monika55 Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 Ja tez nie rozumiem weta. Pytam za każdym razem i nic. Wydatków w zasadzie poza podkładami nie ma. Nie liczę przysmaków, jedzonek różnościowych itp . Wzięłam ją na BDT , to dbać o nią muszę. Ma wszystko co potrzeba. Quote
shanti Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Ciotki, podpowiedzcie, jest gdzieś jakiś tekst do ogłoszeń Mufinki? Jest pakiecik ogłoszeń do wykorzystania. Quote
szafra Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 shanti napisał(a):Ciotki, podpowiedzcie, jest gdzieś jakiś tekst do ogłoszeń Mufinki? Jest pakiecik ogłoszeń do wykorzystania. Wydaje mi się, że Ola tekścik jakiś miała ... ale nie jestem pewna! w poście http://www.dogomania.pl/threads/214139-Miks-sznupka-po-wypadku.-Naprawd%C4%99-nikt-nie-pomo%C5%BCe?p=18020601&viewfull=1#post18020601 Quote
monika55 Posted November 22, 2011 Author Posted November 22, 2011 Kupiłam takie piękne ,pachnące gnaty. Zeby choć chwilę się zabawiła. I co? I nic. Olała dosłownie. Drops zresztą też. Bestie dwie. Quote
monika55 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Czytałam na innym wątku o suni w podobnym stanie. I ona nie leżała w gipsie i drutach, tylko swobodnie biegała. Chyba po wizycie piątkowej też zacznę Mufke puszczać po pokoju. I wynosic na dwór na załatwianie się. Shanti, może masz jakieś ubranko?. Ona wydelikacona i jeszcze się przeziębienie trafi. Co myslicie o tym? Quote
shanti Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Mam, mam. Postaram sie podjechać to poprzymierzamy. Ja myślę, że spróbuj ją puszczać. Na dwoje babka wróżyła, jeśli zrost jest mocny to wytrzyma. Jeśli słany to lepiej żeby jechała do ortopety teraz niż w okresie świątecznym. Później nikt nie będzie miał czasu na jazdy. Co ma być to będzie. Ile ta bidula ma już ten gips? Quote
monika55 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 2 miesiące i tydzień. Jaka ta noga będzie? aż strach myslec. Quote
malawaszka Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 no... strach myśleć, ale mam nadzieję, że nie ma odleżyn pod spodem? Quote
monika55 Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Co jest pod gipsem tego nie wiem. Ucieka z klatki żwawo. Jak błyskawica. Jak otworzę bo jeść daje lub do sprzątania albo do miziania na kocyku. To chyba nic nie boli. Otarcia w pachwinie od gipsu były ale na to nie ma rady. Quote
Mona1991 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 A ja dalej trzymam kciuki u rąk i duże palce u nóg... W górę mała! Quote
szafra Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Chyba trzeba ją wypuszczać z klatki - chociaż na krótkie chwile... Quote
monika55 Posted November 24, 2011 Author Posted November 24, 2011 Dziękujemy shanti za superanckie ubranko / optymistycznie/ Połaziła chwilę po pokoju, wyszturchała Dropsa kołnierzem. No, nie był zadowolony łagodnie mówiąc. Teraz spi zmęczona. Jutro kontrola u weta. Quote
malawaszka Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 oj trzymam kciuki za dobre wyniki kontroli! Quote
szafra Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Trzymam również - myślę, że będzie OK :p. Quote
DT Iwa Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Witamy i powodzenia , pozdrowienia od inezki zostawiamy:buzi::buzi: Quote
Mona1991 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 To ja zaczynam trzymać się za nos i za pępek gratisowo... Quote
monika55 Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 Dziękujemy. Pojedzie dziś po poludniu odstawiona w nowe ubranko bo zimno. Ona jednak słaba jest. Dosłownie 2-3 minuty pochodzi się jednak kładzie. Bez klatki to zupełnie inny pies. Tylko Drops na nią warczy. Jak się załatwia żeby się polubili? lub chociaż tolerowali? Zostawić? czy ingerować. Quote
DT Iwa Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 monika55 napisał(a):Dziękujemy. Pojedzie dziś po poludniu odstawiona w nowe ubranko bo zimno. Ona jednak słaba jest. Dosłownie 2-3 minuty pochodzi się jednak kładzie. Bez klatki to zupełnie inny pies. Tylko Drops na nią warczy. Jak się załatwia żeby się polubili? lub chociaż tolerowali? Zostawić? czy ingerować. Ja Brosa uczyłam bo to jest naprawde trudny i agresywny pies :diabloti: Ja karmie nowego i mojego psa jedzenia z jednej miski najpierw nowy potem Bros, pieszczoty na dwa kolana jeden z jednej drugi z drugiej a miedzyczasie mogli sie obwąchiwać po pyskach i uszach nawzajem i tak stopniowo zabawki w obu rękach ale bardzo długo to trwało zanim Bros:gent: stał się pantoflarzem Quote
monika55 Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 I wielka, blada d..... Nie wyszło zdjęcie. Z całym poswięceniem ja i mój TZ przeswietlilismy sie razem z nią. A było co trzymać. Obalic taką kruszynkę na bok i przytrzymać. HO, ho. Wywoływarka nawaliła. Wobec tego jedziemy w niedzielę na ponowny RTG. Biega po parę minutek. A potem jest tak zmęczona że pięknie śpi. Quote
malawaszka Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 łomatko czemu zawsze pod górkę ten okruszek ma? :mdleje: niunia kochana musi kondycję odbudować, mięśnie od nowa - trzymam :kciuki: Quote
Margi Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Mnie się wydaje,że dobrze że pochodzi pare minut.Ukrwienie tej łapki będzie lepsze . Quote
monika55 Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 To wypuszczanie ma jeszcze inny aspekt. Wyciszyła sie, juz nie drze sie o wszystko. Tylko załatwiać się chodzi do klatki. Ale jak zaczniemy "wychodzić" na trawe to chyba oduczymy. A jaka radosna jest. Ogonek lata, chuda dupinka się kręci. Rozczulajaca. Quote
szafra Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 To dobrze, że już tak nie wrzeszczy...trochę ciszy i spokoju będziecie mieli :p. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.