Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Chryste... Gringo złamał mi serce parę miesiecy temu, wierzyłam że jednak jemu się uda :(
-
Psiak jest na zamkniętych grupach, niestety nikt go nie udostępnił publicznie, więc nie jest widoczny dla wszystkich.
-
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Byłabym przeszczęśliwa ;) JAKIE PIĘKNE ZDJĘCIA! Anecik, brawo! A Blekuś jest cudny. I nie mówcie, że ma 11lat... on nawet na 9 nie wygląda... CUDO najcudowniejsze! :) -
Mati-mały kudłaty piesek od 24.03.18 w nowym DS.
Tyśka) replied to Anula's topic in Już w nowym domu
I ja ciepłe myśli wysyłam... będzie dobrze! -
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
Tyśka) replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Jak pięknie wkomponował się w psie stado :) rewelacja! -
Z racji, że Wafelek ma domek, wykorzystałam jego promowane ogłoszenie i podmieniłam na szybko na Sagę: https://www.olx.pl/oferta/saga-o-psiej-milosci-i-wiernosci-lagodna-i-puchata-sunia-CID103-IDsT7E7.html - dlatego pilnie potrzebne zdjęcia inne niż z podróży :) Murko, da się zrobić? Na razie wzięłam też z albumu schroniska.
-
Super ekstra! :) Wow! Powodzenia, Wercio!
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
To prawda... ja mam nawrot alergii we Wrocławiu, a tutaj przecież smog... Wcześniej żyłam w jednym z najczystszych rejonów... i astma (ale u mnie z alergią są powiązane) nie dawała się tak we znaki... co do diety, ha... to ha! mało jem przetworzonej żywności, bo mi nie służy. Mam alergię pokarmową na orzechy, pszenicę, kakao, cytrusy, większość przypraw... więc nie jem większości produktów dostępnych na rynku, wszystko raczej staram się jeść świeże... co jest trudne w przypadku mieszkania w centrum dużego miasta. Pomidory kocham, ale z własnego ogródka ;) Z w/w produktów ciężko mi zrezygnowac (mówię o szpinaku, pomidorach, serach, kapusty),a to z tego, że już teraz mocno kombinuję, aby jeść coś zróżnicowanego i dostarczać wszystkie niezbędne składniki odżywcze. No na kebaba czy inne niezdrowe rzeczy nie chodzę, bo wszędzie pszenica, albo mąka pszenna, albo makaron, albo... ;) -
Ależ to prezent od Osób, które zawsze wyróżniają moje ogłoszenia -tym razem nie wiem, która to z tych Dobrych Dusz, ale bardzo dziękuję! Pieniążki zachowaj na inne potrzeby Dosi :)
-
Saga... jest totalnie inna... Wafelek to mały średniak, waga 15kg... złoty... w typie tollera/goldena. Ludzie takie psiaki szukali... ale ogłoszenie Wafelka podmieniłam na Sagi. Decyzja już podjęta. Wczoraj Rodzina z Lublina odwiedziła Wafelka, poleciały iskry... Marzenie śniły się koszmary, tak mocno przeżywa adopcję, ale dla pewności w umowie jest zawarty punkt o tym, aby Rodzina miała 4 spotkania z trenerem psim - jedno ma być opłacone przez Marzenę, 3 przez właścicieli. Chodzi o to, aby nie popełniali błędów, nauczyli się jak podchodzić do wrażliwego Wafelka... Przeprowadzka we wtorek - Państwo do tego czasu mają skompletować wyprawkę, łącznie z adresówką. Drugi domek był koniecznie nastawiony na tollera, Wafel skradł im serce. Z reguły podsuwam inne psiaki, ale tutaj nie było takiej potrzeby - tzn. Państwo nie wykazali tym zainteresowania.
-
A to nie ta, która wcześniej tylko przemykała - sunia, o której pisała Tola? Ależ dla mnie nie jest zwyczajna - spójrz na mój avatar :) Moja "rasa". I z racji, że "moja" to takie psiaki rzucają mi się w oczy szybko - i niestety widzę, że czarne podpalane z reguły długo czekają na dom...
-
Myślę, że białaska jak się ją wykąpie i odpicuje to raz-dwa znajdzie domek. Byleby okazała się tylko nieśmiałą suczką, a nie lękliwą... Ludzie lubią jasne psy... Z tą podpalaną już trudniej, bo jest taka zwyczajna i czarna...
-
Myślę o niej, odkąd ją zobaczyłam... i o tej białasce długowłosej :( a możliwości tak ograniczone...
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
W sumie nie jest ich tak dużo... ale są dość doskwierające, a dzisiaj przyznaję, mam kryzys... :( Swego czasu astmę miałam w remisji, więc i alergia mi tak nie dokuczała... więc uprawiałam sport: tańczyłam, biegałam na długie dystanse, jeździłam konno... potem zaprzestałam, bo i zaczęło się wdawać mocniej we znaki, a i coraz bardziej byłam świadoma, że branie na codzień tak silnych leków niesie dla mojego organizmu opłakane skutki, które odczuwać zaczynam już teraz... to i mniej się ruszam, ale i to już widać, niestety, wałeczek tu i tam... Oj taaak, a zwrotów to nie chcemy :( Ja miałam chętnych na Mimi, ale jak powiedziałam, że obowiązkowo wymagam odwiedzenia jej w DT (a nie mieli strasznie daleko) to zrezygnowali. No cóż... :( Nie wiem, co ludzi kosztuje odpowiedź "jednak rezygnujemy" - przecież nikt za to nie poszedł do więzienia... :(