wilczy zew Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 [quote name='Mona1991']a nóż widelec, może brat, może ojciec... :) Ciekawe toto...[/QUOTE] na ojca to za młody bo to szczeniak Quote
monika55 Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 Cioteczki jeśli mogłybyście mnie poratować z bandażami. Zużywam na potęge. Owijam bandaż grubo żeby nie ogryzała gipsu. No to ogryza bandaż ale gips ratuję. A ten piesio to gdzie jest? Ma wątek? Warto by mu domu szukać. Quote
Mona1991 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 To wybaczcie pomylke. Nigdy po zdjeciach nie poznaje... Pani K, postaramy sie cos zorganizowac... Jakie te bandaze? Zwykle, elastyczne? Quote
monika55 Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 O ludzie takie coś u nas. Warczące, kłapiące. Quote
shanti Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Sunia znaleziona na osiedlu Przyjaźń. Sunia na razie umownie, bo nie ma mowy o zajrzeniu pod podwozie. Oswoimy, przestanie się bać to się potwierdzi. Na razie próbujemy przekonać że się kupce kudełków krzywda nie stanie. Quote
szafra Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Się stresuje malutka/i. Jak z wodą - dalej nie ma ? Quote
monika55 Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 To jak siostra Dropsa. Cudo. Mufinka już nie kaszle. Czasem o poranku jak się naje bandaza. Quote
malawaszka Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 jejku a to nowe to jaki ma kolor? to chyba sznaucer? one często w schronisku jak się boją to kłapią :( Quote
shanti Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Kolor to tak jakby pieprz i sól, ale troszkę ciemniejszy odcień. Brudne i skołtunione biedactwo. Quote
alina71 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Nie mogę przestać myśleć o tym maleństwie. Można ją obejrzeć? Mój Chip identyko był też pieprz sól takie same kudły. Był mixem po małej kundelce i pudlu. Quote
szafra Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='alina71']Nie mogę przestać myśleć o tym maleństwie. Można ją obejrzeć? Mój Chip identyko był też pieprz sól takie same kudły. Był mixem po małej kundelce i pudlu.[/QUOTE] Ona siedzi cały czas w budzie i warczy, raczej nie zobaczysz ! No chyba, że z góry zajrzysz, ale ciemno i niewiele widać. A może już się troszkę odstresowała ? Quote
monika55 Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 I nikt nie szuka kudłaty? W domu pewnie by się szybciej odstresowała. Quote
shanti Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Nikt nie szuka. Nie tylko że się nie odstresowała, raczej się rozkręca. Boi się bardzo, bo cała drży, ale na razie kontaktu z człowiekiem sobie zdecydowanie nie życzy. Quote
lika1771 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Czy jest szansa na wiecej fotek na warczące, kłapiące i troche info? Quote
shanti Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 To zależy od warczącego i kłapiącego, czy będzie chciało współpracować. Będziemy się starać. Quote
alina71 Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Myślałam o niej o dt miałam dziś podjechać nawet ale jak mówicie, że póki co trudno o współprace to poczekam co będzie dalej. Quote
szafra Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Jak nasza piękność się czuje i czy macie bandaże ? Jeżeli nie to mogę kupić i podrzucić ! Moniko - wiadomo już dokładnie kiedy będzie zdjęty gips? Quote
monika55 Posted October 12, 2011 Author Posted October 12, 2011 Pięknie dziękujemy Ciociom shanti i Monie za kocyki, podkłady i bandaże. Jutro jedziemy na RTG , może wyciągną gwózdz, gips to jeszcze troche. A ona już biegać chce. Quote
shanti Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Trzymamy kciuki! Podkłady były od Cioci Uli, jej pięknie dziękujemy! Quote
monika55 Posted October 13, 2011 Author Posted October 13, 2011 Nic dziś nie załatwiłam. Dopiero jutro narkoza , prześwietlenie itd. Przy okazji okazało się ze ona utyła i gips ja paskudnie obtarł. Wczoraj zmieniałam bandaz i nic nie widziałam. Martwie się. Narkoza musi być bo ona gryzie, nie jestem w stanie jej utrzymać, poza tym to i dla mnie 3 dawka promieniowania. Dziś w końcu się przydał Octenisept i maść na odleżyny. Muszą zmienić gips. Ja z nią mogę wszystko, nikt inny nic nie zrobi. Jeżdże codziennie , komplikuje to trochę sprawy. Ja nie mam prawa jazdy , w aucie ona wariuje. Muszę trzymać bo sobie krzywde może zrobić. Ciężko jest. Teraz zołza zaopatrzona, przemyta, "umaszczona" chrapie aż miło. Chaotycznie troche pisze bo jeszcze się trzęsę, umordowała mnie. Quote
malawaszka Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 kurcze współczuję Monika... najgorzej jak psiak któremu trzeba pomóc szaleje tak.. Quote
szafra Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 O kurcze ! To ci zołza prawdziwa... :shake: Moniko na którą jutro jesteście umówione ? Mogę was zawieźć ! Quote
shanti Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Po 15.00 też mogę potrzymać zołzę. Moniko, szacunek, naprawdę. Poświęciłaś się całkowicie jędzuli. Quote
szafra Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 [quote name='shanti']Po 15.00 też mogę potrzymać zołzę. Moniko, szacunek, naprawdę. Poświęciłaś się całkowicie jędzuli.[/QUOTE] To prawda - szacunek!:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.