Dolaczam do zachwytow nad Helcia i jej Domkiem i ciesze sie bardzo, ze i dla Czetusi ten moment sie zbliza! A Slawek ma racje! To zupelnie co innego samemu sobie cos robic (chocby drzazge wyjmowac) a co innego jak robia to inni! O!
Uff, dotarlam i ja. Wszystko przeczytalam. Fajna Fasolka! I tyle dobrych ludzi ja wspiera :) Mam nadzieje, ze teraz da sie Marysi oswoic w trymiga i fruuu do domku, jak Pokrzywcia :)
A, no i jeszcze sterylka :) Bo cnota cnota, a sterylka musi byc ;)
A my cala rodzina Ci jestesmy za te przetwory bardzo wdzieczni, nawet zimnym, ciemnym porankiem chce mi sie wstac z lozka, jak pomysle o Twoich dzemach na sniadanie :) I do tego sie pomaga psiakom :)
tfu, tfu, tfu, brzuchol na razie spokojny. Fakt, podjadać na wieczornym coś mogą, choć to raczej zwyczaje Hopki niż Polki. Uważamy bardzo, ale może się zdarzyć...
Glinę, powiadasz, je? może inne ciocie znają odpowiedź na pytanie dlaczego?