agata51 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Grzeczny Hopczyk. Ciotka zabiera cię na spacer. Quote
wiewiora1 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 czyli ponka zaglada do sopotu??????:multi::multi::multi: Quote
irysek Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 ja bylam takze u hopa. kupilam mu puche. spacerek zaliczony i dluuugie glaskanko :) kochany jest. a ja super zadowolona. Quote
wiewiora1 Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Ale jak spodobal ci sie ?jak charakterek itp? Quote
agata51 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 No i nic nie wiadomo. Ale brak wiadomości to dobra wiadomość. Hopiku, biegniemy koniecznie, bo coś pusto u ciebie. Quote
irysek Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 no jak sie spodobal, pokochalam go jak mojego iryska, jest cudny, tylko, ze mamy juz jednego staruszka slepego i gluchego 2 koty, 2 chomiki i ryby. narazie odpada. ale jest kochany. czesac go nie czesalam wiec nie wiem jaki on jest podczas zabiegow. ale na spacerze super, i pozniej dal sie wyglaskac w boksie. puszeczke zjadl ze smakiem. jak dla mnie jest boski :) pokochalam go calym sercem (polowa tak dokladnie, druga nalezy do iryska) ucalujcie go ode mnie i podrapcie za uchem, bo nie wiem kiedy znowu go odwiedze. (brozowa w skrzyneczce na datki cos zostawilismy ;) w tym pierwszym boksie) Quote
wiewiora1 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Ta puszke tak kiepsko widac ,,,ze schron moglby pomyslec nad czyms innym bardziej widocznym,,,hej!!! Quote
brazowa1 Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 wiewiora1 napisał(a):Ta puszke tak kiepsko widac ,,,ze schron moglby pomyslec nad czyms innym bardziej widocznym,,,hej!!! świete słowa...wiewiorko,ale sama wiesz-"macki wieczności:diabloti:" Quote
agata51 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Nie wiem, co powiedzieć. Hopaku, spacerek dobrze nam zrobi. Gdzie wolisz, w Łodzi czy w Trójmieście? Quote
agata51 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Biegniemy, Hopaku. Trochę dziś popadało, ale już wszystko wyparowało. Nie bój się, nie utytłasz swojego pięknego futra. Quote
brazowa1 Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 :shake::shake::shake::shake::shake::shake: Quote
agata51 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 O, nie, Hopie, żadnych takich :shake::shake::shake::shake::shake::shake:! Biegniemy, Hop-art, jak najdalej przed siebie! :lol::lol::lol::lol::lol::lol: Quote
wiewiora1 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Dzis doszlo do mnie!!!!!!Hop bedzie do konca swoich dni w schronie!!! nie wierze ze ktos go wezmie!!!!Czeka i czeka i nawet jednego obserwatora!!! I kazdy moze zaprzeczac,,,ale to widac golym okiem ,,ze nie na chetnych juz 8 lat!!!!! I jesli wolontariusze sie rozprosza ,,,one zostana same!!!!:-( Quote
wredne_słonko Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Masz racje Wiewiórko :-( To co? Wracasz? ;) Quote
ponka1 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Może ci ludzie nie wchodzą na dogo. No a w schronie, idą sobie zainteresowani adopcją od bramki wzdłuż boksów, a nuż jakiś im serce podbije, nie znajdują tego jedynego i zawracają. Opiekunów nie widać, naciskać dzwonka do biura nie ma po co, bo psa nie wypatrzyli, a Hop siedzi jak siedział , z tyłu niezauważony, bez możliwości zaprezentowania się.:shake: Quote
brazowa1 Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 Tu nie o to chodzi,Ponko-on ze wzgledu na urode poszedłby szybko.Ludzie na niego zwracaja uwage,do tej pory.Bo jest zwyczajnie ładny i przyciaga wzrok-zawsze go wypatrza,przechodzac z drugiej strony pawilonu.Tylko pies nalezy do trudniejszych,nie ma co sie oszukiwac...Ludzie nie chca psow,ktore przy gruntownym czasaniu gryza kaganiec.Hopa nie mozna przytulac tak od razu,jakby chcieli ludzie przytulic pieska ze schroniska.Tu jednak jest ryzyko,a wiesz,jak ludzie potrafia byc nieodpowiedzialni. Reguła jest taka-jezeli ktos przychodzi z checia adopcji psa,od razu dzwoni i prosi o pokazanie psow.Jezeli chce tylko sobie pochodzic w ramach spaceru-chodzi alejka. Dla mnie wymarzony dom dla Hopa to dom dogomaniacki lub ktos,kto przyszedłby te pare razy do schroniska,zapoznal sie z psem na spacerze,zobaczyl,jaka jest instrukcja obsługi Hopa,posłuchał,jak on sobie pod nosem mędzi ;) Quote
agata51 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 No nie, jeszcze chwila, a nawet ja stracę nadzieję. Fakt, jakby tak racjonalnie podejść do sprawy, szanse są niewielkie. Ale na szczęście zdarzają się cuda na tym świecie. Nie takie "trudne przypadki" znajdywały domy. Hopie, ja wierzę w cuda. Quote
brazowa1 Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 Gdyby komus zalezało na nim,to przyjsc pare razy do schroniska-to chyba nie jest duze wyrzeczenie... Quote
wiewiora1 Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 ,,,Kilka razy przyjsc zapoznac ,,sie ,,,na tym nam zalezy!!!! BOje sie ze zostanie zauwazony ,,,przed koncem swoich dni,(bo jednak stare wzbudza sumienie) ,,Ja na razie nie wracam,,,5 laT ,,TYLKO ZE ZWIERZETAMI,,,ludzie tu mowia ze jestem dziwna,,,malomowna,,i dzika:diabloti:i powtarzaja ,,ze musze teraz troche poprzebywac z ludzmi,,,,troche socjalizacji i moze ktos mnie zechce:p:loveu::loveu::loveu: Quote
agata51 Posted July 13, 2008 Posted July 13, 2008 Hopeczku, nie słuchaj ciotek. Znajdzie się w końcu, jakiś wariat, który nie przestraszy się twoich fochów i pokocha nad życie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.