Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przyszłam tutaj właściwie z fb. Strasznie mnie bolą takie tematy :(.
Myślę że trzeba sunie zdiagnozować i wyciągnąć gdzieś do dobrego miejsca, na dt czy hotelik. Obojętnie ile jeszcze ma życia przed sobą, ile jej Wy jeszcze przeznaczycie po usłyszeniu diagnozy, jeśli potwierdzi się to co najgorsze ( a sunia jest taka chudziutka biedna ), to najważniejsze, żeby opuściła schronisko, żeby nie było tak jak z Misią (pisała o tym ocelot), tylko nie pozwólcie jej odejść w schronisku, w zgiełku i całkowitym osamotnieniu.

Nie wiem jak z chorymi uszami przyjmie psa jakiś dt, ale domowe warunki ma KateBono. I chyba jeszcze ronja.

  • Replies 385
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochani numer konta niech będzie Ani, Aneczka z nią pojedzie do weterynarza, bo ja czasowa nie jestem wcale.
Telefon tez może byc Ani, wie to co ja, a będzie więcej, bo usłyszy od weterynarza diagnozę.
moj tez można podać 604416873.

Uspokajam. Nie będziemy jej niepotrzebnie męczyć. Chyba, ze lekarz da 90 procent szans na wyleczenie. Jesli nie to chcemy uśmierzyć jej ból i pozwolic godnie dożyć.
Milość działa cuda, tak uważam. i to ona jej zycie może przedlużyć.

Ziutka to pies z charakterkiem:):)Oj ma go ona:)
ale szybko się męczy zabawą.

Posted

dostałam wiadomość od Syli, akurat mam okropne przepełnienie, i prawdopodobnie przyjedzie jeszcze Gucio koniński, sama rana i paraliż,ale zapisuję wątek bo zawsze jest jakieś wyjście, popytam u naszej fajnej pani w Gierałtowicach, i jeszcze w jednym miejscu,a jest jakaś propozycja od Rocha do Warszawy , Transport to żaden problem, obojętnie kiedy, ważna diagnoza, wynik nawet na mniej niż 90 procent powinien dać jej szansę na nieco ciepła na koniec życia, miałam 100 procentową diagnozę na koniec za kilka godzin maksimum 2, 3 dni, odebrałam z kontenerkiem z lecznicy dosłownie spod igły i psiak żył w luksusie jeszcze 7 miesięcy, umarł spokojny i szczęśliwy, w ramionach, bez cierpienia, mimo że bardzo to przeżyłam warto było bo dostał to czego nie miał przez długie lata/ szukajmy dla niej takiej szansy/

Posted

Charly napisał(a):
super. jak myslisz kiedy z nią pojdziesz do lekarza?

coś czytałam gdzieś, że wtorek, ale nie widzę tego teraz. (chcę napisać na fb)


Do wet jedziemy jutro , nie wiem tylko na ile nam kasy starczy , pewnie nie na wszystkie badania :(

Posted

Jesteśmy już po , Ziutka ma w uchu pałeczkę ropy błękitnej , to bardzo trudna do wyleczenia bakteria powodująca ciągłe zapalenia ucha , sunię bardzo uszy bolą , trzeba jej podawać co dziennie leki , czyścić i wkrapiać krople . Jeśli chodzi o płuca to jest tam jeden tłuszczak (do usunięcia kiedyś ) , a to wyczuwalne coś to źle zrośnięte żebro (musiała mieć połamane ) , dodatkowo trzeba usunąć listwy mleczne , całe . Koszty :
Badania - 70 zł
leki 130 zł
Dojazd - 20 zł

Razem : 220 zł

Zuzia /Ziuta nie ma szans na wyleczenie w warunkach schroniskowych .

Posted

Czy w takim razie nie została potwierdzona najgorsza możliwość ?
Piesek, Ten biały w moim podpisie, też miał problem z uszami, cierpiał, został wyciągnięty ze schronu bo aż mu się ropa lała i był taki otępiały, miał zrobiony wymaz na bakterie plus antydiagram oraz wymaz na grzyba, leczony od ponad miesiąca w hoteliku, uszki się goją , psiak szczęśliwy.
Może i u Ziuty tak będzie ?

Posted

Anja2201 napisał(a):
Jesteśmy już po , Ziutka ma w uchu pałeczkę ropy błękitnej , to bardzo trudna do wyleczenia bakteria powodująca ciągłe zapalenia ucha , sunię bardzo uszy bolą , trzeba jej podawać co dziennie leki , czyścić i wkrapiać krople . Jeśli chodzi o płuca to jest tam jeden tłuszczak (do usunięcia kiedyś ) , a to wyczuwalne coś to źle zrośnięte żebro (musiała mieć połamane ) , dodatkowo trzeba usunąć listwy mleczne , całe . Koszty :
Badania - 70 zł
leki 130 zł
Dojazd - 20 zł

Razem : 220 zł

Zuzia /Ziuta nie ma szans na wyleczenie w warunkach schroniskowych .


Aniu w sprawie uszek dobrze by było napisać do Arki (ma bana na dogo, ale jest na fb)- ona ma dokladne informacje i rozpiskę jak leczyć palęczkę błękitną od swojej znajomej mikrobiolożki (jeśli czegoś nie pokićkałam) i podobno to leczenie daje wspaniałe efekty- jednak tak jak piszesz, w schronisku nie ma szans

dzięki za info odnośnie kosztów i wpłat, wstawiam na fb.

może trzeba zmienić tytuł?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...