Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Podmieniłam wyróżnione ogłoszenie Żwirka na Polę, wyróżnienie jest do 28.02 <<czarna sunia z uszkodzoną łapką na Lublin>> Jeszcze zrobię na okolicę, ale to już nie dzisiaj...
-
Była nią zainteresowana rodzina z Warszawy, brzmieli cudnie, ale zrezygnowali, bo myśleli, że sunia jednak jest bliżej (nie spojrzeli na mapę). Poza tym zapytań o nią nie ma. Może to i lepiej, choć podobno malutka dalej bidulinka się boi tego otaczającego ją świata. Mam obiecane lepsze zdjęcia szczeniąt, może i Lolcia się załapie to wtedy ją jeszcze bardziej poogłaszam.
-
Nie mam dokładnego adresu, nie mam do tego wglądu... :( jedyne co mogę to przejechać się po wsi i wtedy najwyżej zainterweniować (wezwać policję, organizację...).
-
FILMIK z maluchami na FB.
-
I Żwirek pojechał... mam złe przeczucia co do tego domu, dowiedziałam się co to za wieś, tam raczej nikt psów w domu nie trzyma... :( Powiem więcej, spanikowałam - to rejony Dora2010... Mnie boli serce, że nie każdemu psu dany jest pewny dom... że człowiek ogłasza i stara się znaleźć dobry dom, a koniec końców ktoś przyjeżdża z okolic, ma gadane i psa zabierze... nie wiadomo dokąd... :( Mam nadzieję, że to tylko moje czarnowidztwo i faktycznie Żwirek ma dobry dom... W tej chwili nie wiem czy lepiej nie było, żeby Żwirek najpierw pojechał do schroniska... może więcej osób by go zobaczyło, może... Dostałam filmik maluchów - i je też boję się ogłosić, bozdarzało się, że potem szczeniaki do przytuliska wracały jako dorosłe... bo się nie sprawdziły na stróżów albo "głupia suka co chwilę się goni, a ja muszę te szczeniaki zabijać"... albo ile razy potem te szczeniaki przytuliskowe były znajdywane na łańcuchach :(
-
Mam nadzieję, że pani się odezwie... Przeniosłam Dżekusia na Wrocław...
-
To jakbyś potrzebowała jednak więcej ogłoszeń to pisz śmiało, proszę. Dorobię. Szkoda, aby panny się zasiedziały.
-
Masz rację i tu na razie pies pogrzebany. Na razie kto nie zadzwoni to chwali się dużym podwórkiem, a jak pytam co jest w stanie zaoferować psu to nie rozumie :( Orion jest stworzony do robienia czegoś z człowiekiem - to nie jest mój kaprys, ale on naprawdę potrzebuje tego, aby miał porządek w główce. Inaczej zaczyna kombinować. A na razie ludzie nie rozumieją tego, nawet od paru osób, które znają historię Oriona usłyszałam, że przesadzam, że temu psiakowi starczy kawałek ogrodu do stróżowania, a nie jakieś spacery i zajęcia umysłowe. No nie wiem, mnie się wydaje że to dobra droga do problemów, do tego że kogoś ugryzie, zacznie uciekać itd. - poznałam go jako psa mocno rozemocjonowanego i sfrustrowanego, i jestem w stanie uwierzyć, że w poprzednim domu zwiewał i był nieznośny, i z tego powodu wylądował na łańcuchu. Teraz ma uskuteczniane spacery z jakimiś ćwiczeniami, totalnie banalnymi, ale ćwiczeniami i bardzo dobrze to na niego działa: może biegać na wybiegu z psimi samcami, już tak nie szczeka jak nakręcony. To fajne psisko, ale nie dla kogoś, kto szuka tylko miłego towarzysza rodzinnego, ale dla kogoś, kto też da coś od siebie.
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tyśka) replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Lubię takie wilczyce jak Freya :) Myślę, że to kwestia czasu jak znajdzie ją TEN człowiek. -
Ojejku! jakie wieści <3 Szczęściarz z Gucia! Bardzo cieszę się z tej adopcji :)
-
Sara już u siebie. Dostałam pierwsze zdjęcie jak śpi na boku. Oczywiście zmiana miejsca po takim czasie spowodowała ogromny stres i Sara od razu jak pojawiła się u siebie na ogrodzie zaczęła szukać dziury w płocie, spanikowana próbowała uciekać... i dziabnęła psią sąsiadkę w nos przez płot. Jednak poźniej w domu położyła się na boku i spała, a teraz zafascynowana przygląda się TV - chyba rośnie mała telemaniaczka... ;) i co rusz zagląda do mojej Znajomej czy przypadkiem nie ma nic dobrego do jedzenia w ręku. A teraz zanim napisałam ten post dostałam filmik jak się Pan domu bawi z Sarą. Będzie dobrze :) Imię zostaje, nie chcą jej mieszać. Dzisiaj do adopcji być może pójdzie Żwirek. Niestety, adopcja przytuliskowa, ale mam zapewnienie że to dobry dom, pan kilkakrotnie odwiedził przytulisko, a dzisiaj przyjadą całą rodziną. Trochę się boję, bo do adopcja na wieś, ale pan zapewniał, że Żwirek będzie miał dostęp do domu... i wie co to za chuligan i urwićpołek. W domu są dzieci to będzie miał z kim się bawić. Mam nadzieję, że terierzysko będzie tam szczęśliwe.. O szczeniaki o dziwo nie ma ani jednego zapytania!!! Tym samym, jeśli terierek pojedzie dzisiaj to do adopcji zostanie 8 psów. Tylko i aż, w tym 6 szczeniąt.
-
Dziękuję za kciuki, można je puścić... ja jakaś naiwna jestem, że wierzę w cud adopcji. Ta pani brzmiała jakby szyta na miarę... a zadzwoniła do mnie wczoraj, że po naradzie rodzinnej rezygnuje z adopcji, bo zdaniem Jej syna Mimi jest dla niej zbyt żywiołowa. Średnio chce mi się wierzyć w ten argument, bo rozmawiałam z Panią o potrzebach Mimi, wydaje mi się, że problem leży gdzie indziej, np. w wizycie przedadopcyjnej... ale już nie wnikałam. Był chętny dom-domu nie ma. :( Ktoś na Mimi rzucił klątwę...
-
Widziałam na poznańskiej grupie na FB, ale tylko szelki z Admirała: https://www.facebook.com/groups/1512945975489947/permalink/2586747838109750/
-
Zosia jednak nie pojechała, więc Orion cieszy się z mieszkania z dziewczyną :) - ale z przyszłym współlokatorem codziennie widują się na wybiegu i jest bezkonflitkowo, więc jest spora szansa na to, że będą zgodnie dzielić ze sobą pokój i... łóżko :) Orion ma też nową rolę w hotelu: robi za testera nowych pracowników i wolontariuszy w hotelu - czy nadają się do opieki nad psami :) Nie, nie gryzie. Natomiast zawał gwarantowany, bo.... Amik jak widzi obcego człowieka na swoim terenie (ale przy Rafale) to robi rozbieg w stronę obcego, jeszcze dodaje przyspieszenia przy ostatnich 3m i wygląda tak, jakby chciał Obcego staranować (albo zagryźć :D)... Zatrzymuje się na człowieku, wjeżdżając przednimi łapkami w nogi, odbija się od nóg i biegnie w swoją stronę. :D W ten sposób przywitał też nowych 3 wolontariuszy w hotelu, we wtorek. Serca mieli w gardle, a ten maiał niezły ubaw. I to nie jest tak, że gryzie czy nawet leci z warkotem. Raczej ma chochliki w oczach "hehehe, zabawimy się!", ale spokojnie za chwilę można się z nim zapoznać bez strachu, że straci się rękę czy stopę. Z godnością przyjmie nawet głaski. Oczywiście nadal stróżuje... ale... kiedy w biurze Obcy już jest, a Orion dopiero tam wchodzi i widzi jegomościa - zupełnie już nie reaguje, jakby miał ramiona to by nimi wzruszył, a tak to tylko omija godnie obcego i tyle ;) Gorzej jak Rafał jest w domu (albo poza wybiegiem), a Orion biega sam po posesji i ktoś próbuje wejść... to wtedy faktycznie Orion przejmuje stery gospodarza: szczeka, warczy i lepiej nie wchodzić - poczekać aż Rafał przyjdzie i przejmie rolę witania przybyłych. Morał z tego taki: Orion MYŚLI. :)
-
Jeszcze nie wróciła z sanatorium, dopiero po weekendzie. Żwirek jest udostępniany na całą Polskę (na FB). Udostępniają go miłośnicy terierów i sznaucerów. Zapytania są z różnych rejonów Polski, więc chyba jest widoczny... Mam nadzieję. Niestety, na ten moment konkretów nie ma. Jest jedna dziewczyna z Łodzi zainteresowana adopcją, ale musi porozmawiać z narzeczonym i rodzicami, którzy pomogliby w razie "w" (rodzice mają sznaucera, a ona - szczury). Ma dać znać do niedzieli czy podjęłaby się wzięcia Żwirka na DT z opcją DS. Z Gosią i Panią Marzenką szukamy DT, pytamy różne fundacje... działamy, ale niestety na razie bez rezultatu. Gosia praktycznie ciągle odbiera telefon, ale większość zapytań jest niepoważnych :( ludzie nie czytają dokładnie ogłoszenia, nie pytają domowników o zgodę, marnują czas... Ważne, że Żwirek się podoba, dom, tak jak piszesz, to kwestia czasu. Byleby tylko zdążyć przed wywózką... :(
-
Faktycznie cisza zapanowała na wątku... ;) ale.... wystarczy spojrzeć na Roxi... (zdjęcie podkradłam z innego wątku) ...i widać jaka zadbana :) Zgrabna, a futerko ślicznie się błyszczy - więc co tu pisać? ;) Ani jednego zapytania o Roxankę nie mam, więc i też milczę. Zaktualizowałam rozliczenie, dziękuję.
-
ZERO adopcji, ZERO odwiedzin. Nawet szczeniaki nie mają wzięcia. Stan - bez zmian. 10 psów. W poniedziałek do adopcji idzie Sara, to wszystko.