werenn Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 liczę, że mimo iż Pomponik jest u siebie, to czasem skrobniesz coś o maluchu :-) Quote
AgaG Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 werenn napisał(a):liczę, że mimo iż Pomponik jest u siebie, to czasem skrobniesz coś o maluchu :-) Oczywiście! jeśli tylko będziecie się interesować pieseczkiem moim:) już teraz napiszę, W nocy wczoraj go karmiłam o 4 i poganiał mnie dwa razy głośnym hau jak studziłam kurczaka! po raz pierwszy słyszałam jak uroczo szczeka:) Z dnia na dzień jest silniejszy, jak chce jeść, to podskakuje na tylnych łapkach, na których ledwo chodził, a przednie ma w górze. Nieprawdopodobnie to wygląda.. i zadziera główkę i patrzy niewidząco tymi wielkimi oczami na mnie. W południe był dziś ze mną u wetki mojej na kontroli ząbków i dziąseł. no i zważyłam go. Waży 7 kilo już!:multi: Rozmawiałam też o jego siusianiu w domu, odczekamy tydzień po zakończeniu kuracji antybiotykowej i będziemy dalej diagnozować. Dziś przeszedł też dokładne badanie słuchu i okazało się, że stopień głuchoty jest większy niż stopień ślepoty. Tylko bardzo głośne hałasy słyszy Pomponik, no i czasem mu zazdroszczę, lepiej być przygłuchym w dzisiejszych czasach :cool3: Quote
halcia Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Jak go odpasiesz,to jeszcze moze być przewodnikiem stada....:diabloti::eviltong:no...może Daisy niekoniecznie sie na taki jego awans zgodzi....:evil_lol:Dzielny mały! Quote
AgaG Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 ma apetyt, ale jeszcze nas czekają problemy.. :( dziś po odstwieniu wczoraj antybiotyków, z jednej strony dziąsło czerwone nad takim dużym kłem, który wygladał być może na zdrowy, ale chyba nie jest zdrowy i bardzo się martwię, bo tarł dziś pyskiem trochę, takiego obrzydliwego zapachu nie ma już po wyrwaniu trzech zębów, ale nie wiem, co się dzieje teraz. Czy do tego kła też ropa nie poszła, nie rozniosła się już wcześniej od tych innych zębów. Jutro znów idę z nim do weta to pokazać. no zamartwiam się dodaję, że zebrała się już ropa na dziąśle wokół zęba.. :( dzwoniłam do mojej wetki, jutro dostanie antybiotyk,a we wtorek prawdopodobnie znow rwanie - tym razem wielkiego kła z góry z korzeniem :( wykończę się nerwowo naprawdę przez to wszystko.. tak zaniedbany ten pies był, że wciąż coś się dzieje.. biedactwo, przemywałam mu to dziąsło azulanem rozcieńczonym i wodą utelenioną, no i dobrze, że mi zostały jeszcze leki przeciwbólowe dla psów, które mi podarowała moja wetka. Podałam mu.. chyba dużego bólu nie czuje, skoro wrąbał michę jedzenia przed chwilą. Quote
AgaG Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Wie ktoś może, czy często się zdarza takie roznoszenie się ropy na inne zęby? Quote
werenn Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Marcel w październiku zeszłego roku mial robione ząbki, parę wyrwano i wszystko wydawało się ok w tym roku znowu zaczął się nieprzyjemny zapach z mordki, ale stwierdziłam, że skoro go nie boli, to staruszka nie będę męczyć ale potem naokoło żąbka zebrała się ropa i spuchł mu pyszczek zabieg był nieprzyjemny, bo ząb się nie ruszał ale teraz pies jest bardzo szczęśliwy i nic go nie boli (niestety długo dochodził do siebie) Quote
AgaG Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 jest z tym kłem fatalnie, cała noc nie spałam, bo zbierałam Pomponiowi ropę zbierającą się wokół zęba patyczkiem kosmetycznym maczanym w rozcieńczonym azulanie albo wodzie utlenionej, by te bakterie trochę wybić nim Małgosia da mu antybiotyk. Pomponik spał dużo, może dzięki lekowi przeciwbólowemu, ale dużo też tarł pyskiem o meble. Teraz właśnie wróciłam od mojej wetki Małgosi. Zdziwiła się, że kła od razu nie wyrwano, hmm. i mówi, że może go boleć teraz :( Pomponik teraz musi dostawać silny antybiotyk i się jeszcze wzmocnić, bo zbyt mało czasu zdaniem Małgosi minęło od ostatniej narkozy. We wtorek Małgosia a asystą p. Dominiki wyrwie mu ząb i trzeba będzie zaszyć dziąsło, bo taki kieł ma duży korzeń. Znów będę umierać ze strachu o mojego pieska.. jakiż on biedny, kiedy w końcu będzie wszystko dobrze..Całe szczęście, że ładnie leki je i sił ma sporo Kochany piesek. Quote
halcia Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 To i ludzi taki stan zapalny przenosi sie nieraz na sąsiedni ząb.Biedny mały,ale na pewno znów bedzie dzielny! Quote
Alter Ego Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Nie znam sie na tym, wiec moze napisze glupote, ale czy nie mozna zastosowac jakiegos znieczulenia miejscowego? Czy tez znowu musi byc narkoza? Pomponiku kochany trzymaj sie. Kiedy ten zabieg? Za tydzien? Quote
AgaG Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Alter Ego napisał(a):Nie znam sie na tym, wiec moze napisze glupote, ale czy nie mozna zastosowac jakiegos znieczulenia miejscowego? Czy tez znowu musi byc narkoza? Pomponiku zadnkochany trzymaj sie. Kiedy ten zabieg? Za tydzien? na razie dostaje antybiotyki, które niestety nie skutkują, trze trochę buzią, nadal zbiera się ropa i krwi odrobinę leci z tego kła. więc zbieram tę ropę. Moja wetka, której tym razem całkowicie powierzam psa, bo to ona się nie myliła, zastosuje bardzo płytką i krótkotrwale działajacą narkozę, bo nie potrzeba duzo czasu na takie wyrwanie. Taki kieł ma długi korzeń, potem trzeba zaszyć dziąsło, by jedzenie się nie zbierało. nie da się w miejscowym, bo to duzy ból, ale chyba coś takiego typu "głupi jaś" dostanie.. Małgosia jest bardzo ostrożna, ale i tak jestem przerażona i wściekła, że poszłam do dobrej kliniki, gdzie jest możliwość monitorowania aKcji serca, a moja Małgosia mogła zrobić to lepiej, bo była przekonana, że kieł jest do usunięcia. Gosia uważa, że powinno minąć trochę czasu, ze względu na zabieg, który był ostatnio, i we wtorek przyszły chce usunąć ten ząb. ja z nerwów już w ogóle nie sypiam. Boję się tak ogromnie o tego kochanego pieseczka. On jest taki cudowny, chodzi za mną.tuli się wciąż Quote
AgaG Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Alter Ego napisał(a):Nie znam sie na tym, wiec moze napisze glupote, ale czy nie mozna zastosowac jakiegos znieczulenia miejscowego? Czy tez znowu musi byc narkoza? Moją wetkę tez o to pytałam mailowo i tak mi napisała: "Pomponik dostaje antybiotyk więc będzie poprawa.Ten antybiotyk bardzo dobrze działa na ropnie okołozębowe. A co do znieczulenia miejscowego w wet. nie stosuje się takiego znieczulenia ponieważ jest bolesne –trzeba nakłuć dziąsło ,a i tak pacjent po znieczuleniu miejscowym sam nie otworzy buzi –pyszczka aby zrobić porządek z zębami.Po drugie kieł ma baaardzo długi korzen. Pozdrawiam Cię i nie martw się będzie wszystko dobrze." a dziś byłam z Pomponikiem u mojej kochanej Małgosi, by pokazać jak ząbek. Ropy jest mniej, jutro powinno być jeszcze lepiej, dziś buzią nie tarł, zjadł ładnie ryż z indykiem. Ostatnio mu kupuję mielonego indyka, bo się dowiedziałam, że psy karmione kuraczkiem, mogą być potem w ogóle niewrażliwe na antybiotyki, bo tak się je faszeruje tym. Trzymajcie kciuki za wtorek. Moja wetka twierdzi, że nic złego nie powinno sie wydarzyć, skoro dobrze zniósł poprzednią narkozę. Quote
halcia Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Wiesz,kazda narkoza robi swoje...moze faktycznie znieczulenie miejscowe jesli takie stosują u psiaków,bo na zywca brrrr i chyba tak nie robia Quote
KasiaKia Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Pomponik :loveu::loveu::loveu: Niestety te zdjęcia bez lampy nie łapały mi ostrości, albowiem wyłączyłam chyba coś czego nie powinnam ruszać :D Taka jestem zdolniacha :diabloti: Quote
AgaG Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 ale jednak mrużył oczka, więc Małgosia ma rację, ze odrobineczkę widzi :) Dziękujemy KasiaKia za wizytkę i śliczny kocyk polarkowy w kwiatuszki dla Pomponika:loveu: martwię sie, że ropa nadal się zbiera wokół zęba..Moja prababcia miała rację, że zęby to dowód na istnienie diabła :diabloti: Quote
wellington Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 AgaG napisał(a):.Moja prababcia miała rację, że zęby to dowód na istnienie diabła :diabloti: W takim razie moze sprowadzic egzorcyste ... :diabloti: Quote
AgaG Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 wellington napisał(a):W takim razie moze sprowadzic egzorcyste ... :diabloti: a znasz jakiegoś:razz:? Quote
wellington Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 AgaG napisał(a):a znasz jakiegoś:razz:? Nie, ale chyba wystarczy jeden telefon do kurii i wysla priorytetem :eviltong: Quote
AgaG Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 wellington napisał(a):Nie, ale chyba wystarczy jeden telefon do kurii i wysla priorytetem :eviltong: No tak... do mnie:evil_lol: Quote
zadra Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 AgaG napisał(a):Oczywiście! jeśli tylko będziecie się interesować pieseczkiem moim:) już teraz napiszę, W nocy wczoraj go karmiłam o 4 i poganiał mnie dwa razy głośnym hau jak studziłam kurczaka! po raz pierwszy słyszałam jak uroczo szczeka:) Z dnia na dzień jest silniejszy, jak chce jeść, to podskakuje na tylnych łapkach, na których ledwo chodził, a przednie ma w górze. Nieprawdopodobnie to wygląda.. i zadziera główkę i patrzy niewidząco tymi wielkimi oczami na mnie. W południe był dziś ze mną u wetki mojej na kontroli ząbków i dziąseł. no i zważyłam go. Waży 7 kilo już!:multi: Rozmawiałam też o jego siusianiu w domu, odczekamy tydzień po zakończeniu kuracji antybiotykowej i będziemy dalej diagnozować. Dziś przeszedł też dokładne badanie słuchu i okazało się, że stopień głuchoty jest większy niż stopień ślepoty. Tylko bardzo głośne hałasy słyszy Pomponik, no i czasem mu zazdroszczę, lepiej być przygłuchym w dzisiejszych czasach :cool3: Tak się cieszę,że Pomponik szczęśliwy i pod wspaniałą opieką!!! Quote
AgaG Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 zadra napisał(a):Tak się cieszę,że Pomponik szczęśliwy i pod wspaniałą opieką!!! żeby jeszcze był zdrowy.. na to czekam, nie wiem, czemu ta ropa nie daje sie rozpędzić antybiotykami. Oby za tydzień wszystko się udało. Ten okropny kieł to sobie dokładnie obejrzę po zabiegu. Zaraz idę do mojej wetki po przeciwbólowe dla niego, wolę mu podawać, skoro trze buzią trochę. Dobrze, że jest śpioszkiem, bo przez sen bólu się nie czuje, może on ogromny nie jest, skoro ropa wypływa i nie spuchł, no ale na pewno czuje się nie najlepiej. Sił natomiast przybywa mu ogromnie:multi:, czego daje popis, gdy cokolwiek jemy, a on błaga, by mu to dać. Chyba całe życie żebrał o jedzenie i jestem pewna, że uraz głodowy zostanie w nim na zawsze. Już bardzo lubi spacerki, czuje się pewnie, bo zna teraz okolicę. Jego ulubione zajęcie to obsikiwanie samochodów na parkingach:p Quote
halcia Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Strasznie wzruszające,takie rozczulające te zdjęcia kruszynki.... Quote
werenn Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 i teraz porównajmy te zdjęcia i te pierwsze na wątku :-) to nie ten pies! Quote
AgaG Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Pomponik jest cudowny, łazi za mną i łazi i wie, że jest najważniejszy:loveu:. dziś gdy się obudziłam, Daisy spała w jego drugim pontoniku przy naszym łóżku (pierwszy ma w kuchni), Zahir na podłodze :cool3: a Pomponik w pontonie ogromnym Zahira, który na noc przesuwam do sypialni. Tylko Kropka jak zwykle grzecznie w swoim łóżeczku, moja kochana nieśmiała sunia..:loveu: Od paru dni Pomponik nie nasiusiał w domu, więc jestem dobrej myśli w tej kwestii:) i cieszę się, bo nie muszę go zastawiać parawanikiem, używam go teraz głównie podczas karmienia psów, by stadko moje nie wyżerało Pomponowi z miski :) i skacząc na widok swoich misek, nie przewróciło go. Quote
AgaG Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 werenn napisał(a):i teraz porównajmy te zdjęcia i te pierwsze na wątku :-) to nie ten pies! werenn hmm nie wiem, czy nie zrobię z niego kuleczki, bo on kocha jeść :). ale najbardziej zmiana będzie widoczna, jak wyrośnie mu nowe futerko. Już teraz ma milsze w dotyku, pewnie od głaskania Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.