Wszystkie jesteście kochane i wzruszające w tej trosce o psy i te własne, i te wspomagane w ten czy inny sposób. Często słyszę, że na dogomanii dzieją się nieprzyjemne rzeczy, ale ja mam szczęście do cudownych wątków, takich jak ten, na których kibicuję psiakom, cieszę się ich sukcesami i martwię, gdy coś idzie nie tak, ale przede wszystkim oddycham atmosferą życzliwości. Łapię oddech i znowu chce mi się wracać do świata, który momentami bywa paskudny. Wielkie dzięki za to wszystko Drogie Dogomaniaczki.