Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7079
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. tylko czy ktoś normalny, i rozsądny, weźmie świadomie takiego psa? w sensie, czy ogłoszenie tego typu nie spowoduje zainteresowania psem ludzi, którzy "chcą sprawdzić swoje umiejętności"? i brakuje jakiś zalet tego psa w ogłoszeniu w sensie co juz potrafi? aportuje? szuka po śladach/ trenuje rzeczywiscie jakieś prace węchowe? naprawdę się sprawdza w długich spacerach? czy to jest tylko przypuszczenie , że pewnie sie sprawdzi? można-by, chociaz dla zachęty, napisać jakie sztuczki już umie , jakie prace węchowe wykonuje, co z posłuszeństwa ćwiczy
  2. czyli sam sie wziął za trenowanie Ciebie - i dobrze mu idzie moja suka ma mnóstwo podszerstka -wyczesują ją furminatorem, bardzo fajne urządzenie,
  3. finansowo nie pomogę, ale suka jest naprawdę piękna; Może to, że prostuje tylne łapy to dobrze? może ma w nich jakieś czucie. Teraz najważniejsze jest badanie, żeby było wiadomo co dalej robic.
  4. to jest chyba ten projekt? https://familydogproject.elte.hu/about-us/our-research/ Family Dog Project został założony w 1994 roku w celu zbadania behawioralnych i poznawczych aspektów relacji pies-człowiek. Kierownikiem grupy jest prof. Ádám Miklósi. Jego najnowsza książka „Dog Behaviour, Evolution and Cognition” została opublikowana przez Oxford University Press. i ciekawe artykuły z tej strony projektu np ten https://www.elte.hu/en/content/secure-owners-calm-dogs.t.984?fbclid=IwAR2cp7MuRgWVu3m5WDYoCoDpoLq1iVP9bkbf8B4kLaf32gWj5NGTWi5KhNY
  5. moja suka na pewno potrafi myśleć abstrakcyjnie, i nie jest to żadne uczłowieczanie np potrafi zaproponować inną wersję ćwiczenia; lepszą, niż proponowana przez mnie - bardziej naturalną, i ja pokazać/ zaproponować albo potrafi się zaprzeć, że dalej nie pójdzie w lesie - po czym sie okazuje, ze kilka metrów dalej stoi sobie żmija przy ścieżce - a za pierwszym razem jak przeszłam nad żmiją, dużo wcześniej, bardzo się wystraszyłam - i chyba pies zapamiętał mój strach i żmije/ jako gatunek? i tym razem wcześniej żmije wystawił -czyli pies bardzo myśli, zapamiętuje potrafi tez odegrać scenkę tego co się wydarzyło, jak mnie nie było, jeśli było to dla niej bardzo istotne
  6. nigdy nie używałam kolczatki -wiec sie nie znam na temacie ale fajny filmik jak się zakłada kolczatkę -facet pokazuje i na swoim psie i na sobie jak ma leżeć kolczatka nawet bez znajomości angielskiego można popatrzeć -jej sie nie zakłada zamiast obroży tylko dodatkowo
  7. On pewnie nie zna takiego jedzenia; Nie wie czy to jedzenie czy nie i czy jest bezpieczne dla niego -a że sam sobie radził dość długo, to sprawdza zanim zje, jak nie zna smaku, czy może bezpieczne zjeść, czy się nie zatruje/czy mu nie zaszkodzi moja suka, wychowana od urodzenia do szczeniaka przez sukę wolno-żyjącą w polach, do tej pory, a ma 8 lat, najpierw sprawdza kilkakrotnie każde nowe, nieznane jedzenie, które ode mnie dostanie (od obcych w ogóle jedzenia nie weźmie) - czyli obwąchuje długo, bierze do pyska, wypluwa , nadgryza, zje malutko, myśli, i za pierwszym razem raczej tylko poliże, a nie zje -jeśli smaku jedzenia nie zna / nie jadła wcześniej teraz rzadko się zdarza jedzenie, którego nie zna, ale zasadą jest, że za pierwszym razem nie zje dużo takiego nowego jedzenia, poliże, posmakuje, wypluje i tyle pewnie sprawdza jak to jedzenie na nią działa , dopiero po kilku dniach i kilku podejściach z wypluwaniem -uznaje takie jedzenie za bezpieczne i jadalne nie musisz go koniecznie motywować smakolami, ale możesz spróbować pochwałami, swoim entuzjazmem, wspólną zabawą
  8. najlepiej jakby ci ktoś pokazał -na tobie i na psie jak to robić; to nie chodzi o nieustanną prace z psem , ale o wygodę, nawet zabawę, dla ciebie i dla psa pies zazwyczaj, a szczególnie owczarek, uwielbia jak się coś od niego chce - wiec cie pilnie obserwuje, żeby nie przegapić tych twoich poleceń, a jak ich nie ma albo ich nie rozumie, to jest pewnie dla niego frustrujące np mój pies zna polecenie na przeskoczenie czegoś "skacz", i jak idziemy po lesie i jest zwalone drzewo -to patrzy na mnie czy ma przejść dołem czy gorą, bo jemu to obojętne; a ja jestem przypięta pasem biodrowym do psa - więc mówię "skacz": i wszystko jasne dla psa - przechodzimy górą a w tym lesie gdzie bywamy jest mnóstwo przewróconych, wielkich drzew, wiec to bardzo przydatne jest, z eon nie próbuje za kazdym razem przejść dołem -ciągnąc mnie za sobą/ ja się nie zmieszczę niestety
  9. Psy są najszczęśliwsze jak ludzie rządzą i ustalaj reguły; wtedy czują się bezpieczne, zaopiekowanie, przynależne do społeczności. Pies, który robi co chce, nie jest częścią społeczności przecież. Więc dla niego jest fajne jak mu każesz zejść ze swojego miejsca i pochwalisz jak zejdzie. Nie to, że go zganiasz, ale wydajesz polecenie, a on wykonuje, ty go chwalisz. A potem pozwalasz mu wejśc i położyć się na swoim miejscu, jak juz sama nie siedzisz.
  10. Po prostu spróbuj takie szkolenie potraktować jako zabawę, szczególnie, że trafił ci się pies, który taka zabawę bardzo, bardzo lubi. Spacery będą przyjemnością dla ciebie i psa, bez żadnego szarpania i wywrotek, bo pies będzie na tobie skupiony. To naprawdę działa. Mam mieszańca w typie szpica, a tez uwielbia zabawę w szkolenie, byle nie za długo -bo to jednak szpic, a nie owczarek. A jaki jest szczęśliwy, kiedy rozumie moje polecenie , wykonuje je i jest chwalony; niezależnie czy ma usiąść przy nodze czy zejść z fotela. Nie patrz na to "ogrom pracy" tylko "fajna zabawa". Przecież nie masz go wyszkolić na psa policyjnego tylko nauczyć kilku przydatnych poleceń. Zabawa i pożytek przy okazji, bo pies siada, kiedy potrzebujesz, i wskakuje wyżej, kiedy potrzebujesz i jest cały szczęśliwy że potrafi i że cię rozumie zacznij zwyczajnie od nauki "siad" wszędzie się przydaje, a proste i przyjemne dla psa
  11. ona na matę wyciąganą do zabawy z opiekunami? i bawi sie matą tylko przy nich? czy sama i bez nich? może jakby był codziennie spacer, , regularnie, to by było łatwiej? nawet krótki spacer, np 30 tylko minut, ale codziennie
  12. Patmol

    Dwa jamniki

    trudno powiedzieć czy zabawy sa w porządku czy nie, pewnie tak - trzeba poobserwować porządnie psy to sa jeszcze maluchy przecież; maluchy chętnie sie bawią, popychają szaleją -raczej to normalne ale warto obserwować czy wszystko jest w porządku, tym bardziej, że te szczeniaki różnią sie istotnie wielkością czy zawsze jeden zaczyna zabawę? czy zawsze suczka? czy rożnie? czy pies może odmówić takiej zabawie? czy suczka na odmowę reaguje i odpuszcza zabawę? czy każdy ze szczeniaków reaguje gdy drugi szczeniak daje znak, że już się nie chce bawić i przerywa zabawę? czy pies przestanie skakać suczce, jesli ona poprosi? czy prosi czasami i on przestaje? można nauczyć psy, ze taka intensywna zabawa tylko na spacerze, a w domu -nie mam dwie suki, po 20 kg, które bardzo intensywnie bawią się w terenie; przewracanie się/gonienie itd, ale wiedzą, ze w domumieszkaniu nie wolno nie pozwalałabym na skakanie jednego psa po drugim; szczególnie przy takiej różnicy wielkości moim zdaniem każdy pies powinien mieć swoja miskę i swoje jedzenie w misce i jeśc ze swojej miski no i oczywiscie swoje legowisko/gdzie może odpocząć -jesli chcą mogą spać razem, ale żeby nie musiały ten piesek miał 2 miesiące kiedy do ciebie trafił? 8 tygodni? on jest z hodowli? a suczka ma skończone 8 tygodni? one są po znanych ci rodzicach? z rożnych hodowli? dlaczego wzięłaś tak szybko drugiego szczeniaka?
  13. ale po co chcesz to robić? skoro pies ma takie uszy - jakie ma -no to raczej znaczy, ze one sa odpowiednie dla tego psa wyobraź sobie, że ktoś ma łajkę zachodniosyberyjską/ogon zakręcony w rogalik nad grzbietem, i taśma samoklejącą usiłuje jej ten ogon prostować -na ogon owczarka niemieckiego/ czyli prosty z grubsza i w dół; byłoby to raczej dziwaczne. a inne łajki źle by na nią reagowały -bo miałaby ten ogon nieprawidłowo ułożony układ ogona czy uszu danego psa nie jest obojętny dla innych psów
  14. mnie to się wydaje, ale to moja opinia, na podstawie obserwacji, że ludzie swoim psom nie dają zazwyczaj ani przestrzeni ani zajęcia, ale je traktują troszkę jak pluszaki takie interaktywne trzymają te psy w maciupkich mieszkankach, wychodzą z nimi na maciupkie spacerki, a te psy biedne usiłują tych ludzi uciągnąć chociaż 10 metrów dalej; do tego wielu ludzi idzie na ten maciupki spacerek w maciupkim tempie bo ludzie idąc z psem "na siku" jednocześnie oglądają film na swoim telefoniku mnie ludzie czasem mówią, na spacerach w parku, że mnie to dobrze, bo mój pies jest TAKI SPOKOJNY nie ciągnie, patrzy na mnie, stoi spokojnie przy rozmowie, a nie szarpie we wszystkich kierunkach na flexi i co chwile sie poddusza/ jak nie przymierzając znajomy i zaprzyjaźniony, bardzo miły maltańczyk i ze oni by też chcieli takiego psa; miałam nawet wiele ofert całkiem poważnego kupna/oddania psa, kiedy chodziłam z nim po górach, bo jest przy okazji dość ładny - bo TAKI SPOKOJNY pies ale gdyby zaczęli wyprowadzać tego mojego psa na takie maciupkie spacerki w maciupkim tempie na maciupkiej smyczy, i zawsze w to samo miejsce, to po tygodniu by go reklamowali, bo się zepsuł i zwariował
  15. dlatego przerażające są takie dziwaczne reklamy weekendowych, króciutkich, tylko 16 godzin praktyki i tylko z własnym psem, kursów na instruktora szkolenia psów doczytałam, kurs jest bardzo krótki, 8 spotkań tylko, po 2 dni/ w miesiącu - to nie jest szkolenie 9 miesięczne, ale szkolenie 16 dniowe w tym praktyka jest tylko na 4 weekendowych spotkaniach, i tylko z własnym psem liczyć umiem a jak szkoła chce się reklamować, to niech wstawią filmiki jakieś z zajęć, żeby pokazać jak ta praca z psami wygląda i co taki instruktor po takim kursie umie i jakie są efekty po kursie i jakieś konkrety, czego się uczą, a nie tylko ogólniki
  16. Mam dwie suki, czyli dwa psy razem mieszkające w domu - bardzo sie lubią, ale jednak to cały czas wymaga pewnego dyskretnego nadzoru, mam je obie ok 7-8 lat. Ale moja pierwsza suka , uwielbiała i uwielbia szczeniaki, więc szczeniak w domu to była dla niej wielka atrakcja, i mu matkowała początkowo, i pomagała go wychowywać/ naprawdę była pomocna/ no i była młoda bardzo -miała ok roku, jak wprowadziłam do domu 3 miesięcznego szczeniaka, więc od poczatku razem się bawiły, szalały i biegały. I razem jeździły z nami na wycieczki/my bardzo często jeździmy z psami na wycieczki. A dlaczego akurat chcecie amstafa? Twój pies zaatakował kiedyś naprawdę innego psa? Co konkretnie zrobił? Jak sie odnosi do szczeniaków? zna jakies komendy, typu siad czy zostań? Megi to Twój pies czy dziewczyny? a czyj będzie amstaf?
  17. dorota 34 tak zachwala szkolę psi ekspert ( tak Wam brakuje chętnych???) jej wypowiedzi z rożnych wątków na dogomanii/wszystkie z wczoraj dorota34 Napisano 16 godzin temu Ja z moim brutusem chodziliśmy do szkoły psiekspert na psie przedszkole. Zarówno ja jak i brutus byliśmy bardzo zadowoleni. Brutus nauczył się wielu przydatnych komend.Świetna atmosfera, bardzo fajna trenerka. Psie przedszkole trwa 8 spotkań po 1,5h dorota34 Napisano 18 godzin temu Ja z moją almą chodzimy na szkolenie DogFit w szkole psiekspert. Jestem bardzo zadowolona, alma poznała na szkoleniu wielu psich znajomych. Szkolenie odbywa się na placu: nauka, komend, tor przeszkód i w terenie dogtrekking. Oczywiście wszystko metodami pozytywnymi. dorota34 Napisano 14 godzin temu Ja uczęszczałam na psie przedszkole z moją amstaffką do szkoły psi ekspert, którą mogę wszystkim polecić. Lula nauczyła się wielu przydatnych komend, budowania zaufania do właściciela i to wszystko metodami pozytywnymi. Trenerka bardzo fajna, ma dużo cierpliwości zarówno do psów jak i ludzi. dorota34 Napisano 15 godzin temu Ja z moim dinem chodzimy do szkoły psiekspert na zajęcia grupowe Kultura Osobista. Niestety nie zapisałam psa na psie przedszkole, dlatego kultura osobista okazała się trafem w 10, bo mój dino nie jest ideałem i trzeba położyć nacisk na modyfikację jego zachowań. Jestem bardzo zadowolona, gdyż zajęcia stawiają na wiedzę praktyczną i prowadzone są w przyjaznej atmosferze.
  18. ale dlaczego on się nazywa " kurs instruktora szkolenia psów" skoro jest taki krótki/ mało zajęć. i praktycznie pracuje się jedynie z własnym psem to raczej kurs "wyszkol lepiej swojego psa", bo jest tylko 16 godzin pracy z własnym psem na 4 zjazdach wekendowych, i w sumie to wszystko/ i to pracy tylko w grupie wszystkich kursantów do tego cztery zjazdy teoretyczne, weekendowe - nie wiadomo kto prowadzi te zajęcia ( i na jakim poziomie) ok 5 godzin asystowania / bardzo mało rozmowa osobiscie lub na Skypie/ 5 godzin w sumie/ na temat przypadków psów -bez psów/ bardzo drogo moim zdaniem no i po tym to się nie jesr profesjonalnym instruktorem psów, ale po prostu ma się trochę pojęcia jak pracować z własnym psem no bo jakie jest przygotowanie rzeczywiscie po takim kursie do pracy z obcymi psami ? nie ma żadnych wymagań, zeby na kurs przyjść ze swoim świetnie wyszkolonym psem, wystarczy wpłacic pieniadze nie ma żadnego egzaminu praktycznego, czyli z psem, na koniec, ani z własnym ani z obcym ani teoretycznego https://psi-ekspert.pl/kurs-instruktora-szkolenia-psow/ KURS na INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW. KURS DLA OSÓB, CHCĄCYCH PROFESJONALNIE ZAJMOWAĆ SIĘ SZKOLENIEM PSÓW. PLAN KURSU: Cztery zjazdy teoretyczne, weekendowe. Odbywają się bez psów w godzinach 9:00 – 16:00. W sumie 56 godzin. Cztery zjazdy praktyczne, weekendowe z psami. Pracujemy w godzinach 13:00 – 15:00. W sumie 16 godzin. Asystentura na weekendowych szkoleniach komercyjnych dla szczeniaków i dorosłych psów. Asystentura odbywa się w weekendy w godzinach 8.30-13:00 Kursanci mają do zaliczenia minimum dwie asystentury, czyli jeden weekend lub osobno dwa dni. Asystentura odbywa się bez swojego psa. W sumie około 5 godzin. Studium przypadku- indywidualne spotkania w celu omówienia wcześniej wybranych i opracowanych przypadków. Rozmowa na Skype lub osobiście około 2, 5 godziny. Daty ustalane są indywidualnie. W sumie 5 godzin. WARUNKI UCZESTNICTWA W KURSIE NA INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW, EDYCJA 2018/2019 1. Warunkiem uczestnictwa jest przesłanie przez osobę zgłaszającą się na kurs maila zgłoszeniowego (z wpisaniem swojego: imienia, nazwiska, miejsca zamieszkania, tel. kontaktowego) oraz wpłacenia wpisowego, w wysokości 1000 zł na konto organizatora, najpóźniej 15 dni od zgłoszenia mailowego Warunkiem uzyskania tytułu INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW: Zaliczenie praktyk. Prowadzący zajęcia praktyczne, decyduje o zaliczeniu praktyk. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie. Zaliczenie asystentury. Instruktor prowadzący szkolenia komercyjne, decyduje o zaliczeniu asystentury. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie. Przeprowadzenie dwóch studium przypadku, pod okiem prowadzącego, podczas indywidualnej konsultacji. Można korzystać z notatek, analiza powinna być wcześniej opracowana, a tematy zgłoszone do akceptacji prowadzącego. Do prawidłowego przeprowadzenia studium przypadku, kursant potrzebuje skorzystać z wszystkich, modułów teoretycznych. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie.
  19. przecież nikt przez neta ci na to nie odpowie; zrób badania u veta - na poczatek jak sie okażą ok poobserwuj psa/ powodów może być wiele, np konsystencja jedzenia czy pory jedzenia wystarczy, ze dajesz jej słone przysmaki/ typu jakieś uszy wędzone itd, po których ona dużo pijje; albo samą sucha karmę, po której ona dużo pije a śa jeszcze kwestie osobnicze ja mam dwie suki, w tym samym wieku, tej samej wielkości, jedzą prawie to samo, jedna suka jest szpicowata, mało je, mało pije, ,bardzo rzadko i bardzo mało sika, druga suka je dużo więcej, dużo więcej, piję więcej i częściej sika a poza tym to przecież jeszcze szczeniak, dziecko psie -skoro potrzebuje częściej się wysikać, to trzeba pomyśleć jak mu to zapewnić może marznie w domu? może ma za krótkie spacery? za rzadkie?
×
×
  • Create New...