Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7082
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. Bo Tobie się wydaje, że jesteś najmądrzejsza na świecie, bo jesteś przekonana, że ratujesz świat. a może jednak nie? czasem warto się zastanowić. Oczy otworzyć. I pomysleć. Dlaczego powstały te wszystkie patologiczne/ okrutne hotele dla psów? dlaczego jest tyle patologi i oszustwa w tym całym ratowaniu psów? Dlaczego co jakis czas tu i tam wybucha afera, a bezdomność wcale się nie zmniejsza? Bo ludzie nie chcą się zastanawiać co robią i jaki ma to skutek, tylko wierzą w swoje ratowanie świata.
  2. to pies tych ludzi, wzięli takiego psa -to niech z nim pracują -dlaczego ktoś miałby pracować 3 godziny z ich psem? miałam na myśli nowych właścicieli, którzy nie tylko przyjmą darmowy kojec, i wszystko inne za darmo -ale tez będą pracować z psem nie rozumiem tego dlaczego uczycie ludzi, którzy adoptują psa, czyli sa włascicielami psa/podjęli taką decyzję - że każda pomoc czy to veta czy behawiorysty jest za darmo, że im sie należy po prostu, i że oczywiscie jak im nie wyjdzie - to nie ma problemu, bo ktoś inny przejmie psa dla abi być może zmiana na dobre; chociaz ciągle jest przerzucana z miejsca na miejsce; ale globalnie to nie ma sensu, tylko się uczy adoptujących, ze oni nie maja żadnych obowiązków/same prawa i jednocześnie nakręca się schroniska - sa adopcje/ no to jest w miejsce w schronisku na następne psy - nie ma problemu bezdomności , bo psów ubywa przecież w schronisku a adoptujący, którzy dzwonią po kolejne zwierzaki mają coraz więcej wymagań; niech wezmą psa ze schroniska -tam psów nie brakuje; niech sie poczują odpowiedzialni za wybranego psa, niech włożą w niego swoje pieniądze
  3. jednocześnie?
  4. no to super; to dalej z nim tak samo ćwicz jak dotychczas, skoro są efekty
  5. a siad umie? nie możesz mu po prostu kazać usiąść? po co się z nim szarpiesz? albo ukłon niech robi, jak siad nie umie/byleby nie szczekał i się nie rzucał
  6. a na czym polega poprawa? było gorzej? i jakiej chcesz pomocy? i dlaczego swojego trenera w takim razie nie poprosisz o pomoc? nie wiem w jakiej sytuacji twój owczarek szczeka z ekscytacji na inne psy? i czy na znajome psy czy na obce ale ja mam nieduża sukę i zdecydowanie to nie jest przyjemne jak sobie idziemy spokojnie, a jakiś owczarek niemiecki szczeka z ekscytacji na nasz widok/ mojej suki/ i właściciel owczarka ma problem z jego utrzymaniem; i ja sie zawsze zastanawiam dlaczego on nie może po prostu powiedzieć temu swojemu psu "siad" albo "cicho" albo 'spokój". Tylko owczarek stoi na dwóch łapach i udaje niedźwiedzia, a właściciel się z nim siłuje, zamiast wydać psu proste polecenie.
  7. ale to chodzi o to, żeby sie przede wszystkim z Tobą bawił - żebyś Ty był centrum jego zabaw, a nie inne psy - bo tak to sie nie liczysz po prostu, ekscytują go psy, bo z nimi się bawi przecież , wiec na nie reaguje; z toba nie ma zabawy - no to nie jesteś inetersujacy pojecie :szkolenie metodami pozytywnymi"-to nic nie znaczy -napisz w jakiej szkole go szkolisz, albo jak konkretnie bo jakoś efektów nie ma
  8. poszukaj dobrego trenera w okolicy, nie behawiorysty bo behawiorysta to jakby psycholog psi; przydaje się przy psie problematycznym, zaburzonym a Ty przecież nie masz zaburzonego psa, tylko on się nudzi z Tobą Twój problem polega raczej na tym, ze masz psa , owczarka przecież, z którym nie umiesz współpracować; nie wiesz jak mu wydawać komendy i jak go nauczyć, żeby tych komend słuchał. Mówiąc prosto- to Ty masz problem, a nie pies, więc dobry trener by ci pokazał jak się pracuje z psem, bo jak pies zna i wykonuje komendy to wtedy mówisz do psa "siad' czy 'idziemy:, i pies siada czy idzie, i nie musisz się z nim szarpać. Tym bardziej, że masz owczarka niemieckiego,a nie huskiego czy grenlanada.. Masz psa rasy która uwielbia wykonywać polecenia. dobrego trenera, bo ten twój to chyba kiepski jest; pies nie ma reagować na przysmaki, ale na Twoje polecenie ; a przysmaka można ewentualnie dać później/ pozniej wyciągnąć z kieszenie, jak już polecenie wykona , czyli np minie spokojnie psa i przejdzie spokojnie jeszcze te 15 metrów -wtedy go nagrodzisz
  9. mari23 no właśnie i tak mam z kotami, przez telefon czy maila - wszystko miło i sympatycznie dopóki nie powiem o spotkaniu osobistym, tak miałam ostatnio kilka razy -pan najchętniej by od razu przyjechał po kota, bo on tak bardzo chciałby kota ale jak powiedziałam,że najpierw spotkanie -no to on jednak kota nie chce od ręki bym mogła wydać jednego kota dziennie, jakby ludzie po te koty przyjeżdżali do mnie/ albo odbierali je gdzieś tam na mieście i może to są przyzwoici ludzie -no przecież tego nie wiem ale w kazdym razie teraz jest tak, że ludzie szukający psa czy kota, za darmo przecież, i mówiąc prosto obrobionego/wyleczonego psa czy kota, ogarniętego na maksa, mają wielkie wymagania wobec tego kogoś kto kota oddaje, a sami nie czuja się wcale do niczego zobowiązani- nawet do spotkania się tych uratowanych kotów, czy psów, wyleczonych i wyszykowanych, jest zwyczajnie za dużo -jakkolwiek to głupio może brzmi i dopóki ludzie adoptujący zwierzaka nie będą tez ponosili jakiś kosztów adopcji -czy to finansowych bezpośrednio czy pośrednio to sytuacja będzie coraz gorsza po prostu mnie najbardziej śmieszy jak ludzie do mnie dzwonią i pytają co jest do kota, jaki drapak i jaka kuweta itd; i sa oburzeni, że do kota nic nie ma - sam kot do oddania; bo przecież, jak mi tłumaczą, nawet teraz jak psa ktoś oddaje - to dokłada do niego obrożę, i często karmę itd; bo tych ludzi, którzy oddają zwierzaka stać na to/ zarabiają na tym/ to jest interes/ no to oni wolą jednak kota z kuweta i drapakiem - takie jest przekonanie po prostu
  10. wszystko zależy od tego jak zdefiniujecie "więź emocjonalną"; mnie się wydaje że hop ma rację -i to nie chodzi o brak więzi jako takiej, ale o to, ze cały czas ma sie w głowie, że pies jest do oddania -czyli trzeba go tak wychowywać, by mu było jak najłatwiej się odnaleźć w nowym domu czyli ludzi mu pokazywać, puszczać go z tymi ludźmi na spacery/ żeby go czesali i coś z nim robili, żeby go nie ściskać w objęciach
  11. po prostu, jak widzę na dogo, trudniej jest wziąć takiego psa dla siebie - w sensie na swój koszt i ze świadomością jednak bardzo ciężkiej pracy z takim psem samemu, być może pracy która przyniesie niewielkie efekty - i skoro pies zaopiekowany/ w DS, pracy nie budzącej zainteresowania żadnego na dogo niż go wziąć do adopcji, zbierać na niego pieniądze, przerzucać miedzy hotelami i DT i szukać domu i robić ogłoszenia - czyli w sumie nie mieć z tym psem kontaktu, nie trudzić się opieką nad psem codzienną, a jednak go uratować, a i jeszcze 3 inne jednocześnie to znaczy nie umniejszam, ze i taka pomoc jest potrzebna, ale jakoś mam wrażenie, że na dogo taka pomoc, że sie ratuje psa w ogóle się nie zajmując tym psem osobiście, ale nadzorując zbiorki, i przerzucanie psa z hotelu do DT, i z DT do hotelu -to jest standard, to jest to co jest warte uznania i pochwały, a im trudniejszy pies tym większa akcja i zainteresowanie a to, że ktoś sam bierze psa po prostu dla siebie i z nim pracuje, to nie budzi jakoś zainteresowania - bo i żadnej akcji wtedy nie ma
  12. ja nie wymagam niczego od nikogo - ale czasem ludzie sami nie wpadną na prosty, wydawałoby się pomysł, można po prostu czasem coś podpowiedzieć, zasugerować skoro Abi jest tak trochę jak zwierzę w zoo, bo te zwierzęta w zoo też są zazwyczaj i dzikie i trochę oswojone jednocześnie, no to mogłaby mieć , tak jak te zwierzęta w zoo -tez taki teren dostosowany do swoich potrzeb, w sensie jakiś teren do kopania czy nory czy coś innego -zależy co lubi no i jeszcze wydaje mi się, że jak ktoś nie chce kłopotu z psem/ tego myślenia i zmieniania swojego życia/ tylko chce dać psu bezpieczne miejsce, dobre słowo i jedzenie -to powinien sobie wziąć jakiegoś prostego /nieskomplikowanego psa , który to doceni, a nie powinien brać takiego trudnego jednak psa jak Abi
  13. może ci ludzie, skoro Abi i tak mieszka na dworze mogliby podzielić ogródek, i cześć sobie odgrodzić na kwiaty i takie tam, a cześć zostawić dla Abi? inaczej zagospodarować tą psią część terenu, żeby ona sobie mogła przekopywać, jeśli jej to sprawia przyjemność - w sensie dostosować do jej potrzeb część tego ogródka; może cos tam dla niej dostawić -jakieś fajne psie kryjówki, w których mogliby się razem bawić, pewnie by trzeba to przemyslec jak by miały wyglądać bo bardzo przykładowo ten mój kot dzikus nie lubi ciemnych barw i nadmiaru przedmiotów/zagracenia - jak doszłam do tego jaka przestrzeń na niego dobrze działa to trochę przerobiłam mieszkanie, nie w sensie, ze zdemolowałam, ale posprzatałam nadmiar rzeczy, przemalowałam ściany na biało/itd i skończyły sie demolki i sikanie po mieszkaniu wiec może np dałoby się tak przerobić podwórko/ ogród, żeby Abi dobrze sie tam czuła, a jednocześnie ludzie by nie byli rozdrażnieni,, że znowu coś zniszczyła, no i jednocześnie byłoby ładnie
  14. ja mam kota dzikusa juz kilka lat, teraz ten kot jest grzeczny, nie niszczy, nie demoluje, sika do kuwety , przychodzi na zawołanie do jedzenia , jest ciekawski i lubi siedzieć blisko i obserwować, bardzo jest wszystkim zainteresowany co sie dzieje w mieszkaniu i siada chętnie nawet bardzo blisko mnie, żeby obserwować co robię, na swój sposób mnie lubi - ale nie ma z nim takiego normalnego kontaktu jak z kotem; on jest jak kot kosmita , jak Obcy -mimo, że nie jest agresywny i zachowuje się i wygląda jak kot na zdjęciach wygląda normalnie i sympatycznie, i w sumie, oprócz tego, że nie lubi dotyku i panicznie boi się podnoszenia, ciężko mu coś zarzucić konkretnego, ale on nie nawiązuje w ogóle kontaktu z człowiekiem, tak jakby nie było z nim żadnej wymiany emocji, jakby on był dzikiem zwierzęciem tylko oswojonym, a nie udomowionym
  15. o to mi chodziło właśnie że albo ci ludzie Abi (ci czy inni) powinni zaakceptować ją taką jaka jest -i nie być rozczarowanymi opiekunami, że nie ma poprawy albo się spiąć i naprawdę pracować i tez się pogodzić jak nie będzie efektów za bardzo, ale jednak próbować a my w sumie nie wiemy czy ci ludzie cos konkretnego/ rozsądnego z nią robią wiemy tylko, że są rozczarowani , czyli jednak liczyli na jakieś postępy
  16. może nawet nie tyle w domu -tylko, żeby znaleźć kogoś kto będzie z nią naprawdę pracował te 3 godziny dziennie , według jakiegoś rozsądnego planu -uczył ją ludzi, dotyku, smyczy itd no chyba, ze ci ludzie sumiennie codziennie z nią pracują, a to nie daje efektów - tego chyba nie wiemy bo samo to, że ktoś ją weźmie do domu, ale nie będzie z nia sensownie pracował/ a ona mu zdemoluje mieszkanie/ i dalej będzie niechętna do kontaktu -no to chyba niewiele da
  17. Patmol

    Happy Dog

    co to znaczy nie ma? karmę można kupić w necie przecież - i większy wybór i ceny lepsze moim zdaniem to tak wygląda, że mu ta karma nie pasuje, bo jest kiepska po prostu no szczerze -bardzo dużo żarcia dla psów (i dla ludzi i dla dzieci tez) jest po prostu kiepska -czyli tą karmisz? https://allezoo.com.pl/happy-dog/1340-happy-dog-mini-baby-junior-29-4001967071030.html?utm_source=google&utm_medium=pricewars2&utm_campaign=happy-dog-mini-baby-junior-29&gclid=EAIaIQobChMIwdGTrLeI4AIV06iaCh0CVA5KEAQYBCABEgJpzvD_BwE taki ma skład/ nic ciekawego - dużo mąki kukurydzianej i ryżowej Skład: Białko drobiowe ** (26,5%), mąka kukurydziana, mąka ryżowa, tłuszcz drobiowy, mączka z łososia (5%), białko ziemniaczane * ziemniaki *, celuloza *, melasa z buraków cukrowych (odcukrzona) *, olej słonecznikowy, wytłoki z jabłek * (0,6%), olej rzepakowy, chlorek sodu, drożdże *, chlorek potasu, wodorosty * (0,15%), siemię lniane (0,15%), drożdże (wyciąg) *, ostropest, karczoch, mniszek lekarski, imbir, liście brzozy, pokrzywa, rumianek, kolendra, rozmaryn, szałwia, korzeń lukrecji, tymianek, mięso z małży * (0,01%), (zioła suszone łącznie: 0,14%). (* Suszone; ** suszone, częściowo poddane hydrolizie) nie doradzę karmy, bo ja karmię swoje psy po prostu mięsem/dieta typu Barf ale na pewno warto poczytać o karmach, o tym jak czytac składy/ co jest w karmach -dużo jest artykułów w necie np https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=243 https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=2753 /Analiza gotowych karm dla psów - poradnik https://piesologia.pl/rozszyfrowac-sklad-karmy-dla-psow/ bo i szkoda psa i szkoda płacić konkretne pieniądze po prostu za kukurydzę czy ryż w karmie
  18. Patmol

    Happy Dog

    może pies ci próbuje powiedzieć, że nie jest jednak kurą? tą karmą karmisz? happydog dla szczeniaka https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/happy_dog_natur_line/croq/31465?gclid=EAIaIQobChMI87qjnbCI4AIVRqqaCh1uqwXIEAQYASABEgJTPfD_BwE to sam zobacz jaki ma ona skład - jak dla kury - a pies no to jednak jest mięsożerca Skład: białko drobiowe*, mąka pszenna, mąka kukurydziana, mąka ryżowa, skwarki, pełne ziarno kukurydzy, mączka mięsna, tłuszcz drobiowy, tłuszcz wołowy, mączka rybna, wysłodki buraczane (odcukrzone), hydrolizat z wątroby, miazga jabłkowa* (0,8%), drożdże*, marchew*, chlorek sodu, zielony owies*, nasiona słonecznika*, rzeżucha*, pietruszka*, (zielone zioła: 0,3%). białko drobiowe -to tez nie jest mieso to białko wyizolowane z odpadów drobiowych/ typu pierze, pazury itd i dodatkowo jeszcze karma zawiera przeciwutleniacze Dodatki technologiczne: Przeciwutleniacze
  19. a u pani Joli była przecież poprawa; może oni nie pracują z Abi tak jak trzeba, według wskazań, tylko po swojemu -a to nie daje jednak efektów ludzie czasem zamiast się stosować do dobrych wskazówek to albo odpuszczają, bo za trudne/za dużo pracy, albo uważają, że sa mądrzejsi ja tylko jeden filmik widziałam z Abi jak p.Jola z nią pracowała/ ale naprawdę fajnie to wyglądało, widać było ze dużo pracy przed Abi i opiekunem, ale jednak widać było też, ze to jest dobrze robione -mądrze, z sensem/ z pomyślunkiem ciekawe jak ona się zachowuje na spacerach z tymi ludźmi; i czy w ogóle z nią chodzą na smyczy -czy tez sobie odpuścili czy daje się czesać? skoro ucieka przed dotykiem
  20. wiem, że nie Ty ale może je usłyszała od kogoś, i ją to przeraziło - a niekoniecznie wcale miała coś do ukrycia
  21. Poker - może inny przeciwbólowy powinien dostawać? dzwoniłaś do pani Irackiej? podpowiedziała coś?
  22. może po prostu to słowo "procedury" -brzmi groźnie?
  23. a co ona teraz je? w sensie -jaką karmę?
  24. znaczy pies dla kogoś kto się zna na takich psach, lubi pracować z trudnymi psem i ma na to czas? a jakby jaguska dała sie gdzieś wysłać na przeszkolenie jak pracować z takim psem? bo przecież Mimi nie jest dzikim psem bez kontaktu; lubi jaguskę , lubiła Anecik -pewnie można z nią pracować - tyle żeby wiedzieć jak to robić bo teraz, z tego co zrozumiałam, to Mimi nie wychodzi poza dom i ogród, czyli to jest jej cały świat? ciekawe, że ona nie próbuje się związać z psami/miec wsparcie w psach ale jednak szuka wsparcia w człowieku -czyli chce z człowiekiem współpracować , tylko pewnie nie umie może ma jakiś problem w komunikacji z psami, bo jest mała, młoda i wystraszona -czyli rozsądniejsze z jej strony byłoby szukać wsparcia psów, a ona jednak szuka wsparcia w człowieku bo jak ona z wszystkimi oprócz jaguski jest skłócona/ suk nie lubi, męża się boi, gości się panicznie boi, żadnego świata poza domem i ogrodem nie zna -to naprawdę jest biedna
  25. a co tak konkretnie jest z Mimi nie tak? niszczy w domu? sika w domu? nie umie chodzić na luźnej smyczy? w ogole nie za bardzo umie chodzić na smyczy? nie przychodzi na przywołanie? boi sie obcych i gryzie/sika/ucieka co innego robi? nie lubi tz jaguski? nie lubi mężczyzn? a kobiety? nie dogaduje sie z psami? czy tylko z sukami? bo cały czas czytam że z Mimi cos nie tak, ale co konkretnie nie tak? a nie mogłaby jaguska jej nauczyć np chodzenia na smyczy czy siadania na polecenie czy przywołania? bo przecież Mimi bardzo lubi jaguskę, a jaguska ma doświadczenie z psami - to na czym polega ten problem? szczeka za dużo i za głośno ? nie można jej uczyć żeby szczekała mniej, jeśli jest to problem?
×
×
  • Create New...