Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gosiaczek&mobil napisał(a):
zawszę jak jade na Paluch mam taka cichą nadzieję że już go nie będzie, że już od paru dni jest w nowym domku.....

I mam nadzieję, że własnie dziś tak było. Wieczorem się dowiemy od Gosiaczka, że Bursztyn jest już w nowym domku.

  • Replies 398
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety nie ma tak dobrze. Felek był. Z oczek troche się sączy ale nie ropa tylko raczej takie łzawienie. Na dodatek miał troche kataru i dość odwodnioną kufe. Zgłosiłam do schroniskowego weta. Nie było tragedii ale lepiej żeby na to od razu spojrzał. Szarpuś bał się też dziś bardziej niż zwykle wychodzić z boksu (musiałam się niezle namęczyć żeby go wyprowadzić) i poruszać na spacerze, może troszkę gorzej widział? Ogonek też na początku był opuszczony. Dopiero jedzonko, pieszczoty i spacerek sprawiły że się rozkręcił i wracał już z ogonem pięknie zawiniętym na plecach. Mam nowe zdjęcia, ale wrzucę na forum dopiero w poniedziałek

Posted

Do schroniska pewnie też docierał huk noworocznych petard a to dodatkowy stres na długi czas.Mój Misza do dzis jest kłębkiem nerwów po Sylwestrze,tym bardziej ze dzieciom uchowalo sie trochę petard i co jakis czas strzelają.A w schroniskowym boksie nie ma sie do kogo przytulić...

Posted

A jak ci zainteresowani państwo jedni i drudzy, czy dalej odwiedzają bidulkę czy raczej nic z tego nie będzie???
Może znów bolą go oczka, jeśli łzawią to znaczy że jednak coś go tam drażni i dlatego pewnie jest znowu smutny bo nie czuje się dobrze. Odwodniona kufa może świadczyć o tym, że dostał jakiś zastrzyk ze sterydem, przeciwzapalny - wszystkie sharpki tak reagują ale to pózniej wraca do normy za jakiś czas. No kurcze, on nie może zamieszkać w tym schronisku na stałe :shake: Boję się żeby te biedne oczka znowu nie zaczęły się paprać:sad:

Posted

ciemny napisał(a):
Kochani trzeba temu biedakowi znalezc dom, ja ze swojej strony mogę zagwarantowac transport w każde miejsce w Polsce i pomoc finansowa w leczeniu.

Wiemy, że trzeba i szukamy. Ale nie ma chętnych :(

Posted

Kasiu, cały czas szukamy domku, ja pytam wszystkich swoich znajomych, w pracy też ale ludzie nie chcą chorych, wybiedzonych zwierzątek. Do moich ogromnych sukcesów należy znalezienie domku kalekiej, piwnicznej koteczce, do dziś trudno mi uwierzyć że ma teraz domek:lol:
Pomoc finansowa dla sharpka z mojej strony nadal baaaardzo aktualna.

Posted

Ja wiem, że wszyscy szukamy i staramy się ale jakoś przestaje wierzyć, że nam się to uda. Czwarty samiec w moim domu nie jest dobrym rozwiązaniem dla niego ale jak dalej tak będzie to chyba będzie to jedyne rozwiązanie.

Posted

ciemny - na tak oryginalnego i o takim charakterze psa może się skusić tylko miłośnik rasy - a takich niestety nie jest za wiele - nie dziw się, ale pomimo tego,że on jest bardzo biedny to naprawdę wątpię,że znajdziemy mu domek u kogoś zupełnie nieobeznanego z rasą. Z tego co czytałam o sharpkach to nie jest to łatwa rasa - jak zresztą większość ras wschodnich...

i tak jak powiedziałam - łatwiej znaleźć miłośnika boksera, owczarka czy jamnika niż miłośnika shar pejów - zerknij nawet na wątek na molosach - jak mało osób przejęło się jego losem - a jest i na wątku ogólnym i w swojej rasie....

Posted

andzia69 napisał(a):
ciemny - na tak oryginalnego i o takim charakterze psa może się skusić tylko miłośnik rasy - a takich niestety nie jest za wiele


Dziwi mnie jednak fakt, jak wiele osób kupuje sobie te psy na giełdach i bazarach i dokąd mają urocze zmarszczki ich charakter im nie przeszkadza.
Cóż w sobotę jadę na rozmowę do Pani Dyrektor, zobaczymy.

Posted

dokładnie - ludzie widzą śliczne sharpki na widokówkach, reklamach i kupują - jak większość również kupujących nawet nie poczytają o rasie!!! a potem - pies rośnie, już nie jest taki śliczny zmarszczony, charakter też nie taki jak kundelka no i ...sruuuuu na ulicę lub do schronu!!!:angryy:

moda + głupota ludzi=tragedia psów w schronach!!!

Posted

ciemny napisał(a):
Dziwi mnie jednak fakt, jak wiele osób kupuje sobie te psy na giełdach i bazarach i dokąd mają urocze zmarszczki ich charakter im nie przeszkadza.
Cóż w sobotę jadę na rozmowę do Pani Dyrektor, zobaczymy.

Kasiu ja w sobotę też jestem, jak zawsze od 12 do 17. Zapisz sobie mój numer 602 696 694 będę chodzić z rottkami przed schroniskiem

Posted

witam,
prosze napiszcie w skrocie czy oprocz chorych oczu ,pies ma jakas chorobe skory, pytam dlatego ze mam w domu 11 letnia i 2 letnia sunie stb i boje się czy nie przyniesie jakiegos........ Miałam CC z bardzo chora skora ale nie było problemu bo nie zarażał.

Napiszcie szybko to damy mu tymczas az do całkowitego wyleczenia.
Przepraszam ze nie czytam całego postu ale nic ostatnio nie robie wpracy tyllko czytam
Jesli nie bedzie wiekszysz problemów postaram się dać mu tymczas.

Posted

Kostek napisał(a):
DT nie wchodzi w gre:( tylko dom docelowy



widze jednak ze dom tymczasowy odpada ,szkoda psa bo w tych warunkach ciezko bedzie mu pomoc.
Jest to egoistyczne podejscie , napewno nie słuzace dobru zwierzat.
W schronisku nie sa w stanie tego wyleczyc

Posted

choc sama domu ofiarować mu nie moge:placz: , bo mam juz dwa psiaki, to poszukam po znajomych kogos zaufanego i kto da mu serce od zaraz. Odpiszcie na pytania powyzej, im wiecej info tym lepiej.
wymiziajcie go za fafle ode mnie:loveu:

Posted

Kostek napisał(a):
ruda ale psiak nie moze isc na tymczas w gre wchodzi tylko adopcja stala i tu jest wlasnie problem:(



rozumiem ale ten tymczas odpada ze wzgledu na przepisy i podpisywanie umowy czy poprostu uwazacie ze lepiej bedzie jak od razu trafi do domu docelowego i tam juz zostanie

Posted

przepisy ktorych p.Dyrektor nie chce zmienic...wszyscy wiemy ze psiakowi bedzie lepiej w cieplym domu dosc do siebie ale niestety nie da rady:(
czasami dziwie sie takim "przepisom" ale z jednej strony skad p.Dyrektor ma miec gwarancje ze psa sie np nie sprzeda czy inne tego typu...zawsze sa 2 strony medalu...

Posted

Kostek napisał(a):
przepisy ktorych p.Dyrektor nie chce zmienic...wszyscy wiemy ze psiakowi bedzie lepiej w cieplym domu dosc do siebie ale niestety nie da rady:(
czasami dziwie sie takim "przepisom" ale z jednej strony skad p.Dyrektor ma miec gwarancje ze psa sie np nie sprzeda czy inne tego typu...zawsze sa 2 strony medalu...



masz 100% racje tylko zawsze jest wieksza szansa.
Poza tym czest czytałam jak tymczas staje się domem stałym

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...