-
Posts
7088 -
Joined
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Patmol
-
każdy może zostać przy swoim zdaniu , wszystko zależy jak się to nazwie; ale ja bym nie nazwała miłością ani bronieniem własciciela takiego zachowania psa, gdy pies atakuje na poważnie inne zwierzęta / które w sposób oczywisty przynależą do tego właściciela bardziej to wygląda jak jakieś zaburzenie/ coś w rodzaju ataku/napadu pod wpływem jakiegoś bodźća/ który go pobudza i dostaje szału a potem atak mija i znowu jest milutki
-
super, że nie ma ataków; bo każdy kolejny atak niszczy przecież mózg na suchej się nie znam, wiec nie doradzę
-
tez trzymam kciuki, żeby mu się , mimo wszystko, udało, żeby trafił na właściwego człowieka ale z tym pokochaniem Pani Kasi, to chyba przesada, skoro p. Kasia jest szkoleniowcem, a on pogryzł dotkliwie jej osobistą sukę/ nie jakiegoś obcego psa - ale psa, który jest własnością opiekuna/szkoleniowca - czyli jednak psa,który powinien być nietykalny- jako należący do opiekuna i nie było to chyba po prostu za mocne złapanie zębami w zabawie czy przepychance, skoro mowa o dotkliwym pogryzieniu
-
rożne są koncepcje na dietę przy epilepsji / i dla ludzi i dla psów - własciwie w Polsce od lat 90 stosuje się diety przy leczeniu epilepsji lekoodpornej u dzieci trudno mi powiedzieć, czy to działa na psy - bo nie mam psa z epilepsją, ale myślę że na pewno warto chociaż spróbować wprowadzić niektóre elementy tej diety np tutaj art, na ten temat ciekawy/ FB nie wiem czy się otworzy (proszą żeby nie kopiować, tylko udostępniać w całości) https://www facebook.com/groups/835037619882752/permalink/1215908228462354/?hc_location=ufi/ spróbuj sobie wrzucić w google temat " dieta psa przy epilepsji" jest bardzo dużo artykułów, i przemyśleć temat - istotne jest też czy wiadomo jakie źródło ma padaczka; i warto by poszukać veta, który by poprowadził taka dietę u psa (taka dieta u ludzi jest prowadzona ścisłe pod kontrola lekarza) ale z drobnych podpowiedzi można tez skorzystać samemu - np bardzo często przewija się element - że ważne sa witaminy i minerały, że ważna jest tauryna, że lepiej ograniczyć gluten itd np Kluczowymi składnikami odżywczymi, których niedobór powoduje epilepsję to witamina B6, witaminę A, kwas foliowy, witamina D, cynk, tauryna, magnez i wapń / z tego linka niżej przykładowy artykuł http://psiediety.pl/padaczka-epilepsja-u-psow-naturalne-terapie/ inny https://epilepsja.wordpress.com/leczenie/dieta/ no i skoro on jest w typie belga, a belgi miewają padaczkę - może warto poszukać forum/ lub na FB/ grupy miłośników belgów i podpytać ich o padaczkę u belgów/ i metody leczenia , dobrych wetów, suplementację /znających temat itd u ludzi stosuje się dietę ketogeniczną; a u psów. z tego co czytałam - jest ona raczej odradzana, ale na pewno warto podrążyć temat
-
tego chyba nikt nie robił z Toffikiem ; bo raczej wynika z wpisów, ze pani Kasia unikała konfrontacji/ wycofywała się dała wam filmiki jak pracowała z Toffikiem i czego go nauczyła? jakich poleceń nauka psa posłuszeństwa/ reagowania na komendy i rozumienie komend zawsze jest przydatna - moim zdaniem/ bo to najłatwiejszy sposób komunikacji z psem
-
super, fajnie że szkolenie Wam tak dobrze idzie próbowałaś diety u psa? takiej specjalnej stosowanej przy epilepsji
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Patmol replied to elik's topic in Już w nowym domu
nie wiem, moje psy nie gryzą linek ,ani smyczy ona jest taka śliska/gumowana sa też krótsze i takie same - ta ma metr długości http://ipo-sklep.pl/p2581,linka-nylonowa-1m-kod-hs5923010173.html to tylko propozycja przecież; (moja suka ma akurat 3 metrową linkę, i naprawdę nie zaczepia ani o drzewa ani o krzaki, a biega na spacerach luzem z tą linką- dlatego piszę o tej lince - bo jest naprawdę ciekawa; wcześniej miałam inną linkę - i ona się rzeczywiscie o wszystko zaczepiała jak suka biegała miedzy drzewami/krzakami) do dłuższego spacerowania ona nie jest wygodna/nie ma rączki , ale jako smycz puszczona luzem z psem - jak najbardziej -
na pewno -może zajrzy tutaj i napisze więcej ale zawsze zasadą jest że w takiej sytuacji pierwszy wchodzi obcy pies, do mieszkania czy samochodu, i drugi wychodzi obcy pies z mieszkania czy samochodu a najlepiej zapoznać na zewnątrz, a Jeszce lepiej umówić się z kimś kto się zna dobrym /trenerem z ich miasta/ żeby pomógł przy zapoznaniu, jesli oni nie maja doświadczenia takie pierwsze zapoznanie jest bardzo ważne
-
najlpeiej na zewnatzr, ale jak sie nie da to pewnie trzeba chociaz wnieść transporter z Kolą , jak drugi pies będzie na intensywnym spacerze/ i jak zmęczony i zadowolony po spacerze wróci do domu - to Kola już tam będzie, i juz sie rozejrzy ale do tego są potrzebne dwie osoby - jedna wnosi Kolę/ i z nia jest; a inna -idzie na spacer z drugim psem - najlepiej ta osoba, która więcej zajmuje się psem
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Patmol replied to elik's topic in Już w nowym domu
a może mu przyczepić po prostu linkę nylonową treningową, taką bez uchwytu -tego typu http://ipo-sklep.pl/p2582,linka-nylonowa-3m-kod-hs5923030173.html ona jest śliska, nie czepia sie trawy/krzaków, nie namaka , nie plącze się, jest lekka - może by mniej przeszkadzała Fado ja puszczam na spacerach w łąkach swoją sukę z taką samą linką, i ta linka naprawdę się świetnie sprawdza - i nie przeszkadza zupełnie ( a suka biega, pływa, kopie doły i bawi się z drugim psem) jedyny minus -jest dość droga, jak na linkę LINKA NYLONOWA 3 -HERMAN SPRENGER Komfortowa, nylonowa linka wyposażona w pojedynczy odblaskowy pasek dla lepszej widoczności podczas wieczornych spacerów. Wykonana z lekkiego, odpornego na promieniowanie UV gumowanego nylonu. Doskonale sprawdza się zarówno podczas treningów i szkolenia psa jak i codziennych spacerów. lekka antypoślizgowa bez rączki odblaskowa -
zacznij od siad -bo to najłatwiejsze przeczytaj książki pani Mrzewińskiej/ " jak rozmawiać z psem." "po obu stronach smyczy" http://lubimyczytac.pl/autor/9638/zofia-mrzewinska są w bibliotece zazwyczaj; można tez kupić -kosztują po ok 10 zł mam dwie suki, po 20 kg każda, więc jak mi reagowały na takie szamoczące się psy tez odszczekiwaniem - no to miałam problem, duzo z nimi chodzę, naprawdę dużo, w tym po górach, i używam polecenia od zawsze "do przodu" jak pies idzie przede mną na pasie biodrowym - bo czasem jest taka sytuacja, że pies np w górach/ w lesie staje i nie wie czy iśc czy skręcić - i wtedy jak pies jest z przodu/na pasie biodrowym -mówię do przodu, albo prawo, lewo itd więc samo pojecie "do przodu" było moim sukom znane, więc jak go kiedyś użyłam odruchowo/bezmyślnie , gdy się zaczynały nakręcać na jakiegoś ujadającego psa -zamiast go minąć/ powiedziałam tak raczej odruchowo "pysk do przodu" a psy zrozumiały to "do przodu" i rzeczywiscie poszły do przodu wiec potem już świadomie używałam w mieście tego pojęcia, jak miałam psy na smyczy obok siebie, i nagradzałam jak patrzyły przy tym przed siebie/nie rozglądały się - mówiłam wtedy dobrze, mądry pies , no i po kilkunastu metrach dawałam smaczki ja mam dwie suki - one nie sa idealne, ani ja nie jestem mistrza trenowania psa, ale wszystko co nam się udaje, a nie wszystko się udaje, ułatwia wspólne życie i spacery; jak sie nie uda - nie przezywam; rozważam co robię źle; jak się uda -chwale psy na pewno im więcej sie próbuje robić z psem, tym bardziej pies patrzy na człowieka w czasie spaceru, a to ułatwia spacer - jedna z moich suk jest strasznym tchórzem/pies po schronisku/ i boi się w wielu sytuacjach ludzi-dziwnych/pijanych itd, a wtedy w pierwszym odruchu by szczekała/ i pokazywała zęby - a wygląda jak hiena/likaon, ma bardzo duże zęby, i ludzie sie jej boją; ale jak dużo ćwiczymy to się nauczyła, że ma patrzeć na mnie najpierw, jak zobaczy WROGA<i jak ja mówię siad czy pysk do przodu w zależności czy chcę przeczekać czy przejść/ to można mi zaufać i nie trzeba samemu się bronic/szczekać i szczerzyć jak kiedyś brałam obie suki na Rynek i siadałam na ławce, to ta moja tchórzliwa suka nie była w stanie usiedzieć bo cały czas się rozglądała, czy WRÓG nie podchodzi od tyłu; a odkąd przy kazdym spacerze obie kilkakrotnie siadają na Rynku/na polecenie / jesli tylko idziemy przez Rynek - to siada i patrzy tylko na mnie/ przywykłą do sytuacji i siadanie na Rynku po prostu kojarzy z pochwałą i ze smaczkiem ode mnie -często wtedy dostaje linki można kupic w zoologicznym; ja mam linkę z tego sklepu http://ipo-sklep.pl// taka droższą o tą http://ipo-sklep.pl/p2582,linka-nylonowa-3m-kod-hs5923030173.html/ ale nie namaka wodą, nie plącze się ; puszczam psa w łąkach z taka linką, i jak go odwołuje -to od razu do niego jest ta linka przypięta i dla drugiego psa mam dłuższą 10 metrową z takiej czarnej taśmy -ale nie pamietam gdzie kupiłam/ w jakimś tez zoologicznym sklepie w necie -jest gorsza jakościowo, ale lżejsza od tej zielonej/i ma uchwyt można i kupić w Castoranie linkę, ale byś musiała mocno karabińczyk przyszyć
-
tak Sowa juz ci wszystko napisała ale siad na spacerze robisz kilkanaście razy, codziennie, tak, żeby pies siadał odruchowo - i dopiero jak siada odruchowo, to stosujesz przy obcym psie/ w trudnej sytuacji jak nie możesz nagradzać smakami, to możesz nagradzać dodatkową pochwałą/ jakąś taką wyjątkowa albo dotykiem/ chciaż sa takie kagańce ze można dać smaczka ja tez mam polecenie na mijanie obcych psów, gdy ujadają/rzucają sie na smyczy/ i mój pies na mnie patrzy, bo nie wie co robić -czy ma iśc spokojnie czy zareagować na zaczepki mówię pysk do przodu ( trochę za długie hasło, ale moje psy na to reagują) i mój pies ma iśc do przodu, nie oglądać się na ujadającego psa, i jednocześnie trzymać pysk idealnie do przodu/bez rozglądania się - na czas mijania tamtego psa i jeszcze kilkanascie metrów a potem jak juz miniemy psa, i suki przejdą jeszcze kilkanascie metrów- to są pochwały i ewentualnie smaki
-
ale po co się ma obwąchiwać z obcymi psami? ja mam dwie suki, ok 8 letnie, jak były młodziutkie/ tak do 3 lat/ chętnie się bawiły z innymi psami; przy czym najchetniej ze znajomymi psami teraz bawią się i witają/obwąchują tylko ze znajomymi psami, sporadycznie z jakimś nowym psem/ który z czasem tez się staje znajomym psem; idąc na smyczy - obce psy po prostu mijają / po co miałyby sie obwąchiwać z kazdym mijanym psem? tym bardziej jak nie znam psa ani jego właściciela moje suki mają po ok 20 kg, mamy zaprzyjaźnionego jednego młodego maltańczyka - ale ten maltańczyk po prostu skacze jak oszalały, jak sie widzimy, a moja jedna suka/ktora go lubi/ po prostu stoi spokojnie i pozwala mu skakać -trudno to nazwać wspólna zabawą, ale oba psy bardzo to cieszy najlepiej się bawią ze sobą, bo wiadomo, że nawet zapasy/ szczerzenie się, i przewracanie jest bezpieczne; a obcy pies nigdy nie wiadomo jak zareaguje przy zabawie/ czy nawet obwąchiwaniu
-
Trudna sprawa z Toffikiem. Bo on potrzebuje DT/człowieka, który sobie z nim poradzi.który ma doświadczenie z takimi psami. Może jednak inaczej napisać to ogłoszenie, bo teraz to się tak czyta -jakby to było łatwe ogarnąć Toffika np ten fragment
-
a jaki Toffik ma potencjał? poważnie pytam bo jeśli jakiś ma, to trzeba o tym pisać wprost i to uwypuklać jest ładny, w taki sposób jaki sie ludziom podoba, ale poza tym , poza jego urodą to mocno problematyczny pies bardzo humorzasty, agresywny, nieprzewidywalny, stanowi zagrożenie i dla swoich właścicieli i dla psów, z którymi zamieszka -czyli najgorsza możliwa opcja -a gryzie naprawdę dotkliwie, i w furii może pani Kasia coś z nim robi, typu freesbee czy obedience/ coś innego w typie , może jest dobry w szukaniu/ w tropieniu- jeśli tak; warto o tym pisać w ogłoszeniach, bo jest to potencjał, na którym można dalej budowac może z nim chodzi na długie 20-25 km spacery codziennie/ i wtedy taki mały pies do dog trekkingu - jesli ktoś takiego szuka; chociaz w terenie to on sie chyba bardzo brudzi - a jego kąpanie to znowu pewnie wyzwanie dla własciciela czyli, prozaicznie, jakie plusy/zalety ma ten pies? jest na pewno fotogeniczny, czyli na zdjęciach/filmikach ładnie wychodzi z tego co ja obserwuję, interesując się psim światem, to psy trudne/naprawdę problematyczne, agresywne, nieprzewidywalne,niebezpieczne itd, biorą raczej ludzie nieświadomi, którzy nie maja ani wiedzy ani umiejętności ani pojęcia, ale sa przekonani, bez żadnego uzasadnienia, że sobie poradzą - bo miłość, i pozytywne szkolenie na pewno wystarczy a ludzie, którzy maja pojecie, wiedze i umiejętności, i chcą pracować z psem - to raczej dla siebie biorą psy, z którymi można wiele zrobić, które są stabilne , bezpieczne, rozsądne i przewidywalne
-
gwarancji nie; nie chodzi mi o gwarancję ale o określenie kierunku pracy, w sensie- jaki ma się osiągnąć rezultat/potencjalnie - w jakim kierunku ktoś będzie pracował z psem na razie nie ma nikogo na poważnie zainteresowanego psem, kto by chciał zostać jego opiekunem w sumie to nie jest dziwne, w sytuacji gdy naprawdę nie brakuje fajnych/nieagresywnych/bezproblemowych psów do wzięcia a ktoś w Polsce pracuje z agresywnymi psami w schronisku/ przed adopcją? w sensie ktoś kto się na tym zna i wie co robi/ i nie jest pozytywnym trenerem, który głaszcze i daje smaczki -ale jest rzeczywiscie skuteczny
-
szkoda; filmiki fajna sprawa -można kilkanascie razy obejrzeć; i raz -coś tam dla siebie skorzystać, a dwa - łatwiej podjac decyzję komu zapłacić za opiekę nad takim psem jak Toffik filmiki Herve Pupier są niesamowite; ja jestem pod wrażeniem jak ten facet spokojnie pochodzi do psów, ale uparcie wciąż i wciąż potarza to samo; i filmów jest duzo -wiec to nie tak, ze raz czy dwa się po prostu udało facet na pewno jest duży, ale na filmikach zazwyczaj jest normalnie ubrany/krótki rękaw, gołe ręce / i totalny spokój mimo psiej agresji może porozmawiać z kimś z tych osób, które wymieniła Sowa - ale od razu zapytać co dałoby się/potencjalne osiągnąć z Toffikiem; czyli umówić się na określony efekt/ rezultat, który ma być osiągnięty -taki rodzaj umowy o dzieło, a nie na samo przechowanie pani Kasi by mogła dać kilka/kilkanascie filmików jak Toffik sie zachowuje do psów/ na czym polega problem żeby było widac/; i co ona wtedy robi -jak konkretnie odpuszcza/ w jaki sposób/ jak on ma zły humor -łatwiej byłoby rozmawiać z nowym trenerem, jakby dostał filmiki do obejrzenia i mogłby ocenić co ewentualnie da sie zrobić
-
a dasz linka do jakis jej filmików? -żeby zobaczyć jak pracuje z psami cos w stylu Hervé Pupier ? czy całkiem inaczej?
-
a kto w Polsce pracuje z agresywnymi psami? wiem, że toffik jest tak specyficznie agresywny; bo nie rzuca sie na każdego, ale dopiero jak się naruszy jego strefę komfortu ale pewnie ktoś w Polsce pracuje z takimi psami; w sensie uczy je panowania nad emocjami, a nie tylko przechowuje w hotelu mam na myśli coś takiego jak robi Hervé Pupier / na pewno widzieliście jego filmiki z psami -on pracuje z psami agresywnymi/ raczej duzymi -ale jego metoda jest bardzo ciekawa, niezależnie od wielkości psa
-
nie przeziębiła się, Kaja nie lubi moknąć , ale sierść i podszerstek ma naprawdę porządny, a jeszcze w samochodzie ją powycierałam i przykryłam swoim osobistym kocykiem/ mamy stary samochód i ogrzewanie nam nie działa, wiec zawsze mam kocyk i się przykrywam na czas jazdy ; no i zawróciliśmy wcześniej niż zamierzaliśmy, bo było dość zimno/ok 0 stopni, a psy całkiem mokre jeszcze wiatr, śnieg i deszcz waliły po oczach, i Kaja miny robiła śmieszne, i mrużyła oczy, żeby pokazać, ze ma już dość tej wycieczki w deszczu i pod wiatr -ona jest bardzo komunikatywna ale faktycznie momentami/ jak były kawałki trasy bez drzew/ , to szłam z zamkniętymi oczami -tak waliło po oczach każdy szampon według Kai strasznie śmierdzi, więc szampon się w ogóle dla niej nie nadaje ja jej nie kąpię, nigdy jej nie kąpałam, kilka razy w roku zmoknie porządnie w górach i tyle, a mam ją prawie 8 lat - ale Kaja nie ma brzydkiego zapachu sierści, ani brzydkiej/ brudnej sierści -ona się wylizuje regularnie, jak koty, i zazwyczaj wygląda tak jakby właśnie była świeżo wykąpana i wyszczotkowana a do kąpania drugiej suki, czyli Sweetie, tez nie używam szamponu, tylko sodę oczyszczoną, zmieszana z naparem z ziół -żeby było płynne Sweetie latem kąpie co drugi dzień, bo Sweetie to zwyczajnie śmierdzi jak jest upał, ona też często się wykąpie w czymś brudnym; a teraz tak -raz w tygodniu po błotnych spacerach -Sweetie wraca cała brudna ze spaceru, jeśli jest jakiekolwiek błoto na spacerze jak na poczatku używałam psiego szamponu to Sweetie strasznie przezywała te kąpiele, jak zrezygnowałam z szamponu i używam sody oczyszczonej, i ew. naparu z ziół/pokrzywa, skrzyp itd, to kąpiele stały sie dla Sweetie neutralne -ona bardzo, bardzo lubi wodę i lubi się moczyć, tylko szampon jej śmierdział strasznie
-
wczoraj byliśmy w Karkonoszach i idealnie trafiliśmy, bo cały czas lało, i zacinało niżej deszcz, a wyżej śnieg i moja Kaja miała prysznic i kąpiel - fajną ma teraz sierść, taką puchata i pachnącą wiatrem nigdy jej w domu nie kąpie, bo dla niej to wielka trauma być kąpanym , wiec taki górski, porządny prysznic bardzo sie przydaje -od czasu do czasu
-
cudny wpisz w tytuł warszawa i napisz jaki jest duży/waga, wiek, wielkośc
-
a jakie ma teraz znaczenie przeszłość psa? każdy pies w schronisku jest po schronisku/ czyli po przejściach spuszczanie psa na polu to nie jest spacer a co zalecił behawiorysta? jak cie nie stać na lekcje z trenerem/ chociaż nawet kilka lekcji pewnie by Tobie pomogło -bo lekcje nie są po to, żeby naprawić psa, ale żeby pokazać właścicielowi jak pracował z psem - sa własciciele, który pewnie juz po dwoch/trzech lekcjach załapią o co chodzi w tej komunikacji z psem / ale jak nie chcesz kupować lekcji u trenera, to kup sobie/kosztują po ok 10zł. albo pożycz w bibliotece/ ksiązki p. Mrzewińskiej "jak rozmawiać z psem" "po obu końcach smyczy" i " Sam wychowasz swego psa " to sa takie małe/krótkie książeczki ale wszystko jest ładnie opisane jak pracować z psem zasadniczo/ zazwyczaj jest tak, ze jeśli dla psa człowiek jest nieprzewidywalny - to pies nie jest w stanie go zrozumieć, mimo, że pies sie stara i taki pies czesto nie wie jak ma zareagować, żeby zadowolić własciciela, albo i właściciel żąda rzeczy niemożliwych dla psa to i pies jest nieobliczalny dla własciciela - no bo pies, mimo starań nie wie jak ma reagować, jakie reakcje sa właściwe, a jakie nie - bo nie dostaje informacji/ wsparcia od własciciela Twoj pies stara sie wykonywać twoje polecenia, sama piszesz że siada na polecenie, itd, ale pewnie musziz popracować nad tym, zebyś była dla niego bardziej przewidywalna