Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Kropla drąży skałę... kroczek po kroczku może uda się poprawić warunki. Może psiaki zaczną lepiej jeść. Oooby. Jak się ma Szarik? :)
  2. Wspaniale, że trzy suńki dostały szansę.
  3. Wspaniały gest z Państwa strony. Masz stalowe nerwy przy tylu adopcjach ;) Podziwiam. I mam nadzieję, że Prima zaopiewana jako oczko w głowie nie będzie mieć w łebku psoty.
  4. Tola, jaki to rejon? To jakoś w stronę Tomaszowa? .
  5. Wow, ale zaiskrzyło! :) Boskie zdjęcia! Sara, zdradź przepis na tak ekspresowe adopcje ;) Jesteś mistrzynią w tym.
  6. Przydadzą się, bo z domku dla Azorka jednak nic nie wypaliło i dorobiłam mu ogłoszenie na Kraków...:( Nelka ma być wyciągana z przytuliska, ale jeszcze nie wiem kiedy. Oprócz niej w przytulisku jest jeszcze sznaucerowaty staruszek... Oboje utknęli.
  7. Dobrze, że sobie wędruje po internetowej łące, a dzięki podanemu wiekowi w tytule trafi na kogoś, kto właśnie takiego psiaka szuka, a nie kogoś, kto leci tylko na wygląd.
  8. Czyli znowu wracamy do rozmowy o edukacji - dla mnie takim miejscem na edukację jest właśnie wizyta przed/a, gdzie analizuje się możliwe problemy, dopytuje się chętnym o rozwiązania. Najlepiej jakby to było w praktyce, czyli pójść ze swoim psem i obserwować reakcje... ja zazwyczaj chodzę bez psa, bo nie mam go pod ręką, ale jeżeli tylko mogę to wypożyczam znajomą z psem albo idę ze swoim (w moim małym mieście). Do tego drukuję te graficzne instrukcje, które Wam kiedyś podsyłałam... spis książek i dobrych stron i tłumaczę. W umowie mam też zapis o paru lekcjach z psim szkoleniowcem oraz (przy swoich tymczasach, dlatego czas przeszły - nie jestem DT od dawna) dołączałam psią instrukcję obsługi: co dany pies lubi, a co nie, w jakich sytuacjach reaguje nerwowo, a w jakich nie. I to wszystko podpisywali mi właściciele. Teraz mam oddzielny plik z opisami zachowań Mimi i Oriona,, i to wręczę przed adopcją (przez wizytą p/a w ogóle). Dlatego, że wizyta p/a ma ogromne znaczenie, boję się szukać wizytatora pośród ludzi, których nie znam - na grupie wizytatorów zdarzają się kwiatki, typu "dogociocie" podkreślające na wizytach, że pies z adopcji jest wdzięczny... No ale realia są jakie są, obcym też trzeba ufać (chociaż nadal ufam bardziej wizytatorom dogomaniackim). Nie dziwię się, że ludzie oddali Sally po ataku na syna, ale dopadła mnie taka ogólna bezsilność i zniechęcenie... ludzie niby mają coraz większy dostęp do wiedzy, a coraz bardziej bezrefleksyjnie biorą psa.
  9. Zazwyczaj tak się kończy :(
  10. :((( Tytuł wątku tak mocno razi w serce.... Magda, trzymaj się mocno!
  11. A może Panią Anię uspokoiłoby, gdybyś spisała umowę z nią? Że zajmiesz się psami, znajdziesz domy, a ona w zamian za to zapewni im opiekę...? Chociaż nie wiem, nie chce brzmieć jakbym się wymądrzała... patowa sytuacja, Pani Ania już nie jest wiarygodna :( Te szczeniakowe DT, które znam są zapsione obecnie:( ale wiem, że takich osób jest więcej niż te znane przeze mnie... oczywiście trzeba by było i je sprawdzić, spisać umowy, a nie wydawać ślepo.
  12. kiyoshi, jak wspaniale że dzięki Twojej determinacji maluchy już poznają życie z człowiekiem. I rozumiem, że nie chcesz oddawać psiaków do Judyty, bo wtedy faktycznie nie będziesz mieć kontroli nad maluchami... może trzeba by ogłaszać już maluchy, może zgłosi się jakiś DT? :( Na fejsbuku widziałam kilka DT stricte szczeniakowych... może by do nich napisać? Ciągle po głowie chodzi mi jedno: czy... Pani Ania na pewno przetrzyma szczeniaki do 8tygodnia życia przy matce, czy wyda "bo jedzą samodzielnie"? :(
  13. Psa można wiele nauczyć... ale to dorosły człowiek jest od tego, aby stworzyć bezpieczne otoczenie dla dziecka oraz psa. A jeżeli ktoś bez pracy chce psa idealnego, do głaskania kiedy mu się podoba to pluszak jest idealny.... Wiem, że nie żyjemy w idealnym świecie... wiem, jakie są realia... ale jedna część mnie się buntuje, tak zwyczajnie po ludzku :( Dobrze, że Sally ma dokąd wrócić.
  14. Dopisać można też, że nie zjada mądrych dzieci, czego dowodzą zdjęcia :) Bo Hani nie zjadła, a przy okazji będzie wiadomo, że zdjęcia są przy dziecku, a nie dorosłej osobie - zmieni się wówczas spojrzenie na wielkość Majki.
  15. :( Niektórzy powinni mieć pozwolenie jedynie na psy pluszowe. Włożą do legowiska i można głaskać, ile się podoba.
  16. "Moja" Mimi na dom czeka od 2017 roku... wydawałoby się, że malutka, młodziutka (w chwili znalezienia miała może z pół roku, może z 11msc...) i przezabawna sunia znajdzie szybko dom... jednak też jest delikatna jak chińska porcelana i ma szczególne wymagania... a ludzie, którzy dzwonią kompletnie nie czytają ogłoszenia albo czytają i dzwonią, aby się upewnić czy NAPRAWDĘ sunia nie akceptuje suczek/jest szczekliwa/lękliwa/nie do dzieci. Jakbym miała kłamać w ogłoszeniu. A ileż ja nasłuchałam się pretensji i obelg, że WYMYŚLAM i utrudniam adopcję, bo wcale nie chcę wydać Mimi... i to słyszałam od ludzi, którzy chcieli ją albo do budy (6kg psa, który trzęsie się przy niskiej temperaturze), albo dla swojej córeczki... :( Rozumiem więc Wasz stan, człowiek robi tyle dla psa, a znaleźć domu nie może...idzie się załamać... jednak wierzę, że dla Tani, jak i dla Mimi jest gdzieś ten człowiek... TRZYMAM KCIUKI.... takie starchulce są mi szczególnie bliskie.
  17. Szarik zaczyna nowe życie, szczęściarz :) Oby dobra passa Was trzymała i psinek pofrunął do siebie w miarę szybko.
  18. O Lolę "biją się" dwa warszawskie domki, proszę o kciuki :) Wizyta p/a u pierwszej rodziny w poniedziałek.
  19. Fido :( Nie zamartwiaj nas proszę i zacznij jeść... :(
  20. A skąd takie podejrzenie? :( Jejku, straszne wieści... Trzymaj się, Gabi!
×
×
  • Create New...