Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gadu gadu.....a gdzie zdjęcia?:mad:

jestem tak zabiegana po powrocie po macierzyńskim do pracy, że nie wyrabiam "na zakrętach"....ale jednak chciałabym w mojej cudownej "przystani" jaką jest wątek mojego ulubieńca....jednak zastać jakieś zdjęcia....:eviltong: i nacieszyć zmęczone oczy

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo a to bardzo duży żal mamy do siebie w jednej sprawie :-(

Od kilku miesięcy zbieramy się i zbieramy żeby Wam tutaj przedstawić naszego najbardziej wiekowego psiaka GUSTIEGO (Gucia)…
Próbowaliśmy nazbierać troszkę zdjęć żeby zrobić to ładnie, bo się Chłopakowi przecież należy, ale całe to zamieszanie ciągle sprawiało, że nie mieliśmy okazji podjechać z aparatem, albo po prostu nie mieliśmy go przy sobie będąc w odwiedzinach :watpliwy:


Ale nadrabiamy to…



































Takie zdjęcia udało nam się wygrzebać. Nie są może najlepsze i nie jest ich dużo, ale gdy już ustaliliśmy, że bierzemy aparat i choćby się waliło i paliło następnego dnia jedziemy zrobić sesję niestety nie przyniosło to upragnionego skutku…

GUCIU 14 czerwca rano odszedł …






Miał 18 lat był pierwszym psiakiem Grześka

Posted

Guciu bądź szczęśliwy wśród nowych przyjaciół



Przyszłam o poranku, i smutno mi się zrobiło, słodki tęczowy biszkopcik...


Witajcie, a co wam się przytrafiło???

Posted

Dzień dobry :loveu:

przyszłam zrobić sobotnie porządki, troszkę odświeżyć, pozamiatać :wink: Okna otworzone, podłogi umyte... czyli przewietrzone :evil_lol: pozdrawiam cieplutko i życzę udanego dzionka.

:hmmmm: ciekawe co Wam się przytrafiło?

Posted

Guciu na pewno bardzo dziękuje za świeczki…

~~~~~~~~

Już myśleliśmy, że będziemy musieli napisać, że gapy z Was są straszliwe, bo bardziej chyba już nie mogliśmy ułatwić tej zagadki, a tu jednak zjawiła się spostrzegawcza Cioteczka Martusia :klacz:

Ale za to Aga przyszła, ślicznie posprzątała, (dziękujemy ;)) i chyba w tym całym amoku prac porządkowych nie doczytała…

Chyba, że faktycznie to już jest tak naturalne w naszym przypadku, że coś się nowego, czterołapnego do nas przyplątuje, że Cioteczka doszukuje się jeszcze jakiś innych ciekawostek, które mogły nam się przytrafić :evil_lol:

~~~~~~~~

Również pozdrawiamy i życzymy udanego dzionka – teraz musimy uciekać pozałatwiać parę drobiazgów, ale postaramy się wrócić :cool1:

Posted

Aaaa te śliczności małe w prawym rogu :loveu:
:splat: już się pokarałam za marną spostrzegawczość... To teraz już będzie opowieść o tym, jak piękne kocie ciało z wami zamieszkało?

Posted

Hmmm. prpoponuję założyć bazarek!!! - Cel - 10 razy większa chałupka dla Justynki i Grzesia :razz: Przeciez niedługo nie będziecie mieć miejsca - dobytek wam przyrasta w tempie ekspresowym :evil_lol:

A ja mam małą prośbę do wszystkich - przekażcie do Bolesławca troche pozytywnej energii :oops: :( Bo ostatnio straciłam parę całkowicie.... :placz: O psiaki chodzi, bo pryw to u mnie wszystko gra, nawet Cela (moja siostra) jakby w lepszej formie (lato?) Tylko jakoś ręce mi opadły w "psich sprawach" :oops: :oops: :oops: Tośka już 9 miesięcy w hotelu!!! Bazarki idą do dooopy. W sumie żeby tylko ją jedną utrzymać, bo nie stać nas żeby wziąść więcej psów... A w Jeleniej teraz 0 adopcji (znów... lato??) :placz:
Gdyby Tośka choć DT znalazła to by mkożna było kolejnego biedaka wziąść... ALe z nią mały problem. Jeść ma, spać też gdzie... ale zero zainteresowania i pies dziczeje...Ostatnio skubneła faceta który przyjechał adoptować innego psa hotelowego.... ręce opadają :placz: :placz:

Posted

No już jesteśmy – tzn. ja jestem, bo Grześ w pracy ;)

Oczywiście również przesyłamy masę dobrych myśli, fluidów i wszystkiego, co tam tylko może się przydać…
My trzymamy kciuki naszymi 4 rękami a nasze futra 16 łapami - więc efekt murowany :p


Mam oczywiście troszkę zamieszania, ale korzystając z okazji, że „dzieciaki” śpią (najmniejsze na moim udzie :lol:) postaram się troszkę posiedzieć na dogo…

~~~~~~~~

Tak, więc skoro powód nowego zamieszania wyszedł już na jaw to możemy GO przedstawić ...

C.D.N.

Posted

[quote name='Aga76']To teraz już będzie opowieść o tym, jak piękne kocie ciało z wami zamieszkało?[quote name='Aga76']urrra, będą zdjęcia i opowieść:lol: :lol: :lol: tak tak, teraz będzie opowieść o pięknym kocim ciele a i zdjęcia będą z pewnością tylko pomalutku, pomalutku bo Justysia nie, aż taki czarodziej i wszystkiego na raz raczej nie da rady zrobić :roll:


Co jest całkowicie nowym i niebywałym wręcz wydarzeniem w naszym przypadku ?

A więc to, że niezupełnie jest wszystko po staremu…
-> Nie jestem już jedyną kobietą w domu, co jest niewątpliwie niespodzianką biorąc pod uwagę, że same chłopy się do nas przyklejały jak do tej pory :shiny:

~/~/~/~/~/~/~/~/~



Historia tej panny jest oczywiście nieznana a my możemy, co najwyżej przedstawić Wam jej losy od 18.06.07.

Był dzień jak co dzień, rano lekarz, później jakieś bieganie i załatwianie różnych rzeczy a popołudniu mieliśmy mszę za tetę Grzesia…
(Niewiadoma siła pchnęła Grzesia żeby zaparkować nie pod kościołem tylko od tyłu cmentarza – tylko ciekawe czemu :evil_lol:)

Po mszy poszliśmy na cmentarz i w stronę samochodu…

Nie musimy chyba pisać co nam wleciało pod nogi :diabloti:

Kicia kręciła się koło nas wiedząc już najwyraźniej, że właśnie trafiła na swoich jeleni… Biegała to do nas to pod samochód i czekała cierpliwie, aż wpakujemy ją do środka i zabierzemy ze sobą :cool1:

Usłyszeliśmy tylko od jakiś panów, że lata tak od jakiegoś czasu po okolicy i próbuje się przypodobać przechodnią.
- Porozglądaliśmy się po okolicy w poszukiwaniu matki i ewentualnego rodzeństwa, ale nie znaleźliśmy ani śladu (to może nawet i lepiej :roll:) no i oczywiście dalej wyruszyła już z nami :)

Podjechaliśmy pod dom pokazać nowy nabytek mamie :p i do weta…

Maleństwo wycenione na ok. 2 miesiące ważyło 630 gr., miało pełno pchełek i brzydkiego już świerzba, ale oprócz tego było w niezłej formie… Tak, więc wylądowała na kwarantannę na strych -> uszka już są ładne, kicia odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona i od kilku dni mieszka już z nami :loveu:

Posted

Problematyczna była jej reakcja na psy :-(


Już na tym sławetnym cmentarnym parkingu pokazała nam jak ogromnie się ich boi… Przechodziła kawałek dalej pani z niewielkim psiakiem, który tylko grzecznie ją poobserwował a ona wpadła w panikę – sam widok psa przerażał ją strasznie, więc mieliśmy mały orzech do zgryzienia…

Roni powędrował na górę na socjalizację dziewczyny i reakcja była ni mniej ni więcej nieciekawa – był atak, ucieczka, wrzask i wszystko to, co taka kicia może tylko wymyślić w sytuacji paniki.
Troszkę to było problematyczne, ale okazało się do przejścia i w tym momencie mała pokochała swoich wielkich braci :multi:

Co nie zmienia faktu, że zostało jej syczenie na nich w różnych okolicznościach – szczególnie gdy pojawi jej się takowy rozbójnik za plecami, Roni zbyt szybko biegnie w jej stronę lub ogólnie wymyśli sobie, że coś jej grozi – tylko, że równie szybko jak zaczyna syczeć przestaje to robić i wszystko jest dalej cudownie :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

[quote name='Seaside']Hmmm. prpoponuję założyć bazarek!!! - Cel - 10 razy większa chałupka dla Justynki i Grzesia :razz: Przeciez niedługo nie będziecie mieć miejsca - dobytek wam przyrasta w tempie ekspresowym :evil_lol:
:multi: :multi: :multi: TAK, to wspaniały pomysł !!! :loveu: :lol:

Miałam właśnie napisać prośbę do kogoś kto ma jakiś milion na zbyciu żeby w razie czegoś gdy będzie chciał go oddać wziął naszą kandydaturę pod uwagę :razz:

Powinnam nas chyba jakoś efektownie w tej sytuacji zareklamować, ale nie mam pojęcia, jak więc napiszę tylko, że są takie dwa świry w nieustawnym mieszkanku, które oddały po 10 metrów na głowę "gadzinie" więc im zostało do podziału jakieś 2 metry :evil_lol:

Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że jak na razie zwierzęta nie mogą się zdecydować, które części mieszkania biorą i my zostaliśmy bez własnego skrawka (nawet tych 2 m) - POTWORY SĄ WSZĘDZIE :diabloti:

Tak, więc taki milionik by się przydał – na ziemię, dom i całą masę innych takich, które są im potrzebne…
Istnieje też szansa (nikła, bo nikła, ale zawsze to szansa), że udałoby nam się wygospodarować jakiś maleńki kącik dla siebie :evil_lol:

Posted

Kochani!! Dziękuję za pozytywną energię :loveu: :loveu: Aga - Twoje buźki rozbroiłyby każdego :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

A co do przyrostu w domku J&G - dałabym wszystko za dodatkowego kociaka!!! Zresztą tyle ich na Miau.pl, ale moja mam ma uczulenie :placz: :placz: I w sumie zakaz kotów w domu od alergologa. Ale powiedziałą że w życiu sie nie pozbędzie tej naszej francy :razz: (PS - dalej nieosiągalna :roll: )

W środe stawiam lotka - jak coś wygram prześle Wam kochani .... chociaż na fundamenty ;) :eviltong:

Posted

Hihi, a co tu wujek z rana czyta :mad::mad: Koteczek następny w domku :razz: A to panienka :razz: Nono , ładnie tak nawet wcześniej się nie pochwaliliście :lol::lol: , ale rozumiem że teraz wesoło macie :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Justysia siedziała i pisała i zajęła się zwierzyńcem itp. i w końcu wczoraj padła…

Strasznie byłam i zresztą jestem nadal zmęczona, więc jak już nadchodzi taka możliwość to muszę korzystać i spać :shiny:

Chciałabym powklejać troszkę zdjęć, ale wyszedł problem – coś nam się posypało z aparatem i nie możemy ich zrzucić :placz: :placz: :placz:
Rany to koszmar jakiś :-( chociaż i tak już wytrzymał nad wyraz wiele więc chyba nie powinniśmy mu się dziwić…

Próbujemy uparcie coś z tym zrobić, ale nie wygląda to ciekawie :shake:

Tak czy siak spróbuję znaleźć jakieś, które się nam udało wcześniej przerzucić i coś Wujostwu pokażę -> bo chyba znajdą się tacy co chcieliby sobie pooglądać prawda ? :razz:

(spróbuję jeszcze dzisiaj znaleźć czas, ciężko będzie, bo strasznie absorbujące jest to nasze towarzystwo, ale postaram się - gdyby jednak się nie udało to mam nadzieję, że nie wszyscy przestaną mnie lubić :evil_lol:)

[quote name='Aga76']Dziewczynka właśnie odnalazła swoje szczęście czyli Was. :oops: :oops: :oops:

[quote name='Aga_Mazury'] 1989 to także rok urodzenia mojego Doda<*> który zaginął pod koniec 2005 roku :-(Dawno temu trafiłam chyba na Twój wątek na ten temat… Przykro nam bardzo :-( :-( :-(

Posted

[quote name='Seaside']Kochani!! Dziękuję za pozytywną energię :loveu: :loveu: Aga - Twoje buźki rozbroiłyby każdego

A co do przyrostu w domku J&G - dałabym wszystko za dodatkowego kociaka!!! Zresztą tyle ich na Miau.pl, ale moja mam ma uczulenie :placz: :placz: I w sumie zakaz kotów w domu od alergologa. Ale powiedziałą że w życiu sie nie pozbędzie tej naszej francy :razz: (PS - dalej nieosiągalna :roll: )

W środe stawiam lotka - jak coś wygram prześle Wam kochani .... chociaż na fundamenty ;) :eviltong: - Ależ nie ma za co dziękować ;) z ogromną przyjemnością przesyłamy dziś kolejną dawkę pozytywnej energii :iloveyou: :iloveyou:

- Kociaków faktycznie jest masa i na Miau i w schroniskach i na ulicach, … i to jest całkowicie przytłaczające, bo choćby człowiek chciał coś z tym zrobić to nie jest w stanie :placz: :placz: :placz:


Marzy mi się żeby jak największa ilość ludzi zaangażowała się w eliminowanie tego cierpienia…
Żeby ludzie zaczęli myśleć i dbać w końcu o istoty, które ich otaczają…
Żeby weszły jakieś ustawy nakazujące czipowanie i kastrację – bo to chociaż miałoby wielu przeciwników przyniosłoby pewnie niezłe rezultaty, chociażby za ileś tam lat, ale przecież kiedyś trzeba zacząć żeby mogło być lepiej…
Żeby czasem ktoś, kto ma akurat parę złotych przeznaczył je na takiego bezdomnego zwierza i na przykład wykastrował jakiegoś kota…
Gdyby tak każdy dał grosik i nie robił głupot to świat byłby piękny – GDYBY…

- Przykra sprawa z tą alergią :shake:

Ja w dzieciństwie miałam też ciągle jakieś problemy, które mogłyby wskazywać na alergię i faktycznie testy wykazały sierść, pierze i coś tam jeszcze.
Zaznaczam, że nie mieliśmy wtedy zwierząt w domciu a ja jednak miałam problemy…
W końcu zaczęły przybywać do domu: świnki morskie, kot, pies, synogarlica, papuga… a ja żyję i jestem szczęśliwa, że jednak rodzice nie złamali się po tych testach i spróbowali, bo bez zwierząt to ja bym naprawdę nie potrafiła żyć :multi:
Fakt faktem, że przez cały rok męczę się z katarem i jakimiś takimi drobiazgami, ale to jest tego warte. Wszystko jest tego warte :loveu:

Nie chcę nawet myśleć, co by było gdybym nie miała styczności z sierścią wcześniej – pewnie teraz przy próbie wzięcia zwierzęcia wykańczałabym się straszliwie.
Czytałam sporo na ten temat i widzę, że to faktycznie jest sposób – odczulać się czymś, co uczula :cool3:

- A co do tych fundamentów to trzymamy za słowo i życzymy jak największych wygranych :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


A tak na poważnie to wcale nie musiałby to być milion jak to wczoraj pisałam -> wystarczyłaby ogromna działka z jakąś szopą :diabloti:

HEH marzenia ……


[quote name='Peter Beny']Hihi, a co tu wujek z rana czyta :mad::mad: Koteczek następny w domku :razz: A to panienka :razz: Nono , ładnie tak nawet wcześniej się nie pochwaliliście :lol::lol: , ale rozumiem że teraz wesoło macie Nie pochwaliliśmy się Piotrusiu, bo chcieliśmy sprawdzić letnią pomysłowość naszego Wujostwa… A na końcu już tylko spostrzegawczość, bo jakoś tak nikt zgadywać nie chciał, co to się nam mogło przytrafić… I tak sobie czekaliśmy, aż ktoś się domyśli :lol:

A mamy wesoło, mamy :evillaug: oj mamy ...

Posted

Ależ ja piszę bez ładu i składu – troszkę temu, troszkę tamtemu… Odpowiedź świeża, odpowiedź stara … A co tam zresztą – czasami mi się coś przypomni, że miałam napisać to piszę :p


Teraz też coś miałam jeszcze dopisać tylko, że odeszłam na chwilkę i już jakoś nie pamiętam :hmmmm: no nic, jak sobie kiedyś przypomnę to odpowiem - znając mnie to przypomnę sobie za jakiś tydzień :cool1:



Ale mniejsza z tym... Myślę o tych zdjęciach i pracuję tu nad nimi ciężko a nie widzę widowni, która by tą moją ciężką pracę doceniła :shake:

Wiem, wiem - zgryźliwa jestem ;)

Posted

No ładnie, zaraz mnie tutaj modzi... :mad: :mad: :mad: za pisanie posta pod postem i będzie :lol:

W sumie to i tak już nam jakieś 400 postów odjęli z licznika :roll: nie wiem tylko czemu bo podobno zabierają tym, którzy piszą na Off-ie a my tam nawet nie zaglądamy, no ale wyszło na to, że my źli i trzeba nam skórę przetrzepać na wszelki wypadek :diabloti:

~/~/~/~/~/~/~/~

Pozujące Tedisko....



I Tedisko każące mi się odwalić ;) ....



Szaruś zastanawiający się jak tu pańcia wyjąć z łóżka....



I Roni, który najwyraźniej ma jakiś pomysł na rozwiązanie tej sytuacji ....



A teraz sesja z tulanek Szarusia z pańcią:











A Młody w tym czasie tradycyjnie szuka kotka :lol:....
(nie zwracać uwagi na rozgardiasz. Ps. kocyk z łóżka musi tak wisieć bo przecież inaczej kiepsko by się bawiło futrom :roll:)



My błogo spędzamy wspólne chwile upajając się nimi na całego ....



A Roniemu udaje się znaleźć ... ogon




No i to by było na tyle na dzisiaj - lecę coś zjeść, wziąć leczki, na spacerek, nakarmić stado i ... spać :multi:

Ps. Zdjęcia Malutkiej już wkrótce :)


:hand:


Posted

Nono, wujek jak zwykle spać nie może :razz: I tu Justynka w makijażu , usta czerwone :loveu: No, a Szarik zadowolony , a kto by nie był :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dobrze że Grześ nie zazdrosny :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...