Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Matka z maluchami na razie jest bezpieczna. Brzdące mają z ok. 6tygodni i choć socjalizacja w boksie to marna socjalizacja... to na razie nie wyjadą do schroniska. Ani one, ani ich mama. Przynajmniej TEORETYCZNIE. Jedyne niebezpieczeństwo jest takie, że trafią w fatalne ręce, bo tutaj ludzie szukają psów do pilnowania. I nie to, że dobra ocieplona buda i teren do biegania, nie... chodzi o oszczędność. :( A maluchy cudne... :( Kaleka Pola to dramat sam w sobie. Jest już wysterylizowana, ale jej zdjęcia... no z taką urodą, charakterem (boi się) i kalectwem domu nie znajdzie tu, a tym bardziej w Zamosciu... ona nie wychodzi z budy praktycznie (chyba że ją się zawoła, zacmoka, zainteresuje wyciągniętą ręką) - jestem pewna, że w schronisku zapomną szybko o jej istnieniu. Terierka 3msczna jeszcze też raczej nie wyjedzie - to nowy nabytek. Jej siostra znalazła dom, więc jest duża szansa, że ktoś ją wypatrzy :( Ogłoszenia zrobię, ale mam milion spraw na głowie i nie wiem, co bardziej priorytetowe. Maluchom urodzonych w krzakach pod szkołą zrobię ogłoszenie na nasze miasto, ale reszcie? nie wiem gdzie prosić o pomoc.
-
Persepktywa schroniska mnie przeraża - a i jednocześnie to, że może byle kto wziąć szczeniaki i wsadzić na łańcuch... z racji, że jeździłam po okolicy po domach na interwencje i wiem, do czego ludzie są zdolni... to mnie to przeraża. Ale jestem też pesymistką, niestety. Za chwilę postaram się wkleić zdjęcia. Muszę wgrać na serwer - robiłam to, ale Rafała telefon mi przerwał ;).
-
Chwilę rozmawiałam z Rafałem i muszę przyznać, że grupowe marzenie o domku zosiowo-orionkowym zadziałało... połowicznie. Zosia ma jechać dzisiaj do DS na Śląsku. Co miała nauczyć Oriona to chyba nauczyła i miejmy nadzieję, że to wystarczy, aby zapamiętał te lekcje ;). Z racji, że chłopak zaczyna dogadywać się z psami to na próbę zamieszka teraz z jednym z psiaków z filmików. Opiekunowie hotelowi są dobrej myśli, mnie pozostaje zaciskać kciuki. Unormował się chyba też stan zdrowotny Amika, bo obecnie nie ma już rewolucji żołądkowych bez względu na to co je (teraz w ramach smaczków podjada karmę Zosi), więc pomysł aby zmienić na karmę tańszą był trafiony :). Nic mu po tej zmianie nie jest. A w sumie... jest... ;) Podczas wczorajszego porządnego czesania okazało się, że jednak Orion zbytnio się zaokrąglił i futro to przykrywka. Nie jest to jeszcze dużo, ale jednak jest różnica między ostatnim "obmacywaniem" a teraz i pozostaje zmniejszyć dawkę karmy. Na pewno na razie Orion ma spory zapas karmy (podarowana + zamówiona), więc powinien być spokój do marca. Niestety, Rafał musiał podwyższyć dobową cenę pobytu za psiaki już jakiś czas temu, bo płaci teraz niestety o wiele większy podatek niż wcześniej. Orion i tak utrzymał się długo przy starej cenie, od listopada był i tak na niższej cenie niż pozostałe. Miesięcznie będzie wychodzić ok. 60zł więcej (+2zł/doba) i taką fakturę dostaniemy już za luty. Mam nadzieję, że dom jest gdzieś za rogiem... :(
-
Po weekendzie, w poniedziałek. W niedzielę kąpiel, a w poniedziałek wyprawa do lecznicy. Rafał ma ręce pełne roboty, a jeszcze padł mu telefon i był dzisiaj na interwencji, więc przy okazji rozmowy ze mną (miał do mnie pilną sprawę) poprosił, abym przekazała te informacjei tutaj. Badania mają być kompleksowe, USG i w razie potrzeby coś jeszcze. Niestety, na miejscu nie ma lecznicy z takim sprzętem i zrobienie USG jest równoznaczne już z pełną wyprawą do lecznicy kilkadziesiąt kilometrów dalej. Jednak Rex jest naprawdę zaopiekowany i niczego mu nie brakuje (poza człowiekiem), cieszy się życiem i możliwością z obcowania z ludźmi. To świetny, adopcyjny pies, nie da się go nie lubić :) Tylko domu mu brakuje.
-
W przytulisku jest obecnie DZIESIĘĆ psów!!! Kojców jest zaledwie 4!!! Nie ma już miejsca, przytulisko musi odmawiać przyjmowania kolejnych psów, a to oznacza... WYWÓZKĘ do Zamościa!! Pierwszy w kolejności pojedzie Żwirek, bo rozwala kojec i próbuje się za wszelką cenę się wydostać... razem z nim prawdopodobnie czarna kaleka, ofiara wnyk sunia (nazwałyśmy ją Pola). I mix labradora, Sara - bo goni kota. Pomocy! :( Poza nimi jest jeszcze matka szczeniąt, Fibi z 5 maluchami, które już praktycznie są do adopcji. :( I 3-4msc suczka w typie jagteriera, została znaleziona z siostrą, ale ona poszła już do adopcji. Mała została sama! :( Mam zdjęcia, ale jestem przerażona.
-
Pani Magda pisała mi, że zadzwoni bliżej weekendu. Mam nadzieję, że uda się zgrać transport dla Gucia.
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Tyśka) replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Nie znałam Ząbka... ale pożegnanie zostało tak pięknie napisane, że mam wrażenie, że to mi bliski psiak. Trzymajcie się dzielnie. -
:D Też mam słabość do psich szogunów z motorkiem w dupci i 100 pomysłami na sekundę - zarówno na siebie, jak i na otoczenie :) Swego czasu wyprowadzałam basseta. Dla niektórych ideał, bo opanowany i drept drept za nogą... a ja myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok... podobnie miałam jak pracowałam z molosem z krwi i kości i on MYŚLAŁ, myślał... myślał... i ew. dopiero coś wykonał. To nie dla mnie, wolę psy, które urodziły się z misją, i nie mają czasu na nic :D
-
Hej, i jak się Dorcia miewa? Głaski dla niej zostawiam.
-
Osobiście, odnoszę wrażenie, że rottki wracają do łask i wzbudzają mniej skrajnych emocji niż amstaffy czy bulliki. Przynajmniej takie rzeczy obserwowałam w różnych miastach Polski, np. na plaży nad morzem polskim czy w górach. Rottki kiedyś miały złą prasę i ludzie się ich bali, teraz amstaffy są na celowniku. Wszystko to wina mody. I powiem szczerze, że nie poznałam żadnego stukniętego rottka, wszystkie zadziwiały mnie swoim opanowaniem i wychowaniem, bez względu czy były z hodowli, czy z adopcji. W rodzinie mojego lubego rottki były niemal od zawsze, dwie ostatnie suki przywiezione z Niemiec... wszyscy z rozrzewnieniem wspominają te sunie, wychowały nie tylko ich adopcyjniaki, ale i... mojego lubego ;).We Wrocławiu niedawno były aż 4 rottki do adopcji, zupełnie różne, ale tylko jeden miał negatywny stosunek do obcych ludzi. Co do dobermanów, na tyle, na ile zdołałam poznać tę rasę (z opowiadań zaprzyjaźnionych właścicieli) to nieźle trzeba się nastarać, aby teraz doberman wyszedł na psy. Nie dość, że teraz to słaba rasa pod względem zdrowotnych to i coraz mniej zrównoważonych osobników, przynajmniej na gruncie polskim. Może mam złych rozmówców ;), może też coś się zmieniło, bo ostatni raz o dobkach rozmawiałam z nimi z 3 lata temu, ale oni ostatecznie zdecydowali się zawsze na import dobka z kraju, gdzie nie jest tak zmarnowany i byli zadowoleni. Tyle, że dobek a rottek to zupełnie inny poziom pobudliwości i inny typ psa :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dziękuję. Tak mocno mi go żal. Taki fajny dzieciak.
-
Dziękuję. Mam nadzieję, że ktoś konkretny zadzwoni... :(
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry, ja akurat mocno cieszę się na deszcz. :) Jak ma się Alfik i jego łapcia? Co do lekarzy i kolejek to niestety ostatnio tego mocno doświadczam. Na prywatną wizytę u specjalisty czekałam od listopada... przeszło dwa miesiące. Teraz kolejne dwa czekam... W grudniu jak byłam u swojej rodzinnej lekarki to mimo, że miała podstawy do tego, aby wypisać mi skierowanie na badania to pokręciła tylko nosem... i nie wypisała, nawet na głupią morfologię. Wszystko muszę robić prywatnie - a i to czekać trzeba zaskakująco długo :( Nie wiem, co się dzieje. Niby dostęp do lekarzy jest większy, a wszystko tak topornie idzie. Zdrowia wszystkim życzę, abyśmy jak najmniej musieli odwiedzać lekarzy. Ludzkich i tych psich ;). -
Corsiaczka w mojej rodzinie w tym wieku wyglądała na wręcz zagłodzoną sunię, a jeść mogła stale (i nie była na karmie, a na mięsie). Przerób miała lepszy niż odkurzacz :) Dopiero teraz, a ma 1,5roku wygląda na szczuplutką, ale umięśnioną sunię (nabiera masy) - choć dla osiedlowych psiarzy, którzy mają psie parówki nadal jest zbyt chuda - a ona naprawdę jest śliczna, ma idealną linię, mięśnie się ładnie uwydatniają :) Całkiem możliwe, że "ten typ tak ma", ale badań nie zaszkodzi zrobić. Jeżeli zdrowotnie wyjdzie wszystko dobrze, a hodowca też stwierdzi że psiak dobrze wygląda to bym się nie przejmowała opinią ludzką. Tak btw. wyobraź sobie, co się dzieje, gdy na ulicę wyjdzie właściciel charta w idealnej sylwetce, zwłaszcza jak to azawakh ;)
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dlatego się będę cieszyć jak spadnie :) -
ŻWIREK NA FB - proszę o udostępnienia
-
Dziękuję - jeżeli uda mi się doprosić o więcej zdjęć Żwirka to go ogłoszę jeszcze na inne miasto... i wtedy dam znać na pw :) Ogłoszenia potrzebne, bo Żwirek ma motorek w dupce i każdy, kto go pozna jest pod wrażeniem jego umiejętności bycia w kilku miejscach na raz... i jednak rezygnuje... a to taki cudny dzieciak... Dziękuję raz jeszcze za pomoc :). Dobrej nocy!