-
Posts
20350 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
też tak myślałam, że wiosenne słoneczko wzmocni Argusia.... a on podreptał do Marcelka Poczekam z przelewem na końcowe rozliczenie, przeleję wszystko, razem z kwotą 302,40zł. Zrobię zestawienie wpłat i wydatków, żeby wszystko rozliczyć. Myślę, że Argo zostawi po sobie niewielki spadek, proszę darczyńców o przemyślenie, komu go przekażemy. Kasiu - bardzo Ci dziękuję za wieloletnią, troskliwą opiekę, za DOM, który Argo u Ciebie znalazł. On nie widział różnicy, to dla nas był bezdomny, dla niego panią była Murka a domem jego dzielone z Sambusią mieszkanko. Wciąż nie dociera to do mnie...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Doszło do ugody wygrało imię Nika....od "panika" Miałam łzy w oczach i ryczałam z godzinę po odjeździe suni na myśl o stanowczym, spokojnym, ale chłodnym podejściu Basi do suni, w przeciwieństwie do mnie nie reagowała nadopiekuńczością na jej strach..... no i są efekty! Jeszcze tydzień, dwa i Nika będzie do adopcji! Tylko lęk separacyjny i i problemy z sikaniem do przepracowania, a będzie "normalny szczeniak".... nie do wiary, że tak szybko to poszło. -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
mari23 replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
to prawda! Chciałabym i ja dorzucić grosik do Tuptusiowej skarbonki proszę o nr konta :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Wciąż nie mogę uwierzyć w ten cud..... Basia jednak przyjechała po sunię, zdecydowała się dać jej dom tymczasowy i pracować nad jej strachem. Nic lepszego nie mogło spotkać tej "smarkatej". Imię "Nana" przepadło, mąż i syn Basi mają inne pomysły, dyskutują, które imię ładniejsze....a ja podpowiedziałam "bazarek imienny" który da więcej na smakołyki dla suni ten nadaje imię :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Sunieczka troszkę lepiej się zachowuje, już na mój widok leciutko merda końcem ogonka, nie jest tak bardzo przerażona.... jednak wciąż jeszcze się boi w domu kiedy zostawiam ją poza kennelem, nawet nie próbuje zwiedzać pokoju. Ale i tak widać poprawę jej stanu psychicznego. Apetyt jej dopisuje, pchły i robale już wytępione, pora nabrać wagi i odwagi :) -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Basię i jej stareńkiego już labradora Odisia znasz - u niego też efekt był prawie natychmiastowy i rewelacyjny, na 3 piętro bez windy wchodzi dziadek Odi :) Cieszę się, że Makary też "odmłodniał" i niech jak najdłużej cieszy się szczęśliwym życiem u Ciebie - bez bólu, za to w doborowym towarzystwie i pod wspaniałą opieką -
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
mari23 replied to elik's topic in Już w nowym domu
to tak, jak ja, ostatnio nie nadążam a fotki Cudne, bo Cymuś przecudny słodziak -
ADA w DS, kolejna niechciana suczka ze wsi.
mari23 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
pytanie - Ada rośnie czy tyje tak szybko? Może po "tłustym czwartku" waga tak skoczyła ? Oby i Misiowi się poszczęściło, trzymam kciuki! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
patrząc na wiek można przypuszczać, że była prezentem gwiazdkowym, w okresie świąt miała około 6-8 tygodni.... ale tak naprawdę trudno odgadnąć, co ją w życiu spotkało i dlaczego tak się boi. Sunia miała prawie przez tydzień "azyl" w łazience, chowała się pod wanną i postępy były niewielkie. Chciałam jej okryć klatkę kocem, ale za radą behawiorystki nie zrobiłam tego, żeby zobaczyła, że "otwarta przestrzeń" nie jest dla niej zagrożeniem, że zewnętrzny świat nie jest taki straszny. Ona chowając się nie obserwuje świata, wręcz przeciwnie - nie reaguje na żadne bodźce, jakby chciała wykreślić ze świadomości, że poza jej kryjówką istnieje coś jeszcze, jak struś z głową w piasku. Właśnie dlatego jest w kennelu, żeby nie mogła ukryć się za meblami, w jakimś zakamarku pokoju. Wczoraj z zaciekawieniem obserwowała moją radosną zabawę z Majeczką, patrzyła zaciekawiona, jak Majka wskakuje mi na kolana i domaga się głaskania, drapania za uszkiem....przyglądała się do momentu, w którym zauważyła, że ja na nią patrzę. Ona z tej klatki obserwuje wszystko... i mam nadzieję, że w końcu zechce uczestniczyć w życiu, które widzi. Wczoraj dotarła karma Brit Care Puppy dla niej, mam nadzieję, że trochę wzmocnią się jej stawy, bo przednie łapki ma lekko "niedźwiedzie". Dzisiejsza koopa była już bez widocznych martwych robali, pchły pewnie też już jej nie męczą. Oby jeszcze strach dało się "wytępić". -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
W niedzielę widziałam Odisia na żywo, faktycznie "odmłodziła" go ta Librella, efekt był po 2 dniach u niego, a brać ją będzie co 4 tygodnie. Oby i Baj tak dobrze się czuł -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
mari23 replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Oczy i serce Niesamowita metamorfoza i wielki "zastrzyk energii" do dalszego pomagania :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
no właśnie..... cóż takiego musiał zrobić jej "człowiek", że ze strachu zastyga bez ruchu Zarobaczona i zapchlona była bardzo, już powoli uwalnia się od "lokatorów". Od lęku "uwalnia" ją Adaptil w gniazdku i Aptus Relaks - oby efekty były jak najszybciej. "Wychodzimy" na spacer, czyli wynoszę ją na zamknięty, ogrodzony teren działki, a ona siedzi bez ruchu, przedwczoraj była choć koopa na tym "spacerze", wczoraj nic, była bardziej przestraszona, bo akurat samoloty z hukiem przelatywały (mamy tu korytarz powietrzny przed wrocławskim lotniskiem).