cavani Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Dora jest u mnie drugi dzień. Nockę przespała spokojniutko na swoim posłanku. Apetyt jej dopisuje. Kiedy wychodzę, to wracając po otwarciu drzwi zastaję ją siedzącą przed wejściem i czekającą z uśmiechniętą mordą. Na dzisiejszym spacerku spotkałyśmy młodego chłopaka, który szedł niedaleko i cały czas się do nas uśmiechał. W końcu podszedł i powiedział, że Dora jest wyjątkowo ładna. Od razu się zorientował, że jest bardzo przyjazna i śmiał się, że to "kolejny pies morderca" jakiego poznał. Sam też ma amstaffa. Jego pies jest podobno tak łagodny, że dzieci mogą z nim zrobić wszystko. Za to jego sąsiadka posiada Yorka, którego nie wyprowadza bez kagańca, bo się na wszystkich rzuca z ząbkami. :cool3: Dzisiaj sunieczka się już rozkręciła i zrobiłyśmy sobie patyczkowy spacer. Dziewczynka uwielbia zabawy takimi aportami! Za każdym razem przynosiła mi go i cofała się o kilka kroków czekając aż rzucę. Jest niesamowicie skoczna. Kiedy podnosiłam rękę z patykiem, ona już odbijała się z miejsca i frunęła w górę wpatrzona w aport, próbując go złapać w powietrzu. Trochę się bałam, bo jakby tak nie trafiła w patyk tylko w moją rękę, to... chyba nie chcę sobie wyobrażać :razz: Dlatego starałam się odrzucać go jak najszybciej. Za każdym razem zanim mi go przyniosła to po drodze gryzła go radośnie. Pierwszy raz miałam okazję podziwiać siłę jej szczęk - pokaźny patyk po kawałku zamieniałała na drzazgi. :crazyeye: W końcu został tylko wiórek, który był zbyt lekki, żeby dalej odlecieć. Dora myślała, że jej nie rzucam i ponaglała mnie szczekaniem :lol: A głos ma piękny, basowy. Pierwszy raz mam tak bliski kontakt z amstaffem. Nie mogę wyjść ze zdumienia, jakie Dora wydaje dźwięki podczas jedzenia. To skrzyżowanie odkurzacza z kosiarką :crazyeye: Początkowo myślałam, że ona jedzenie wsysa - aż przyglądałam się uważnie jej mordce, ale używa języka z ząbków jak każdy inny pies :cool3: Mam pod swoim dachem fascynującą istotę! Coraz bardziej podziwiam tę rasę. A im bardziej podziwiam, tym bardziej jestem zła na tych, którzy swoim działaniem przyczyniają się do złej sławy amstaffów. Quote
muzzy Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Wesoło tam masz :) I Dora ma u Ciebie jak w niebie :) A co do skoczności amstaffów, to Afera (o której jakoś tak ciągle tu wspominam :)) też potrafi latać: http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_pazdziernika/4_nasutow/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_9741_resize.jpg :) Quote
cavani Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Rewelacyjne zdjęcie! :crazyeye: A jaka ona jest na tym zdjęciu podobna z umaszczenia do Dory - jakoś nie zwróciłam wcześniej na to uwagi :oops: Pozostałe pieski patrzą na Aferę jak zaczarowane :lol: Myślę, że Dora też byłaby w stanie tak wzlecieć, tylko potrzebowała by lepszego kompana do takich zabaw niż ja. Quote
as_ko Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 A jak tam Dorka z resztą stada się dogaduje? Co do skakania to amstaffy chyba już tak mają :D Spajki to nie jest 100% amstaff, a zobacz co robi: http://iv.pl/images/13533543269487803091.jpg Na tym zdjęciu z moją mamą był jeszcze młody, teraz też skacze, ale już bez salta :D Musimy uważać na jego stawy, bo już młodziutki nie jest, a on o tym zapomina czasami niestety. Quote
jostel5 Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_pazdziernika/4_nasutow/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_9741_resize.jpg O,matko!:crazyeye: Nieprawdopodobne!:lol: http://iv.pl/images/13533543269487803091.jpg Ja pierdzielę!:crazyeye::evil_lol: Quote
fioneczka Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 serce się śmieje jak czyta się takie wieści o dziewczynce :loveu: a co do latania to one prawie wszystkie TAK mają ... Mona jest niezdarą (doopę ma ciężką :evil_lol:) ale Fionusia to był taki mały samolocik http://images40.fotosik.pl/84/532eeb1a03430953med.jpg http://images40.fotosik.pl/176/11e8a42a5f9a33e3med.jpg Quote
aida Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 agnieszka32 napisał(a):Już po wizycie ;) Ale wszyscy żyją:diabloti: Quote
agnieszka32 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 aida napisał(a):Ale wszyscy żyją:diabloti: Chyba tak :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
aida Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 agnieszka32 napisał(a):Chyba tak :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Znaczy się nie masz pewności:evil_lol: Quote
cavani Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 No tak, już po wizycie. Agnieszko, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za pomoc. :Rose: A przyszłym opiekuno, Dory dziękuję za determinację i zdecydowane działania zmierzające do adopcji suni. Ponieważ przyszli opiekunowie nie dali się niczym zrazić i nadal są zdecydowani ofiarować dom i serce właśnie Dorze, czekamy na nich w Białej Podlaskiej. Do spotkania dojdzie jutro rano, ponieważ zdecydowali się wyjechać ze Szczecina już dzisiejszej nocy :lol: Oj spieszy im się dostać ten skarb w swoje ręce :loveu: Kochani, jedźcie ostrożnie, żebyście dotarli do celu bezpiecznie. Do zobaczenia :bye: A tymczasem Dorcia czekała dzisiaj na mnie w progu z komplecikiem wszystkiego, co powinna była wynieść na dwór. W ostatniej chwili zauważyłam qopę, a siku było zrobione na posłanko. No cóż, wróciłam później do domu to dostałam za swoje :oops: Podczas mojej nieobecności - jak mi doniesiono w mieszkaniu było cicho i spokojnie. Dora nadal nie szczekała, nie drapała w dzrzwi, nic nie było zniszczone. Czekała na mnie z uśmiechniętą mordką. Po wyjściu na dwór znowu były patykowe aporty. Mam nadzieję, że zobaczę kiedyś na tym wątku zdjęcia fruwającej Dory - wierzę w pana Pawła, który może ma większy refleks ode mnie i potrafi sprawniej rzucać takie kije ;) Dzisiaj wracają opiekunowie Dory - pojedziemy po nich razem na dworzec. Tę ostatnią noc spędzi u osób, dzięki którym w ciepełku, zadbana i zaopiekowana mogła czekać na swój własny, stały dom. Niech się jeszcze sobą nacieszą i pożegnają. Quote
agnieszka32 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Paweł z Moniką zapewniali mnie, że nawet za chwilę mogą po Dorę wyruszyć, ale im nie wierzyłam :evil_lol: Bardzo się cieszę, że Dora trafi do naprawdę świetnego domu, do wspaniałych ludzi - szerokiej drogi i czekamy na pierwsze relacje z nowego domku :lol: Quote
as_ko Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 agaga21 napisał(a):bardzo się cieszę!!! no i ja :) Quote
Paweł K. Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Witamy wszystkich :) bardzo serdecznie dziękujemy za wszelkie miłe słowa. Ogromna to przyjemność usłyszeć i przeczytać tyle wspaniałych opinii :) jednocześnie obiecujemy, że dołożymy wszelkich starań aby stworzyć Dorci wspaniały dom. Już ją pokochaliśmy całym sercem także przyjeżdżamy po nią nad ranem!! już byliśmy na zakupach, miseczki, smycz, karma... także czekamy z niecierpliwością na spotkanie z naszym skarbem :) do zobaczenia około 8 rano ! Pozdrawiamy, Monika i Paweł Quote
jostel5 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 No,kurczę,to jednak intuicja mnie nie zawiodła-bardzo się cieszę!:)I cóż?-Pańciostwu suczyny życzę szerokiej drogi z zachodu na wschód ;) ,a bohaterce wątku-samych szczęśliwych dni w swoim własnym domu i ze swoimi Ludźmi! Też bym chciała zobaczyć tutaj niebawem fruwającą Dorę.....;) Quote
baster i lusi Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Paweł K. napisał(a):Witamy wszystkich :) bardzo serdecznie dziękujemy za wszelkie miłe słowa. Ogromna to przyjemność usłyszeć i przeczytać tyle wspaniałych opinii :) jednocześnie obiecujemy, że dołożymy wszelkich starań aby stworzyć Dorci wspaniały dom. Już ją pokochaliśmy całym sercem także przyjeżdżamy po nią nad ranem!! już byliśmy na zakupach, miseczki, smycz, karma... także czekamy z niecierpliwością na spotkanie z naszym skarbem :) do zobaczenia około 8 rano ! Pozdrawiamy, Monika i Paweł no to teraz będziemy domagac się fotek i relacji z nowego domku.powodzenia maleńka i dużo miłości życzę. jostel5 napisał(a):No,kurczę,to jednak intuicja mnie nie zawiodła-bardzo się cieszę!:)I cóż?-Pańciostwu suczyny życzę szerokiej drogi z zachodu na wschód ;) ,a bohaterce wątku-samych szczęśliwych dni w swoim własnym domu i ze swoimi Ludźmi! Też bym chciała zobaczyć tutaj niebawem fruwającą Dorę.....;) nie ma innej pocji. Quote
fioneczka Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 kochajcie ją i bądźcie szczęśliwi ... powodzenia w nowym wspólnym życiu ależ się cieszę !! Quote
muzzy Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Dora, Paweł, Monika - powodzenia na nowej drodze życia! ;) Cavani, domie tymczasowy i wszyscy, którzy się przyczyniliście do tak dobrego zakończenia - WIELKIE DZIĘKI! Quote
Ania :) Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Czekałam na takie wieści ! Rewelacja :) :) Quote
cavani Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 Monika i Paweł niestety walczą dzisiaj z przeciwnościami losu. O czwartej nad ranem zepsuł im się samochód w okolicach Ożarowa Mazowieckiego. Do tej pory czekali na lawetę. Około godzinę temu załadowali samochód na lawetę i wytrwale ponownie wyruszyli do celu, czyli do Dory. Powiedzieli, że się nie poddadzą :lol: W Białej Podlaskiej będą pewnie przed północą. Wytrwałość godna podziwu :ylsuper: Moniko i Pawle - jesteście niesamowici! Ech, ile może człowiek, kiedy mu na psiaku naprawdę zależy. :loveu: Quote
agaga21 Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 cavani napisał(a):Monika i Paweł niestety walczą dzisiaj z przeciwnościami losu. O czwartej nad ranem zepsuł im się samochód w okolicach Ożarowa Mazowieckiego. Do tej pory czekali na lawetę. Około godzinę temu załadowali samochód na lawetę i wytrwale ponownie wyruszyli do celu, czyli do Dory. Powiedzieli, że się nie poddadzą :lol: W Białej Podlaskiej będą pewnie przed północą. Wytrwałość godna podziwu :ylsuper: Moniko i Pawle - jesteście niesamowici! Ech, ile może człowiek, kiedy mu na psiaku naprawdę zależy. :loveu: a jak często dzwonią ludzie w sprawie psa i podstawowym pytaniem jest czy transport gratisowy zapewniamy.... moniko, pawle, mam nadzieję że bezpiecznie dotrzecie z dorcią do domu :) Quote
jostel5 Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 [quote name='cavani'] Ech, ile może człowiek, kiedy mu na psiaku naprawdę zależy. :loveu: Święte słowa,Cavani! :) I bardzo się cieszę,że Monika i Paweł są właśnie takimi ludźmi!:loveu: [SIZE="1"]Inną kwestią jest to ,że mi Ich tak zwyczajnie i po ludzku żal,bo umęczą się okrutnie....:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.