malawaszka Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 biedne dzieciątko - niech już to cholerstwo idzie precz!!!! Quote
monika55 Posted September 23, 2011 Author Posted September 23, 2011 Przecież ja zejde na zawał. Zmieniałam jej podkład i poszłam wyrzucic ten mokry. Chyba nie domknęłam klatki, bo to było pare sekund. A ona na tych nożynach POSZŁA za mną. Ona szła. A nie wolno. Quote
szafra Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Kurcze! Powiedz czy robił wet RTG i co mówił - zrasta się ??? Quote
monika55 Posted September 23, 2011 Author Posted September 23, 2011 Zrasta sie. Jutro następne RTG. Choć dopiero za pare tygodni będzie można coś powiedzieć. Quote
shanti Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Biedne stworzonko. Ale wie kto jej pomaga i się nią opiekuje. Ona Cię już kocha Moniko. Quote
togaa Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 Podziwiam Monikę...!!! Sznupka to wyjatkowo ciezki przypadek. Przy nastepnym połamańcu Monika ( tfu..tfu..) bedzie juz ekspertem.! A na lepsze zrastanie robiłam 'naszym" biedom takie galarety z cielecych giczy i chrząstek , ew. kurzych łapek. Gicze sa piekielnie drogie, na szczescie zaprzyjazniona Pani 'psiara"z miesnego obdarowywała nas jak była potrzeba. Robiłam galaretke, kroiłam na kosteczki i zamrażałam a potem po kawałeczku codziennie do jedzonka. Szkoda że do Jastrzebia nie po drodze, bo mym narobiła malutkiej i podesłała... Quote
monika55 Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 Ha, o cielęcinie u nas pomarzyć. Zostawiłam z bólem serca Mufinkę u weta. Rozdziewiczyła opatrunek, potem kaszle, bo pewnie wata jej zaszkodziła. Pusto i spokojnie w domu. O 14 tej ją odbieram, pewnie z abażurem wielkim. Nie ma rady. Quote
malawaszka Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 ojej a czemu musiała u weta zostać>? Quote
monika55 Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 Znów narkoza, większy gips sięgający miednicy. Dalej antybiotyk. Rana ładnie się goi. Quote
monika55 Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Kolnierz jest za duży tym razem i spada jej. Oczywiście bandaż nadgryziony. Może ktoś ma kolnierz 17 , czy coś koło tego. U weta tylko 14 i 24. Jedno za małe , drugie za duże. Quote
szafra Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Może kupić jej taki odpowiedni ? Jaki to mniej więcej koszt? Mogę podskoczyć jutro do moich wetów na Katowickiej po pracy... chyba, że ktoś ma na zbyciu akurat taki rozmiar. A jak u Was i Mufki? Dajecie radę? Quote
malawaszka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 o rany :( nie mam kołnierza takiego biedna mała - a czemu nowy gips? zjadła poprzedni? Quote
monika55 Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Teraz jest cieńszy ale dłuższy i siega na miednice.. Ona tylko bandaż i watę zajada. Quote
szafra Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 monika55 napisał(a):Teraz jest cieńszy ale dłuższy i siega na miednice.. Ona tylko bandaż i watę zajada. Może przydałyby się jakieś nowe zdjęcia ? Będzie można wstawić na watek i na FB. Jakoś z kasą teraz przystopowało - może bazarek by się jakiś przydał ... kurcze z czegoś trzeba zapłacić za to wszystko wetowi ! Quote
monika55 Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Z trudem ale są zdjęcia. Aparat mój to niestety przezytek , kończący swój żywot. http:// Udaje że nic nie zrobiła. Niewiniątko takie. http:// Quote
alina71 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 O biedna :( takie unieruchomienie to faktycznie trudna sprawa Quote
shanti Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 W schronie zostały mi tylko o ile dobrze pamiętam te ogromne. Ale zajrzę, zdzwonimy się. Quote
szafra Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Dziewczyny na FB pytają czego malutkiej brakuje !!! Moniko potrzeba Wam czegoś - może podkłady, karma dla rekonwalescentów czy inne rzeczy. O kasie nie wspomnę ... I co z kołnierzem - jest taki rozmiar czy trzeba kupić ? Quote
alina71 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Moja tymczasia nie miała kołnierza. Ale to był sporo lżejszy przypadek. Kciuki dla was. Quote
szafra Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 szafra napisał(a):Dziewczyny na FB pytają czego malutkiej brakuje !!! Moniko potrzeba Wam czegoś - może podkłady, karma dla rekonwalescentów czy inne rzeczy. O kasie nie wspomnę ... I co z kołnierzem - jest taki rozmiar czy trzeba kupić ? Ponawiam pytanie! Co jest potrzebne na już ? Quote
monika55 Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 Na już to chyba tylko kołnierz. I mam tylko paczkę podkładów.Używam je pod dry bed żeby nie przemakało. Przyłamana jestem bo Mufinka na tę drugą noge nie staje ,podpiera się tylko. A ta po gipsie też może być niesprawna. Nie wiem jak ona będzie chodzić. Nie wiem czy można ją brać na trawe żeby ćwiczyła. Nie wspomnę już o tym że wrzeszczy wniebogłosy jak wychodzę na chwilę. Krzyczy i wariuje jak widzi Dropsa, a ten specjalnie ją drażni. Cyrk na całego. Quote
malawaszka Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 nie wiem czy nie za wcześnie na ćwiczenia - to musi wet powiedzieć Quote
szafra Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 malawaszka napisał(a):nie wiem czy nie za wcześnie na ćwiczenia - to musi wet powiedzieć Na ćwiczenia za wcześnie! Chyba, że w odciążeniu, ale to wet musi zadecydować i specjalny kubraczek musi wtedy ubierać do tego :evil_lol::evil_lol:. Popytam o kołnierz. Quote
togaa Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 . Nie wiem jak ona będzie chodzić Wyobrażam sobie jak się martwisz.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.