Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. ona na matę wyciąganą do zabawy z opiekunami? i bawi sie matą tylko przy nich? czy sama i bez nich? może jakby był codziennie spacer, , regularnie, to by było łatwiej? nawet krótki spacer, np 30 tylko minut, ale codziennie
  2. Patmol

    Dwa jamniki

    trudno powiedzieć czy zabawy sa w porządku czy nie, pewnie tak - trzeba poobserwować porządnie psy to sa jeszcze maluchy przecież; maluchy chętnie sie bawią, popychają szaleją -raczej to normalne ale warto obserwować czy wszystko jest w porządku, tym bardziej, że te szczeniaki różnią sie istotnie wielkością czy zawsze jeden zaczyna zabawę? czy zawsze suczka? czy rożnie? czy pies może odmówić takiej zabawie? czy suczka na odmowę reaguje i odpuszcza zabawę? czy każdy ze szczeniaków reaguje gdy drugi szczeniak daje znak, że już się nie chce bawić i przerywa zabawę? czy pies przestanie skakać suczce, jesli ona poprosi? czy prosi czasami i on przestaje? można nauczyć psy, ze taka intensywna zabawa tylko na spacerze, a w domu -nie mam dwie suki, po 20 kg, które bardzo intensywnie bawią się w terenie; przewracanie się/gonienie itd, ale wiedzą, ze w domumieszkaniu nie wolno nie pozwalałabym na skakanie jednego psa po drugim; szczególnie przy takiej różnicy wielkości moim zdaniem każdy pies powinien mieć swoja miskę i swoje jedzenie w misce i jeśc ze swojej miski no i oczywiscie swoje legowisko/gdzie może odpocząć -jesli chcą mogą spać razem, ale żeby nie musiały ten piesek miał 2 miesiące kiedy do ciebie trafił? 8 tygodni? on jest z hodowli? a suczka ma skończone 8 tygodni? one są po znanych ci rodzicach? z rożnych hodowli? dlaczego wzięłaś tak szybko drugiego szczeniaka?
  3. ale po co chcesz to robić? skoro pies ma takie uszy - jakie ma -no to raczej znaczy, ze one sa odpowiednie dla tego psa wyobraź sobie, że ktoś ma łajkę zachodniosyberyjską/ogon zakręcony w rogalik nad grzbietem, i taśma samoklejącą usiłuje jej ten ogon prostować -na ogon owczarka niemieckiego/ czyli prosty z grubsza i w dół; byłoby to raczej dziwaczne. a inne łajki źle by na nią reagowały -bo miałaby ten ogon nieprawidłowo ułożony układ ogona czy uszu danego psa nie jest obojętny dla innych psów
  4. mnie to się wydaje, ale to moja opinia, na podstawie obserwacji, że ludzie swoim psom nie dają zazwyczaj ani przestrzeni ani zajęcia, ale je traktują troszkę jak pluszaki takie interaktywne trzymają te psy w maciupkich mieszkankach, wychodzą z nimi na maciupkie spacerki, a te psy biedne usiłują tych ludzi uciągnąć chociaż 10 metrów dalej; do tego wielu ludzi idzie na ten maciupki spacerek w maciupkim tempie bo ludzie idąc z psem "na siku" jednocześnie oglądają film na swoim telefoniku mnie ludzie czasem mówią, na spacerach w parku, że mnie to dobrze, bo mój pies jest TAKI SPOKOJNY nie ciągnie, patrzy na mnie, stoi spokojnie przy rozmowie, a nie szarpie we wszystkich kierunkach na flexi i co chwile sie poddusza/ jak nie przymierzając znajomy i zaprzyjaźniony, bardzo miły maltańczyk i ze oni by też chcieli takiego psa; miałam nawet wiele ofert całkiem poważnego kupna/oddania psa, kiedy chodziłam z nim po górach, bo jest przy okazji dość ładny - bo TAKI SPOKOJNY pies ale gdyby zaczęli wyprowadzać tego mojego psa na takie maciupkie spacerki w maciupkim tempie na maciupkiej smyczy, i zawsze w to samo miejsce, to po tygodniu by go reklamowali, bo się zepsuł i zwariował
  5. dlatego przerażające są takie dziwaczne reklamy weekendowych, króciutkich, tylko 16 godzin praktyki i tylko z własnym psem, kursów na instruktora szkolenia psów doczytałam, kurs jest bardzo krótki, 8 spotkań tylko, po 2 dni/ w miesiącu - to nie jest szkolenie 9 miesięczne, ale szkolenie 16 dniowe w tym praktyka jest tylko na 4 weekendowych spotkaniach, i tylko z własnym psem liczyć umiem a jak szkoła chce się reklamować, to niech wstawią filmiki jakieś z zajęć, żeby pokazać jak ta praca z psami wygląda i co taki instruktor po takim kursie umie i jakie są efekty po kursie i jakieś konkrety, czego się uczą, a nie tylko ogólniki
  6. Mam dwie suki, czyli dwa psy razem mieszkające w domu - bardzo sie lubią, ale jednak to cały czas wymaga pewnego dyskretnego nadzoru, mam je obie ok 7-8 lat. Ale moja pierwsza suka , uwielbiała i uwielbia szczeniaki, więc szczeniak w domu to była dla niej wielka atrakcja, i mu matkowała początkowo, i pomagała go wychowywać/ naprawdę była pomocna/ no i była młoda bardzo -miała ok roku, jak wprowadziłam do domu 3 miesięcznego szczeniaka, więc od poczatku razem się bawiły, szalały i biegały. I razem jeździły z nami na wycieczki/my bardzo często jeździmy z psami na wycieczki. A dlaczego akurat chcecie amstafa? Twój pies zaatakował kiedyś naprawdę innego psa? Co konkretnie zrobił? Jak sie odnosi do szczeniaków? zna jakies komendy, typu siad czy zostań? Megi to Twój pies czy dziewczyny? a czyj będzie amstaf?
  7. dorota 34 tak zachwala szkolę psi ekspert ( tak Wam brakuje chętnych???) jej wypowiedzi z rożnych wątków na dogomanii/wszystkie z wczoraj dorota34 Napisano 16 godzin temu Ja z moim brutusem chodziliśmy do szkoły psiekspert na psie przedszkole. Zarówno ja jak i brutus byliśmy bardzo zadowoleni. Brutus nauczył się wielu przydatnych komend.Świetna atmosfera, bardzo fajna trenerka. Psie przedszkole trwa 8 spotkań po 1,5h dorota34 Napisano 18 godzin temu Ja z moją almą chodzimy na szkolenie DogFit w szkole psiekspert. Jestem bardzo zadowolona, alma poznała na szkoleniu wielu psich znajomych. Szkolenie odbywa się na placu: nauka, komend, tor przeszkód i w terenie dogtrekking. Oczywiście wszystko metodami pozytywnymi. dorota34 Napisano 14 godzin temu Ja uczęszczałam na psie przedszkole z moją amstaffką do szkoły psi ekspert, którą mogę wszystkim polecić. Lula nauczyła się wielu przydatnych komend, budowania zaufania do właściciela i to wszystko metodami pozytywnymi. Trenerka bardzo fajna, ma dużo cierpliwości zarówno do psów jak i ludzi. dorota34 Napisano 15 godzin temu Ja z moim dinem chodzimy do szkoły psiekspert na zajęcia grupowe Kultura Osobista. Niestety nie zapisałam psa na psie przedszkole, dlatego kultura osobista okazała się trafem w 10, bo mój dino nie jest ideałem i trzeba położyć nacisk na modyfikację jego zachowań. Jestem bardzo zadowolona, gdyż zajęcia stawiają na wiedzę praktyczną i prowadzone są w przyjaznej atmosferze.
  8. ale dlaczego on się nazywa " kurs instruktora szkolenia psów" skoro jest taki krótki/ mało zajęć. i praktycznie pracuje się jedynie z własnym psem to raczej kurs "wyszkol lepiej swojego psa", bo jest tylko 16 godzin pracy z własnym psem na 4 zjazdach wekendowych, i w sumie to wszystko/ i to pracy tylko w grupie wszystkich kursantów do tego cztery zjazdy teoretyczne, weekendowe - nie wiadomo kto prowadzi te zajęcia ( i na jakim poziomie) ok 5 godzin asystowania / bardzo mało rozmowa osobiscie lub na Skypie/ 5 godzin w sumie/ na temat przypadków psów -bez psów/ bardzo drogo moim zdaniem no i po tym to się nie jesr profesjonalnym instruktorem psów, ale po prostu ma się trochę pojęcia jak pracować z własnym psem no bo jakie jest przygotowanie rzeczywiscie po takim kursie do pracy z obcymi psami ? nie ma żadnych wymagań, zeby na kurs przyjść ze swoim świetnie wyszkolonym psem, wystarczy wpłacic pieniadze nie ma żadnego egzaminu praktycznego, czyli z psem, na koniec, ani z własnym ani z obcym ani teoretycznego https://psi-ekspert.pl/kurs-instruktora-szkolenia-psow/ KURS na INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW. KURS DLA OSÓB, CHCĄCYCH PROFESJONALNIE ZAJMOWAĆ SIĘ SZKOLENIEM PSÓW. PLAN KURSU: Cztery zjazdy teoretyczne, weekendowe. Odbywają się bez psów w godzinach 9:00 – 16:00. W sumie 56 godzin. Cztery zjazdy praktyczne, weekendowe z psami. Pracujemy w godzinach 13:00 – 15:00. W sumie 16 godzin. Asystentura na weekendowych szkoleniach komercyjnych dla szczeniaków i dorosłych psów. Asystentura odbywa się w weekendy w godzinach 8.30-13:00 Kursanci mają do zaliczenia minimum dwie asystentury, czyli jeden weekend lub osobno dwa dni. Asystentura odbywa się bez swojego psa. W sumie około 5 godzin. Studium przypadku- indywidualne spotkania w celu omówienia wcześniej wybranych i opracowanych przypadków. Rozmowa na Skype lub osobiście około 2, 5 godziny. Daty ustalane są indywidualnie. W sumie 5 godzin. WARUNKI UCZESTNICTWA W KURSIE NA INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW, EDYCJA 2018/2019 1. Warunkiem uczestnictwa jest przesłanie przez osobę zgłaszającą się na kurs maila zgłoszeniowego (z wpisaniem swojego: imienia, nazwiska, miejsca zamieszkania, tel. kontaktowego) oraz wpłacenia wpisowego, w wysokości 1000 zł na konto organizatora, najpóźniej 15 dni od zgłoszenia mailowego Warunkiem uzyskania tytułu INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW: Zaliczenie praktyk. Prowadzący zajęcia praktyczne, decyduje o zaliczeniu praktyk. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie. Zaliczenie asystentury. Instruktor prowadzący szkolenia komercyjne, decyduje o zaliczeniu asystentury. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie. Przeprowadzenie dwóch studium przypadku, pod okiem prowadzącego, podczas indywidualnej konsultacji. Można korzystać z notatek, analiza powinna być wcześniej opracowana, a tematy zgłoszone do akceptacji prowadzącego. Do prawidłowego przeprowadzenia studium przypadku, kursant potrzebuje skorzystać z wszystkich, modułów teoretycznych. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie.
  9. przecież nikt przez neta ci na to nie odpowie; zrób badania u veta - na poczatek jak sie okażą ok poobserwuj psa/ powodów może być wiele, np konsystencja jedzenia czy pory jedzenia wystarczy, ze dajesz jej słone przysmaki/ typu jakieś uszy wędzone itd, po których ona dużo pijje; albo samą sucha karmę, po której ona dużo pije a śa jeszcze kwestie osobnicze ja mam dwie suki, w tym samym wieku, tej samej wielkości, jedzą prawie to samo, jedna suka jest szpicowata, mało je, mało pije, ,bardzo rzadko i bardzo mało sika, druga suka je dużo więcej, dużo więcej, piję więcej i częściej sika a poza tym to przecież jeszcze szczeniak, dziecko psie -skoro potrzebuje częściej się wysikać, to trzeba pomyśleć jak mu to zapewnić może marznie w domu? może ma za krótkie spacery? za rzadkie?
  10. dogadaj się z jakimś DT w pobliżu, albo z sąsiadem wychodź regularnie z psem np z 3 miesiące, poćwicz z nim i zobacz czy praktycznie da się zrobić zakupy w pół godziny, albo później po porządnym spacerze z psem mnie to się nie udaje raczej, albo rzadko, i np ostatnio skręciłam kostkę/ drobiazg, ale już był problem z wychodzeniem z psem i może to głupio zabrzmi, ale masz teraz ok 25 lat, nie wiadomo tak naprawdę jak się ułoży Twoje życie, jakie możliwości przed Toba otworzy , gdzie będziesz mieszkać czy pracować za kilka lat - a pies żyje i 15 lat
  11. ja bym nie brała psa na Twoim miejscu w obecnej sytuacji, za dużo niewiadomych chodzisz na spacery z psami ze schroniska obecnie? regularnie? masz w pobliżu psich znajomych zakreconych na punkcie swoich psów? stac się na zapłacenie regularnie za spacery komuś wykwalifikowanemu?/odpowiedzialnemu? rozglądnij się za kimś kto ma psa na DT w Twojej okolicy i chętnie by skorzystał z pomocy w spacerach; albo za kimś kto nie ma czasu dla swojego psa /bo np choruje i bierz jego psa na spacery regularne - łatwo kogoś takiego znaleźć -wystarczy sie rozejrzeć i zobaczysz jak to praktycznie jest z psem' na co dzień, a i znajdziesz ludzi, którzy w razie czego może by się nadali do wyjścia z twoim psem, jak sie na niego zdecydujesz oprócz pracy chodzi sie na zakupy/ i nie tylko, czasem się choruje i dla psa naprawdę zostaje mało czasu nie wszędzie da sie zabrać psa/ jeszcze zależy gdzie mieszkasz a juz schroniskowy pies naprawdę wymaga poczatkowo dużo pracy zazwyczaj/ więc jeszcze zależy jakie masz doświadczenie z psami i na ile realnie to wszystko oceniasz
  12. chodzi o to, żeby uświadamiać ludziom, ze bez sensu jest branie psa, jak sie nie ma dla niego czasu/pracuje się długo/zostawia sie psa codziennie na 8 godzin samego od szczeniaka/ i szuka się tylko sposobu żeby psa naprawić - a nie usiłuje się się jakoś dostosować swojego życia do potrzeb psa; bo pies szybko sie staje nie do wytrzymania - gryzie, niszczy, wyje itd pies to zwierzę socjalne/ potrzebuje towarzystwa i zajęcia
  13. wystarczy, ze się pracuje w rożnych godzinach; a mieszka z mężem i z podrośniętymi dziećmi - i wtedy też pies rzadko zostaje całkiem sam na dłuzej niż 3 godziny
  14. Caillou na wyprawie -czyli okolice Wąwozu Myśliborskiego Caillou UWIELBIA te tereny bo jest płasko, lub prawie płasko dużo lasu dużo zwierząt pachnie jakimiś ziołami prawie zawsze i taką mokrą wilgocią/drzewami/liśćmi jest przestrzeń po horyzont ( a na horyzoncie sarny się pasą)
  15. u nas wiosna w pełni
  16. ale jak to bardzo pokazuje, ze ważna jest przeszłość branego psa; jego pochodzenie i wczesne dzieciństwo dla mojej suki pierwszym posiłkiem , po mleku matki, musiały być świeżo złapane myszy - ma na ich punkcie lekkiego fioła, według niej nic nie jest równie smaczne i wartościowe do jedzenia, jak świezo złapana mysz
  17. dopiero 26 marca okazało się, ze suka ma cieczkę/ normalnie pojechała na sterylkę wczoraj był 28 marca , czyli od wczoraj psy mieszkają oddzielnie? z postu tak jakoś nie wynika, że wczoraj/przedwczoraj, z uwagi na cieczkę Czesi Boruta został szybko przeniesiony gdzie indziej - jesli tak było, to znaczy ze mieszkali razem przez początkowe dni cieczki? jesli został oddzielony wcześniej -to dlaczego?
  18. mnie nie ulżyło, bo nadal nic nie wiadomo konkretnego
  19. przecież vet nie bedzie rozmawiał z postronnymi osobami o psie, który należy do kogoś innego naprawdę każda osoba z wątku ma oddzielnie dzwonić i zawracać głowę vetowi, żeby i tak usłyszeć odmowę udzielania informacji? to raczej dziwna propozycja dlaczego Boruta mieszka oddzielnie? i jak dawno?
  20. zupełnie się nie zgadzam psy chcą zazwyczaj żyć pod opieka człowieka, oprócz może tych nielicznych wolnobytujacych -jak matka mojej suki, ale byc moze ona nigdy sie nie dowiedziała, że z człowiekiem jest fajnie metody Herve Pupiera bardzo ciekawe - warto popatrzeć; ale raczej nie naśladowałabym
  21. są takie torby dla psów/ plecaczki - wtedy jest wygodnie; i można podejść z psami w lepsze miejsce/ typu park czy duzy skwer- o ile oczywiscie jakieś takie miejsce tam jest w miarę blisko/ do 20 minut drogi moja suka zaskoczyła, jak załapała - że wystarczy przejść te 20 minut przez miasto i zaczyna się Raj czyli park, łąki, przestrzeń dobrze tez robi to co opisywała w swoich książkach pani Mrzewińska - siada się z psem jakoś z boku i pozwala mu przywyknąć do dzieci na rolkach, czy innych trudności, najpierw z dużej odległości, a potem coraz bliżej ale to wymaga czasu -trzeba swoje odsiedzieć/ ja tak siedziałam z psem i obserwowaliśmy duże maszyny budowlane albo ludzi na szczudłach - moja suka tez nie jest łakoma, ale znalazłam, po wielu próbach, smaczki, które uwielbia jak ten pierwszy pies jest ułożony/ wychowany/ to można koniec smyczy/tą pętle, rączkę/zaczepić/ przełozyć sobie za pasek i ma się dwie wolne ręce dla drugiego psa
  22. może warto ją donosic/ na rekach czy w torbie/ do jakiegoś przyjaznego miejsca/ parku/ gdzie jest cicho i spokojnie i dopiero tam stawiać i tam spacerować (nie ma aut ani ruchu ulicznego) ona wygląda na małą, więc jest chyba lekka -da sie ją nosic swoją sukę/ wtedy szczeniaka -więc ważyła tylko ok 8-9 kg/też poczatkowo nosiłam i po schodach i większą cześć drogi do parku, bo nigdy wcześniej nie widziała miasta -/i początkowo była po prostu bardzo mocno oszołomiona hałasem i ruchem, no i nie umiała chodzić na smyczy, przejście przez ulicę było więc w ogóle niewykonalne, -ale kilka dni noszenia do parku i przywykła ja bym nie stosowała kolczatki, ani pól-kolczatki -jeśli ma kolce czy powoduje ucisk/dławienie psa kolczatka nie służy do nauki chodzenia na smyczy, ani tym bardziej nie jest dobra dla wystraszonego psa/ żeby mu dodać odwagi
  23. ale taka jest rzeczywistość; pies jest własnością człowieka - i jeśli dostosuje się do człowieka i jego zasad , a psy sie potrafią dostosować, to jego życie może być bardzo udane, a jeśli gryzie/atakuje czyli łamie zasady - to jest przerzucany jak TOffik , i nikt go nie chce - a pies sam / bez człowieka/ nie może funkcjonować w naszym świecie Toffik nawet jako pies bezdomny/ wolnobytujacy/ tez by nie dał rady -musi mieć człowieka ;
  24. ale już w październiku pisałeś, że chcesz go oddać on jest z hodowli? z adopcji? miał robione badania? morfologie itd pierwszy raz cie ugryzł? czy kolejny?
×
×
  • Create New...