cavani Posted November 13, 2011 Author Posted November 13, 2011 Jakie piękne zdjęcia! To bardzo wzruszające :loveu:http://img812.imageshack.us/img812/5291/img0264e.jpg A na takie właśnie czekałam: :multi:http://img829.imageshack.us/img829/8098/img0312sr.jpg Mam nadzieję, że będzie takich fruwających fotek coraz więcej ;) Kochane sponsorki Dory - Bafi, bardzo Wam dziękuję, że zgodziłyście się na przekazanie pozostałych z DT pieniędzy na inne bialskie pieski, które czekają na odmianę losu. Dla opiekunów jamnikowatej Marcelinki, którzy zabrali ją na DT przekazałm już 100 zł. Joker - biedak z obdartą skórą, ciągle jeszcze czeka na miejsce w DT. Jak tylko znajdzie się dla niego miejsce, to pozostałe pieniążki przekażę razem z nim. No i zapraszam na wątek mojego kolejnego podopiecznego - można wejść przez banerek. ;) Quote
agnieszka32 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Wie, do czego służy oponka :cool3: http://img7.imageshack.us/img7/8519/img0287nf.jpg Co za uśmiech! :loveu: http://img249.imageshack.us/img249/395/img0314c.jpg Ja na własnej skórze przekonałam się, co oznacza lęk separacyjny :diabloti: - pocieszę Was, że mogło być gorzej :evil_lol: http://a.imageshack.us/img836/2401/p8238139.jpg http://a.imageshack.us/img256/6963/p8309529.jpg http://a.imageshack.us/img291/2710/p9090173.jpg http://img832.imageshack.us/img832/7443/p1114118.jpg Polecam - od razu Bafi wyda Wam się aniołkiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doce%C5%84-zwierza-swego-bo-mog%C5%82a%C5%9B-mie%C4%87-gorszego P.S. Acana to jedna z lepszych karm - a jaką jej dajecie? Quote
Paweł K. Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Oponka dla Bafi to najlepsza zabawa, 20 minut na tej oponie i uśmiech od ucha do ucha. Tak naprawdę to jedyna zabawka, która wytrzymała więcej niż jeden dzień :) Na szczęście Bafi nie ma jeszcze zachowań niszczycielskich i oby się nigdy nie ujawniły. Co do karmy to jest to wersja wysokokaloryczna Acana - Sport & Agility, ponieważ spacery z Bafi są bardzo bardzo intensywne i trwają po 2 godziny, na których psiunia daje z siebie 120 % :) Quote
jostel5 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 [quote name='agnieszka32'] Ja na własnej skórze przekonałam się, co oznacza lęk separacyjny :diabloti: - pocieszę Was, że mogło być gorzej :evil_lol: http://a.imageshack.us/img836/2401/p8238139.jpg http://a.imageshack.us/img256/6963/p8309529.jpg http://a.imageshack.us/img291/2710/p9090173.jpg http://img832.imageshack.us/img832/7443/p1114118.jpg Aaaaa.....ciężko przeżywałam te zniszczenia -dzieło Twoich osobistych szkodników-Piczki i Marusi!Chociaż-o ile pamiętam-prym wiodła ta druga....? No i nie życzę Pawłowi takich doświadczeń,chociaż....wszystko jeszcze przed nim....!:evil_lol: Nawet najgrzeczniejszy pies powinien raz w życiu trafic na wątek "szkodników",bo inaczej-co to za pies????:lol: Quote
Paweł K. Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 A ja liczę na to, że Bafi to już kiedyś przerabiała i wyrosła z tego :) Quote
aida Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Paweł K. napisał(a):A ja liczę na to, że Bafi to już kiedyś przerabiała i wyrosła z tego :) Masz rację Twoja Bafi jest za bardzo mądra żeby takie rzeczy wyprawiać;) Quote
agnieszka32 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Rozmawiałam z Asią Misztelą - behawiorystką, która odwiedziła dzisiaj Bafi i jej wspaniałych właścicieli :) Asia jest zachwycona suczką, którą określiła jako bardzo spokojną, opanowaną, inteligentną, mądrą, szybko się uczącą oraz nie sprawiającą żadnych problemów. Według niej Bafi jest rewelacyjna i stwierdziła, że jest to jedna z lepszych adopcji, jakie widziała, jeśli chodzi o dopasowanie psa i rodziny :loveu: Bardzo, bardzo się z tego cieszę :multi: Asia uważa, że Bafi nie cierpi na lęk separacyjny, lecz po prostu stara się za wszelką cenę wyjść z mieszkania, gdyż nie czuje ona przywiązania do mieszkania, lecz do ludzi (stąd nie skutkowały metody polecane na problemy z lękiem separacyjnym) - jest to suczka niesamowicie pro-ludzka! Udzieliła Pawłowi i Monice kilku rad, zostawiła klatę kenelową, pokazała jak z nią pracować, a resztę pewnie opowie Paweł ;) Quote
jostel5 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Agnieszko,trudno mi wyrazić ,jak bardzo ucieszył mnie Twój post!:) Czekamy zatem na relację Pawła....:) Quote
Paweł K. Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Wizyta była bardzo kształcąca i wiele nam uświadomiła. Pierwsza próba nastąpiła jeszcze wczoraj wieczorem, gdyż musiałem zawieść Monikę na dworzec. Wróciłem po 30 minutach i efekt był taki, że Bafi wciągnęła do klatki prześcieradło którym była przykryta klatka, oraz zrobiła ostry kibisz w klatce. To mnie nie ruszyło wcale. Natomiast zwaliło mnie z nóg to, że Bafi w klatce pod nieobecność głośno szczeka. Oczywiście zostawiłem włączony na nagrywanie video aparat fotograficzny. Na nagraniu widać, że Bafi cały czas szczeka, aż do mojego przyjścia. Połowę nocy Bafi przespała w klatce, a drugą połowę u mego boku na łóżku. Nie ma ona żadnego problemu z wchodzeniem i pozostawaniem w klatce kiedy ja jestem obecny w domu. Dzisiaj musiałem jednak wyjechać do pracy na 4 godziny, więc Bafi została sama w klatce. Po 4 godzinach jak wszedłem do domu zobaczyłem to: Zostawiłem wychodząc włączony aparat. Nagrało się niestety tylko 59 minut,ale przez cały ten czas jaki się nagrał Bafi szczekała :( Jak wchodziłem po schodach to nie słyszałem szczekania, także nie jestem pewien czy przez całe 4 godziny szczekała. Trochę mi to podcięło skrzydła. Mieszkam w bloku i takie niekończące się szczekanie w końcu doprowadzi do granicy cierpliwości któregoś z moich sąsiadów. Oczywiście nie poddam się i psa nigdy nie oddam. Fakt jest taki, że ostatnio miałem więcej wolnego czasu, ale teraz będę miał więcej pracy i pies będzie musiał zostawać częściej sam. Nie mam pomysłu. Quote
muzzy Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Też swego czasu przechodziliśmy z Dropkiem przez demolki, dowody są choćby tutaj: http://dropek.hostcenter.pl/index.php?option=com_phocagallery&view=category&id=8:2010-demolki&Itemid=61 :) Co do zostawania Bafi w domu, to może Kong by ją zajął i spowodował, że przestałaby szczekać... Czyli coś takiego: http://allegro.pl/kong-classic-xxl-zabawka-dla-duzych-psow-35kg-i1916581063.html Osobiście nie używałem, ale słyszałem dobre opinie. Quote
andegawenka Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Muzzy linki mi się połączyły, co mam zrobić. Widze tylko efet Twojego szkodnika... Quote
muzzy Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 andegawenka napisał(a):Muzzy linki mi się połączyły, co mam zrobić. Widze tylko efet Twojego szkodnika... Już powinno być dobrze. Quote
andegawenka Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 muzzy napisał(a):Już powinno być dobrze. Dzięki juz dobrze jest...Do głowy by mi nie przyszło że takie coś pomoże...no ale według opisu to może pomóc. Ja bym kupiła... Quote
Paweł K. Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Nad kong'iem już się kiedyś zastanawiałem, a to dlatego, że jest to zabawka z przeznaczeniem dla bullowatych, które mają bardzo mocne szczęki. Problem natomiast nie leży w braku zabawek. Przed wyjściem z domu ja jej mogę zostawić wszystko co się da, począwszy od zabawek, a skończywszy na jedzeniu. Cały problem w tym, że ona skupia się tylko na tym aby wyjść z domu za mną i nic nie jest w stanie ją od tego odciągnąć. Nie wykazuje żadnego zainteresowania tym co jej zostawię, liczy się tylko wydostanie z domu. Quote
jostel5 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 To może trzeba pomyśleć o zastosowaniu jakiegoś łagodnego "uspokajacza"? Quote
Paweł K. Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Jutro Pani Asia zostawi mi specjalna obrożę przeciw szczekaniu, mam nadzieje, że to pomoże. Tak naprawdę to od kiedy pies zostaje w klatce to jedynym problemem stało się szczekanie. No nic, walczymy, walczymy i nie poddajemy się. Quote
aida Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Przepraszam Paweł że się wtrącam nie jestem znawcą ale ja ze swoją Aidką miałam ten sam problem. Szcekała i robiła saigon. Pracowałam z nią bardzo spokojnie. Kupiłam smaczki dla Yorka z chlorofilem bo te jej podpasowały i za każdym razem jak wychodziłam długo tłumaczyłam że wychodzę i dawałam smaczek po powrocie też dawałam ten sam do dnia dzisiejszego mam spokój. Jeżeli jednak się zdarzy że wyjdę bez spowiadania się i dania smaczka nadal sajgon.Nie wiem może to głupie ale u mnie skutkuje Quote
Paweł K. Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Nie ma za co przepraszać. Dla mnie takie wskazówki są bardzo ważne i przydatne. Jak najbardziej wezmę to pod uwagę i przetestuję. A tak sobie śpi Bafi jak jestem w domu. Quote
baster i lusi Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 z tego co słyszałam najlepszy jest czarny http://allegro.pl/kong-extreme-xxl-nie-do-zniszczenia-dla-psa-35kg-i1935564799.html Quote
Paweł K. Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Po 2 dniach ćwiczeń z Bafi i jej zostawaniem w domu pojawił się postęp. Nie ukrywam, że z pomocą nadeszła obroża antyszczekowa. Na początku podchodziłem do tego trochę z obawą. Jednak trochę o tym poczytałem i się uspokoiłem. Pierwsza próba z obrożą wypadła całkiem dobrze. Zaraz po moim wyjściu Bafi zaczęła swój koncert. Obroża "uszczypnęła" Bafi chyba z 5 razy i od tego momentu nastąpiła cisza. Następna próba zakończyła się tylko na jednym "uszczypnięciu". Natomiast trzecia próba bez "uszczypnięć". Oczywiście wszystkie próby były rozciągnięte w czasie. Bafi bardzo szybko zrozumiała o co chodzi, zresztą już mnie to przestało dziwić. Zawsze myślałem, że to Labradory tak szybko się uczą. Najważniejsze jest jeszcze to, że Bafi po zastosowaniu obroży leży spokojnie i nie dyszy, nie wariuje. Byłem bardzo miło zaskoczony oglądając Bafi spokojnie leżącą przez 40 minut za nim ja nie wróciłem do domu. Teraz tylko ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Wszystko oczywiście dzieje się pod nadzorem Behawiorystki. Quote
andegawenka Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 A to się nie zatnie?....przepraszam ale z tymi wynalazkami to nigdy nic nie wiadomo? Tez bym to zastosowała ale nie idac do pracy na np 8 godzin... Quote
Paweł K. Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Tak długo to ja Bafi nie zostawiam w domu samej. Co do bezpieczeństwa to trzeba uważać na różne produkty dostępne na rynku. Ta obroża posiada certyfikat ECMA, jeżeli chodzi o elektronikę dla zwierząt, jest to najwyższa gwarancja jakości oraz bezpieczeństwa. Certyfikat ten gwarantuje, że impulsy korekcyjne posiadają natężenie i długość bezpieczną dla psa. Normy te zostały bardzo ściśle określone i każdy produkt typu elektryczna obroża antyszczekowa z oznaczeniem ECMA z pewnością jest bezpieczna. Ponadto obroża posiada także certyfikat CE, co oznacza, że została wyprodukowana zgodnie z europejskimi normami. Ja zaufałem tym informacjom, bo nie miałem innego wyjścia. Kolejna sprawa, że z wykształcenia jestem elektronikiem i wiem jak to urządzenie działa, co też mnie w pewnym stopniu uspokaja. Nie wybaczyłbym sobie gdyby coś się stało Bafince. Quote
andegawenka Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Ufff, dzięki....to juz jestem zupełnie spokojna... Quote
agnieszka32 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Rozmawiałam z Asią (behawiorstką) i wiem, że obroża, którą poleciła, jest w 100% bezpieczna, tylko trzeba wiedzieć, jak jej używać. Paweł został przeszkolony, więc na pewno wie co robi ;) Asia bardzo niechętnie stosuje w pracy z psami tego typu urządzenia, ale czasem nie ma wyjścia. Powiedziała mi, że byłoby łatwiej, gdyby Bafi sprawiała problemy, bo ich rozwiązywanie pomogłoby również z tym, nazwijmy to potocznie "lękiem separacyjnym". No ale Bafi to aniołek, poza tym uporczywym szczekaniem i próbowaniem wydostania się z mieszkania. Mam nadzieję, że niedługo obroża nie będzie już potrzebna :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.