Tak Konfirmie kochany, wiosna nadchodzi już na całego, całe łany przebiśniegów i krokusów na trawnikach a tulipany i żonkile wystawiają już liście nad ziemię :)
Z nornicami no cóż, najpierw Zosia oblewa je rzęsistymi łzami, a potem zostawiamy je na polu, tam gdzie Hopka je upolowała, w nadziei, że coś je zje...choć Stefano mówi, że ich nikt nie chce jeść, bo one mają jakieś toksyny...