Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
U nas działają pseudohodowle jagów i jestem pewna, że sunia z takiej pochodzi... :( Na razie nie wygląda na taką, co miałaby w sobie jakąkolwiek zaciętość, siedzi cichutko w ostatnim boksie, nie upomina się o uwagę, telepie się jedynie i dopiero jak ktoś ją zauważy to zaczyna nieśmiało merdolić ogonkiem... myślę, że nie takich psów szukają myśliwi... Ale o Żwirka zaczęli pytać właśnie oni, o zgrozo... :( Bo dla nich Żwirek wygląda jak pies na dziki.
-
Dziękuję :) To jeszcze tylko 9 psów... :( Najważniejsze to teraz znaleźć dom Żwirkowi, czarnej Poli, szczeniaczce Lolce i powoli szczeniakom.
-
Tak, długo czekała. Najpierw na ulicy jakieś 3tygodnie, a potem w przytulisku parę miesięcy. Jedno lokalne ogłoszenie już zdjęłam, a to na Lublin (wyróżnione) zostawiam do poniedziałku. Jak już pójdzie na swoje to wtedy podmienię na czarną z uszkodzoną łapką. Wiem jednak, że jak tam trafi to będzie szczęśliwa :) Żwirek podobno to niezły skoczek i faktycznie normalny płot przy nim nie wytrzyma ;) Kojec cały aż chodzi. Bidulek, rozsadza go energia.
-
To oddam z miłą chęcią, u mnie pełniło jedyną słuszną (wg psa) funkcję: jako miska na smakołyki :D Może być parę rysek od pazurków szczeniakowych, bo szczeniorki lubiły bo frisbee tuptać, ale tak poza tym to od jakiś 4lat leży w pudle nieużywane. Nie miał kto się nad nim poznęcać.
-
Powinnam mieć, praktycznie nieużywane, ale... u rodziców (w sensie - w psim pudle), więc dopiero będę mieć dostęp pod koniec lutego/na początku marca :(. Niestety.... chyba, że pilne i pali się to wtedy zaangażuję rodziców do zanurkowania do psiego pudła i uświadomienia ich tym samym, ile tego mój pies ma :D
-
Sara miała dzisiaj odwiedziny moich znajomych i... zaiskrzyło :) Na razie jeszcze nie jest adoptowana, bo chcą wziąć dla niej urlop na trzy dni i poprawić płot (na wszelki wypadek chcą go podwyższyć), i kupić co tam trzeba, ale miseczki i szelki odblaskowe już czekają, i zakochana Rodzina Sary też czeka :) Znajoma miała dylemat nad Sarą a Lolką 3msc, bo podobno malutka bardzo urzekająca, ale ostatecznie doszli do wniosku, że Sara jako dorosła ma mniejsze szanse na dom (i długo już czeka), a Lolkę na pewno ktoś adoptuje. Jutro zadzwonią do przytuliska, że rezerwują sunię, a w poniedziałek ją odbierają. Proszę o kciuki, aby wszystko poszło po dobrej myśli i Sara w poniedziałek trafiła do nich :)
-
Dobrze, że pycholek już ładnusi <3 Głaski zostawiam dla Dorci.
-
Żwirek jeszcze raz: https://www.olx.pl/oferta/energiczny-terierek-szczenie-CID103-IDDxERK.html Lolcia (bo może w poprzednij poście link nie jest widoczny): https://www.olx.pl/oferta/lolka-sliczny-szczeniak-do-pokochania-pilne-CID103-IDDxDIr.html
-
Bardzo dziękuję, że o tym pomyślałaś, ale obawiam się, że nie ma szans, aby tyle wysiedziała w przytulisku :( Zrobiłam Lolci ogłoszenie: https://www.olx.pl/oferta/lolka-sliczny-szczeniak-do-pokochania-pilne-CID103-IDDxDIr.html Myślę, że by jej nie wywozili, gdyby nie było takiego stanu zapsienia. Dlatego tak ważne jest, aby inne psiaki znalazły domy i zwolniły kojce.
-
Ludzie od nas nie jadą już do schroniska, to za daleko, a i boją się odwiedzin w tym miejscu. Ta pani jest też niezmotoryzowana, a schronisko jest kilkadziesiąt kilometrów od nas. Obawiam się, że już by tam nie szukała, tylko wzięła innego psiaka.
-
Myślę, że o tej:
-
:( Na razie nie było żadnej adopcji. Jest, wywiezienie do schroniska. Miejsc już w przytulisku nie ma, za to są stale zgłoszenia o nowych psach. Nie mogą ich przyjmować, bo nie ma miejsc, a im więcej osób będzie zgłaszać nowe psy na ulicy, tym większy nacisk na to, aby jakoś sprawę rozwiązać... O wywozie obecnych psów decyduje dyrektor, najbardziej są zagrożone te psy, które są nieadopcyjne oraz problemowe i długo czekają na swojego człowieka. W tym przypadku: czarna sunia z uszkodzoną łapką i Żwirek.
-
Mam więcej zdjęć Zuszka/Żuczka/Puszka. Proszę:
-
:( Moja niemoc osiągnęła zenitu, mogę jedynie psiaki ogłaszać i liczyć na cud. To wszystko. Za tydzień z sanatorium ma wrócić pani, która myślała o adopcji tej czarnej suni z uszkodzoną łapką. Pani Marzenka opowiadała Jej o tym psim nieszczęściu i od razu historia Ją ujęła. Ona szuka dla siebie niedużej suni, z najmniejszymi rokowaniami na adopcję. Mam nadzieję, że się nie rozmyśli, pojedzie do przytuliska, da bidulince dom... i że w ogóle zdąży to zrobić :(
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tyśka) replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Yorkshire terier :) -
Przeczytałam opis o Szagusiu, który stworzyła MOli@ i dziękuję Bogu, i wszystkim dogomaniackim aniołom stróżom za to, że Szagi mógł pojechać tutaj, a nie do fundacji. Wiem, że tam krzywda by mu się nie działa, ale perspektywa (nawet awaryjnie przez jakiś czas) boksu wewnętrznego jakoś przysparza mnie o ból serca. Szagi wygrał los na loterii "Życie" i może szczęśliwie spędzać swoją starość w troskliwych rękach. :) Rozczulają mnie takie psie dziadki.
-
Były dwa telelefony o Żwirka: 1). Pani chce psa na podwórko, bez dostępu do domu. W domu jest - a jakże, york i to niewysterylizowany, i dwoje dzieci: 3msc i 2,5roczne. Pani nie umiała zrozumieć czemu nie dostanie młodego samca do jej niewysterylizowanej suni i dlaczego Żwirek nie sprawdzi się jako podwórzowy ochroniarz. Chciała Żwirka i już, wspaniale by bronił terenu... 2). Pani koło 70tki, mieszka ze starszą siostrą. Sama jest schorowana, teraz czeka na operację kręgosłupa. Tutaj pani ze spokojem przyjęła propozycję, żeby poszukać starszego i spokojniejszego psiaka. Nic konkretnego :( Ludzie aktywni nie chcą Żwirka, nie wiem czemu.
-
Suczka chyba ma na imię... Sunia, bo widzę że na stronie określenie "Sunia" jest pisane z dużej litery. Staruszka została dzisiaj przyjęta do wrocławskiego schroniska. Nie wiem czy będzie ją obowiązywać kwarantanna, ale może ogłoszeń nie zaszkodzi zrobić?