papay Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Kasiu, Agnieszko jak tam wspólny wypad do weta? Co udało wam się załatwić ? pozdrawiam Quote
Sara_mia_speranza Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Wizyta ma być pod koniec kwietnia dopiero...no właśnie Kasiu zaklepałaś już termin ?? ... Quote
Sara_mia_speranza Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Ahhh ...zapomniałabym o postępach w życiu Felusia.... Jak wspominałam (to dla tyhc którzy pilnie śledza nasze losy) Felek panicznie boi sie wody...dlatego też miałam straszne opory przed kąpielą...zastanawiałąm sie nawet czy w tym głównie celu nie nabyć kagańca...oczywiscie z braku czasu nie nabyłam, ale....ileż można trzymac brudasa w domu ;) ...w niedzielę się zawzięłam ...no i ..... o dziwo pan pomarszczony został pomyślnie wypucowany :)) a ppotem suszył się owinięty w ręczniki w.... łóżeczku pani oczywiście;) Quote
ciemny Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 No to brawo, widzę że Felix dzielnie znosił kaprysy Pańci. Jutro dzwonię nas umawiać, dopiero wróciłam z Berlina. Quote
Sara_mia_speranza Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 A kto na jego miejscu by nie znosił skoro nie dosc że domownicy dogadzają jak mogą ...pozwalają zostawiać swoją sierść po sypianiu na fotelu...no i do tego jeszcze sami wpychają do własnego łóżka pod kołderke ;) ...hihi Quote
jolakar Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 No i lepiej to już mu nie będzie nigdzie (śmiem twierdzić, że nigdy w swoim życiu nie zaznał tyle miłości co u Agnieszki). Wielkie buziaki dla Was wszystkich a dla Felka specjalny całusek w czyściutki nochal (pewnie dziś już nie jest taki czyściutki ;) ). Quote
andzia69 Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Zdjęcia w wannie boskie!:loveu: Chciałam oznajmic,ze Zgredziu jest juz po operacji we Wrocławiu - wszystko na razie się udało endoskopowo, to co wycieto dano do badania - wyniki za 2 tyg., no i stwierdzono u niego jeszcze gronkowca na tych łapkach - a raczej na ranach, które sobie gryzie. Powodzenia u weta!:lol: Quote
papay Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Faktycznie wizyta miała być w kwietniu , moje niedoczytanie. Felek w wannie to jak mój Papaj - " za co ?? "! to zawsze widać po minie. Ale w przypadku Felka cierpienie opłaciło się - słodki sen w łóżeczku pańci ............. Andziu69 ! szybkiego powrotu do zdrowia dla Zgrzedzia - trzymamy za niego kciuki ! pozdrowienia dla wszystkich Quote
Sara_mia_speranza Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 My również przyłaczamy się do życzeń jak najszybszego powrotu do zdrowia dla Zgredzia , trzymamy za to kciuki i "łapy" ;) Quote
andzia69 Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 dziękuje serdecznie w imieniu Zgredosława Wspanialego:loveu::loveu::loveu: Quote
ciemny Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Mamy umówioną wizytę na 26 kwietnia 2007 r. na godzinę 19.45 mój potworek, a na 20.00 Felix. Quote
Sara_mia_speranza Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 No i dziś wielki dzień ;) Dojazd sprawdzony, wszystko zaplanowane...tylko kagańca niestety nie udało się kupić na to pomarszczone pyszczydło :( tak wiec mam nadzieje że zbyt wielu psiaków nie spotkamy, bo co do ludzi Feluś nie ma żadnych zastrzezeń :) Oczywiście po wizycie damy znać co i jak. Quote
papay Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Agnieszko i jak poszło? trzymałam za was kciuki :errrr: więc mam nadzieję że ok ? Quote
Sara_mia_speranza Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Ufff, po problemach z zalogowaniem jestem i już mówie jak przebiegła wizyta. A więc jak na razie żadna operacja nie wchodzi w grę ponieważ Feluś ma spastyczne cofanie się gałek ocznych, do tego oczywiście obrzęk , zapalenie no i jeszcze jakiś barwnik w górnych częściach oka który właśnie uniemożliwia mu widzenie. Na razie dostalismy dwa rodzaje kropel do oczków :Tobradex i Cyclospotyne, mamy je zakrapiać 2 razy dziennie przez około 1,5 miesiąca, a potem kolejna wizyta i w zależności od efektów zobaczymy co dalej. No i oczywiście dziękujemy bardzo Kasi Ciemny za troskę, towarzystwo, a przede wszystkim udzieloną pomoc :)):loveu: Quote
Sara_mia_speranza Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Ahhh, no i zapomniałabym dorzucić foteczke pana szanownego po póxnej czwartkowej kolacji , z brudnym jeszcze nochem ;) Quote
ciemny Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Nie ma za co dziękować, oby wszystko udało się wyleczyć, a to dwa moje potworki (trzeci spylił do domu bo modelem nie chce być). Quote
andzia69 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 ja byłam przejazdem w Łodzi i widziałam sharka w kolorze białym z rudą głową - no takiego cuda to jeszcze nie widziałam!:lol: Quote
Sara_mia_speranza Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Przepraszam, ze tak dawno nie zagladałam, ale brak czasu totalnie nie pozwalał mi zblizyć się do kompa. U Felusia wszystko ok, oczka troszkę lepiej jednak bedziemy musieli postarać się o nową receptę na kropelki.Poza tym strasznie lnieje,az momentami zaczełam zastanawiac się czy coś się złego nie dzieje, ale żadnych zmian skórnych nie ma , a więc chyba jest ok. W weekendy zmaszczuch jeździ z nami na działkę gdzie spokojnie moze sobie latać bez smyczy,chociaż tylko na 250 m2, ale chodzimy też na spacerki na pobliską łąke gdzie raczej sporadycznie ktoś jest , a więc tez ma okazję zażyć troszkę wolnosci.Niestety jego stosunki co do innych psiaków pozostały bez zmian i niestety nie ma zadnych kolegów ani kolezanek :( ...a w domku...bywa namolny , potrafi łazić krok w krok, obrażać się jak fotel jest zajęty i nie da się na nim pospac , ale jego dasy nie trwają długo...zazwyczaj do pierwszego pogłaskania ;) Wybaczcie jeśli znów będzie dluzsza przerwa w wieściach od Felusia, ale niestety ja jestem tylko jedna a ich 3: Feluś, no i dwóch moich łobuzów....dopiero co był koniec szkoły, egzaminy do gimnazjum, bal szóstych klas...a teraz wakacje, więc znow nie będę miałą zbyt wiele czasu, a niestety od niedawna jeszcze mam sporo pracy ( i trzymajcie za mnie kciuki abym jej nie straciła , bo niedawno zwolniono 1 koleżankę, i chyba szykują się kolejne zwolnienia- jakby nie daj Boże to bedzie u nas kiepsko wtedy :( ).... Oczywiście pozdrawiamy wszystkich serdecznie :) .... a w wolnej chwili obiecuję wrzucić kilka nowych foteczek :) Buziaczki dla wszystkich Quote
ciemny Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Trzymamy kciuki, i nie zamartwiaj się na zapas. Masz szczęście, że Feluś jest jeden w domu, u mnie lnieją 3 , gdzie się nie ruszą tam zostaje góra siersci,. A jak zobaczą szczotkę to uciekają więc z wyczesywania nici, wolą wyczesać się o fotele i inne sprzęty domowe. Pozdrawiamy i czekamy na wieści. Quote
caroolcia Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 ja dopiero teraz dotarłam na ten wątek :oops: Linienie - żadna nowość - Burbek potrafi kilka razy do roku wymieniać futerko a ja tylko biegam za nim z odkrzurzaczem :eviltong: Pozdrawiamy serdecznie! Ogromne całusy w fafel szarpka po przejsciach Quote
Sara_mia_speranza Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 I znów "was" troszkę zaniedbaliśmy, ale mam nadzieję że nam wybaczycie brak czasu i tysiace problemów jak to w domu biednek kobietki z dwoma diabełkami i rozpieszczonym zmarszczkiem ;) W sumie u nas wszystko w porzadku, chociaz niestety oczka nadal nie sa takie ładne jak byśmy chcieli , bo łzawią :( a do tego niestety nasze braki finansowe i czasowe odciagneły nas nieco od tego problemu.... no i chwilowo musielismy sie zając wyleczeniem pomarszczonego pyszczka po bliskich spotkaniach z psem zza bramy i pewnym ślicznym białym kotkiem który najwidoczniej nie lubi byc obwiachiwany przez psiaki, pozostawiły na Felkowym nosie znaczne slady :D Pozdrawiamy serdecznie wszystkich którxy nie zawiedli nas w potrzebie... nigdy o was nie zapominamy :loveu: Quote
Sara_mia_speranza Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 (edited) Z wielkim bólem serca muszę oznajmić , iż Felusia nie ma już z nami :placz: w dniu wczorajszym byłam zmuszona podjąc jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu ...o pożegnaniu na zawsze chyba najpogodniejszego psinki jakiego znałam. Edited June 3, 2012 by Sara_mia_speranza Quote
andzia69 Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 Sara_mia_speranza napisał(a):Z wielkim bólem serca muszę oznajmić , iż Felusia nie ma już z nami :placz: w dniu wczorajszym byłam zmuszona podjąc jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu ...o pożegnaniu na zawsze chyba najpogodniejszego psinki jakiego znałam. strasznie mi przykro:-(:-(:-( a do nas dzisiaj do schroniska trafił przywiązany do drzewa szarpek...:shake: jedni opłakują swojego przyjaciela...inni go przywiązują do drzew...ech:(:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.