-
Posts
20350 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
tego biedaka nie widziała Tola ostatnio w schronisku To nie los, a zły człowiek skazał tego i wiele innych cudownych psich stworzeń na cierpienie i często okrutną śmierć Cudownie, że Maro udało się uratować, a radość mąci niestety świadomość, ile ich tam jeszcze czeka....i się nie doczeka
-
mam nadzieję, że to Pręgusek..... staram się trzymać tej nadziei.....Pręgusek zapadł mi w serce i bardzo bym chciała, żeby to był on..... ja też mam za sobą nie przespaną noc..... i przepłakany dzień.....
-
Mam od 9 lat Morelkę, która podobnie jak Pikselek nie nadaje się do adopcji z powodu lęku przed obcymi, u niej jest to podłoże neurologiczne i psychiczne, prawdopodobnie pourazowe, ma między innymi nadwrażliwość na dotyk. Akceptuje mnie i moją Kasieńkę tylko, ma lepsze i gorsze dni. Tak pomyślałam, że może lęk Pikselka też wiąże się z jakimś problemem zdrowotnym....choć weterynarz by to zauważył raczej. Stwierdzenie, że nie zawsze akceptuje Szafirkę skojarzyło mi się po prostu z zachowaniem Morelki.
-
Kciuki za Maro i jego rodzinę
-
Strrrrasznie mi się podoba, wszystkie piesy kocham, im biedniejsze, tym bardziej....a ona i biedulka, i "mój typ", tylko sporo większa. Tuliś szczęśliwy, bardzo go kochają i z wielką wzajemnością, na święta dostałam życzenia ze zdjęciem - nie widać, żeby za mną tęsknił od pierwszego dnia zdrajca nie tęsknił, w przeciwieństwie do mnie. Ech, żeby dla Gobi taki domek się znalazł, jaki Tulisiowi się trafił...
-
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
mari23 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dostałam 50% promocyjnej zniżki na OLX więc znów wypromowałam ślicznego Borysa w opcji MAXI na miesiąc. Mam nadzieję, że Borys się o tym nie dowie -
nie potrafię znaleźć słów....
-
Na wątku Skarpety im. Talcott jest przyznana pomoc w wysokości 200 złotych, mam nadzieję, że ten biedak opuści schronisko. Być może pan kierownik obawia się jakichś zarzutów do stanu psa, nagłaśniania z naszej strony. Nie da się ukryć, że żadne, nawet najlepsze schronisko nie będzie dla psa "domem", na który zasługuje każdy pies, a szczególnie ten, który tak długo już czeka. Przecież ten pies jest w lepszym stanie, niż był Feniks, ale każdy dzień opóźnienia to ryzyko choroby zakaźnej, której nazwy boję się tu nawet napisać.... i nikt nie chce atakować schroniska, tylko pomóc psiemu staruszkowi. Nikomu nie jest potrzebna "utarczka" ze schroniskiem,wręcz przeciwnie, "zgoda buduje..." Mam nadzieję, że pan kierownik to czyta i zmieni zdanie.
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
oj, fantastyczna !!!!! jestem :) z opóźnieniem dotarłam, ostatnie wydarzenia tak mnie przybiły, że miałam przerwę.... W kwestii "nowoczesnego leku" na ból kręgosłupa być może wetce chodziło o Librellę. W sobotę moja koleżanka podała ją swojemu 14-letniemu labradorowi, efekt naprawdę wspaniały widać było już w niedzielę, staruszek dziarsko wchodzi na 3 piętro bez windy i długo spacer znów jest dla niego przyjemnością. -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
jak ten czas leci.... -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Kubunio razem z Fenisiem do mnie przyjechał.... i nagle, niespodziewanie pobiegł do Fenisia....tak niewiele zabrakło do rocznicy ich przyjazdu -
Badania sama postanowiła mu zrobić przed podaniem Librelli, bo chciała mieć pewność, że nie ma chorej trzustki lub wątroby, gdyby wyszły źle, nie podałaby mu Librelli. Chyba nie ma takiego zalecenia, ale ona wolała mieć 100% pewności, że pies ma zdrowe organy wewnętrzne. Kiedy zapytałam moją wetkę o Librellę dla Kubusia, powiedziała, że on stareńki, a lek działa miesiąc i w razie problemów zdrowotnych nie da się go z organizmu "wycofać", dała mu inny lek. Micho nie jest aż takim dziadeczkiem, jak był Kubuś, badania miał niedawno robione, popatrzę jeszcze, ale chyba nie było źle.
-
Spieszę z wieściami na temat Librelli. W sobotę koleżanka zabrała na badania kontrolne swojego dużego 14-letniego labradora, ponieważ wyszły dobrze - Odiś dostał Librellę, bo niedomagał przy wchodzeniu na 3 piętro bez windy. Poranny spacer jeszcze średnio, natomiast dzisiaj po południu - po naprawdę dłuuuugim spacerze wszedł bez odpoczynku aż na drugie piętro, po chwili na trzecie. Tak więc Librella dla dużego psa z problemami stawowymi dała wspaniały i błyskawiczny efekt. Od razu pomyślałam o Michu - oby i jemu tak szybko i skutecznie pomogła. Co do zjadania papierów, szmatek, ręczniczków - mam takiego "szmatojada" Kajtka, którego kupki na podwórku poznaję po barwnych "dodatkach", dość długo jest u mnie i od początku tak robił. Micho wygląda pięknie, napatrzeć się nie mogę
-
Do Zulci dołączył Kubunio, dzień później Suvi....tyle tych naszych ukochanych wciąż żyje w naszych sercach, choć nie możemy ich pogłaskać, przytulić, poczuć na twarzy ciepłego jęzorka.... to nam jest smutno i pusto...one już szczęśliwe, młode i zdrowe....jeśli czymś są zasmucone, to naszymi łzami - Maćku - Twoja myśl nie wydaje się śmieszna, wręcz przeciwnie