Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Owczareczka Sara jest mądra, szybko nauczyła się, że kotów ruszać nie wolno, nawet tych które się tylko stołówkują... wierzę, że i uległej rozkosznej Loli nie zrobi krzywdy. :) Oby tylko jutro nikt nie ubiegł Dziewczyn i nie wziął Loli, mają być do południa tam.
-
Ja to mam szczęście wynajdywać psiaki lękliwe i problemowe :( Kacperek jest śliczny, kojarzy mi się z miksem małego spanielka :( Szkoda, że nie ma więcej zdjęć.
-
Jutro Lola jedzie do awaryjnego DT w zamian za karmę i kosztów wet. To bardzo skromne warunki, w domu jest york, a niedawno Państwo adoptowali tomaszowską psią staruszkę owczareczkę ze spondylozą..., sami też zajmują się bezdomnymi kotami: łapią na sterylizację, ratują... Luksusów nie będzie, bo i będzie współdzielić miejscówkę z owczareczką (sunia śpi w podgrzewanym garażu), ale Lola będzie mieć ciepło i opiekę :). Państwo swoim psiakom gotują, będą też gotować Loli (a my mamy oddawać koszty za wodę i prąd + dodatkowo za karmę). Nie mamy nic dla niej, ale mocno mi zależało, aby ją uratować zanim ktoś ją nie weźmie na łańcuch... na dniach zrobimy zbiórkę na karmę (myślimy o zakupie Josery Junior). Trzymajcie proszę kciuki za wszystko, zwłaszcza żeby dobrze przyjęła ją owczareczka. Miała do tego DT pojechać łapkowa Pola, ale dwie dorosłe sunie, gdzie Pola pokazuje ząbki z lęku na inne psiaki... oraz dorosła starsza owczareczka na swoim terenie niekoniecznie mogłyby się dogadać... Za to owczareczka do niedawna mieszkała pod jednym dachem ze szczeniakami od innej suni i było dobrze, więc jest spora szansa, że Lolę przyjmie dobrze. Poza tym Pola ma wiele udostępnień i pokładamy ogromne nadzieje w mocy fejsbuka i tym, że jakaś fundacja zechce jej pomóc... Na miejscu raczej też nikt Poli nie weźmie, więc nie powinna trafić źle (a jak zwolnią się kojce to i wywozu do schroniska nie będzie), a Lola może trafić już różnie... Dlatego to Lola dostała szansę - pojedzie pierwsza. Mam nadzieję, że się nie zasiedzi to może potem inna szczeniorka się załapie... Trzymajcie kciuki proszę, to kolejna szalona decyzja.
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Tyśka) replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Jak ona grzecznie znosi hydromasaż :) Kochana! -
A co to za minka? :) Wg mnie ładny pies, tutaj można podejrzeć: https://www.facebook.com/foxsports/videos/211410156574313/
-
Dziękuję, już wyróżniam. Nie odezwała się, a Gosia jedynie co dostaje to smsy, że jesteśmy bez serca skoro chcemy zdrowego młodego psa uśpić i masę pogróżek i agresywno-pasywnych wiadomości. Ludzie nie czytają ze zrozumieniem i zamiast skupić się na pomocy psu to szukają winnego zaistniałej sytuacji, tracę wiarę w ludzkość...
-
Dziękuję, pakiet miesięczny kosztuje 17,81zł. Dziwię się ciszy, nikt nie jest zainteresowany ani szczeniakami, ani Lolcią, ani Polcią (Pola na FB ma ponad 1,5tys. udostępnień).
-
Rufik wrócił z wakacji, przeszczęśliwy że już u siebie w domu. Zdołał jednak doznać niewielkiej kontuzji łapki, a sierść sypie mu się mocno. Jednak to nie jest nic poważnego, a Państwo zaczęli trening z psiakiem, również zostały zakupione leki. Wszyscy wypoczęci, Pan aż się rwie do pracy nad problemami Rufikowymi ;). Na razie brak konkretów, ale mam nadzieję, że za jakiś czas dostanę więcej informacji. Jeszcze raz dziękuję za sfinansowanie wizyty dr Irackiej. Sara... mają na jej punkcie hopla :) Aż podesłałam im poradnik, bo na razie pozwalają jej na wszystko ("ona taka biedna"). Ładnie podziękowali, będą czytać. Dzisiaj Sara odkryła schody na piętro i biegała w tę i we wtę, i jak torpeda wskakiwała na łóżko w sypialni i się tarzała z zachwytem :) Dzisiaj mimo wichury właściciele poprawiali płot jeszcze, domonotwywali siatkę do ziemi, tak jakby Sara planowała podkop. Niestety, jak słyszy psy z przytuliska mocno się pobudza i próbuje do nich dołączyć, a na dzisiejszym spacerku stale próbowała obrać azymut "przytulisko". W domu zapomina o przeszłości i jest super domowa i kochana, ale na dworze jeszcze próbuje uciekać. Jutro jadą po zabawki dla niej, m.in. po kulę smakulę. Mam parę razy dziennie wieści, z filmikami i zdjęciami, nawet dostałam relację z teraz jak dostała plastikową butelkę do zabawy i się nad nią pastwiła :)
-
Kompletnie nikt nie dzwonił :( Sprawdzam już ew. połączenia kilka razy z nadzieją, że mój telefon się zawiesił i nie slyszałam, a ktoś dzwonił. Niestety... Na pewno efekty szkolenia byłyby szybciej, gdyby Orion był jedynym albo jednym z niewielu psów u kogoś w domu. A w hotelu, przy 24 innych psach, mimo najszczerszych nie dostanie nigdy tyle uwagi i czasu, aby pewne rzeczy wypracować dość sprawnie. :( Nieraz sobie myślę, jakim byłby psem, gdyby nie był na łańcuchu, nie był bity, ale mądrze poprowadzony... :(
-
Moli@, rozumiem Twój punkt widzenia i się z nim zgadzam, bo innym przypadku nie rozważałabym adopcji do osoby w takim wieku... ale Pani naprawdę przypadła mi do gustu: z głosu była młoda (i mogła udawać, że ma mniej lat, a na wstępie zaznaczyła ile lat ma, że zdaje sobie z tego sprawę, ale już ma przemyślaną opiekę dla psiaka w razie swojej niedyspozycji albo śmierci), miała do czynienia z różnymi psami w swoim życiu, dużo czasu spędza na ogrodzie, a i czasem przejmuje opiekę nad psem syna (jack terierem). Nie szukała psiego wariata do maratonów, ale i Mimi do tego się nie nadaje, zwyczajnie wesołego towarzysza na co dzień, bo siedzi w domu sama jak mops. Normalnie polecam, aby taka osoba zainteresowała się adopcją psiaka starszego od Mimi, ale tutaj byłam spokojna, że Pani dorówna pomysłom lisiczki. Jednak wyszło inaczej, po rozmowie z synem zrezygnowała, no trudno. Szukamy domu dalej. I choć trochę się już załamuję, nigdy żaden pies mi się tak nie zasiedział jak Mimi... to nie ma tego złego.
-
Czy ma więcej zdjęć i jest ogłaszany?
-
Sunia ma na imię Bunia, nadal jest do adopcji. Tu ją też widać - nie jest taka mała, będzie trudniej o dom :( https://www.facebook.com/schronisko.wroclaw/photos/a.882184711817501/2653948874641067/?type=3&theater
-
ewu, czy Kacperek znalazł dom?
-
Masz rację i sama to powtarzam w rozmowach telefonicznych, np. Puszek - w przytulisku mieszkał w boksie z innym psem, do pobratymców radosny i przyjazny, a w DS okazał się psim agresorem względem psów; obcych ludzi w przytulisku kochał i wchodził im na kolana, a w DS - profilaktycznie podgryzał w kostki i nie chciał się spoufalać, i jeszcze miał agresję smyczową. Dlatego obserwacja w przytulisku nie jest stuprocentowo pewna. Wiem, że na razie Pola nie wychodzi na wybieg, bo jest zbyt duży stan zapsienia. Początkowo na każdy dźwięk wydobywający się z kojca obok reagowała traceniem łapek - być może aktualna reakcja na psy (straszenie zębami) to kwestia stresowa. To sunia o delikatnej strukturze psychicznej, musi mieć spokój.
-
Niestety, nie mogę, ale to taka wioska zabita dechami, że... łatwiej będzie znaleźć dom Żwirka i zaglądać po posesjach :( Choć to będzie raczej trudne przeżycie, bo okoliczne wioski to dramat, jeśli chodzi o warunki, w których trzymane są psy. Na razie rozpytuję znajomych czy ktoś mieszka w okolicy, żeby tam podjechać, ja z racji, że jestem na drugim końcu Polski i niezmotoryzowana nie dam na razie rady cokolwiek sama zdziałać... Dzisiaj dostałam pierwsze zapytanie o Polę, ale to był dom z żywiołowym psiakiem, a dostałam informację że sunia nie przepada za innymi zwierzętami :(
-
Widziałam na FB :( Niestety to tereny mordowni (Baros), stamtąd już raczej nie wyjdą...
-
Sara spokojnie przespała całą noc, bez zbędnego wiercenia się czy piszczenia. Musiała mieć kiedyś dom i to całkiem dobry, bo i ładnie chodzi na smyczy, i w domu czuje się swobodnie. Zachowuje czystość, lubi siedzieć przed TV i żebrać przy stole. Jedyne, co na razie martwi jej Właścicieli to to, że na dworze nasłuchuje psiaki z przytuliska i jak tylko jakiś pies zaszczeka to wokalizuje i skacze na siatkę, próbuje uciec... do miejsca, które przez tyle miesięcy było jej domem. Oni mieszkają niedaleko przytuliska, na tej samej ulicy, więc ryzyko ucieczki jest spore. Pilnują ją i reagują na każdą próbę wydostania się na zewnątrz oraz pracują nad zaufaniem, ale trzeba też trzymać kciuki.
-
Czy jednak ktoś mógłby wyróżnić Lolcię? Mało kto zagląda na ogłoszenie :( a szkoda, aby się zasiedziała. Poczekam jeszcze do piątku i przeniosę ją na Zamość, ale dobrze, aby jednak była już wyróżniona... dzisiaj trochę doszło ogłoszeń na nasze miasteczko... https://www.olx.pl/oferta/lolka-sliczny-szczeniak-do-pokochania-pilne-CID103-IDDxDIr.html
-
Gosia udostępniła ogłoszenie Polci, w komentarzu dodała też filmik z nią, który jej podesłałam. Widać tam, z jaką niepełnosprawnością ma się do czynienia. KLIK
-
Lolcia... uległa całuśnica... :)
-
Dziękuję <3 Sunia jest cudna, dostałam dzisiaj filmik z nią - już nie jest taką dzikuską... wyprostowała łapki na kratki, aby ją czochrać. Fajna niunia... - dopiero widać, że nie ma kawałka stopki, jest to niewielka "wada", na pierwszy rzut oka niewidoczna. Nie jest to całkowicie urwana łapka, tyle dobrze... :(
-
A jednak zrobiłam, bo dostałam nowe zdjęcia... https://www.olx.pl/oferta/nieduza-delikatna-sunia-czy-ktos-jeszcze-ma-serce-CID103-IDDBUMK.html