Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sara, bardzo sie cieszę że się zajrzałaś do tego wątku! Ze wzruszeniem obserwowalam Was co weekend jak pięknie zajmujecie się Felusiem. On chętnie śpi na gołej podłodze bo po prostu mu gorąco w mieszkaniu, mój Mobil po zabraniu z palucha też tak miał długi czas. Ział, ciężko oddychał i najchętniej siedział na balkonie. Przykręć ogrzewanie w mieszkaniu, będzie mu łatwiej się przystosować. Tylko żeby dzieciaki się nie przeziębiły:evil_lol: Co do picia wody - psy zabrane ze schroniska maja tendencję do picia "na zapas" niesamowitych ilości wody. Czasami zupełnie nie mają umiaru i może się to skończyć skrętem żołądka, więc wodę przez kilka pierwszych dni w takich przypadkach trzeba dawkować małymi porcjami. Siusianiem sie nie przejmuj - powinien szybciutko się nauczyć. Jeśli Feluś nie dostał środków na odrobaczenie wychodząc z palucha koniecznie go odrobacz, jeśli dostał to zrób to ponownie za miesiąc lub dwa i potem jeszcze raz. Jak go dobrze odrobaczysz poprawi mu się sierść, nie będzie tak liniał i szybciej przybierze na wadze. Poza tym przy dzieciakach odrobaczanie to podstawa.

tylke rad dobrej cioci Gosi :-)

  • Replies 398
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

SARA caluski dla Ciebie i oczywiscie wymiziaj Felixa,nowe imie niesie zmiany na lepsze :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :loveu: :loveu: :loveu:
kup mu w zielarskim kapsulki z wisiolkiem i tranem ,podawaj przez 6 tygodni ,za opakowanie 60 kapsulek zaplacisz okolo 8 zl,ja swoim szarpkom daje i szata rewelacyjna ,nie mowiac o podniesieniu odpornosci,za pieskowy gamollen u weta zaplacisz kolo 30 zl ,czy mam zmienic temat watku

Posted

Feluś ma swój domek i swoją pania:)




...nawet już znudziło mu się sypianie na gołej podłodze...teraz zdecydowanie woli....fotel



no ale jeśli obydwa są zajęte, nie pogardzi również łózkiem ;)



ogólnie myślę, ze jest szczęśliwy. Poza jedną wpadką na poczatku załatwia swoje potrzeby na dworze.Na spacerach jest grzeczny i nie ciągnie tak jak to bywało kiedy jeszcze był w schronisku.
Poza tym wszędzie wsadza swój pomarszczony nosek , no i uwielbia być przytulany, głaskany i drapany.
Oczywiście świetnie też dogaduje się z dziećmi, zwłaszcza że to własnie one najczęściej tarmoszą jego fałdki :)



Niestety trzeba jeszcze popracować nad jego wystajacymi żeberkami, ale apetyt ma więc myślę, ze to jedynie kwestia czasu:)
Pozdrawiamy

Posted

My też pozdrawiamy:)
Niestety schody jak się dziś okazało dopiero się zaczną.
Odwiedziliśmy dziś miejscowego weterynarza, gdyż nie dawy mi spokoju jego nadal zaczerwienione ślepka.Okazuje się niestety , ze faktycznie nadal wymagają leczenia, jednak najpierw czeka nas specjalistyczne badanie.Do tego okazało się , że uszy które niby miały być zdrowe według schroniskowego lekarza, są zaatakowane i to bardzo poważnie świerzbem.Dostaliśmy dziś zastrzyk przeciwzakarzeniu i krople do codziennego przemywania uszków.
To jednak nie koniec:( Feluś ma potworny kamień nazębny..zęby są wręcz brązowe(zwłaszcza te w głębi pyszczka) i niestety aby nie zaczęły chorować i nie doszło do zapalenia dziąseł i jamy ustnej , należy przeprowadzić pod narkozą zabieg usunięcia kamienia.
Tak, więc czeka nas długotrwałe i niestety kosztowne leczenie.Oczywiście zrobię co mogę jednak martwią mnie sprawy finansowe zwłaszcza,że przed samą adopcją mielismy przeprowadzkę, która niestety nadszarpnęła nas budżet.
Moze znajdzie się jakiś dobroduszny lekarz weterynarii, który podjąłby się pomocy w leczeniu i doprowadzeniu Felusia do pełnego zdrowia, i odstapił by chociaż częściowo od swojego honorarium, lub udzielił jakiś zniżek???
Bedziemy wdzięczni, ja , dzieci , no i oczywiście sam Feluś.

Posted

A co powiedział o oczach, czy będzie mu potrzebna jakaś operacja, pytam dlatego, że przy jednej narkozie możnaby również wyczyścić zęby.
Jakie krople do uszu dostaliście?
Weta co odstąpiłby od honorarium nie znam, ale deklarowałam pomoc finansową i ją potrzymuje, podaj na PW nr konta to w przyszłym tygodniu przeleje jakąś kasę.

Posted

Jak miło patrzy sie na takie obrazki ! usmiechniete twarze dzieci !

Słuchajcie każdy z Nas ma swoje problemy ; mniejsze lub większe ale każda złotówka przyda się by wyleczyć Felka.

Niektórzy wiedzą ile kosztuje dbanie o shar peika , ale te kilka groszy....
Sara podaj swój nr konta , będzie po prostu łatwiej tym którzy są w stanie pomóc chociaz odrobinę.

Kasia ma rację mozna załatwić sprawę ząbków i ocząt jednocześnie , częsta narkoza nie jest dobrem dla psa zwłaszcza że Feluś już swoje przeszedł.

pozdrawiam i życzę wam zdrówka

Posted

Co do tego czy operacja jeszcze jakaś będzie potrzebna czy też leczenie farmakologiczne i jakie dowiemy się dopiero po specjalistycznym badaniu, które niestety jest możliwe 14 dni po zakonczeniu jakiegokolwiek leczenia(przyjmowania leków na oczka), tak wiec zostanie wykonane dopiero po 15-tym marca żeby była pewność , że wymagany okres bez podawania leków minał.
A do uszków mamy Otifree , które mam mu codziennie zakraplac i masować uszy, no i w miarę możliwości oczyszczać.
Dziś kiedy weterynarz mu czyścił uszy strasznie piszczał:( nawet nie chcę myśleć w jak bardzo kiepskim stanie one są skoro sprawiało mu to taki ból.
Jednak mam nadzieję że damy sobie z tym radę i z dnia na dzień będzie lepiej i mniej boleśniej.
Dodam , ze kazda pomoc jest z naszej strony mile widziana i z góry serdecznie dziękujemy.

Posted

Dobrze więc jeśli będziecie wiedzieć coś więcej dajcie znać, a co do uszek
to prawda że Nasze pieski mają je bardzo wrażliwe ....

Posted

Co do piszczenia, wyrywanie sie i ogólnie kombinowania aby nikt nie czyścił uszu to oni są specjalistami. Otifree jest płynem do czyszczenia, torszkę ubija bakterie i grzyby ale leczniczy to nie jest, sprawdza się doskonale stosuje go raz w miesiącu czasem jak zapomnę na dwa i ogólnie problemu brudnych uszu moje SP nie mają.
A co do oczu to skonsultuj je u dr Garncarza, jestem u niego co 3 miesiące jesli byś miała oczotę to możemy umówić wspólną wizytę jakoś w kwietniu.

Posted

Nie chciałabym podawac numeru konta tak ogólnie...zresztą wogóle jest mi niezręcznie że jestem zmuszona prosić o pomoc, ale wiem ze w tej chwili sama nie dam rady, a ważniejsze od mojej dumy jest zdrowie Felusia.
Jesli ktoś o dobrym serduszku zdecyduje się nas wspomóc prosze o wiadomość na PW.
A co do dalszych kwesti jego oczek na pewno dam znać zaraz po badaniu jak tylko będzie wiadomo w jakim są stanie i jakie leczenie będzie konieczne.
Dziękuję wszystkim za miłe słowa i dobre serduszka i pozdrawiam, ja i Feluś

Posted

Pewnie, że zdrowie Felusia jest najważniejsze, więc pomoc finansowa mu się należy, zresztą pomoc tę obiecywało parę osób w tym wątku, wtedy kiedy bidulka cierpiała i ostro szukaliśmy domku. Skoro więc znalazła się
Sara_mia_speranza o wielkim sercu, pomóżmy zgodnie z obietnicami.

Sara - tu się nie ma czego krępować.
Ucałuj nosek szarpusia, kochanego psiurka.

Posted

Sara czy wet pobral wymaz do badania z tych uszu czy tylko stwierdzil na oko ,ze to swiezb,szarpki czesto maja wydzieline w uszach ze wzgledu na przylegajace uszy ,nie mowiac o waskich i kretych kanalikach,ja zawsze prosze o pobranie wymazu i w najgorszej wersji okazuje sie ,ze to drozdzaki latwe to wyleczenia,caluski dla WAS:loveu:

Posted

SHARPEI pies złoty szuka domu!!!
Jest to pies mieszkający tymczasowo na moim podwórku,zajmuje się nim chłopak który sobie z nim radzi dość dobrze,jednak do jego mamy i siostry pies jest niegrzeczny- prubował ugryść.On nie moze sam sie nim zajmować a mama i siostra nie chcą i nie dają rady- jakoś tak.
Tyle wiem o przyczynie poszukiwania mu domu!
Pozatym widziałam go na spacerach,słucha sie ,zna podstawowe komendy i je wykonuje,chodzi w kagańcu bez smyczy i wtedy nawet do psów innych nie zaczyna.Gdy jest na smyczy troche zaczepia inne samce.
Jest raczej spokojny,ZDROWY- nigdy nie chorował,ładnie odchowany.
Ma ze 2-3 lata,koloru złoto piaskowego,raczej lzejszej budowy,nie ma rodowodu,ale wyglada jak szarpei.
Szuka doświadczonego opiekuna.
link:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51362

Posted

Agama napisał(a):
Kasiu czy mozesz przekleic na szarpejowe forum


Chętnie Magosiu bym to zrobiła ale mam problem z logowaniem, ale Emilka albo Jola moga to zrobić, a ja wrzucę na sharpei-world.

Posted

Co do wymazu z oczków jeszcze nie został pobrany, bedzie to miało miejsce po 15 marca.
Dziś jednak pojawił się problem natury nie zdrowotnej, powiedziałabym technicznej- Feluś niestety zaatakował mojego 11 letniego syna:(
A było to tak.... kupiłam dziś dla Felusia cielęcą kość, na poczatku nie bardzo umiał się do niej zabrać , ale potem zaczął obgryzać.Zostawilismy go z przysmakiem i pojechaliśmy na zakupy.Kiedy wróciliśmy witał nas radośnie i wszystko było ok.Po jakimś czasie kiedy leżał i obgryzał kość Maciek dotknał go przechodzą , wtedy ten głośno zawarczał.W sumie nie widziałam wtedy nic niepokojacego, wydało mi się to naturalnym odruchem-strachem przed zabraniem.Jednak po jakimś czasie pies odszedł od kości i przyszedł do pokoju gdzie siedzieliśmy...Maciek powiedział do niego po imieniu i chciał pogłaskać tak jak zawsze, wtedy Felek go zaatakował.Na szczęście nic poważnego się nie stało mojemu synowi, oczywiście skarciłam psa, ale niestety Felek nadal potrafi warknąć na Maćka bez powodu , tylko jak ten się do niego odezwie,no i oczywiście co sprawia , że moje dziecko zaczęło się go bać.
Bardzo mnie martwi ta sytuacja, gdyż pokochałam Felusia, ale kocham też moje dzieci, i taka sytuacja nie może mieć miejsca, zeby moi synowie bali się normalnie funkcjonować we własnym domu.
Proszę, poradźcie co zrobic!!!

Posted

Do takich sytuacji dochodzić nie może, Felix przeszedł dużo ale musi znać swoje miejsce, ale również dzieci nie mogą prowokować takich zachowań. Musicie nauczyć się swoich zachowań nawzajem. Felek jest jeszcze króciutko u Was wiec wiele można mu wybaczyć ale warczenie czy też atak musi być karany.
Syn sprowokował Felka do warczenia bo przerwał mu jedzenie, które dla niego jeszcze jest wielkim rarytasem i moze być tak zawsze. Miałam kiedyś psa z którym mozna było wszystko zrobić ale jak jadł czy miał sakiś smakołyk to nie można było do niego podejść, warczał gryzł i tak zostało do końca.
Musicie Felka nauczyć życia z Wami, wiem, że jest to trudne ale nie pozwalać mu na wszystko, wyznaczyć mu jego miejsce gdzie jest bezpieczny np. posłanie i za wszelkie przewinienia go tam odsyłać. Ponieważ posłanie będzie jego świętym miejscem gdzie ma się czuć bezpieczny to tam go nie karcic, stamtąd nie zabierać mu zabawek itd.
Pracy masz jeszcze bardzo dużo z Felkiem, on musi wiedzieć, że jest bezpieczny u Was ale również musi respektować Wasze polecenia.

  • 2 weeks later...
Posted

Sytuacja w domu już lepiej.Chyba już Felek zrozumiał , że w naszym domu mimo ze jest kochany to w hierarchi zajmuje ostatnią pozycje i to on musi sie podporządkowac wszystkim.Na pewno jeszcze sporo pracy przed nami, i długa droga, ale jest znaczna poprawa....również w tuszy Felusia;) juz nie wygląda jak zagłodzona szkapa no i zaczyna wybrzydzac z jedzeniem-suche jest bee.Niestety jedno co u niego sie nie zmienia to stosunek do innych piesków.Jak dotąd nie udało nam się niestety zaprzyjaźnić z zadnym psiakiem:( mam jednak nadzieję, ze i to się kiedyś zmieni.
A co do zdrowia...czekamy na wyniki badań oczków, a uszka czyscimy codziennie niestety ganiajac się po całym domu :D ...no cóz, ale podobno nie mozna mieć wszystkiego ...jednak mam nadzieję , ze Feluś przyzwyczai się i do tych mniej miłych aczkolwiek koniecznych czynnosci tak jak przyzwyczaił się do wycierania swojego pomarszczonego pyszczydełka po jedzeniu:)
Pozdrawiamy , i dziękujemy tym co nas wsparli:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...