magda222 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Aryste napisał(a):ja moge w tygodiu codziennie. nawet w najblizszy poniedzialek , po pracy, jakby temu panu pasowalo.Pracuje w centrum, wiec podjade zamochodem. Magda, daj znac, jak tobie pasuje. Klaudus, zadzwonie do Ciebie jutro rano. teraz o tej godz eni chce ci glowy zawracac,. A może udałoby się Wam razem umówić i podjechać? Co dwie głowy to nie jedna :) Trzymam mocno kciuki!!! :) Quote
natalka9860 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 magda222 napisał(a):A może udałoby się Wam razem umówić i podjechać? Co dwie głowy to nie jedna :) Trzymam mocno kciuki!!! :) OOO taak! Świetny pomysł! :) Quote
esza Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Emiś napisał(a):Kilka dni temu wysłałam swoją deklarację na dane z pierwszego postu, nie wiem, czy dotarła, bo nie ma jej odnotowanej na wątku rozliczeniowym? Wszystkie wpłaty są odnotowane. Robiłaś przelew? Quote
Aryste Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Rozmawialam dzisiaj z Klaudus i panem chetnym na adopcje. Umowilismy sie na wizyte w poniedzialek po pracy. Pan mial doga w rodzinnym domu w radomiu, wiec wie co to znaczy miec duzego psa... mieszka w bloku , ale jest mlody , aktywny i pies mialby duzo ruchu. Mieszka w wynajmowanym mieszkaniu ( powiedzial ze w 4 osoby mieszkaja i ze zawsze ktos jest w domu). ale tez musze z nim pogadac co wlasiciel mieszkania powie na fakt ze lokatorzy maja takiego duzego psa. Pan wydawal sie dosyc mlody, wiec mam tez nadzieje ze to nie student (bo po 2 latach moze si zdazyc ze studia sie skonczyly, trzeba isc do pracy a z psem nie ma co zrobic.. )dowiem sie wszystkiego w poniedzialek na wizycie. wydawal sie byc naprawde zainteresowany aramiskiem. NO nic. w poniedzialek napisze jak poszla wizyta.miekjmy nadzieje ze to ten domek. Quote
wolf122 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Kiepsko to widzę....za pół roku będzie pies do zwrotu....Naprawdę myślę,że przy takich warunkach,4 osobach to nie ten adres!!! Ale Wy decydujecie...Dobre chęci,aktywność ładnie brzmi ale Aramis będzie żył parę ładnych lat,co potem?Będzie wędrował ?Naprawdę nie czuję tego. Quote
magda222 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Wiele fundacji nie oddaje zwierząt do wynajmowanych mieszkań... Quote
Emiś Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 esza napisał(a):Wszystkie wpłaty są odnotowane. Robiłaś przelew? Tak robiłam i chyba się odnalazłam na liście wpłat, to ja jestem zapisana jako E.A, wpłata z 15 (Emilia A., Sarnów)? Trzymam kciuki za wizytę :) Quote
Soko Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 A ja mam pytanie do wolf122 spoza tematu, zainteresował mnie Roj z Twojego bannerka, ale link nie działa. Mogłabyś podać? Quote
Panna Marple Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 wolf122 napisał(a):Kiepsko to widzę....za pół roku będzie pies do zwrotu....Naprawdę myślę,że przy takich warunkach,4 osobach to nie ten adres!!! Ale Wy decydujecie...Dobre chęci,aktywność ładnie brzmi ale Aramis będzie żył parę ładnych lat,co potem?Będzie wędrował ?Naprawdę nie czuję tego. Też tego nie czuję... Aramis to specyficzny psiak, potrzebuje ustabilizowanego trybu życia, ale... poczekajmy na wizytę, może coś wyjaśni...Niemniej, nie brzmi to obiecująco... Quote
wolf122 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 A ja mam pytanie do wolf122 spoza tematu, zainteresował mnie Roj z Twojego bannerka, ale link nie działa. Mogłabyś podać? Roj nie żyje.Był pod opieką Czarnej Andy i Ludwy ale niestety się nie udało ... Quote
natalka9860 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Kurczę, szkoda:( ale może jednak się uda:) Quote
wolf122 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Ja tylko napisałem swoją opinię,która nie jest poparta niczym innym jak przykładami z przeszłości z historii innych adopcji.Nie mogę przesądzać,że Pan na pewno jest złym kandydatem ale mam wątpliwości i się nimi podzieliłem.Decyzja i tak należy do osób,które opiekują się i są odpowiedzialni za Aramisa.To Ich czy Jej ból głowy.Współczuję,bo to nie jest proste.Nieraz pozory mylą.Tu może wydawac się nie za ciekawie a może być jednak super a nieraz warunki są niby super a potem okazuje się,że jest na odwrót :roll: Quote
paula_t Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Dokładnie, nie ma co przesądzać, bo wiele razy wszystko wydaje się różowe, a na miejscu się okazuje, że psiaka takiej osobie by się w życiu nie wydało i na odwrót, po to są właśnie wizyty PA. Nie wydaje mi się, że należy kogoś skreślać tylko dlatego, że jest młody i wynajmuje mieszkanie. Niewiele osób stać na swoje cztery kąty, a i czasem kredytu dostać nie można czy się nie chce go brać, bo jeszcze sytuacja finansowa jest nie do końca ustabilizowana czy też ma się w perspektywie mieszkanie po kimś za parę lat. Ja jestem młoda, swojego psiura kocham ponad życie, a wedle takich kryteriów Aramisa bym nie dostała. Quote
Aryste Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Dam wam znac jutro wieczorem po wizycie, jak sprawa dokladnie wylada. Najwazniejsze zeby ten pan zdawal sobie sprawe, ze pies to zobowiazanie na wiele lat. Quote
magdyska25 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 (edited) w weekend zazwyczaj nie ma mnie na forum (odpoczynek od kompa i czas tylko dla swojego zwierzyńca). Rzuciłam okiem i widzę, że wizyta już umówiona na dzisiaj- ja po pracy dzisiaj odpadam- myślę jednak, że Aryste sobie poradzi. Uważać trzeba z tym wynajęciem bo Pan może mówić, że właściciel mieszkania się zgadza a tak na prawdę może to odbiegać od prawdy. Ps: a tak na swojej skórze wiem, że wynajmowane mieszkanie (mimo, że właściciel się zgodził) w parze z adoptowanym psem- czasami może nas zaskoczyć. Adoptowałam amstaffowatego psiaka właśnie do wynajmowanego mieszkania. dołączył do dwójki osób + już jednego psa i początki były takie, że baliśmy się z tz wrócić z pracy do domu- nigdy nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Przeprowadzaliśmy się w sumie 3 razy. Teraz już się w jednym miejscu raczej zasiedzieliśmy na dłużej ale chciałam dodać, że psy z nami "wędrowały" i jakoś chyba nie narzekały- stabilność tworzyliśmy my wszyscy- nasze stado ;) Edited October 22, 2012 by magdyska25 Quote
monika083 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 no to dzis bedziemy wedziec wiecej,trzymam kciuki, Quote
paula_t Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Czekamy z niecierpliwością na wieści.... Quote
Aryste Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Dziewczyny nei mam dobrych wiadomosci.To nie ten dom.... Sytuacja wyglada nastepujaco: 4 znajomych studentów wynajmuje razem mieszkanie i wymyslili sobie ze fajnie by bylo miec psa. Nie przemysleli sytuacji co z wyjazdem, co bedzie jak pies zachoruje itd itp. Pytali sie czy jak sobie pojada do domu na pare dni na wigilie to czy pies moze zostac w domu sam.... To nei jest absolutnie dom dla aramisa. Szkoda. Quote
wolf122 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Nie trzeba było być jasnowidzem,niestety . Quote
Ada44 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 - Aramis powinien mieć dom gdzieś na wsi albo z dużym ogrodem, to nie jest pies do bloku ani do rodziny z małymi dziećmi, to pies, który powinien mieć doświadczonego w tym temacie własciciela, zrównowazonego i konsekwentnego w działaniu, Aramis nalezy do psów dominujących, dlatego musi mieć odpowiedzialnych włascicieli, studenci są bardzo fajni ale niestabilni życiowo a pies to obowiązek na następne 10 lat i z tego sobie trzeba zdawać sprawę,,, - cieszę sie, że Aramis dochodzi psychicznie u Jamora i moze warto byłoby dac ogłoszenie o adopcji na forum owczarków niemieckich i dogów niemieckich, moze ktoś z tamtego kręgu zainteresuje sie jego losem..... - ps- przelałam przed chwilą zadeklarowane 200zł .... Quote
Aryste Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Tez mi sie wydaje ze mozna by go oglaszac na portalach specjalistycznych. On powinien trafic do ludzi, ktorzy wiedza jak sie obchodzic z psem duzej rasy, takich , ktorzy go nie oddadza po 3 miesiacach z jakiegokolwiek powodu (zawsze mozna powiedziec ze pies agresywny) . No i musza to byc ludzie z ustabliziowana sytuacja zyciowa. student zmieni dziewczyne, a nastepna bedzie sie bala psa , albo jej bedzie siersc przeszkadzac, i pies trafi na ulice. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.