rudaa1 Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Witajcie serdecznie Ago i Krzysiu:) Super, że są tacy ludzie na świecie jak Wy pragnący dac dom biednym, niechcianym psiakom skrzywdzonym przez okrutny los. Trzymamy z calych sil kciuki za jak najlepsze relacje między Wami i Dragonikiem, to wspaniały pies i zasluguje na kochajacy dom.:) Quote
ekardas Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Historia z życia wzięta, kogo by nie ścisnęła? jakimi słowami wyrazić podziw, radośc takim ludziom? wspaniale że tego psa wyciągacie z nieszczęscia, pomimo warunków! zawsze z psem można chodzić na spacery, wybiegi, to działa w dwie strony pozytywnie dla psa i właściciela, życzę Wam wszystkiego najlepszego by Wasz wybranek 1000 krotnie to wynagrodził, a zrobi to........ Quote
Beata R Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 :eviltong: Aga i Krzyś napisał(a):Witajcie moi drodzy! To my jesteśmy zainteresowani Dragonikiem. To naprawde piekny piesek, który musi znależć ciepły i dobry dom. Jutro go odwiedzimy, żeby przełamać pierwsze lody i zobaczymy, czy nas polubi. Zastanawialiśmy się, czy taki psiak będzie się dobrze czuł w mieszkaniu, chociaż oczywiście dołożymy wszelkich starań, żeby miał tyle ruchu w gąszczu lasu kabackiego ile potrzebuje. Musimy go troszkę wyczuć, i on nas też. To jednak wielki zwierz, ale mam ogromną nadzieję, że przypadniemy mu do gustu, bo oboje jesteśmy w nim zakochani od pierwszego wejrzenia! Taki konik z niego śliczny... Jutro napiszę, jak nam poszło. Na pewno chcemy przygarnąć pieska, byłoby bosko, gdyby mógł to być ON... pozdrawiamy wszystkich serdecznie PS Z Panią Krystyną już się skontaktowaliśmy Witajcie KOchani, a ja tak co do wielkości mieszkania. OCZYWIŚCIE NIE MA WĄTPLIWOŚCI ŻE DOM I OGRÓD TO NAJCUDOWNIEJSZE MIEJSCE:lol: :lol: :lol: ale Moja suczka-to ta ruda n azdjęciu- i tu ma 6 miesięcy :p teraz na 2 lata i jest mieszańcem bernardyna z kaukazem, czyli wiadomo jakiek wielkości. Mieszkam w kawalerce:roll: i musze powiedzieć, że nie zastanawiałam się jak ją zobaczyłam, czy będzie jej lepiej na łańcuchu czy w mojej kawalerce:p :eviltong: . Poprostu ją wzięłam- od jakiegoś typka:mad:. Treserka i nawet lekarz powiedzieli, że jeśli pies będzie miał zapewniony ruch, oprócz tego wiadomo jedzonko i miłość to napewno będzie szczęśliwy:lol: Zapewniam WAS że jest szczęśliwa :lol: :lol:, chociaż czasami choruje-bo jest alergiczką-ale nie poddajemy się. Oczywiście w urlop i wogóle wakacje lub weekendy wyjeżdżamy w teren- pod GRODZISK MAz. JEST SUPER- i nadzieja na większe lokum już blisko Pozdrawiam Quote
blue.berry Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 ja rowniez witam Aga i Krzyś serdecznie:) Dragon to wielkie psie serce w wielkim (choc chudym) psim ciele. on jest tak pozytywnie nastwiony do swiata ze nie ma mozliwosci abyscie Wy jemu do gustu nie przypadli:) my zas trzymamy kciuki aby On definitywnie podbil Wasze serca. strasznie zaluje ze nie moge dzis podejsc na 17.00 do kliniki. jesli bedziecie mogli to wezcie go na spacer. on juz jest w lepszym stanie i bardzo chetnie spaceruje:) jak sie mu pozwoli to bryka, przeskakuje przez zaspy i biega. ale tez naprawde calkiem niezle chodzi na smyczy. troche skacze, szczegolnie na powitanie ale bez problemu mozna to opanowac. TRZYMAM KCIUKI ZA SPOTKANIE! Quote
Beata R Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 przeskakuje przez zaspy i biega. ale tez naprawde calkiem niezle chodzi na smyczy. troche skacze, szczegolnie na powitanie ale bez problemu mozna to opanowac. TRZYMAM KCIUKI ZA SPOTKANIE! Moja też skakała :lol: jak się bała skakała mi na plecy:lol: , śmiesznie to wyglądało, ale oczywiście nauczyłyśmy się tego nie robić. Quote
Moriaaa Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 Oj widzę że się domek dla chłopaka kroi;) Bardzo się cieszę ża Dragoniątko tak bardzo utkwiło Wam w serduchach:) A co do mieszkania, myślę że chłopak nie będzie wybrzydzał, choć powiem Wam, że on w mieszkanku zachowuje się jak taki przysłowiowy słoń w porcelanie, u mnie poleciała choinka, krzesełka..więc tylko na chłopaka będzie trzeba uważać z porcelana, kryształami na półkach:eviltong:, co by tragedii nie było:eviltong: Ale on tylko na kanapy się nadaje więc taki przytulne mieszkanko to dla chłopaka bajka:) Quote
Beata R Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 [quote name='Moriaaa']Oj widzę że się domek dla chłopaka kroi;) Bardzo się cieszę ża Dragoniątko tak bardzo utkwiło Wam w serduchach:) A co do mieszkania, myślę że chłopak nie będzie wybrzydzał, choć powiem Wam, że on w mieszkanku zachowuje się jak taki przysłowiowy słoń w porcelanie, u mnie poleciała choinka, krzesełka..więc tylko na chłopaka będzie trzeba uważać z porcelana, kryształami na półkach:eviltong:, co by tragedii nie było:eviltong: Ale on tylko na kanapy się nadaje więc taki przytulne mieszkanko to dla chłopaka bajka:) MŁODY JESZCZE JEST, TO MU ZABAWY W GŁOWIE:lol: :lol: A ŻE NIE JEST malutki TO POTRĄCI PEWNIE COŚ CZASAMI:evil_lol: :evil_lol: Quote
Aga i Krzyś Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Dzięki wielkie, Kochani, bardzo dodaliście nam otuchy! Zwłaszcza ta historia ze skakaniem na plecy cudnej bernardynki:lol::lol: A wniosek jest taki, że jednak się da!!! szczęśliwie kryształów nie kolekcjonujemy, i tak sobie myśle, że niewiele jest do zrzucania... Pewnie moja palma stojąca na podłodze pójdzie na pierwszy ogień:roll: Ale co tam... Zobaczymy, czy będzie ciagał na smyczce, no ale nic to, najwyżej rehabilitacja barku i po sprawie...:lol: czekam jak na szpilkach do tego spotkania, napisze jak najszybciej, jak nam poszło... pozdrowionka A i K. Quote
Aga i Krzyś Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 A, no i kanape już ma przygotowaną - swoja własną:lol: Quote
rudaa1 Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 To suuper, chyba nasz piękniś lepiej trafić nie może:D Czekamy z niecierpliwoscią, siedząc jak na szpilkach na relacje ze spotkania:) Quote
enia Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Aga i Krzyś napisał(a):A, no i kanape już ma przygotowaną - swoja własną:lol: To sie maleństwu trafiło! trzymam kciuki za zapoznanie - będzie dobrze!:lol: to taki duży dzieciak przecież.... Quote
blue.berry Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 o rany... siedze jak na szpilkach. caly czas mysle o Dragonku i o Was - czy dzisiaj bedzie ten szczesliwy dzien? Quote
ekardas Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Czekamy, czekamy, jakieś wieści? halo!!!!!! Quote
iza_szumielewicz Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Ekardas, ci Państwo mają spotkanie z Dragonem dopiero po 17.00. Dzwonili do pani Krystyny z Emira. ona osobiście nie ma nic przeciwko mieszkaniu 54 m.kw. Poczekajmy spokojnie!:lol: Quote
Aga i Krzyś Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 No ja też siedzę w pracy jak na szpilkach, oczywiście z pracowania nici :eviltong:pół nocy nie spałam - jak przed koloniami;) O 17 wychodzę z pracy i jedziemy z Krzysiem wprost do SGGW. Dopiero wieczorem po powrocie zdam Wam pełną relacje jak przebiegło spotkanie z konikiem;)pozdrawiam i trzymajcie kciuki najmocniej jak sie da! Aga Quote
marie Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Aga! Chce Ci powiedziec jak bardzo sie ciesze, ze Drago (na taki skrot reagowal u mnie) Was znalazl! A Wy jego! To pies ktory na pewno 100 krotnie odplaci Wam za Wasza dobroc. Jest slodkim dzieciakiem. Jak byl u mnie to na smyczy nie ciagnal, ale byl wtedy chory i slaby wiec mogl w miedzy czasie nabrac ochoty. Jesli sie mowi do niego cichym glosem jest bardzo posluszny. Podniesionego glosu sie boi i stosuje "bierny opor" np kladzie sie na srodku trawnika, a nie jest to zwierzatko, ktore mozna zlapac pod pache :). Wystarczyly 3-4 powtorzenia, zeby sie nauczyl, ktore lozko/kanapa sa jego, a od ktorych ma sie trzymac z daleka. Boi sie podniesionej reki z patykiem/zabawka. Trzeba go oswajac z gestem podniesionej reki, bo mu sie pewnie z biciem kojarzy. W pierwszych dniach uwazajcie, prosze, przy misce i w momencie, w ktorym je. Jak ma smakolyka/gryzaka miedzy lapami. Nie gryzie, ale ostrzega - a to zadna przyjemnosc. Mnie po dwoch dniach pozwalal juz sobie z pyska wyjac, ale troche czasu mu zajelo przekonanie sie, ze mu nie zezre, tylko wymienie na lepsze :) Jesli chodzi o zrzucanie przedmiotow to to jest przede wszystkim dzielo jego niesamowitego ogona! Ten "bicz na niewiernych" nie merda zwyczajnie, ale porusza sie we wszystkich mozliwych kierunkach i plaszczyznach gdy Drago sie cieszy! :) Jeszcze z praktycznych rzeczy - przynajmniej na razie powinien miec grube i miekkie poslanie. On juz troche nabral cialka, z tego co dziewczyny mowily, ale jest tak chudy, ze u mnie spal na kanapie, swojego poslania byl w stanie uzywac dopiero gdy mu Krystyna przywiozla koldre i ze 3 koce. I na koniec - uwazajcie z klepaniem go po doopci - ja sobie siniaka na wnetrzu dloni nabilam ;) Powodzenia. Bardzo o Was cieplo mysle i mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy jak najlepiej dla calej Waszej trojki :) Quote
marie Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 I jeszcze dla kurazu Ci dodam: Ja mam 59 m2 w starym budownictwie (pelno zakamarow), na tej powierzchni Drago sie swietnie miescil wraz z 4 doroslymi czlowiekami i suka wielkosci owczarka niemieckiego :) Quote
Aga i Krzyś Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Marie, bardzo Ci dziękuję za wszystkie praktyczne rady:pchcemy mu podarować jedną z naszych kanap, jeśli mu przypadnie do gustu... A jak nie, to mu się zrobi jakieś wielkie legowisko w salonie na kołderce i na kilku kocach. Ogon myślę ujarzmimy. Cenna rada z tym karmieniem, trzeba będzie uważać na początku, bo nawet warczenie faktycznie może nie być fajowe - toż to nie ratlerek:p Będziemy pracować na tym, żeby mu sie zadek zaokrąglił! Tymczasem czekam do 17... serdecznie pozdrawiam Aga Quote
Aga i Krzyś Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 marie napisał(a):I jeszcze dla kurazu Ci dodam: Ja mam 59 m2 w starym budownictwie (pelno zakamarow), na tej powierzchni Drago sie swietnie miescil wraz z 4 doroslymi czlowiekami i suka wielkosci owczarka niemieckiego :) :lol:No to nasz salon 25m2 powinien mu wystarczyć! Quote
marie Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Da sobie rade! U mnie krolowal w 17 m2 salono kuchni i jeszcze mial miejsce, zeby sie wloczyc z kata w kat :) Kanape na pewno pokocha - on sie dobrze maskuje, ale to tak naprawde jest mops kanapowiec :) I lubi byc blisko ludzi, ale jak mu sie powie czego od niego oczekujesz, to grzecznie zostanie na noc w drugim pokoju :) Quote
maciaszek Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Już nie mogę się doczekać relacji ze spotkania... Ręce mi już zbielały od kciukowania ;) Będę w domu dopiero koło 22.00 - mam nadzieję, że wtedy wszystkiego się dowiem :) Quote
mama_Dorota Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Do 17 jeszcze 2 godz i przynajmniej jeszcze jedna zanim czegoś się dowiemy. Czemu te ostatnie godziny tak strasznie się dłużą? :shake: Quote
marie Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Ja tez niecierpliwie czekam na relacje zauroczonych nowych Panstwa :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.