Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 398
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ahhh ...zapomniałabym o postępach w życiu Felusia....
Jak wspominałam (to dla tyhc którzy pilnie śledza nasze losy) Felek panicznie boi sie wody...dlatego też miałam straszne opory przed kąpielą...zastanawiałąm sie nawet czy w tym głównie celu nie nabyć kagańca...oczywiscie z braku czasu nie nabyłam, ale....ileż można trzymac brudasa w domu ;) ...w niedzielę się zawzięłam ...no i ..... o dziwo pan pomarszczony został pomyślnie wypucowany :))



a ppotem suszył się owinięty w ręczniki w.... łóżeczku pani oczywiście;)



Posted

No i lepiej to już mu nie będzie nigdzie (śmiem twierdzić, że nigdy w swoim życiu nie zaznał tyle miłości co u Agnieszki). Wielkie buziaki dla Was wszystkich a dla Felka specjalny całusek w czyściutki nochal (pewnie dziś już nie jest taki czyściutki ;) ).

Posted

Zdjęcia w wannie boskie!:loveu:

Chciałam oznajmic,ze Zgredziu jest juz po operacji we Wrocławiu - wszystko na razie się udało endoskopowo, to co wycieto dano do badania - wyniki za 2 tyg., no i stwierdzono u niego jeszcze gronkowca na tych łapkach - a raczej na ranach, które sobie gryzie.

Powodzenia u weta!:lol:

Posted

Faktycznie wizyta miała być w kwietniu , moje niedoczytanie.
Felek w wannie to jak mój Papaj - " za co ?? "! to zawsze widać po minie.
Ale w przypadku Felka cierpienie opłaciło się - słodki sen w łóżeczku pańci .............


Andziu69 ! szybkiego powrotu do zdrowia dla Zgrzedzia - trzymamy za niego kciuki !

pozdrowienia dla wszystkich

Posted

No i dziś wielki dzień ;)
Dojazd sprawdzony, wszystko zaplanowane...tylko kagańca niestety nie udało się kupić na to pomarszczone pyszczydło :(
tak wiec mam nadzieje że zbyt wielu psiaków nie spotkamy, bo co do ludzi Feluś nie ma żadnych zastrzezeń :)
Oczywiście po wizycie damy znać co i jak.

Posted

Ufff, po problemach z zalogowaniem jestem i już mówie jak przebiegła wizyta.
A więc jak na razie żadna operacja nie wchodzi w grę ponieważ Feluś ma spastyczne cofanie się gałek ocznych, do tego oczywiście obrzęk , zapalenie no i jeszcze jakiś barwnik w górnych częściach oka który właśnie uniemożliwia mu widzenie.
Na razie dostalismy dwa rodzaje kropel do oczków :Tobradex i Cyclospotyne, mamy je zakrapiać 2 razy dziennie przez około 1,5 miesiąca, a potem kolejna wizyta i w zależności od efektów zobaczymy co dalej.
No i oczywiście dziękujemy bardzo Kasi Ciemny za troskę, towarzystwo, a przede wszystkim udzieloną pomoc :)):loveu:

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Przepraszam, ze tak dawno nie zagladałam, ale brak czasu totalnie nie pozwalał mi zblizyć się do kompa.
U Felusia wszystko ok, oczka troszkę lepiej jednak bedziemy musieli postarać się o nową receptę na kropelki.Poza tym strasznie lnieje,az momentami zaczełam zastanawiac się czy coś się złego nie dzieje, ale żadnych zmian skórnych nie ma , a więc chyba jest ok.
W weekendy zmaszczuch jeździ z nami na działkę gdzie spokojnie moze sobie latać bez smyczy,chociaż tylko na 250 m2, ale chodzimy też na spacerki na pobliską łąke gdzie raczej sporadycznie ktoś jest , a więc tez ma okazję zażyć troszkę wolnosci.Niestety jego stosunki co do innych psiaków pozostały bez zmian i niestety nie ma zadnych kolegów ani kolezanek :( ...a w domku...bywa namolny , potrafi łazić krok w krok, obrażać się jak fotel jest zajęty i nie da się na nim pospac , ale jego dasy nie trwają długo...zazwyczaj do pierwszego pogłaskania ;)
Wybaczcie jeśli znów będzie dluzsza przerwa w wieściach od Felusia, ale niestety ja jestem tylko jedna a ich 3: Feluś, no i dwóch moich łobuzów....dopiero co był koniec szkoły, egzaminy do gimnazjum, bal szóstych klas...a teraz wakacje, więc znow nie będę miałą zbyt wiele czasu, a niestety od niedawna jeszcze mam sporo pracy ( i trzymajcie za mnie kciuki abym jej nie straciła , bo niedawno zwolniono 1 koleżankę, i chyba szykują się kolejne zwolnienia- jakby nie daj Boże to bedzie u nas kiepsko wtedy :( )....
Oczywiście pozdrawiamy wszystkich serdecznie :) .... a w wolnej chwili obiecuję wrzucić kilka nowych foteczek :)
Buziaczki dla wszystkich

Posted

Trzymamy kciuki, i nie zamartwiaj się na zapas. Masz szczęście, że Feluś jest jeden w domu, u mnie lnieją 3 , gdzie się nie ruszą tam zostaje góra siersci,.
A jak zobaczą szczotkę to uciekają więc z wyczesywania nici, wolą wyczesać się o fotele i inne sprzęty domowe.
Pozdrawiamy i czekamy na wieści.

  • 1 month later...
Posted

ja dopiero teraz dotarłam na ten wątek :oops:

Linienie - żadna nowość - Burbek potrafi kilka razy do roku wymieniać futerko a ja tylko biegam za nim z odkrzurzaczem :eviltong:

Pozdrawiamy serdecznie! Ogromne całusy w fafel szarpka po przejsciach

  • 3 months later...
Posted

I znów "was" troszkę zaniedbaliśmy, ale mam nadzieję że nam wybaczycie brak czasu i tysiace problemów jak to w domu biednek kobietki z dwoma diabełkami i rozpieszczonym zmarszczkiem ;)
W sumie u nas wszystko w porzadku, chociaz niestety oczka nadal nie sa takie ładne jak byśmy chcieli , bo łzawią :( a do tego niestety nasze braki finansowe i czasowe odciagneły nas nieco od tego problemu.... no i chwilowo musielismy sie zając wyleczeniem pomarszczonego pyszczka po bliskich spotkaniach z psem zza bramy i pewnym ślicznym białym kotkiem który najwidoczniej nie lubi byc obwiachiwany przez psiaki, pozostawiły na Felkowym nosie znaczne slady :D
Pozdrawiamy serdecznie wszystkich którxy nie zawiedli nas w potrzebie... nigdy o was nie zapominamy :loveu:

  • 4 years later...
Posted (edited)

Z wielkim bólem serca muszę oznajmić , iż Felusia nie ma już z nami :placz: w dniu wczorajszym byłam zmuszona podjąc jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu ...o pożegnaniu na zawsze chyba najpogodniejszego psinki jakiego znałam.

Edited by Sara_mia_speranza
Posted

Sara_mia_speranza napisał(a):
Z wielkim bólem serca muszę oznajmić , iż Felusia nie ma już z nami :placz: w dniu wczorajszym byłam zmuszona podjąc jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu ...o pożegnaniu na zawsze chyba najpogodniejszego psinki jakiego znałam.


strasznie mi przykro:-(:-(:-(

a do nas dzisiaj do schroniska trafił przywiązany do drzewa szarpek...:shake: jedni opłakują swojego przyjaciela...inni go przywiązują do drzew...ech:(:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...