Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już mogę pisać...
Zatem opowiem w kilku zdaniach.

Biorąc pod uwagę możliwości Klaudus__ i Jamora w dziedzinie wydania i odbioru psiaka, wyruszyłem po Aramisa kilka minut po 3 rano. Byłem w Pszczynie przed 6-tą.
Aramis chętnie wyszedł z Klaudus__ z boksu.
Od razu widać było, że coś wyczuwał... Nie chciał odstąpić "swojej Pani" ani na krok. Skakał i łasił się na przemian.
W końcu po krótkich namowach sam wsiadł do samochodu. Przypieliśmy Go. Długie pożegnanie... i w drogę.
(O kilometrowym korku spowodowanych wypadkiem nie ma co wspominać... o konwoju policyjnym blokującym drogę nr 1 też nie... o robotach drogowych tym bardziej...)
Aramis jechał spokojnie jak na te warunki drogowe. Nie szczekał, nie płakał. Czasem tylko wyglądał w moją stronę w nadziei, że Go uwolnię z wpinki którą był zabezpieczony.
W hotelu u Jamora byliśmy kilkanaście minut po 12-tej. Bez problemów udało się Aramisa wypiąć i wyprowadzić z samochodu.
Zaraz zrobił siusiu na trawnik i przez Jamora został zaprowadzony do nowego mieszkania.

W sumie, (tak jak dyktowało mi doświadczenie), Aramis po zmianie otoczenia zachowywał się spokojnie i bezkonfliktowo. Ręce i nogi mam całe. Ucierpiał tylko pas bezpieczeństwa którym Aramis zainteresował się jeszcze w Pszczynie - nowa zabawka? :)

Posted

[quote name='jubu']Już mogę pisać...
Zatem opowiem w kilku zdaniach.

Biorąc pod uwagę możliwości Klaudus__ i Jamora w dziedzinie wydania i odbioru psiaka, wyruszyłem po Aramisa kilka minut po 3 rano. Byłem w Pszczynie przed 6-tą.
Aramis chętnie wyszedł z Klaudus__ z boksu.
Od razu widać było, że coś wyczuwał... Nie chciał odstąpić "swojej Pani" ani na krok. Skakał i łasił się na przemian.
W końcu po krótkich namowach sam wsiadł do samochodu. Przypieliśmy Go. Długie pożegnanie... i w drogę.
(O kilometrowym korku spowodowanych wypadkiem nie ma co wspominać... o konwoju policyjnym blokującym drogę nr 1 też nie... o robotach drogowych tym bardziej...)
Aramis jechał spokojnie jak na te warunki drogowe. Nie szczekał, nie płakał. Czasem tylko wyglądał w moją stronę w nadziei, że Go uwolnię z wpinki którą był zabezpieczony.
W hotelu u Jamora byliśmy kilkanaście minut po 12-tej. Bez problemów udało się Aramisa wypiąć i wyprowadzić z samochodu.
Zaraz zrobił siusiu na trawnik i przez Jamora został zaprowadzony do nowego mieszkania.

W sumie, (tak jak dyktowało mi doświadczenie), Aramis po zmianie otoczenia zachowywał się spokojnie i bezkonfliktowo. Ręce i nogi mam całe. Ucierpiał tylko pas bezpieczeństwa którym Aramis zainteresował się jeszcze w Pszczynie - nowa zabawka? :)[/QUOTE]

Dziękujemy za wieści, cieszymy się ze obaj jesteście cali;)

Posted

Moje Kochane maleństwo :bigcry:
Jubu bardzo Ci dziękuję raz jeszcze!
Za bezproblemowy kontakt, cierpliwość na miejscu ( bo taka 'mała chwilka' to,to nie była z tym wsiadaniem :P I jeszcze ta moja łajza Cię obwarczała :mad: )
Szybka, zwinna i bezproblemowa współpraca ;)

Posted

Cieszę się, że Aramisek już na miejscu i że podróż przebiegła bezproblemowo (mówię o psiaku nie o sytuacji na drodze, bo tej nawet nie komentuję...). Miejmy nadzieję, że teraz niuniek się szybko zaaklimatyzuje i dobrze poczuje u Jamora. Jaka jestem szczęśliwa, że po takim czasie i takiej pracy wielu ludzi w to włożonej wreszcie udało się go wyciągnąć z punktu!

Posted

[quote name='Klaudus__']Moje Kochane maleństwo...
Ciekawe z czego się wyspowiadał i czy tęskni za mną :(


Ja bym nie tęskniła :roll: :evil_lol:


Chyba będą z niego "ludzie" ;) Trzymam kciuki za chłopaka.

Posted

[quote name='Ada44']- nareszcie, bardzo sie cieszę, że pies trafił w odpowiednie ręce, ze zdjęć wynika, że to dobry pies, zagubiony ale dobry....To wspaniały chłopak.
Dobrze,że grzeczny...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...