Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Ja zaopatruję się w zoo+, a elifczkowa zamawia naszym dzikuskom Animondę również w tym sklepie. Murzynkowi też będziemy zamawiać puszeczki, bo je suchą tylko wymieszaną z mokrą karmą, a skoro wcześniej jadł Animondę to nie zmieniajmy tego. Może więc zróbmy wspólne zamówienie dla Czikuni i Murzynka? Odejdzie koszt wysyłki. Od 99zł jest darmowa wysyłka, na paczkę zazwyczaj czeka się ok. tygodnia.
  2. Oj... jest szansa, by trochę popracowac nad tym lękiem separacyjnym? :( Towarzystwo innych psów nie pomaga?
  3. Jakie tu są wspaniałe wieści! :) Wspaniale, wspaniale, wspaniale. Argo jeszcze trochę oszołomiony zmianą, ale raz-dwa się oswoi z nową sytuacją :)
  4. Mocno zaciskam kciuki :)
  5. Szafirko, jak wspaniale jest Cię czytać. :) cieszę się, że Murzynio się otwiera. To cudowny psiaczek, mam nadzieję że szybko ktoś się na nim pozna. I nie mogę doczekać się zdjęć odmienionego czarnuszka. Na razie priorytetem jest złapanie Tinusi na kastrację oraz znalezienie coś Liskowi. To są dwie rzeczy, o których rozmawiamy z elficzkowa i myślimy nad różnymi opcjami. Dobrze by było, gdyby Lisek trafił do dogomaniackiego DT, ale oczywiście to marzenie ściętej głowy, więc postaram się popytać wśród różnego rodzaju organizacji czy fundacji. zachary, to pomysł dobry. Natomiast nie wiem czy da efekt. Spróbujemy... Dzisiaj możecie spać spokojnie. :) Psiaki na mój widok bardzo się ucieszyły, Lisek nie tylko wybiegł mi na przeciw, jak tylko usłyszał moje nawoływania, nie tylko prowadził mnie do misek z merdających ogonem i krążeniem wokół mnie, ale też uważnie wywąchał mój plecak oraz wszystko, co miałam ze sobą. Przy tym był bardzo śmiały i bardzo wesoły. Dostał też Bravecto, mimo że kurczaka wylizał i została mu tabletka - ku naszemu zdziwieniu, tabletki nie zostawił, ale wziął ją w pyszczek i memłał, aż połknął. Dzielny psiak! I uwaga, uwaga, drogie Ciocie - dzisiaj Lisek był tak zanęcony zapachem kurczaka, że wyjadał z ręki elficzkowa :). Nieśmiało, delikatnie, ale ładnie podchodził do Jej dłoni i wyjadał. :) To ogromny sukces. Zdarza się, że Lisek mi coś ukradnie z ręki czy plecaka, czasem do mnie podejdzie i porządnie mnie obwącha z każdej strony czy też skacze dookoła mnie ruszając z radości całą dupcią (od jakiegoś czasu wyjada mi czasem z widelca i to jest dość śmiałe), ale przy Cioci elficzkowej traci tę swoją śmiałość i dotychczas wąchanie ręki Cioci było bardzo, bardzo nieśmiałe i towarzyszyło mu odskakiwanie natychmiast po kontakcie z palcami... a dziś nie tylko wąchał, ale i wyjadał z jej ręki - i to jeszcze z ogonkiem trzymanym na równi z grzbietem, a nie opuszczonym! Lisek to bystrzacha! Rudasek z daleka mnie oszczekał, ale jak zobaczył kim jestem to zaczął machać ogonem i szedł dzielnie za mną do michy, wyglądał na w miarę zrelaksowanego (a może bardziej: mniej spiętego niż do tej pory). Jak elficzkowa przyjechała, to dystans pomiędzy nami a Rudym się znacznie zwiększył i psiak stał się czujniejszy, ale naprawdę cieszy mnie to, że Rudasek mimo strachu jest blisko, przygląda się i przełamuje lody. Robi naprawdę ładne postępy. Niestety, Tinusia nadal dzikuska. Przywitała mnie będąc pod brzuchem Rudego - i choć też merdała ogonem i kawałek mnie odprowadziła do michy, to podejść nie chciała. Jak zajęłyśmy się z elficzkowa Liskiem, Tinusia całkiem zniknęła nam z pola widzenia i się już wycofywała - co prawda przez chwilę przyczajała się i katem oka widziałam, jak sunia podchodzi do nas kroczek po kroczku, ale po chwili chyba wyczuła mój wzrok - i uciekła za płot. Po ostatniej cofce niestety postępy są bardzo znikome, sunia chce, ale się boi. :( W związku z tym, dzisiaj nie podjęłyśmy się próby podania suni Bravecto, ona nawet dzisiaj nie zajrzała do misek, nawet gdy przeszłyśmy na drugą stronę ulicy. Spróbujemy jutro albo w najbliższych dniach. Jak nie wyjdzie, to spróbuję zrobić to sama. Gdy odwiedzam psiaki sama, z reguły są odrobinę śmielsze - zwłaszcza Tinka. Może to jest sposób na podanie suni tabletki.
  6. Niestety, ten miły pan nie ma, gdzie postawić budy, jego teren jest malutki i wszystko jest na widoku:(. Nawet, jakby się zgodził, to u niego nie ma miejsca na budę. Ci pracownicy nic zrobić nie mogą, rozmawiałam z nimi tylko dwukrotnie, ale wiem, że są tylko zwykłymi pracownikami i nie mogą nic wskórać. Z rozmów z nimi czuć, że są bezsilni. Kochane, śnił mi się Lisek :(. Przerażony, trzęsący się... bardzo się o niego martwię. Wieczorem do nich zajrzę (teraz pewnie jak zawsze są schowane przed upałem), mam nadzieję że Lisek będzie w lepszym stanie, bo jak nie to dzisiaj chyba pęknie mi serce. Trzeba go ogłaszać... z prośbą o DT. Nic innego nie wymyślę na chwilę obecną. Tak bardzo chciałabym mu pomóc pokonać ten strach... ale on w tym stanie nawet nie jest do złapania... Szukam też transportu klatki-łapki dla Tinusi. Chcę ją złapać nim wyjadę i tym samym spełnić marzenie o tym, by psiaki nie musiały już martwić się o odchów szczeniąt. Postaram się dzisiaj też przedzwonić do szafirki z pytaniem o Murzynka - bo Czice trzeba zamówić puszki, więc moglibyśmy dorzucić się do zamówienia.
  7. To trzymamy kciuki za zgubienie kilogramów :)
  8. Haha :) No ja jestem luxnięta akurat, Kasi nigdy nie słuchałam dobrowolnie, niestety to nie mój klimat :D
  9. Nie dziwne, że sie zakochała - jesteś pierwszą Osobą, która okazała jej miłość:) Tycia jest przecudowna, mam nadzieję że sąd wyda najlepszą decyzję i mała będzie mogła znaleźć swoich ludzi . Jest przecudowna, a przy niej nawet kot wydaje się być olbrzymi :)
  10. Ale ważne, że tak szybko ktoś się sunią zainteresował. A na domek warto poczekać :)
  11. Funiu, nie możesz czuć się okropnie. To zrozumiałe, że przez tyle lat się przywiązałaś do Argo.. Dziękuję za długoletnią opiekę nad psiakiem. U Murki będzie miał dobrze, a Wy nie będziecie się już musieli martwić o koty :).
  12. Na razie dla Szarej wszystko jest nowe, dajcie jej czas. Być może jak wprowadzicie zasady, czego może, a co nie i ona nauczy się ich respektować oraz będzie wymęczona umysłowo (i fizycznie też) to przejdą jej pomysły bójek z psami.
  13. To trzymam kciuki. Wrocław fajny jest :)
  14. Czy właściciele Belli nie daliby radę kawałek podjechać do Sanoka albo opłacić przyjazd kotki do nich?
  15. Dołączam się do wyjących... ze szczęścia. Niesamowite to wszystko. Asiu, dla Halinki jesteś wybawicielem. Dziękuję Wam, że dałyście Halince szansę na TEN dzień. Jeszcze sunia nie dowierza, ale widać już, że będzie wspaniałym psem.
  16. I tak wieści są piękne, jak się wzruszyłam. Jakby cofnąć się o pierwsze strony wątku, a potem przeczytać wpis z pierwszych chwil u Ciebie... nono! Zulka to inny pies. Oczywiście kciukuję za kolejne postępy ale wierzę, że lada dzień spełni się Twoje marzenie o brzuszku Zulki :) Może spróbuj masażu TTouch? Może w ten sposób przekona się do niewymuszonych głasków?
  17. W takim razie trzymamy nadal
  18. Chodzi mi o to, że długotrwały stres/stany lękowe mogą mieć zły wpływ na zdrowie. U kotów często zdarza się, że stres powoduje, że kot zapada na milion chorób.Dlatego np. wierzę, że wcześniej moja kotka wyglądała na zdrową, nie miała objawów, a po zmianie domu na mój, wszystko "wylazło" - ze stresu. Dlatego u mnie w pakiecie nad psychiką psa/kota, teraz dochodzi zawsze badanie czy zdrowotnie jest wsio ok.
  19. Wierzę, dlatego wiem też, że starania o budę spełzną na niczym. Ale zawsze wolę spróbować niż potem mieć wyrzuty sumienia, że się nie spróbowało.
  20. Myślę, że warto najpierw porządnie przebadać Qwendi, a potem poszukać sprawdzonego trenera. Syrop może pomóc, ale bez konkretnego działania raczej g. da ;).
  21. To widzę, że Ty czekasz na Kasę Kowalską, jak ja na Luxtorpedę - zawsze to są wielkie emocje :)))
  22. Tak, macie nie tylko złote serca, ale i dusze :) To dobrze, że Szara nie daje się sprowokować - to dobrze wróży na przyszłość.
  23. Zdjęcia budy mam tylko takie, jak poniżej. Ona jest wciśnięta między jakimś starym budynkiem a krzakami. Skakałam od płotu do płotu, by cokolwiek uchwycić. Dopiero po powiększeniu mogłam sama się jej przyjrzeć... może nie jest taka super (widać, że tu parę lat stoi), ale na pewno jest sto razy lepsza niż jej brak i psiaki chętnie by z niej skorzystały :( Wejście w sam raz dla Rudego.
×
×
  • Create New...