Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Ladymonia, nie każdy jest w stanie pilnować psa 24h/dobę. I jeśli pies lubi polować na kotki to nie jest to takie hop-siup nagle temu zapobiec - ale ciężko jest to zrozumieć osobom, które nie miały nigdy do czynienia z kotożernymi psami... Przykre jest to, że atakujesz funię - akurat uważam, że nie jest winna całej sytuacji. A może Ty weźmiesz pod swoje skrzydła Argo? Nie musiałby jechać tak daleko, do hoteliku, któremu nie ufasz.
  2. Bardzo Ci dziękuję, szafirko za informacje. Ile kosztowała dzisiejsza wizyta? I jak zachowywał się Murzynek? :) Kurcze, to oczko mnie strasznie martwi :(. Murzynek strasznie kulał, zwłaszcza jak biegł. Kulał od ok. 2-3msc. Wcześniej chodził normalnie, ale z dnia na dzień kulał coraz bardziej. Szkoda, że tego nie nagrałam. Ale jeśli nie kuleje to chyba dobrze? Może kulał, bo leżał na zimnym betonie? Ew. dla pewności go prześwietlić, jak myślicie? Ja jestem strasznie przewrażliwiona jeśli chodzi o chorujące zwierzaki... 5lat... to młody pies! :) Jeśli chodzi o badanie, to wg mnie może być tak, jak mówisz. Stres też robi swoje, więc może faktycznie warto wtedy zrobić badanie. Po co kilka razy go kuć. Co do karmy, zamawiaj ile trzeba - mamy pieniążki. A próbowałaś mu suche namaczać albo polać rosołkiem? Może wtedy zje? Aaa i jak sprawa z robalami? Podejrzewam, że może być strasznie zarobaczony...
  3. Myślę, że szafirka nie ma czasu jeszcze wejść na dogo. U weterynarza też mogło się sporo zejść. Ale też czekam jak na szpilkach i nie mogę usiedzieć na miejscu. Tak, Czesio jest przecudowny :) Co prawda przybiera na wadze powoli, ale ważne, że lek.wet. nie ma zastrzeżeń co do jego rozwoju. ... a te jego spojrzenie :))) Dziękuję Ci za podzielenie się wiedzą :). Jestem ciekawa, co powiedział lek. wet., gdy zobaczył Murzynka. Kciuki mile widziane. Jak uda się mu znaleźć stałą przystań, będzie można myśleć o Lisku. Bardzo dziękuję :) Chyba nikt do końca nie wierzył, że uda się go odchować. W końcu zgarnęliśmy niemal zaraz po porodzie. Oj, już teraz daje czadu. A jak zacznie chodzić to chyba wszyscy w domu oszaleją :) łacznie z psami i kotem. Na żywo jeszcze bardziej rozczulający. Ojjj... czekamy. D
  4. Jednak mimo wszystko robi ładne postepy, przecież u Ciebie jest od niedawna.
  5. Jeśli mogę wtrącić. RC od paru lat nie jest dobrą karmą (od kiedy MARS przejął produkcję karmy, z Marsa "reki" pochodzą również Pedigree, Whiskas). Tzn. sporo się przepłaca - za te pieniądze się kupi o wiele lepsze karmy. Oczywiście najlepsze są takie, które nie mają w sobie zbóż (w RC niestety głównym źródłem białka jest zboże). Brit Care jest np. tani, ale dobry jak za taką cenę - ja nim karmię i jestem zadowolona (mój wrażliwiec także). Sam Brit Premium to karma już kiepska, ale Brit Care czy CarniLove (ta druga to karma wyższa cenowo ijakościowo niż BC) to już karmy naprawdę bardzo dobre. Karm jest mnóstwo, można się pogubić, ale warto poczytać. A jak ktoś ma czas, to oczywiście najlepiej jest karmić gotowanym/surowym + suplementy. Jak ktoś dostanie mętliku, to moge powiedzieć że np. kocimiętka w swojej ofercie ma same dobre i lepsze karmy. Lubię tam kupować, jak nie mam czasu dokładnie wczytywać się w składy karm. Podrzucam też artykuł, jak powinno czytać się składy oraz wątek na barfnym forum, oczywiście nie należy popadać w paranoję, ale jednak uważam, że wiedzy o żywieniu nigdy dość: http://barbety.pl/wybor-karmy/ http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=2753
  6. To czekając na wieści, napiszę Wam niusa maluchowego. Krecik przechrzczony ostatecznie na Czesia (pierwotne imię nie podobało się całej rodzinie ;) ) otworzył wczoraj oczka. Po południu dostałam smsa, że otworzył jedno oczko, a przed północą przyglądał się już dwoma. W końcu widzi świat! :) Czesio jest bardzo, bardzo ruchliwy. Zaczyna z wyglądu baardzo przypominać moją tymczaskę, Gandzię - czyli starszą o 2lata przybraną siostrę Czesia.
  7. Dzikuski to ciężka sprawa :( Dlatego boli mnie serce świadomość, że obecnie Tinusia ma zerowe szanse na adopcję. Z opisu Gigi niestety bardzo ją przypomina: jej do szczęścia nie jest potrzebny człowiek ani pies. Raczej prowadzi życie niezależnego samotnika. :(
  8. Łał, te postępy są niesamowite :) Bob, jesteś wspaniałym psem!
  9. Oczywiście, ale to tak cudowna sunia, że nie da się w niej nie zakochać :) Wierzę, że jak tylko ruszymy z ogłoszeniami, to Czikunię ktoś sensowny wypatrzy.
  10. Bardzo, bardzo dziękujemy! Murzynku - jak się masz? Wiesz, że u nas jest straszna ulewa i w ogóle jest nieprzyjemnie... a Ty przynajmniej nie musisz moknąć... Szczęściarz z Ciebie ;) Czekam na wieści od-weterynarzowe.
  11. Szara ma ogłoszenia?
  12. Tycia to świetna sunia :) Cieszę się, że noc z jej strony minęła spokojnie.
  13. Ja, kiedy muszę się ratować czymś, bo nie zdążyłam zamówić karmy to wolę psu ugotować. Wychodzi taniej i zdrowiej. Świetnie, że nie pozwalasz Ineczce uzależnić się od siebie, to ważne, by pies wiedział, że bycie sam na sam nie jest niczym strasznym :)
  14. Pojawiam się na wątku. Cieszę się, że teraz Zulka trafia do anecik. Sunia jest cudna, przepiękna.
  15. Ja będę w takim razie 2 dni przed Wami ;) Obok Świta.
  16. Jeśli sensowny domek w ciągu 3tyg się znajdzie, to poczeka. W końcu na otworzenie serduszka Gigi będzie musiał również poczekać ;) A jak się nie zgłosi przez ten czas to chętnie poznam strachulca.
  17. Oj Gabi, to moje wielkie marzenie. Ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Krok po kroczku pomóc. Chciałabym od razu je wszystkie wyłapać i gdzieś umieścić... ale jednak wiem, że na razie to nierealne. Dlatego cieszę się Murzynkiem - nadal nie mogę przeżyć, jak mógł tkwić tutaj przez szmat czasu jako pies niewidzialny... no jak? Też mam nadzieję, że Murzynek jest w dobrej kondycji. Mocno trzymam kciuki za to! Powiem Ci, że bardzo pusto. Aż dziwnie... Lisek leży przy bramie, Tinusia zaszyła się gdzieś głęboko, Rudy znów gdzieś się powłóczył... a kochanego Murzynka, który rozdawał całusy, podawał łapkę i się mocno przytulał nie ma... ale wiem, że wygrał los na loterii - w końcu ktoś go zauważył! Nikt nie dowierza, on jeszcze też nie... ale już niedługo doceni to wszystko i będzie szczęśliwy :). Wiem, że na razie tęskni, bo jednak przez te parę miesięcy rodziną były mu dzikuski, ale wierzę, że wkrótce doceni tą ludzką :). Pomysł z ryżem jest bardzo dobry. :) Psiaki oprócz puszek dostają od Karmicielki surowe: mięso ze ścięgnami, ładnie obrośnięte mięsem kości... I zawsze znakiem, że Karmicielka była są dokładnie wylizane kosteczki. :) I choć dzikuskom starcza spokojnie jedna puszka na mordkę + ew. surowe (choć surowe najczęściej wyjada Rudy) to jednak ryż nasyci bardziej ;). Wspaniale :) Do zobaczenia u Liska, Tinusi i Rudego :).
  18. I ja pojawiam się u Tyciej. Jaki ją biedną spotkał los... oby pożal się Boże właściciele dostali sądowy zakaz posiadania zwierząt i zapłacili za leczenie małej. A Tycia kradnie serca, no jest rozczulająca. Choć bałabym się że ją rozdepczę :)
  19. Przychodzę z zewnątrz... ale jeśli mogę sie wtrącić, to myślę że skoro hotelik u p Magdy byłby szansą dla Argo to nie ma na co czekać. Każdy dzień u funii kosztuje pewnie dużo nerwów - czy koty przeżyją... U Murki zatrzęsienie. Wiadomo, blisko, ale obecnie są straszne kolejki i zastójw kolejkach. No i są koty... Odpada. Wg mnie ten hotelik Dzika Kępa to faktycznie szansa. Bazarek kilometrowy może być strzałem w 10. - ostatnio co prawda Havanka robiła (więc może się przejadł), ale dzięki niemu zdołano opłacić transport 4psów, transport który kosztował ponad 700zł. Jeśli na dogo nie wypali, to można próbować na fejsbuku. Zawsze tam jakaś to nowość. Ale dopóki sie nie spróbuje, to będzie się tkwić w miejscu. Myślę, że warto spróbować. Tylko trzeba podjąć decyzję: kto robi bazarek i kto spisze umowę z hotelikiem. Tu nie tylko chodzi o życie Argo, ale o życie też kotów i spokój funii, więc przydałyby się konkrety. Przepraszam za wtrącenie się, ale od niedawna podczytuję wątek i trochę się smucę, że funia zostaje z tym wszystkim sama.
×
×
  • Create New...