Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Masz rację, że ludzie szukają psa pluszowego, takiego już gotowego ideału. Ja tej gwarancji nie dam i nie będę ukrywać wad urwiska. Najwięcej telefonów mam z ogłoszenia Havanki, ale też to bez szału, może jeden-dwa telefony tygodniowo... Od telefonu pana z Poznania nie miałam już żadnego zapytania. Staram się psiaka stale pokazywać na fejsbuku, ale stamtąd ostatnio też nie ma jakoś domów. Hihi... jakby to napisać... Orion jest ulubieńcem w hotelu, skradł niejedno serce i ma szczególne przywileje ;) Początkowo miał mieszkać w kojcu, a szybko awansował do pokoju z łóżkiem, nawet spróbował kariery jako biurowy pies. Wszyscy, którzy go poznali (bardziej) lubią go i słyszę jedynie jęki pełne żalu, że są już zapsieni, że nie mogą go wziąć... No szkoda :(.
  2. Gucio wyprowadził na spacer Pikusię i Moli@ :) No proszę. Jak sobie puchatka radzi na wózeczku?
  3. Czy są jakieś zdjęcia Puszka?
  4. Sara-Nela, kawowa mix labradorka: <<ogłoszenie na LUBLIN>> - wyróżnione na miesiąc przez panią Marzenkę <<ogłoszenie na TOMASZÓW L.>>
  5. To dlaczego jednak nie flat? Zapomniałam Ci napisać ostatnim razem, że zanim dotarłam do końca Twojego postu pomyślałam o flacie - ale nie po psach polujących, ale np. po rodzicach siedzących w dogoterapii. Są wysokie, ale lekkiej budowy. No i czarne (ew. czekoladowe lub biszkoptowe). Bardzo fajne psiska i coś czuję, że mogłabyś się z nimi dogadać.
  6. Dziękuję :) Niestety, na razie po domku ani widu, ani słychu. Poprzenosiłam część ogłoszeń do innych miast, zmieniłam główne zdjęcia, może coś teraz ruszy...
  7. Dziękuję :) Czas goni nas... :(
  8. Ja się wczoraj bawiłam przednio. Zadzwonił do mnie pan, mocno napalony na Mimiśkę... pytał o wagę, wzrost, wiek i gdzie sunia mieszka. Charakter nie miał znaczenia. Szuka pinczerki, koniecznie pinczerki (tłumaczyłam, że Mimi nie jest pinczerką, ale nie dawał za wygraną). Pytał czy jeszcze mam inne drobniejsze sunie, w typie pinczerka. Nieważne też, w którym rejonie Polski są - on przyjedzie po nie. Powoli się załamuję...
  9. Nie wiem, jak Ty dajesz radę jeździć do schroniska... przytulisko mniejsze, 4kojcowe, a jak odwiedzam to wracam ze złamanym sercem. Czarna sunia była znaleziona na początku grudnia. Ja ją odwiedziłam 2 dni przed świętami to nie wychodziła z budy. Nadal głównie siedzi w budzie, chyba że się zacmoka, zainteresuje się ją czymś albo zobaczy panią, która karmi ją w przytulisku i oswajała ją od początku :( Początkowo ze strachu też siusiała, teraz podejdzie i do obcego człowieka do kratek, poliże w palce... psów się boi, trzęsie się. Też obawiam się, że kompletnie nie poradzi sobie w schronisku i zostanie tam do końca swoich dni... Bo jak wejdzie do budy to kto ją stamtąd wyciągnie? Kwarantannę będzie mieć raczej krótką, bo jest już zaszczepiona, odrobaczona, zachipowana i wysterylizowana.Próbowałabym szukać jej pomocy, ale nie w sytuacji, której obecnie jestem. Do tego ciągle mam Mimi i Oriona, dla których domów nie mam, a od lutego mam podwyżkę w hotelu Orionka i brak pełnych deklaracji (brakuje 135zł). :( Dzisiaj na stronie schroniska wstawiono ogłoszenie 5kg suni, takiej zwyczajnej, serce pęka...
  10. Uff, super że się odezwała :) Trzymam kciuki bardzo mocno.
  11. Jaka się tutaj cisza zrobiła :( Ostatnio mam trochę zmartwień, więc znalezienie Człowieka Orionowi byłoby dla mnie wspaniałym prezentem. Jutro mija siedem miesięcy w hotelu, odkąd Orion opuścił nieszczęsny łańcuch i zamieszkał w hotelu. Przypomnę, że było tak: Do hotelu pojechał pies jadący na silnych emocjach, który człowieka poznał jako istotę nieprzewidywalną i niegodną współpracy. Był niezdrowo nakręcony i przez długi czas zachowywał czujność tak mocno, że jego napięcie przekładało się na jego zachowanie. Teraz to inny pies. Przede wszystkim coraz lepiej adaptuje się w hotelu, jest coraz fajniejszy. Świat okazał się nagle poukładany i jasny, więc i psiak sam zaczął się zmieniać. Coraz spokojniej mija psy za płotem, na wybiegu itd., nawet z paroma się dogaduje. Nadal stróżuje i jest czujny, i nadal nie widzę go w bloku... ale nie jest psem aż tak kłopotliwym. Bardzo dobrze reaguje na zachowanie przewodnika, już nie jest dla samego siebie bogiem i naprawdę próbuje się jakoś przypodobać i przystosować do nowego życia. Szybko się uczy, jest bystry i lubi współpracować z człowiekiem, więc dobrze, aby ktoś wykorzystał jego potencjał... jednak nie jest też psim adhd: jeden długi spacer dziennie przeplatany zadaniami w domu (powtarzaniem podstawowych komend i przypominaniem zasad) oraz przytulasami powinien być wystarczający (oczywiście do tego parę krótszych). To też nie jest psi demolant, nic nie zniszczył poza tym kojcem na początku... Lubi siedzieć na kolanach właścicieli i być oczkiem w głowie - oczywiście z umiarem, nie można go rozpuścić. Szybko się pobudza, ale kennel powinien załatwić sprawę - ze względu na reaktywność nie nadaje się do małych dzieci, ale taki ogarnięty nastolatek mógłby się okazać strzałem w 10. Orion kiedy czuje się potrzebny, kochany i mądrze poprowadzony naprawdę jest psim ideałem. Oczywiście nie zaprzyjaźni się z kotem czy innym małym zwierzęciem, a obcych ludzi nie kocha i trzeba mieć to na uwadze - ale nie jest też psim agresorem. Nigdy nikogo poważnie nie ugryzł, wszystkie chwyty kostkowe były pod jego kontrolą. Nie zostawia śladu. I każdy jego chwyt za stopę był do wytłumaczenia: za dużo bodźców, coś nagłego i nieoczekiwanego się stało, obok nie było kogoś, kto by mu pomógł z emocjami. Naprawdę wiele zależy od człowieka, dla Oriona właściciel musi być świadomym przewodnikiem, znającym się na psiej komunikacji i chcącym wchodzić w relacje z psem na poziomie myślenia psa, a nie człowieka (w sensie: zamiast antropomorfizować Oriona i traktować go jak dziecko należy traktować go jak równego kompana, do którego trzeba "mówić" po psiemu) i chcącym psa do życia, a nie "po prostu psa" jako dodatek. Ori dobrze się czuje w miejscu, gdzie są jasne zasady, zna swoje miejsce w szeregu, kiedy nie musi podejmować sam decyzji czy zgadywać co ma teraz zrobić i jak się zachować, i kiedy naprawdę wie po co tu jest. To mądry psiak, bystrzacha - myśli, kombinuje, ale jest fajny. Czemu jeszcze nie ma domu? :(
  12. Z jednej strony nauka zostawania, z drugiej - nauka samodzielności, tzw. odcinanie pępowiny. Niepozwalanie Szpulce na to, aby chodziła za panią jak cień, nieco ochłodzenie relacji między panią a sunią, żadnego wymuszania kontaktów. Naskakiwanie psu, pozwalanie na tym, aby chodził za nami jak rzep nawet jak robi się coś w kuchni albo idzie do toalety może pogłębić problem. Przynajmniej u mnie takie jasne postawienie granic przy jednoczesnym zbudowaniu rytuałów (pies wie, czego się spodziewać) poskutkowało i zwieńczyło się sukcesem, zarówno z własnym psem, jak i mojej tymczasowczki w typie bordera - a ona baaaardzo długo walczyła o spokojne zostawanie samej w domu.
  13. Ogłoszenia brzdąców: https://www.olx.pl/oferta/szczeniaczki-rozkoszniaczki-do-adopcji-pilne-CID103-IDDsQ7w.html https://www.olx.pl/oferta/male-sliczne-szczenieta-pilnie-szukaja-domow-CID103-IDDsQuz.html
  14. kotki z taką urodą mają spore szanse na wspólną adopcję, trzymam kciuki. Przepraszam, że piszę tutaj... ale na dniach mają do Zamościa przyjechać psiaki z Szagusiowego przytuliska , m.in. kaleka (z urwaną częściowo łapką) lękliwa sunia... w przytulisku obecnie jest 10 psów, być może nei wszystkie, ale prawdopodobnie większość pojedzie. Może akurat ktoś byłby w stanie coś umyślić... Wątek.
  15. I FIBI, dzielna mamuśka która urodziła w krzakach pod szkołą, zanim przyjechała pomoc jeden szczeniak zamarzł. Na szczęście okazała się jedynie nieufna, a nie dzika. Opis: "około 2 letnia mamusia szczeniaków. Łagodna, przyjazna jeszcze trochę lękliwa ale przy bliższym poznaniu jest w stanie już zaufać człowiekowi. Sunia jesz zaczipowana, odrobaczona, zaszczepiona przeciwko wściekliźnie." Fibi nie jest jeszcze wysterylizowana, jest za wcześnie. (w tle: kaleka Pola i szalony Żwirek) W tle na samym końcu jej dzieciaki, potem Lola i Żwirek I z Sarą
  16. C.d. dzieci Fibisiowych... nie wiem który to piesek...
  17. I PSIA RODZINKA.... Fibi z dziećmi.. I to, co pisałam o nich w grudniu: Teraz policzyłam... szczeniaki JUŻ są do adopcji. Mają z 7tyg. Najpierw grzdyle, niestety 4 suczki i tylko 1 piesek... aż boję się, gdzie te szczeniorki trafią, przecież tutaj mało kto sterylizuje... Opis: "Szczeniaczki urodzone 12.12.2019r. cztery sunie i jeden piesek. Są odrobaczone, zaczipowane i zaszczepione przeciwko nosówce i parwowirozie"
  18. Żwirka, który ma wyjechać już znacie :( Dzieciak z motorkiem w tylnej części ciała. Więcej zdjęć i informacji na stronie poprzedniej (96). Teraz kolejna sunia... Roboczo nazwałyśmy ją Lolką. Do ogłoszeń. Bez siostry trzesie się ze strachu... Jeszcze z siostrą (siostra już w DS) I opis z przytuliska: "Sunia młoda około 3-4 miesięczna, łagodna i grzeczna. Sunia jest zaczipowana, odrobaczona i zaszczepiona przeciwko nosówce i parwowirozie."
  19. Wpadła prawdopodobnie we wnyki, nie ma kawałka łapki.
  20. Nela - SARA jest od bardzo dawna w przytulisku: Ostatecznie do hoteliku nie pojechała, miała zostać w przytulisku jako ich pies - dostała imię Sara.Wysterylizowali ją, zadbali o nią... ale nie umie dogadać się z mruczkami, a tam koty przychodzą na stołówkę. Goni je. Szkoda, że tak wyszło - bo jak nie była do adopcji to znaleźliśmy jej z dwa-trzy chętne domy... nie chcieli ją oddać... a teraz Sara do adopcji i to pilnej :( Sarę również poznałam. Na widok człowieka reaguje euforią, na przywitanie dostałam milion buziaków od niej, skacze jak kangurek. Lubi szaleć z psami - aż się za nią kurzy :) Jest niedużą średniaczką, na zdjęciach wygląda na masywniejszą niż jest w rzeczywistości. Reaguje na swoje imię. Do starych zdjęć Sary muszę się dokopać. Ona jest taka ciemnokawowa jest i mimo, że krótkowłosa to ma bardzo miękką sierść, aż nie można przestać ją głaskać :) Jak byłam w przytulisku to chciałam Sarę "ukraść". Na zdjęciach tutaj smutna, a ona taka bardzo wesoła, oczy jej błyszczą do psot. I opis: "Teraz Sara jeszcze. Młoda około 2,5 letnia sunia. Łagodna i grzeczna, toleruje inne psy jednak nie znosi kotów. Jest zaczipowana, odrobaczona, szaczepiona przeciwko wściekliźnie i po sterylizacji."
  21. Pokazuję stadko... POLA... z łatką "brzydactwo biedactwo" Tak o niej pisałam w grudniu: I zdjęcia... Jak ona z taką urodą ma szansę na to, że opuści schronisko? I opis: "Sunia około 2 letnia z uszkodzoną łapką. Lękliwa, ale powoli otwiera się na człowieka. Sunia jest po sterylizacji, zaczipowana, odrobaczona i zaszczepiona przeciwko wściekliźnie."
×
×
  • Create New...