jest legalne jak najbardziej ;) Toteż niezależnie jak wiele osób będzie śmieci wysypywało w krzaki to nie zmieni to nielegalności tego procederu. Natomiast w przypadku psich parków to większość użytkowników wyznacza reguły zachowania tam. Czy Ci się to podoba, czy nie. Pojąłeś? ;) Quote
Dioranne Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 W Lesznie jest taki, nazwijmy to, psi wybieg (czyt. malutki skrawek trawy, ze śmietnikiem i ławką ogrodzony płotem). Przejeżdżam obok niego dość często i nigdy nie widziałam tam dużej, bawiącej się grupy psów. Właściwie zawsze widzę jedną osobę, z jednym czworonogiem. Raz był wyjątek, bo na "wybiegu" było prowadzone jakieś szkolenie, więc psiaków było więcej. Ja na ten wybieg nie chodzę, bo takiej potrzeby nie widzę skoro niedaleko mam fajne tereny gdzie też psa spuścić mogę. Owszem tam spotykamy różne psy, ale gdy takowego widzę - Nico na smycz i czekamy, aż inny czworonóg oddali się na bezpieczną odległość. Kilka razy mieliśmy już takie sytuacje, że mijał nas inny czworonóg i nigdy żadnej kłótni bądź nie miłej sytuacji nie było. ;) Quote
dance_macabre Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='a_niusia']postawili tam te kladki dla picu:))) zeby to lepiej wygladalo, a nie jak ogrodzony gownoplac.[/QUOTE] tak to na pewno dlatego... Tak właściwie to ja za bardzo nie mam pojęcia czemu te psy tak latają ze sobą? To niebezpieczne bo jeszcze w kogoś wpadną (wcześniej było nadmienione że są nieodwoływalne) a masa 10 psów potrafi porządnie uszkodzić człowieka. Quote
a_niusia Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 no to nie chodz tam ja sie boisz, ze pieski w ciebie wpadna:)))) Quote
evel Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='dance_macabre'] Tak właściwie to ja za bardzo nie mam pojęcia czemu te psy tak latają ze sobą? To niebezpieczne bo jeszcze w kogoś wpadną (wcześniej było nadmienione że są nieodwoływalne) a masa 10 psów potrafi porządnie uszkodzić człowieka. Bo dla wielu ludzi to jedyna opcja, żeby się pupilek zmęczył odrobinkę i nie truł dupy w domu. A najlepiej, żeby się jeszcze męczył bez aktywnego udziału pańcia. I już masz wyjaśnienie fenomenu psich wybiegów i przewalających się tam stad psów, nad którymi nikt nie panuje, które często jadą po najsłabszych jednostkach i takie tam, a pańciuszkowie się cieszą, że się pieski tak ładnie bawią a oni mogą postać i spalić papieroska czy dwa, ewentualnie siedem ;) Quote
a_niusia Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 wiesz co evel, ja wiem, ze ty masz psa jakiego masz i dlatego glosisz takie, a nie inne poglady, ale sa na swiecie psy, ktore lubia miec psich kumpli, lubia sie razem bawic i wcale niekoniecznie polega to na jechaniu po najslabszych jednostkach i panciuszach palacych faje. my mamy bardzo fajna wyzlowa grupe spacerowa i zwykle raz w tygodniu spotyka sie nawet kilkanascie psow i to zrobilismy sie tak popularni w miescie, ze w tej chwili sa to juz nie tylko wyzly. i np. moje psy chwile sie pobawia, a potem ida sie zajac wlasnymi sprawami bez mojego aktywnego udzialu-bo przeciez nie bede "pracowac z psem w rozproszeniu" na spacerze grupowym, gdzie wszystkie psy maja dziki fun, ale sa pieski, ktore przez caly spacer potrafia zaczepiac inne psy do zabawy i bardzo takiego kontaktu potrzebuja. dodatkowo panciuszkowie sa wtedy zajeci kynologicznymi pogawedkami o nowinkach w psim swiecie, kto gdzie jedzie na show itd i tylko kundla sie pilnuje o tyle, zeby dymu nigdzie nie bylo. i chyba jednak cos takiego jest potrzebne, skoro co tydzien kolejni ludzie pisza na nasza skrzynke i pytaja, czy mogliby sie przylaczyc i juz w naszej grupie zostaja, bo ich pies sie zwykle doskonale na takim spacerze bawi. Quote
evel Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Jakoś sobie nie wyobrażam, że chodzicie po łąkach z kundlami, nad którymi nikt nie panuje - a takie sytuacje właśnie opisuję, bo je widuję codziennie. Jeśli Wasze wyżły i cała reszta się zachowują co najmniej w połowie tak jak Twoja najstarsza suka to ekstra - u mnie jest to zwykle masa kotłującego się "róbta co chceta" i to jest niefajne. Zwłaszcza dla tych gnębionych psów. Ale pewnym ludziom niczego nie wytłumaczysz. Od czasu do czasu jest draka, jak się krew gdzie poleje, wtedy zazwyczaj jakiś piesek wypada z wyczilowanej grupki popijaczy piwka/popalaczy fajeczek w krzakach a reszta przyjmuje to zupełnie bezrefleksyjnie. Trochę to słabe moim zdaniem ;) Quote
evel Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 I jeszcze - dla mnie czym innym jest spacer w jakimś otwartym terenie (i takie sama praktykuję z różnym składem psim) a czym innym przewalające się stadko zamknięte na jakimś terenie ;) Quote
a_niusia Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 bardzo czesto to stadko konczy spacer na zamknietym boisku, gdzie chetni-a jest sporo chetnych, wlasnie orzewalaja sie zamknieci na jakims terenie. serio. sa psy co cisna przez caly parczek, zeby jak najszybciej moc zaczac przewalac sie z kolegami. wlasnie o to chodzi: na psi wybieg wbijaja pieski chetne ta taka aktywnosc. zwykle co rano jak wychodze z psami na tym boisku jakies pieski sie przewalaja i dobrze sie bawia. nas to bawi srednio i krotkotrwale i to tylko niektorych czlonkow stada-wiadomo, mlodziez, wiec idziemy sobie na lake. Quote
rozi Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='evel']Bo dla wielu ludzi to jedyna opcja, żeby się pupilek zmęczył odrobinkę i nie truł dupy w domu. A najlepiej, żeby się jeszcze męczył bez aktywnego udziału pańcia. I już masz wyjaśnienie fenomenu psich wybiegów i przewalających się tam stad psów, nad którymi nikt nie panuje, które często jadą po najsłabszych jednostkach i takie tam, a pańciuszkowie się cieszą, że się pieski tak ładnie bawią a oni mogą postać i spalić papieroska czy dwa, ewentualnie siedem ;)[/QUOTE] No nie wiem, ja zawsze na spacerze szukałam kumpli dla swoich psów. To jest wspaniała rzecz, kiedy pies może się wyszaleć z innym psem i żadna praca z człowiekiem mu tego nie zastąpi. Psy miałam różne, czasem trzy o różnych temperamentach i też dobrze było spotkać np. jakiegoś naprawdę nakręconego dla Mins, bo pozostałe dwa moje nie miały takiej werwy i takich pomysłów. Quote
evel Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='rozi']No nie wiem, ja zawsze na spacerze szukałam kumpli dla swoich psów. To jest wspaniała rzecz, kiedy pies może się wyszaleć z innym psem i żadna praca z człowiekiem mu tego nie zastąpi. Psy miałam różne, czasem trzy o różnych temperamentach i też dobrze było spotkać np. jakiegoś naprawdę nakręconego dla Mins, bo pozostałe dwa moje nie miały takiej werwy i takich pomysłów. Pozwolę się sobie nie zgodzić, mam w zanadrzu co najmniej kilka żywych przykładów, dla których wściekanie się z kumplami jest średnio atrakcyjne ;) Edit: co nie oznacza, że nie ma psów, które uwielbiają się przewalać, gonić, bawić z innymi psami. Po prostu są psy/rasy/typy, dla których inne psy mogą być, ale nie są konieczne do pełni szczęścia ;) Quote
a_niusia Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='evel']Pozwolę się sobie nie zgodzić, mam w zanadrzu co najmniej kilka żywych przykładów, dla których wściekanie się z kumplami jest średnio atrakcyjne ;)[/QUOTE] no spoko, ale to nie znaczy, ze zaden pies tego nie lubi. Quote
dance_macabre Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='a_niusia']no to nie chodz tam ja sie boisz, ze pieski w ciebie wpadna:)))) Sytuacja z przewróceniem kogoś się zdarzyła. Kobieta z chorym biodrem weszła z psem a następnie psy wpadły na nią. Czyli logicznie nie mogą wychodzić ludzie którzy cenią swoje zdrowie, małe dzieci(bo albo trauma albo połamane nóżki), ludzie z problemami zdrowotnymi(czyli jak bym złamała nogę i chciała żeby mój pies się gdzieś pobawił to nie mogę) psy chcące pracować z właścicielem, psy z problemami i pewnie parę jeszcze innych osób. Ale te wybiegi dla każdego są elitarne. Tylko oszalała zgraja psów z niepanującymi nad nimi właścicielami ma prawo przebywać. evel ja wiem byłam ciekawa jak wytłumaczy mi to ktoś kto ma takiego psa bo nie jak nie mogę zrozumieć punktu widzenia takich ludzi. Quote
a_niusia Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 no kuurde tak, jak ma sie chore biodro to nie wlazi sie tam, gdzie biega stado psow. tak, to jest LOGICZNE. tak samo z dziecmi:na wybiegu dla psow trzeba dzieciaka pilnowac albo go tam nie zabierac. Quote
omry Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Wciąż nie rozumiem, dlaczego ludzie tak bardzo wierzą w innych ludzi i liczą na ich odpowiedzialność i/czy inteligencję. Jak masz jakiś (jakikolwiek) problem, to się sam o siebie martw, no bo niestety świat się nie dostosuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.