shanti Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Łatwo powiedzieć. Gorzej zrobić. U nas w mieście poziom wiedzy wetów mniej więcej ten sam, a jej potrzebny będzie najprawdopodobniej ortopeda. Quote
malawaszka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 shanti napisał(a):Łatwo powiedzieć. Gorzej zrobić. U nas w mieście poziom wiedzy wetów mniej więcej ten sam, a jej potrzebny będzie najprawdopodobniej ortopeda. czyli własnie Doktor Gierek - jest świetnym ortopedą Quote
szafra Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Shanti powiedz jak malutka się czuje i czy po zabiegu wszystko OK? Quote
shanti Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Bartek (wet) jest bardziej nastawiony na dr Fabisza, choć dr Gierka też nie wyklucza. Echh... Zobaczymy w najbliższych dniach co postanowi Monika. Jak ją odbierałam i wiozłam do Moniki było ok. Monia dzwoniła mi że mała pojadła i odsypia nocny stres. Objeździli całe miasto za zapisanymi lekami. Quote
malawaszka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 a tak - dr Fabisz to równie świetny wybór - jak najbardziej! Quote
szafra Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 malawaszka napisał(a):a tak - dr Fabisz to równie świetny wybór - jak najbardziej! A do którego mamy bliżej z Jastrzębia? Chociaż to właściwie nie jest najważniejsze... Quote
malawaszka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 odległości są bardzo bardzo podobne bo Fabisz jest w Chorzowie, a Gierek w Katowicach - obydwie lecznice są rzut beretem od siebie więc czy tu czy tu to powinno być dobrze, mam tylko nadzieję, że się uda bo tego czasu już dużo minęło - kurcze strasznie współczuję Monice i Mufince Quote
monika55 Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Na razie dni wyjazdów i tak nic nie załatwie. Trzeba troszkę odczekać. Ona świeżo po operacji. Leki w końcu dostałam, już podałam. Mufinka chyba osłabiona bo dużo spi , apetyt dopisuje, jak na nią dużo pije. Może sucho w mieszkaniu, staram się wietrzyć. Jak trzeba będzie to pojedziemy gdzie się da. No i pierwsze wydatki. Kupiłam leki i podkłady. Poproszę TZ żeby mi zeskanował paragony. Nie jest tego dużo. Boję się czy podołamy wydatkom w klinikach. Quote
malawaszka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 ale to ona miała dzisiaj operację??? co miała zrobione? Quote
monika55 Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Operacja była wczoraj wieczorem. Chyba łamał kość i wstawiał drut. No i nowy gips. Stwierdził że ta kość jakaś miękka jest i drut się przemieszcza. I znów 6 tygodni. Dostała Ossopan i Devikap. Co jeszcze podawać na wzmocnienie kości? Daję w tygodniu gotowane żółtko i dobry twarożek, oczywiście różne rodzaje mięsa i warzywa. Co jeszcze? Quote
malawaszka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 ossopan powinien wystarczyć no i jak on zrobił znowu operację to co miałby zrobić ortopeda? Quote
Mona1991 Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Ortopeda będzie 100 razy lepiej wiedział co z tym robić, ewentualnie zrobić, jak robić i czy wogóle jest dobrze zrobione, czy zaś coś nie jest spartaczone. Za jakie grzechy ten pies musi tyle przechodzić... Toż to porażka jakaś jest... Quote
shanti Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 W/g weta jeśli po tej operacji coś będzie nie tak, odpukać, zostaje tylko ortopeda. Ja się nie wypowiadam, bo się nie znam. Choć nie powiem, zadowolona nie jestem z tego co było. :shake: Quote
monika55 Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 Poranne obrzędy dokonane. Tabletki - ona zjada pieknie, z Dropsem walczę a tak potem gdzieś w brodzie znajduję. Potem sprzatanie i mizianie obowiązkowe. Na dwie ręce , bo jedno zazdrosne o drugie. Sniadanko. I teraz odsypiaja bo pełne brzuszki. Teraz to już chyba pozostaje odczekać trochę. Może zacznie się zrastać. Ona jakoś mało się rusza. To dobrze. Quote
malawaszka Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 shanti napisał(a):W/g weta jeśli po tej operacji coś będzie nie tak, odpukać, zostaje tylko ortopeda. Ja się nie wypowiadam, bo się nie znam. Choć nie powiem, zadowolona nie jestem z tego co było. :shake: szkoda że zrobił jej teraz operację - źle! powinien odpuścić i skierować ją do specjalisty... to takie trochę - do trzech razy sztuka, tylko szkoda, że pies przez to cierpi! jak raz nie podołał to nie wiem po co drugi raz robił to samo... no ale po ptokach... więc trzymam :kciuki: żeby jednak malutka już nie musiała mieć więcej operacji! a o kosztach coś wiadomo? czy dalej tajemnica? Quote
Mona1991 Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Pewnie dalej tajemnica, ale to jest pytanko do Pani Krysi... Dzisiaj zastrzyk był prawie bezproblemowy, tylko jeszcze siebie przez przypadek dziabłam. :eviltong: Jestem dobrej myśli, mimo tego, że wszystko się wali... Quote
togaa Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Ja tez współczuję Moniczko ! O Ossopanie pisałam zaraz na wstępie, ale jakos sie rozmyło...Żal malutkiej, żal Ciebie... dr.Gierek operował 'naszą" Igę z mojego podpisu. Koszt zabiegu był bardzo przyzwoity, chyba po kosztach własnych. No coz, szkoda że " po ptokach."... Niech przynajmniej dostaje przeciwbolowe.Ponoć mają też własciwości przyspieszajace gojenie... Quote
monika55 Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 Nie, nie rozmyło się o Ossopanie. To wet był przeciwny. Stwierdził, jak pamiętam, że trzeba uwaznie dawkować z wit.D i coś tam. Komus trzeba wierzyć jak się człowiek nie zna. Teraz podaję. Przeciwbólowe to miała zastrzyki. a tabletki można? jeśli tak to jakie? Quote
monika55 Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 Chyba można ją ogłaszać. Nie bardzo wierzę że się ktoś znajdzie ale może... Coś o niej: Ma około roku, jest psem radosnym, wpatrzonym w człowieka. Jest tylko odrobaczona, będzie jak przyjdzie pora zaszczepiona i wysterylizowana. Uwielbia się bawić, choć teraz jest to trudne, czasem wystarczy jej tylko się przytulic. Szybko się uczy. Wybredna w jedzeniu nie jest. Quote
shanti Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Trzeba wierzyć w cuda. Łaciatego, chudego połamańca ludzie wzięli w zeszłym roku bezpośrednio ze schroniska. Wyleczyli, operacje miał dwa razy, też gwoździowanie nogi i jest ok.Odwiedzili nas kiedyś, to psa nie poznałam. Taki był wyrośniety i odkarmiony. Quote
Mona1991 Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Ja dalej twierdzę, że będzie dobrze... Tylko trzeba czasu. Już nie takie cuda się działy... Quote
monika55 Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Uff, poranne biegi zaliczone. Zgred Drops jak tylko zobaczy ze szykuję leki , robi takie sprinty po domu , że drania dopaść nie mogę. On który nigdy nie biega tylko truchci pomalutku, tu dostaje takiego wigoru. Mufinka pięknie zjada leki. Tylko jak widzi latającego Dropsa to prawie szału dostaje w klatce. Chciałam się wziąć za ogłoszenia ale Mufka płacze okrutnie jak tylko wyjdę, no i po robocie. Zresztą płacze bo : wychodzę, robi kupę, nudzi się, bo....Sąsiedzi pomyślą ze jej krzywdę robie. A głosik donośny, oj donośny. Tak że poranne atrakcje zaliczone. Znowu przenoszę klatkę żeby mnie miała na widoku. Quote
alina71 Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Monika czy mogę wpaść? Co jest ci potrzebne? Może zdjęcia też? W jakich godzinach najlepiej? Quote
jambi Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 na fb przeczytałam o kolejnej operacji... wstyd się przyznać, ale dopiero znalazłam jej watek ... trzymaj się maleńka :kciuki: Quote
monika55 Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Alinko, oczywiście że możesz. Najlepiej w okolicach lub po 18tej. Ona się trzyma, ze mną gorzej. Ciszy, ciszy łaknę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.