Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

uwielbiam go, wydaje mi sie ze nawet nie przeaszkadzalo by mi jego warczenie i zabiegi w kagancu. ale narazie jest tobik. i oby jak najdluzej.

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak juz sie oswoiłas z mysla,ze w kagancu bedzie warczal,to bardzo dobrze,bo nie zrobi na Tobie wrazenia,a to najwazniejsze.Zreszta-jego warkoty juz chyba tylko smiesza,prawda wiewiorko?

Posted

dokladnie!!!!chyba juz nie te lata,,,,a tak ponadto,,,kaganiec to dobra rzecz,,,,i hop wie ,,ze nie ma co sie burzyc jak ma go nakladanego,,podczas zabiegow,,,
Brazowa duzo zrobila,,,zeby go przywrocic do ludzi ,,,uspokoic ,,przy czesaniu i sie jej udalo!!!

Posted

Ejjj,,wszyscy mysla ,,,ze hop byl taki zly cale zycie ,,i poprawil sie ostatnim czasem,,,,to nie prawda,,,,
Nikt po prostu nie chcial zobaczyc hopa w dobrym swietle,,,wiedzieli ze jest moj i ze sie dogadujemy ,,wiec nie bylo prob nawet zapoznania sie z nim ,,przez innych,,,a on byl zawsze taki sam,,nic sie nie zmienill,,,,,,,
Zawsze cieszyl sie do ludzi,,,,,tylko ze nikt nie chcial tego odwzajemnic,,,,i tyle,,,,,,,,
,,,,,,,,,,mam nadzieje ze kosci beda bolaly i hop pojdzie do domu,,,amen!!!!

Posted

O, przepraszam, ja nigdy tak o nim nie myślałam!

Hopaku, psie przecudnej urody i kryształowego charakteru, biegniemy na spacer. Brązowa przez kości, a ja przez skórę czuję, że Hop już niedługo wyląduje w ramionach Człowieka, wyjątkowego jak on sam.

Posted

.....bo pamietali go jak rzucal sie i wariowal na widok czlowieka!!!!a to pozostaje w pamieci ,,ale jak pamietam ,,on od poczatku cieszyl sie do ludzi,,,,,ale wiesz jak to jest,,,tak samo jak z mika,..to juz taka swiadomosc,,ze pies jest niby agresywny

Oj niech bola kosci i skora,,,,,hop musi isc,,,musi,,,nie chce zeby skaczyl jak biedna kama:-(

Posted

ja chcialam na przekór jakoś bo wiedziałam że jest psem trudnym? może mniej milusińskim;) i jak go poznałam to warczał i szarpał się niemiłosiernie przy czesaniu którego nie znosi, w tej chwili cieszy się ogromnie kiedy przychodzę, pomija michę z jedzeniem i tuli się, nadstawia kuperek do miziania a podczas czesania ogranicza się do pomruków i czasem warkotów owszem ale jest ogromna różnica pomiędzy tymi zachowaniami z przed 1,5roku a teraz. Jest przekochanym milusińskim:loveu:

Posted

ja go poznalam kochanego, ewa mnie troche strofowala, zeby go tak czy siak nie dotykac, ale ja i tak widzialam w jego oczach, ze moge. wiec to robilam. zaczepiajac go to kolo dupki to kolo nosa. wtopil sie w ogrodzenie, rozplywal sie pod dortykiem moich rak. nie wyobrazam go sobie agresywnego i gryzacego. ten etap juz raczej za nim.

Posted

nie zapominajmy,ze w nowym srodowisku,wsrod nieznanych osob,ktore moga sie zachowywac rozmaicie (np wieszac mu sie na szyi,całowac),no nie wiemy,czy nie byloby niemiłych sytuacji.Pamietajamy,ze potrafił i nie zapomnial o tym.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...