Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='karusiap']:evil_lol: no mnie akurat o fotki caly czas nieustannie chodzi...
sa piekne:loveu:

[quote name='Aga76']Jak miło tu zaglądać, znów troszkę zdjęć przybyło, powtórzę się - są cudowne, emanują pozytywną energią i miłością.

Kochani chwalcie się, bo jest czym!
Pozdrawiam ciepło.

[quote name='shirrrapeira']Piekne zdjecia Justysiu. Cudownie wygladaliscie. Taka milosc od Was bila jak by caly swiat nie istnial tylko byliscie Wy. Zycze wam samych takich radosnych dni i wielkiej milosci az po grob. Ależ miłe słowa... Dziękujemy raz jeszcze


To w takim bądź razie dla naszej Uroczej Widowni troszkę zdjątek z wyjazdu...


Przedstawiamy Wam naszą ukochaną wieś...
(Młody buszujący po polach)



Chwilka odpoczynku ...
(Aż dziw bierze, że ma tak mało rzepów na sobie) ;)




I troszkę szkoły...










  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tylko taka szkoda, że czas tak szybko płynie...
Zbieramy się...



I idziemy bo nas noc zastanie...



Ale jeszcze ostatnie spojrzenie na okolicę...




Ps. Jeśli nie padnę to będę wklejała dalej ;) Tylko, że kiepsko się czuję a mam jeszcze troszkę rzeczy do zrobienia więc nie mogę tego zagwarantować niestety :shake:

Posted

Dobry wieczór :calus:

Widoki są rzeczywiście przepiękne (nasz wiekowy już aparacik niestety nie potrafi ich przedstawić w pełnej krasie :shake:)
To cudne miejsce… Aż chce się chodzić, chodzić i jeszcze raz chodzić i podziwiać :loveu:

Ja zamiast zająć się tym, czym miałam się zająć to siedzę i piszę… :roll:
Żeby było zabawniej napisałam wieeelkiego posta i w międzyczasie okazało się, że zwierzaki domagają się już spacerku – a więc poszliśmy.

No i trafił nam się dzisiaj taki wyjątkowo długi …
Oba psy miały nastrój na wędrowanie a i ja z mamcią troszkę poplotkowałyśmy, więc czas nam zleciał ;)


Wróciłam, kontynuuję pisanie, już mam wysyłać i znowu niespodzianka – padł internet :mad:
Nie będę tutaj tego komentowała, bo brzydko nie wolno a inaczej mi do głowy nie przychodzi :diabloti:
- Tak więc znowu zamiast robić swoje to ja siedzę i piszę :evil_lol:


Jako, że był już spacer Ronka, (który z racji wieku, sił i chęci jest praktycznie wszędzie) to teraz spacer Dziadzia, (który to znowu słodko sobie odsypia kiedy my wybywamy na dłuższe i bardziej męczące wycieczki).


Żeby nie było, że zdjęć jest mało albo coś to będziemy zdawać w miarę dokładne relacje :eviltong:



Przewędrowaliśmy przez ulicę…



Więc czas zacząć obchód terenu…



Że co ?
Że niby mina głupia ?
A jak Wy myślicie, jaką mielibyście minę gdyby nagle okazało się, że macie tyyyyle trawy do…



…zjedzenia :crazyeye:



Wiecie ile to jest pracy ?
Ciężkiej harówy ?
Tyle roboty polegającej na mieleniu jęzorem…
(Ależ ja się krów tu naoglądalem) :evil_lol:





No i właśnie tak to jest z tym naszym Dziadziem ...
My tu do niego z sercem na dłoni, z aparatem również w dłoni... coby sesję na zielonej trawce śliczną zrobić a zbój jeden jęzor co rusz wywala i naraża nas na to, że oglądający się obrażą - bo toż to takie nieeleganckie i niekulturalne przecież zachowanie jest :-o

I nie przegada się, że nie ładnie...
Nie dociera, że nie wolno, że wręcz w pewnym wieku już nie przystoi...

Nic, jak grochem o ścianę - z pustaków chyba, bo aż dudni a efektów nie daje :icon_roc:

Cóż my się staraliśmy pokazać Szarka z jak najlepszej strony... Ale czasami silnych na niego nie ma :niewiem:

Posted

Dzień dobry, o rany ! już wrześniowe.
Pośmiałam się z opisów i muszę powiedzieć, że jak dla mnie zdjęcia języczkowe są booskie, uwielbiam "francuskie" foty

Posted

Skoro się podoba to lecimy dalej :p

Dzisiaj dzień Szarika, chociaż to

[SIZE=6]


[SIZE=7]Roni

skończył właśnie
[SIZE=5]1,5 roczku








ale zdjęcia obrabiałam Staruszka bo jakoś tak po kolei -> Roni sobie to odbije w najbliższym czasie ;)

A więc :


Trawki sobie pożarłem więc czas na drapanko...



A Pańcio idealnie wie jak to robić... :cool3:



A tutaj...
Popatrzcie sami...

JA BIEGNĘ !!!

:Cool!:



Taaak...
Biegnę po bajecznej łące !!!

Toż to miód dla mego serca

:sweetCyb:



Ale nie dla stawów... :nonono2:




...

Posted

I taki odmłodzony mogę dalej wędrować po łączce...



Wybaczcie proszę mej pani to dublowanie, ale stwierdziła, że się napatrzeć na mnie na tym zdjęciu nie może i musiała je wkleić raz jeszcze...
Że niby troszkę bliżej widać mój piękny pychol czy jakoś tak ...
:razz:



A my idziemy sobie dalej...



I jeszcze dalej...
Podoba mi się tutaj więc z przyjemnością przeszedłem raz jeszcze :loveu:
...



I już na naszym sadzie z radością stwierdzamy, że wyczekuje nas Roni
:) :) :)




A teraz już wszystkim mówię dobranoc
Roni krzyczy do mnie, że on również -> Koty pewnie też, choć teraz są bardzo zajęte demolowaniem mieszkania i zabieraniem Pańci resztek nerwów i zdrowia
(tak przynajmniej mi się wydaje)
Ale tak czy siak
DOBREJ NOCY
życzę od całej naszej rodzinki i serdecznie zapraszam w imieniu nas wszystkich do dalszych odwiedzin na naszym kudłatym wątku

:sleep2:

Posted

No i znowu przepadliśmy :roll:

Ale jakieś takie cięższe te ostatnie dni mieliśmy.
Nie dość, że my czujemy się fatalnie to jeszcze mocno pogorszyło się Szarkowi :shake:
Ale to co się wydarzyło wczoraj to już przeszło nasze możliwości...

Wyszliśmy jak nigdy nic na wieczorny spacerek, wszyscy w niezłej formie wędrowaliśmy sobie po okolicy, aż tu nagle Szary zerwał się z miejsca z niewyobrażalną wręcz siłą i zaczął się miotać na smyczy jak szalony :-o
Dosłownie ledwie go utrzymywałam żeby nie roztrzaskał się o samochody, latarnie i wszystko co stało w odległości kilku metrów...
To była panika i to tak wielka, że nie byłam w stanie skrócić smyczy, zatrzymać go i uspokoić :shake:

Pierwsze rzeczy, które się nasunęły na myśl to:
oczy -> zachowywał się jakby nagle przestał widzieć i nie wiedział w panice co z sobą zrobić...
serce -> nie mamy pojęcia czy może się to tak objawiać, ale przeszło przez myśl, że może to jakiś zawał, albo stan przedzawałowy i to go przeraziło...
mózg -> jakaś utrata pamięci … ? …
zapach -> zerwał się tak tuż obok jednego z samochodów więc być może coś w nim go tak przeraziło... Musiałby być to zapach, którego nie zna Roni bo ten z kolei nie zareagował wcale... Może jego schronisko albo coś...
... -> Coś innego co by mogło go przestraszyć raczej nie wchodzi w grę bo Młody jest wyjątkowo czujny i zwraca uwagę na każdy szelest a tu nie było żadnej reakcji...

Wyglądało to koszmarnie i szczerze zastanawialiśmy się czy nie skończy się tragicznie :-(

Jakoś się z Grzesiem wymieniliśmy się psami i pędem za Szarkiem – przez ulicę, między bloki i do domu gdzie nadal nie wiedział zbytnio co z sobą zrobić tylko popłakiwał…

Nie zdążyły się załatwić, więc Grześ wyszedł z Ronim, który zresztą zawrócił od razu do domu. W tym czasie Szaruś uspokoił się troszkę i chciał wyjść znowu.
A więc poszliśmy i po paru krokach sytuacja się powtórzyła – znowu zaczął pędzić do domu i co w tym było najbardziej przerażające – po raz pierwszy próbował wejść w zupełnie inne drzwi kawałek wcześniej :crazyeye:

No i znowu myśl o oczach itp.

W domu znowu strasznie nas pilnował, bez przerwy tulił się do Grzesia i płakał po to żeby po jakimś czasie chcieć znowu wyjść…

Tym razem poszedł z Grzesiem w miarę normalnie, przeszli nawet w okolicy tego samochodu i nie było reakcji – załatwił się i wrócił… I znowu płacz, lament, krzyki !!!

Koszmar bo nie mamy pojęcia co to mogło być i jak zareagować (dlaczego pies nie może powiedzieć co się dzieje :shake:)

Uspokoił się w nocy i zasnął nie wymagając naszej obecności tuż przy nim a dzisiaj jest znowu raczej normalnie.

I cóż to było ?!?!

Posted

Kochani!!!
Tutaj takie nowiny , a mnie nie ma na dogo.Chyba jestem ostatnia osoba , ktora Wam zlozy zyczenia...:oops::oops::oops:
Zycze Wam DUZO zdrowia i po prostu szczescia (sami najlepiej wiecie , czym jest dla Was szczescie).Pielegnujcie Wasza milosc i nie dajcie sie codziennosci.:Rose::Rose::Rose:

Zdjecia sa piekne , a Ty Justynko wygladalas po prostu slicznie , jak elf albo rusalka.


Mam nadzieje , ze z Szarikiem wszystko bedzie dobrze.:modla:

Posted

[FONT=Verdana]OOO Pitty :loveu: :loveu: :loveu:[/FONT]

[FONT=Verdana]Dziękujemy przeeeeślicznie za życzenia :calus:[/FONT]
[FONT=Verdana]Czy jesteś ostatnią osobą, hmmm :niewiem: być może, ale jakie to ma znaczenie -> Super, że się pojawiłaś po dluuugiej nieobecności. Już tu tęskniliśmy strasznie ;)[/FONT]

[FONT=Verdana]Elf, rusałka… hi hi :oops: :oops: :oops:[/FONT]
[FONT=Verdana]Chciałam po prostu być jak najbardziej naturalna (nawet z fryzjera w ostatniej chwili zrezygnowałam :diabloti:) i przyszykować się sama.[/FONT]
[FONT=Verdana]Nie było wizażystek, manikiurzystek, fryzjerów – i tak mi było dobrze a to najważniejsze :sweetCyb:[/FONT]

[FONT=Verdana]~ ~ ~ ~[/FONT]

[FONT=Verdana]Co do Szarika to mogło to być wszystko…[/FONT]
[FONT=Verdana]Był słaby ostatnio i faktycznie może mieć jakieś przeczucia, albo się tej słabości po prostu bać.[/FONT]

[FONT=Verdana]Weterynarz już niestety niewiele może tutaj pomóc. Dopiero, co miał robione zdjęcie itp. i tak jak już napisaliśmy wyszło „JAK NA WIEK” w normie.[/FONT]
[FONT=Verdana]Pan dr powiedział, że rozumie, iż wzięliśmy go żeby dać mu szansę w spokoju i z godnością dożyć swych dni a nie próbować na siłę odejmować mu lat… bo czasu się już przecież nie cofnie :shake: Tak więc robimy co się da żeby mógł cieszyć się jak najlepszym zdrówkiem i humorem (co mamy nadzieję, że choć troszkę widać) ale metryki na dłuższą metę oszukać nie potrafi nikt…[/FONT]

[FONT=Verdana]To silny pies, jeszcze z tego „mocnego” pokolenia, bo co smutne, ale niestety prawdziwe z psami jak i z ludźmi – żyją niestety coraz krócej i taki wiek dla tych, które teraz są młode jest prawie nieosiągalny :shake:[/FONT]
[FONT=Verdana]Ma szansę na kolejne lata, ale nie można przewidzieć czy to nie są już ostatnie dni :-([/FONT]

[FONT=Verdana]Co by się nie działo to my się staramy aby był szczęśliwy bo zasłużył sobie na to…[/FONT]
[FONT=Verdana]Zasłużył jak każdy…[/FONT]

[FONT=Verdana]Tak się złożyło, że każde z naszych futerek swoje w życiu przeszło (mniej lub więcej, ale jednak) i mamy nadzieję, że każde czuje się teraz dobrze i nie pamięta już złych dni.[/FONT]

[FONT=Verdana]Czekają nas znowu dłuższe wizyty w gabinecie :[/FONT]
[FONT=Verdana]Z Szarym, z Ronim (parę rzeczy nas też mocno niepokoi :sad:), przegląd Tedka (te dziąsełka itp.), kastracja Uzy…[/FONT]
[FONT=Verdana]To sporo, ale trzeba dać jakoś radę.[/FONT]

[FONT=Verdana]Będziemy chcieli w końcu w najbliższym czasie ruszyć z bazarkami, bo prezenty od Cioci Pitty dla Szariczka czekają a my nie mieliśmy po prostu jak znaleźć choćby chwilkę żeby się tym zająć :-?[/FONT]

[FONT=Verdana]Nadal jest ciężko z czasem… bardzo ciężko, ale już się pomału za to bierzemy.[/FONT]

[FONT=Verdana] ~~~~~~~~~~~~[/FONT]

[FONT=Verdana]Pozostaje jeszcze sprawa zębów…[/FONT]


[FONT=Verdana]Są niestety w coraz gorszym stanie i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to poprawić :watpliwy:[/FONT]
[FONT=Verdana]Szaruś znowu się męczy, boli go…[/FONT]
[FONT=Verdana]Antybiotyki, które teraz bierze pomogły o tyle, że piękne goi się nosek – ropa praktycznie zniknęła więc i stan zapalny w dużym stopniu też, ale to mu zębów nie odbuduje więc i nie pomoże na ból, który jest związany z uszkodzeniami itp.[/FONT]
[FONT=Verdana]Przedyskutujemy jeszcze dokładnie sprawę z weterynarzem i być może spróbujemy włączyć silniejszy antybiotyk – czy to pomoże bardziej ? …[/FONT]

[FONT=Verdana]No właśnie, może okazać się, że na ból nie pomoże, więc pozostają nam mocno okrojone możliwości.[/FONT]

[FONT=Verdana]Możemy zdecydować się na usunięcie ich – prawdopodobnie wszystkich, ponieważ nie widać już takich w niezłym stanie a głupotą byłoby zostawiać te, które po kolejnym miesiącu czy dwóch znowu nadawałyby się do usunięcia…[/FONT]

[FONT=Verdana]Ale my już raczej podjęliśmy decyzję.[/FONT]
[FONT=Verdana]Oczywiście porozmawiamy jeszcze raz z dr Gierkiem na temat wszystkich ewentualności, ale jednak jesteśmy raczej zdecydowani na rezygnację z zabiegu i próbę dobrania Szaremu jakiś dobrych środków przeciwbólowych.[/FONT]

[FONT=Verdana]Niestety narkoza w jego przypadku prawdopodobnie okazałaby się eutanazją:-( :([/FONT]
[FONT=Verdana]To prawdopodobieństwo jest niestety ogromne a my nie chcielibyśmy do tego dopuścić.[/FONT]


[FONT=Verdana]Chyba nikt, kto choć trochę pojmuje sytuację nie powinien się dziwić z takiej decyzji…[/FONT]
[FONT=Verdana]Chcielibyśmy po prostu żeby odszedł, kiedy nadejdzie jego czas - tak po prostu ze starości (i jeszcze najlepiej we śnie – marzenie chyba każdego). Żeby funkcjonował dopóki będzie mógł i jeżeli uda się zlikwidować jego cierpienie za pomocą leków to nie podejmiemy decyzji o narkozie. [/FONT]


[FONT=Verdana]Każde leki na dłuższą metę nie służą najlepiej organizmowi, ale w przypadku Szariczka, aż tak „dłuższa meta” chyba nie jest osiągalna…[/FONT]

[FONT=Verdana]W tym przypadku chyba to jest lepsze rozwiązanie niż ryzyko związane z zabiegiem…[/FONT]

  • 4 weeks later...
Posted

[FONT=Verdana]Tak jak to napisaliśmy na wątku naszego podopiecznego, (który szczęśliwie grzeje już doopkę w nowym domciu :multi:) [/FONT]

[quote name='Justysia i Grześ'][FONT=Verdana]Przepraszamy straszliwie za okropnie dłuuugą nieobecność, ale była ona spowodowana nawiedzeniem nas przez wszelkie plagi świata… Wiecie, trzęsienia ziemi, huragany, erupcje wulkanów,…[/FONT]

[FONT=Verdana]Heh, i co tu jeszcze napisać żeby dostać rozgrzeszenie :diabloti:[/FONT]

[FONT=Verdana]A tak na poważnie to oboje jesteśmy chorzy a mimo to nie mamy nawet możliwości na porządne wygrzanie się i podleczenie, bo praktycznie prawie bez przerw jesteśmy poza domem :roll:[/FONT]

[FONT=Verdana]Straaasznie gorący okres mamy...[/FONT]

[FONT=Verdana]Po prostu zaginęliśmy ostatnio w tym wielkim świecie i nie mieliśmy jak znaleźć czasu na dogo i większość innych rzeczy zresztą też :roll:[/FONT]
[FONT=Verdana]A i Wy nas po raz kolejny nie motywowaliście :placz: -> więc wszelkie zażalenia należy rozdzielić na nas wszystkich :evil_lol:[/FONT]

[FONT=Verdana]Za to teraz powróciliśmy (jakimś trafem) i obiecujemy, że jeśli tylko zostaniemy odpowiednio zmotywowani :eviltong: to pokażemy Wam, co w tymże okresie porabiały nasze Futra :-o[/FONT]


[FONT=Verdana]A teraz jeszcze chcieliśmy złożyć najserdeczniejsze życzenia Wujaszkowi Peterowi z okazji urodzinek…[/FONT]

[FONT=Verdana]Zdrówka, szczęścia, pomyślności i ogromu radości życzy całe nasze stado (ludzko nieludzkie ;))[/FONT]





[FONT=Verdana]I jeszcze raz ogromnie dziękujemy za Twoją pomoc :Rose: :Rose: :Rose:[/FONT]

[FONT=Verdana]PS. Tak sobie teraz przypominamy (i przy okazji wylewamy swoje żale :eviltong:), że gdy ostatnim razem składaliśmy na wątku życzenia to nikt a tym bardziej główna zainteresowana słowem się przez kawał czasu nie odezwał – mamy nadzieję, że tym razem to nie przyniesie takich skutków :mad:[/FONT]

[FONT=Verdana]Tak więc WSZYSTKIM i tym tajnym i tym nie tajnym wielbicielom sosnowieckich futerek przesyłamy ogrom buziaków i pozdrowień :loveu: :loveu: :loveu:[/FONT]

Posted

Witamy wszystkich sympatyków naszego futrzastego stada:loveu:

Przepraszamy za taką ciszę, ale u nas ciągle coś się dzieje :roll: ale to normalne przy 16 łapach :evil_lol:

Od czasu do czasu jeździmy z psami na grzybki.
Starają się nam pomagać jak mogą w szukaniu różnie to im wychodzi, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że zarówno młodszy jak i starszy mają uśmiechnięte pyski :multi:

My będziemy teraz znowu znikać z nimi na odpoczynek na wieś a koty będą pilnować domu.
Jak wrócimy to już na pewno będziemy wklejać zdjęcia bo się strasznie w tym opuściliśmy a nazbierało się ich troszkę :cool3:
Mamy nadzieję że szybko będziemy w stanie zrobić Wam niespodziankę ale o tym jak wrócimy :eviltong:

Pozdrawiamy wszystkich serdecznie :loveu:



PS. A wiecie, że Nasza Pańcia miała urodzinki 08.10 z tej okazji składamy Jej spóźnione życzonka urodzinowe na forum :tort: :new-bday: :Rose:
A Szarek dla zapominalskich ma dzisiaj swoją miesięcznicę :BIG:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...