I ja się mam tym nie martwić...? :mdleje: :mdleje: :mdleje:
Skoro przynajmniej Was rozbawiam, to jakoś to przechlapanie przeżyję... może... ;)
Pola - kaczka-dziwaczka! :megagrin:
Ad. wyciąganej smyczy - mam, nie szukam. Natknę się na perełkę, bedzie za co, to kupię.
Ad. "epatowania" - pierwszy raz chyba. Na smaczki nie "przepieprzam".
Ad. karmy - karmię tak, by móc się sensownie rozliczać.
Ad. sportowca - teraz już biega za piłką i to lubi.
Ad. owoców - kosteczki i owoce - prawie jak BARF, więc pasuje. ;]
Ad. różu - Bomba też lubi, bo róż w pszczółki oznacza psacer. :]
Ad. granatowa - nie szyj. Będę sobie dalej marzyć o wymarzonej obroży.
Ad. imidżu - na 10 zdjęć do aktualnych 2 pakietów ogłoszeń tylko na 1 fotce widać kawałek obroży i smyczy w kostki.
Ad. Paryska - też nie znam - zapadł mi w pamięć paryski banerek.
PS.
Biała "Drużyna B" - :happy1:
Ale mnie właśnie to rżyskowe zauroczyło... :oops: :)
Mestudio, teraz przez najbliższy rok co najmnej mam przechlapane u Was tak...? :mdleje:
Pola, czyś Ty rozum postradała! :mad:
Byle nie nawygradzali mu za bardzo wszerz...! ;)
To ja tym razem kciuki za Maćka! :happy1:
...bo ja się też nie nadaję... :shake:
Czasem to już lepszy ten brak telefonów... :oops:
Jak to? Tak już...?! :-o
Nie, no - oczywiście, że się cieszę! :klacz:
...ale wątas opustoszeje... :sad:
Podpisuję się pod apelem!
Pliiiiiiiiiiiiiiz! Uczul! Uczul! Uczul! :nerwy:
I napisz nam tu wsio na ten tychmiast! :mad:
O blokadzie wiem z rodziny - ciotce dawali co ok. pół roku, potem coraz częściej i częściej, aż co tydzień - było tylko gorzej, bo chwilowy brak bólu maskował problem i zapominała o konieczności oszczędzania się... czyli... równia pochyła.