Daniela Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='shila1404']jeśli ludzie którzy mają psy bez rodowodu i chcą tak bardzo poprawiac rase jak do tej pory to co im szkodzi zakupic psa z metryka wyrobic rodowod zrobic uprawnienia i udoskonalac rase . Te nowe " związki " chcą wydawac dokumenty psom bez rodowodu tylko jaką mamy pewnosc przy kryciu takich psów czy nie ma bliskiego imbredu[/QUOTE] Mysle ze taka sama jak w hodowlach rodowodowych Quote
pantolini Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='shila1404']jeśli ludzie którzy mają psy bez rodowodu i chcą tak bardzo poprawiac rase jak do tej pory to co im szkodzi zakupic psa z metryka wyrobic rodowod zrobic uprawnienia i udoskonalac rase . Te nowe " związki " chcą wydawac dokumenty psom bez rodowodu tylko jaką mamy pewnosc przy kryciu takich psów czy nie ma bliskiego imbredu[/QUOTE] Może uważaja ,że to właśnie ich pieski te które już mają (nie związkowe)zasługują na to by mieć potomstwo.Tym bardziej,że uświadamiaja im to znajomi,przypadkowi przechodnie i cała rodzina i sąsiedzi Quote
shila1404 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Daniela']Mysle ze taka sama jak w hodowlach rodowodowych[/QUOTE] ja mam pełen rodowód swojej suni 4-pokoleniowy rodowód repa i wiem czy jest imbred czy nie . To ze pies i suka pochodzi z innego końca Polski nie znaczy , że nie ma pokrewieństwa Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Joan od Wolanda']N_i_e_do_W_I_A_R_Y, myślisz tak samo jak ja i zależy Ci na tym samym. Mnie też prześladują takie obrazki. Tylko dlatego wtrącam się do tej dyskusji... :)dzieki,to mile Joan.Ale mysle,ze nie bierze sie to znikad,po prostu wszyscy kochamy swoje psy,ale tez i inne,te bezpanskie,porzucone,ktorych niestety nie sposob wszystkich wziac pod swoj dach majac juz swoje wlasne.Czasy sa trudne i ciezkie dla ludzi w Polsce a koszt kazdego swojego psiaka,zywienia,opieki nad nim niemaly,jesli chce sie dac im naprawde wszystko,czego potrzebuja/a nie karme z biedronki i kosc raz w tygodniu/ Co sie tyczy natomiast tych stowarzyszen to dzis sie w to bardziej zaglebilam i mialas racje...te male,zwykle 3 osobowe stowarzyszenia sa tez legalne w tym wypadku nie mniej jak te wieksze z KRS.Powinny sobie jeszcze placic podatki takie osoby od kazdego psa/suczki i wlasciwie wszystko.Tylko...jedna rzecz mnie nurtuje-jezeli to ich wystawianie rodowodow wlasciwie nigdzie wymagane nie jest a nawet wg niektorych glosow tutaj nielegalne to PO CO ONI TO ROBIA? jesli nie musza? zastanawiajace,moze zeby sobie cene "podwindowac"? Quote
pantolini Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='shila1404']ja mam pełen rodowód swojej suni 4-pokoleniowy rodowód repa i wiem czy jest imbred czy nie . To ze pies i suka pochodzi z innego końca Polski nie znaczy , że nie ma pokrewieństwa[/QUOTE] Bliski imbred jak trochę się znasz na genetyce niesie ze sobą i negatywne i pozytywne konsekwencje.Gdy rodzice są chorzy to ich dziecko ma o wiele większe szanse na odziedziczenie choroby.Gdy sa zdrowi i piękni te cechy również w mają większe prawdopodobieństwo utrwalenia. Quote
Daniela Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Ja tylko jeszcze jedno zdanie i juz skoncze dyskusje.Co to znaczy że pies ma być luksusem?Czy wszyscy znają sytuacje kiedy pada pies z takiej lub innej przyczyny jaka jest rozpacz w wielu rodzinach ponieważ traktowany jest jak czlonek rodziny.Pies od pokolen byl przyjacielem czlowieka i niejednokrotnie traktowany jak czlonek rodziny mimo ze nie byl rodowodowy?Luksus co chyba cos innego.A co powiedza ludzie o niskich np.emeryturach ktorzy chca miec przyjaciela w postaci pekinczyka czy innego malego pieska?I co ustawa im nakazuje zakupic drogiego rodowodowego?Gdzie jest tu rownosc praw obywatelskich,czy nikt nie zastanawial sie nad tym.Przeciez ten pies bedzie bardziej kochany od innych wybitnie rasowych na pokaz. Quote
Joan od Wolanda Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Długofalowa hodowla na linię bardziej zubaża pulę genetyczną niż jednorazowy inbred. Dr Helmut Wachtel przestrzegał już dawno: ...""Podstawy hodowli zwierząt rodowodowych i wystaw psów wywodzą się z czasów królowej Wiktorii w Anglii. Był to angielski wynalazek, który stał się najpopularniejszą metodą hodowli na świecie. Rodowód gwarantuje czystość pochodzenia i pozwala na zaplanowanie kryć oraz rozwój rasy. Jest on odbiciem wiktoriańskiego sposobu myślenia o szlachetności pochodzenia arystokracji. Zwierzęta czystej krwi były i są uważane za arystokrację wśród zwierząt domowych. W tych czasach arystokracja ściśle przestrzegała czystości krwi. Ponieważ jednak stanowiła tylko niewielką procentowo grupę ludności, częste mariaże w pokrewieństwie spowodowały poważne problemy genetyczne takie jakie obserwujemy we współczesnej hodowli psów. W hodowli innych zwierząt wiktoriański model zastąpiono krzyżówkami i produkcją hybryd. Jedynie zwierzęta różnorodne genetycznie mogą utrzymać wysoką produkcję i przeżyć stres intensywnej hodowli. Hodowla psów jest ostatnim przyczółkiem, na którym panuje model wiktoriański, który oczywiście ma ogromne zalety i ulepszył wiele ras. Niestety jednak system wytwarzający stosunkowo wąskie genetycznie populacje nie może być kontynuowany bez końca. Nigdy dotąd rasy psów nie były tak genetycznie zawężone i utrzymywane w sui generis "złotej klatce". "Najczęściej stosowaną praktyką hodowlaną była hodowla na linię. Jej szkodliwy wpływ jest mniejszy, a nawet zadziwiająco niski w porównaniu z kryciami w bliższym pokrewieństwie. Pozwalał hodowcom na kontynuowanie takiej praktyki przez całe życie... Ale najprawdopodobniej następne pokolenia hodowców będą zbierać żniwo tego postępowania." I zbierają. Quote
pantolini Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']:)dzieki,to mile Joan.Ale mysle,ze nie bierze sie to znikad,po prostu wszyscy kochamy swoje psy,ale tez i inne,te bezpanskie,porzucone,ktorych niestety nie sposob wszystkich wziac pod swoj dach majac juz swoje wlasne.Czasy sa trudne i ciezkie dla ludzi w Polsce a koszt kazdego swojego psiaka,zywienia,opieki nad nim niemaly,jesli chce sie dac im naprawde wszystko,czego potrzebuja/a nie karme z biedronki i kosc raz w tygodniu/ Co sie tyczy natomiast tych stowarzyszen to dzis sie w to bardziej zaglebilam i mialas racje...te male,zwykle 3 osobowe stowarzyszenia sa tez legalne w tym wypadku nie mniej jak te wieksze z KRS.Powinny sobie jeszcze placic podatki takie osoby od kazdego psa/suczki i wlasciwie wszystko.Tylko...jedna rzecz mnie nurtuje-jezeli to ich wystawianie rodowodow wlasciwie nigdzie wymagane nie jest a nawet wg niektorych glosow tutaj nielegalne to PO CO ONI TO ROBIA? jesli nie musza? zastanawiajace,moze zeby sobie cene "podwindowac"?[/QUOTE] Może oni mają rodowody tych psów wydane przez inne organizacje .Wydają metrykę lub nawet rodowód w oparciu o prawdziwe informacje.Czy cena u tych berneńczyków jest wygórowana ? Nie wiem ale w porównaniu z cenami tych ze ZKwP jest raczej skromna. Quote
pantolini Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Daniela']Ja tylko jeszcze jedno zdanie i juz skoncze dyskusje.Co to znaczy że pies ma być luksusem?Czy wszyscy znają sytuacje kiedy pada pies z takiej lub innej przyczyny jaka jest rozpacz w wielu rodzinach ponieważ traktowany jest jak czlonek rodziny.Pies od pokolen byl przyjacielem czlowieka i niejednokrotnie traktowany jak czlonek rodziny mimo ze nie byl rodowodowy?Luksus co chyba cos innego.A co powiedza ludzie o niskich np.emeryturach ktorzy chca miec przyjaciela w postaci pekinczyka czy innego malego pieska?I co ustawa im nakazuje zakupic drogiego rodowodowego?Gdzie jest tu rownosc praw obywatelskich,czy nikt nie zastanawial sie nad tym.Przeciez ten pies bedzie bardziej kochany od innych wybitnie rasowych na pokaz.[/QUOTE] Nie wiem czy wiesz na jakim forum sie wypowiadasz ? Odpowiedź jest jedna sa schroniska i dla trochę bogatszych odpady z hodowli pod patronatem FCI. Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Daniela']A ja mysle o tym ze w przypadku niezgodnosci z prawem zadne stowarzyszenie nie byloby zarejestrowane w sadzie wzgl przez inny organ.W tej chwili juz trwa walka ze stowarzyszeniami jak widze. Przeciez kazda hodowla zarejestrowana w stowarzyszeniu jest do skontrolowania zarowno w US jak i sama hodowla/a przeciez o to chodzilo ustawodawcy/Na pewno trzeba likwidowac dzikie hodowle tj pod Sieradzem ktora telewizja pokazywal ale i takie rodowodowe jak pod Walbrzychem /z grzywaczami/I uwazam ze na tym sie trzeba skupic a nie na zmianie ustawy o stowarzyszeniach/[/QUOTE] Zgadzam sie,na tym trzeba sie skupic.Masz calkowita racje.Po prostu myslalam,ze te stowarzyszenia zwykle nic nie moga w tym wzgledzie i dlatego sie dziwilam,ze to ich ogloszenie nadal WISI na allegro.Ale jednak moze sobie nadal tam byc,dzialaja zgodnie z ustawa. A inna sprawa-faktycznie zmniejszy sie na pewno ilosc rozmnazanych zwierzat,taki s......n jak hodowal z byle jakich warunkach i meczyl zwierzeta tylko wiadomo,ze sie do zadnego zwiazku a ni stowarzyszenia nie zapisze,bo raz-nie bedzie mu sie chcialo niczego placic,dwa-musi sie z kontrolami liczyc,bo juz taki anonimowy nie jest a trzy-kto ze wspoltowarzyszy rowniez zapisanych do tego zwiazku by go przyjal???? zeby sobie samemu zla opinie wyrabiac? tacy najgorsi teraz w ogole nie beda miec psa,nawet jednego dla siebie-a dlaczego?bo w ogole nigdy ich miec nie chcieli i nie lubieli zwierzat wcale. I o tyle faktycznie sie poprawi,nie mozna powiedziec,ze ustawa niczego nie zmieli,bo zmieni duzo. Ale tak samo duzo jeszcze zostaje w niej bledow przeroznych. Quote
Joan od Wolanda Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y'] Co sie tyczy natomiast tych stowarzyszen to dzis sie w to bardziej zaglebilam i mialas racje...te male,zwykle 3 osobowe stowarzyszenia sa tez legalne w tym wypadku nie mniej jak te wieksze z KRS.Powinny sobie jeszcze placic podatki takie osoby od kazdego psa/suczki i wlasciwie wszystko.Tylko...jedna rzecz mnie nurtuje-jezeli to ich wystawianie rodowodow wlasciwie nigdzie wymagane nie jest a nawet wg niektorych glosow tutaj nielegalne to PO CO ONI TO ROBIA? jesli nie musza? zastanawiajace,moze zeby sobie cene "podwindowac"?[/QUOTE] Rodowód, to świadectwo pochodzenia psa. Nie da się prowadzić hodowli bez tego, ale rzecz jasna, gdyby ZKwP zechciał patronować hodowlom i nie prowadzić Ksiąg Hodowlanych, nikt by go do tego nie zmusił, jeśli nie miałby tego z statucie. Pies rasowy, to jest ten, który ma udokumentowane pochodzenie od trzech pokoleń i nie odbiega fenotypem od swoich przodków. Jeśli chodzi o Stowarzyszenia, to jak wyżej w ustawie. Jeśli znajdą się trzy osoby, ( a jeszcze lepiej , piętnaście) które chcą ratować bałwany z nastaniem wiosny, to też mogą założyć stowarzyszenie. :))) Quote
agastep Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Daniela']A co powiedza ludzie o niskich np.emeryturach ktorzy chca miec przyjaciela w postaci pekinczyka czy innego malego pieska?I co ustawa im nakazuje zakupic drogiego rodowodowego?Gdzie jest tu rownosc praw obywatelskich,czy nikt nie zastanawial sie nad tym.Przeciez ten pies bedzie bardziej kochany od innych wybitnie rasowych na pokaz.[/QUOTE] Tia, tylko że ten pekińczyk nie będzie pekińczykiem. (Chodzi facet po chodniku z niedźwiedziem polarnym na smyczy. - Co pan robisz z niedźwiedziem na smyczy? - pyta przechodzień. - Szukam faceta, który parę lat temu sprzedał mi malutkiego białego chomika.) A co do pozostałych argumentów, to pieski w schroniskach są mniej śliczne i nie zasługują na miłość? A jak się emerytowi piesek rozchoruje, to za co bedzie go leczył, gdy na swoje lekarstwa ledwo mu starcza? Nie każdy musi miec psa, ba nie każdy mieć go powinien. Quote
Ada-jeje Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Daniela']A co powiedza ludzie o niskich np.emeryturach ktorzy chca miec przyjaciela w postaci pekinczyka czy innego malego pieska?I co ustawa im nakazuje zakupic drogiego rodowodowego?Gdzie jest tu rownosc praw obywatelskich,czy nikt nie zastanawial sie nad tym.Przeciez ten pies bedzie bardziej kochany od innych wybitnie rasowych na pokaz.[/QUOTE] Ktos, kto chce miac przyjaciela, czlonka rodziny nie patrzy na typ rasy, kazdy pies to przyjaciel, a dobieranie sobie przyjaciela bo mi sie podoba to wedlug mnie snobizm. Po za tym emeryci powinni liczyc sie z wlasnymi dochodami i w zadnym wypadku nie powinni brac szczeniakow, ktore potrzebuje ruchu, wybiegu a starszy czlowiek nie jest mu w stanie tego zapewnic, wbrew temu co piszesz to zwierze oprocz kanapy,kolanek i jedzenia nie otrzyma nic wiecej. jakze czesto szukaja wolontariuszki DS dla psa ktorego pan/i zmarla. Quote
Joan od Wolanda Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']Zgadzam sie,na tym trzeba sie skupic.Masz calkowita racje.Po prostu myslalam,ze te stowarzyszenia zwykle nic nie moga w tym wzgledzie i dlatego sie dziwilam,ze to ich ogloszenie nadal WISI na allegro.Ale jednak moze sobie nadal tam byc,dzialaja zgodnie z ustawa. A inna sprawa-faktycznie zmniejszy sie na pewno ilosc rozmnazanych zwierzat,taki s......n jak hodowal z byle jakich warunkach i meczyl zwierzeta tylko wiadomo,ze sie do zadnego zwiazku a ni stowarzyszenia nie zapisze,bo raz-nie bedzie mu sie chcialo niczego placic,dwa-musi sie z kontrolami liczyc,bo juz taki anonimowy nie jest a trzy-kto ze wspoltowarzyszy rowniez zapisanych do tego zwiazku by go przyjal???? zeby sobie samemu zla opinie wyrabiac? tacy najgorsi teraz w ogole nie beda miec psa,nawet jednego dla siebie-a dlaczego?bo w ogole nigdy ich miec nie chcieli i nie lubieli zwierzat wcale. I o tyle faktycznie sie poprawi,nie mozna powiedziec,ze ustawa niczego nie zmieli,bo zmieni duzo. Ale tak samo duzo jeszcze zostaje w niej bledow przeroznych.[/QUOTE] Jeszcze raz: " Stowarzyszenie - organizacja społeczna (zrzeszenie) powoływana przez grupę osób mających wspólne cele lub zainteresowania. Specjalnymi odmianami stowarzyszeń, oddzielnie skodyfikowanymi i mającymi specjalne cele, są w Polsce partie polityczne, komitety wyborcze, związki wyznaniowe, organizacje pracodawców, związki zawodowe, cechy rzemieślnicze. Cechą wspólną wszystkich tych organizacji jest działalność niezarobkowa. " Członek Stowarzyszenia nie musi płacić nawet składki. Stowarzyszenie może, ale nie musi pobierać opłat członkowskich. Quote
Daniela Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='agastep']Tia, tylko że ten pekińczyk nie będzie pekińczykiem. (Chodzi facet po chodniku z niedźwiedziem polarnym na smyczy. - Co pan robisz z niedźwiedziem na smyczy? - pyta przechodzień. - Szukam faceta, który parę lat temu sprzedał mi malutkiego białego chomika.) A co do pozostałych argumentów, to pieski w schroniskach są mniej śliczne i nie zasługują na miłość? A jak się emerytowi piesek rozchoruje, to za co bedzie go leczył, gdy na swoje lekarstwa ledwo mu starcza? Nie każdy musi miec psa, ba nie każdy mieć go powinien.[/QUOTE] Ale mowimy o tym ze te stowarzyszenia /mysle ze to ludzie odpowiedzialni przyklad bernenczyka ogloszonego w allegro/beda wystawiac jakies dokumenty ,przeciez sa sady ktore osadzaja oszustow,nie generalizujmy ze wszyscy beda handlowac mieszacami nie podobnymi do zadnej z ras.Tacy do tej pory byli rowniez zrzeszeni Quote
pantolini Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='agastep']Tia, tylko że ten pekińczyk nie będzie pekińczykiem. (Chodzi facet po chodniku z niedźwiedziem polarnym na smyczy. - Co pan robisz z niedźwiedziem na smyczy? - pyta przechodzień. - Szukam faceta, który parę lat temu sprzedał mi malutkiego białego chomika.) A co do pozostałych argumentów, to pieski w schroniskach są mniej śliczne i nie zasługują na miłość? A jak się emerytowi piesek rozchoruje, to za co bedzie go leczył, gdy na swoje lekarstwa ledwo mu starcza? Nie każdy musi miec psa, ba nie każdy mieć go powinien.[/QUOTE] Nie każdy musi kupić lekarstwo i nie każdy zasługuje na przeżycie.To oczywiste bzdury.Psy sa szkolone i dal inwalidów aby im pomagały nie wiem czy oni są takimi krezusami.Pies to przyjaciel i jak zachoruje Pusia u babci Klary to czy babcia Klara nie odmówi sobie wiele by Pusię ratować.Chyba nie znasz ludzi.Owszem są i tacy którzy psa traktują jak zabawkę Ale nie wpychaj wszystkich do jednego worka.Pies to nie dobro luksusowe bo jakby tak było to należałoby już przy braniu psa wpłacić wadium na jego utrzymanie i ewentualne z nim problemy.Bo Ty mając dziś wszystko jutro też możesz mieć niewiele i nie wiem czy tylko z tego powodu pozbywałabyś się psa. Quote
Daniela Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Ada-jeje']Ktos, kto chce miac przyjaciela, czlonka rodziny nie patrzy na typ rasy, kazdy pies to przyjaciel, a dobieranie sobie przyjaciela bo mi sie podoba to wedlug mnie snobizm. Po za tym emeryci powinni liczyc sie z wlasnymi dochodami i w zadnym wypadku nie powinni brac szczeniakow, ktore potrzebuje ruchu, wybiegu a starszy czlowiek nie jest mu w stanie tego zapewnic, wbrew temu co piszesz to zwierze oprocz kanapy,kolanek i jedzenia nie otrzyma nic wiecej. jakze czesto szukaja wolontariuszki DS dla psa ktorego pan/i zmarla.[/QUOTE] Smierc nie wybiera i umieraja ludzie tez mlodzi.A dlaczego wy bez przerwy o tych schroniskach w ktorym naprawde nie ma psow odpowiadajacych glownie malym rasom,a zreszta jesli ma zaplacic w schronisku za psiaka to woli zaplacic za "pekinczyka"o ktorym marzy od dluzszego czasu i wychowac od szczeniaka Quote
pantolini Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Ada-jeje']Ktos, kto chce miac przyjaciela, czlonka rodziny nie patrzy na typ rasy, kazdy pies to przyjaciel, a dobieranie sobie przyjaciela bo mi sie podoba to wedlug mnie snobizm. Po za tym emeryci powinni liczyc sie z wlasnymi dochodami i w zadnym wypadku nie powinni brac szczeniakow, ktore potrzebuje ruchu, wybiegu a starszy czlowiek nie jest mu w stanie tego zapewnic, wbrew temu co piszesz to zwierze oprocz kanapy,kolanek i jedzenia nie otrzyma nic wiecej. jakze czesto szukaja wolontariuszki DS dla psa ktorego pan/i zmarla.[/QUOTE] Obawiam się,że piszesz nieprawdę ale przyjaciół jednak dobiera się na zasadzie bo mi się podoba i mi odpowiada.Być może ja i Ty przyjaciółmi byśmy nie zostali bo zapewne ja się Tobie nie podobam ,a Ty mi. Quote
Beatrx Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Daniela']Przeciez nie wszyscy hodowcy w zwiazku hoduja psy w celu udoskonalenia rasy/po co doskonalac rase ktora w warunkach naturalnych miala okreslone c echy,znam takie w ktorych jest kilka suczek i jeden "swoj "reproduktor wiec pytam jakie to jest doskonalenie rasy?A w tych hodowlach zwiazkowych w ktorych jest kilkadziesiat psow roznych ras to jakie jest to doskonalenie rasy?[/QUOTE] proponuję poczytać trochę o genetyce... Quote
Beatrx Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Daniela']Smierc nie wybiera i umieraja ludzie tez mlodzi.A dlaczego wy bez przerwy o tych schroniskach w ktorym naprawde nie ma psow odpowiadajacych glownie malym rasom,a zreszta jesli ma zaplacic w schronisku za psiaka to woli zaplacic za "pekinczyka"o ktorym marzy od dluzszego czasu i wychowac od szczeniaka[/QUOTE] w schroniskach naprawdę są psy odpowiadające głownie małym rasom. już nie mówiąc o fundacjach pomagających mikropsom. a porównanie 'ceny' psa w schronisku do kwoty jaką trzeba zapłacić za 'pekińczyka' jest nietrafne, bo po pierwsze te dwie kwoty różnią się od siebie wysokością, a po drugie ta pierwsza kwota idzie na schronisko, a nie do prywatnej kieszeni pseudohodowcy zarabiajacego na psach, więc jak juz tak porównujesz to wolałabym zapłacić nawet i 500zł za kundelka ze schroniska, wiedząc ze ta kwota pomoze psiakom, które tam zostały niż dać te pieniądze komuś, kto wykorzysta je dla siebie, a potem znowu dopuści suńkę, bo mu się to opłaca... Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Joan od Wolanda']Jeszcze raz: " Stowarzyszenie - organizacja społeczna (zrzeszenie) powoływana przez grupę osób mających wspólne cele lub zainteresowania. Specjalnymi odmianami stowarzyszeń, oddzielnie skodyfikowanymi i mającymi specjalne cele, są w Polsce partie polityczne, komitety wyborcze, związki wyznaniowe, organizacje pracodawców, związki zawodowe, cechy rzemieślnicze. Cechą wspólną wszystkich tych organizacji jest działalność niezarobkowa. " Członek Stowarzyszenia nie musi płacić nawet składki. Stowarzyszenie może, ale nie musi pobierać opłat członkowskich. To jak to sie ma do sprzedazy szczeniat z takich zwiazkow? bo jesli "niezarobkowa" to ja juz teraz nic dalej nie wiem... Quote
Ada-jeje Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='pantolini']Obawiam się,że piszesz nieprawdę ale przyjaciół jednak dobiera się na zasadzie bo mi się podoba i mi odpowiada.Być może ja i Ty przyjaciółmi byśmy nie zostali bo zapewne ja się Tobie nie podobam ,a Ty mi.[/QUOTE] Tylko ze tu piszemy o zwierzetach, a Ty jak widac tego nie rozumiesz i jak wiekszosc naszego spoleczenstwa porownujesz zwierzeta do ludzi,stawiasz ich na rowni a to jeden z grzechow glownych. Quote
Joan od Wolanda Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']To jak to sie ma do sprzedazy szczeniat z takich zwiazkow? bo jesli "niezarobkowa" to ja juz teraz nic dalej nie wiem...[/QUOTE] Stowarzyszenie zrzesza tych, którzy prowadzą tę działalność na własną rękę, dlatego ma bardzo ograniczone pole manewru, jeśli chodzi o przestrzeganie regulaminu. Może najwyżej wykluczyć ze związku. Często hodowla wykluczona z jednego Stowarzyszenia, zapisuje się do innego. Przepływ informacji jest również utrudniony ze względu na ochronę danych osobowych... Niestety, niejednokrotnie nakładają się na siebie przepisy ogólne, które wzajemnie się wykluczają. Dlatego konstruując jakąkolwiek nową Ustawę, należałoby przewidzieć z góry jej skutki. Quote
pantolini Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Ada-jeje']Tylko ze tu piszemy o zwierzetach, a Ty jak widac tego nie rozumiesz i jak wiekszosc naszego spoleczenstwa porownujesz zwierzeta do ludzi,stawiasz ich na rowni a to jeden z grzechow glownych.[/QUOTE] Gdyby tak byłonie jadłbym mięsa ,a jem bo uważam,że to ludzie sa do kochania ,a zwierzętami należy się prawidłowo zajmować, a przyjaźń między człowiekiem ,a zwierzęciem jest podobna do przyjaźni z drugim człowiekiem.Ale by Ci to uprościć po prostu napiszę,że lubię maliny ,a nie znoszę kiwi .Lubię kolor niebieski ,a czerwonego unikam.Lubię schabowego nie cierpię kalafiora.My tez walcząc o to by zwierząt nie bito czy nie zamykano w ciasnych klatkach porównujemy ich cierpienia do własnych.Niestety jak dotąd żadne zwierzę si enie wypowiedziało ludzkim głosem.I dlatego moje preferencje mogę oprzec jedynie na moich(ludzkich )odczuciach.I też nawet mając wybór w schronisku wybiorę tego ,a nie innego.Czemu? Quote
pantolini Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Joan od Wolanda']Stowarzyszenie zrzesza tych, którzy prowadzą tę działalność na własną rękę, dlatego ma bardzo ograniczone pole manewru, jeśli chodzi o przestrzeganie regulaminu. Może najwyżej wykluczyć ze związku. Często hodowla wykluczona z jednego Stowarzyszenia, zapisuje się do innego. Przepływ informacji jest również utrudniony ze względu na ochronę danych osobowych... Niestety, niejednokrotnie nakładają się na siebie przepisy ogólne, które wzajemnie się wykluczają. Dlatego konstruując jakąkolwiek nową Ustawę, należałoby przewidzieć z góry jej skutki.[/QUOTE] Masz rację i niestety ta ustawa jest zła.Nie wolno tez założyć ,że nie wolno mi zakładać stowarzyszeń bo to wbrew konstytucji jak i nie wolno monopolizować rynku.Czy nie lepiej by było gdyby wszystkie psy były chipowana i sprzedawane wyłącznie z chipami i jedynie na portalach typu allegro z danymi osobowymi by był ściągany podatek(psy do oddania też z chipami ).Ale to sugerowane było 2 lata temu jak w ogóle miała być nowelizacja tworzone.Teraz też nowelizacja już znowelizowanej jest w sejmie i będzie kolejna nowelizacja i jak długo jeszcze.A zwierzętom to nie pomaga ,a ich właściciele chcąc być w zgodzie z durnym prawem są zmuszeni do zakładania nic nie znaczących stowarzyszeń. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.