Lobaria Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 [quote name='Avilia']Oby kierowcy po drodze nie zjadł...:roll:[/QUOTE] To sam dojedzie do Jamora ;) Quote
Klaudus__ Posted October 4, 2012 Author Posted October 4, 2012 [quote name='Avilia']Oby kierowcy po drodze nie zjadł...:roll:Ani mi nie mów!! Bo ja cała chora jestem :nerwy::nerwy::nerwy::nerwy::nerwy: Quote
magda222 Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Klaudus będzie dobrze :) Aramis jedzie po lepsze życie :) Quote
magdyska25 Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 a wpakowanie psa do samochodu obyło się bez większych niesnasek? Quote
Madzialenos Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Widzę że psiaczek słodziutki do nowego domku się wybiera :evil_lol: Quote
paula_t Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Ciekawe jak im droga mija...Klaudus, jak tylko będziesz coś wiedziała, od razu pisz proszę Cię, bo się chyba wszyscy denerwują tutaj! Quote
jubu Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Już mogę pisać... Zatem opowiem w kilku zdaniach. Biorąc pod uwagę możliwości Klaudus__ i Jamora w dziedzinie wydania i odbioru psiaka, wyruszyłem po Aramisa kilka minut po 3 rano. Byłem w Pszczynie przed 6-tą. Aramis chętnie wyszedł z Klaudus__ z boksu. Od razu widać było, że coś wyczuwał... Nie chciał odstąpić "swojej Pani" ani na krok. Skakał i łasił się na przemian. W końcu po krótkich namowach sam wsiadł do samochodu. Przypieliśmy Go. Długie pożegnanie... i w drogę. (O kilometrowym korku spowodowanych wypadkiem nie ma co wspominać... o konwoju policyjnym blokującym drogę nr 1 też nie... o robotach drogowych tym bardziej...) Aramis jechał spokojnie jak na te warunki drogowe. Nie szczekał, nie płakał. Czasem tylko wyglądał w moją stronę w nadziei, że Go uwolnię z wpinki którą był zabezpieczony. W hotelu u Jamora byliśmy kilkanaście minut po 12-tej. Bez problemów udało się Aramisa wypiąć i wyprowadzić z samochodu. Zaraz zrobił siusiu na trawnik i przez Jamora został zaprowadzony do nowego mieszkania. W sumie, (tak jak dyktowało mi doświadczenie), Aramis po zmianie otoczenia zachowywał się spokojnie i bezkonfliktowo. Ręce i nogi mam całe. Ucierpiał tylko pas bezpieczeństwa którym Aramis zainteresował się jeszcze w Pszczynie - nowa zabawka? :) Quote
magdyska25 Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 nie taki diabeł straszny jak go malują ;) Dzięki Jubu!!!!!!!!!!!!!!! 3 rano wyruszyć....echhh Quote
Lobaria Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 [quote name='jubu']Już mogę pisać... Zatem opowiem w kilku zdaniach. Biorąc pod uwagę możliwości Klaudus__ i Jamora w dziedzinie wydania i odbioru psiaka, wyruszyłem po Aramisa kilka minut po 3 rano. Byłem w Pszczynie przed 6-tą. Aramis chętnie wyszedł z Klaudus__ z boksu. Od razu widać było, że coś wyczuwał... Nie chciał odstąpić "swojej Pani" ani na krok. Skakał i łasił się na przemian. W końcu po krótkich namowach sam wsiadł do samochodu. Przypieliśmy Go. Długie pożegnanie... i w drogę. (O kilometrowym korku spowodowanych wypadkiem nie ma co wspominać... o konwoju policyjnym blokującym drogę nr 1 też nie... o robotach drogowych tym bardziej...) Aramis jechał spokojnie jak na te warunki drogowe. Nie szczekał, nie płakał. Czasem tylko wyglądał w moją stronę w nadziei, że Go uwolnię z wpinki którą był zabezpieczony. W hotelu u Jamora byliśmy kilkanaście minut po 12-tej. Bez problemów udało się Aramisa wypiąć i wyprowadzić z samochodu. Zaraz zrobił siusiu na trawnik i przez Jamora został zaprowadzony do nowego mieszkania. W sumie, (tak jak dyktowało mi doświadczenie), Aramis po zmianie otoczenia zachowywał się spokojnie i bezkonfliktowo. Ręce i nogi mam całe. Ucierpiał tylko pas bezpieczeństwa którym Aramis zainteresował się jeszcze w Pszczynie - nowa zabawka? :)[/QUOTE] Dziękujemy za wieści, cieszymy się ze obaj jesteście cali;) Quote
wolf122 Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Niezła jazda:cool3: super,że szczęsliwie-brawo Kierowca i Aramis:multi:(pas musiał wystarczyć do jedzenia,skoro dojechali:evil_lol:). Quote
Klaudus__ Posted October 4, 2012 Author Posted October 4, 2012 Moje Kochane maleństwo :bigcry: Jubu bardzo Ci dziękuję raz jeszcze! Za bezproblemowy kontakt, cierpliwość na miejscu ( bo taka 'mała chwilka' to,to nie była z tym wsiadaniem :P I jeszcze ta moja łajza Cię obwarczała :mad: ) Szybka, zwinna i bezproblemowa współpraca ;) Quote
wolf122 Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Przypominam,że Aramis ma event również na fb :) https://www.facebook.com/events/242007542582046/?context=create Quote
AtaO Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Tak wszyscy baliśmy się tego transportu Aramisa, a tu proszę....bezproblemowo :) Quote
paula_t Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Cieszę się, że Aramisek już na miejscu i że podróż przebiegła bezproblemowo (mówię o psiaku nie o sytuacji na drodze, bo tej nawet nie komentuję...). Miejmy nadzieję, że teraz niuniek się szybko zaaklimatyzuje i dobrze poczuje u Jamora. Jaka jestem szczęśliwa, że po takim czasie i takiej pracy wielu ludzi w to włożonej wreszcie udało się go wyciągnąć z punktu! Quote
AtaO Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 Biedak - od października zeszłego roku przebywał w Punkcie....weteran :( Quote
majku33krakow Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 fajnie że już dojechał,czyli jak idziemy do schronu po młodego pieska to ze starszymi też może jakiś siedzieć młodziak Quote
jamor Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 najważniejsza jest pierwsza spowiedź.... Jest OK. To dobry pies. Wszelkie inf. dot Aramisa bede przesyłał na meila do Klaudi. tu jego album http://www.fotosik.pl/u/jamor/album/1299357 Quote
Klaudus__ Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 [quote name='jamor'] najważniejsza jest pierwsza spowiedź.... tu jego album http://www.fotosik.pl/u/jamor/album/1299357Moje Kochane maleństwo... Ciekawe z czego się wyspowiadał i czy tęskni za mną :( Quote
Avilia Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 [quote name='Klaudus__']Moje Kochane maleństwo... Ciekawe z czego się wyspowiadał i czy tęskni za mną :( Ja bym nie tęskniła :roll: :evil_lol: Chyba będą z niego "ludzie" ;) Trzymam kciuki za chłopaka. Quote
Klaudus__ Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 [quote name='Avilia']Ja bym nie tęskniła :roll: :evil_lol: W to nie wątpię ;) Misiaczku ucz się pilnie! Quote
Ada44 Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 [quote name='jamor'] najważniejsza jest pierwsza spowiedź.... Jest OK. To dobry pies. Wszelkie inf. dot Aramisa bede przesyłał na meila do Klaudi. tu jego album http://www.fotosik.pl/u/jamor/album/1299357 - nareszcie, bardzo sie cieszę, że pies trafił w odpowiednie ręce, ze zdjęć wynika, że to dobry pies, zagubiony ale dobry.... Quote
Klaudus__ Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 [quote name='Ada44']- nareszcie, bardzo sie cieszę, że pies trafił w odpowiednie ręce, ze zdjęć wynika, że to dobry pies, zagubiony ale dobry....To wspaniały chłopak. Dobrze,że grzeczny... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.