Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Mam 50% zniżki i chciałam wypromować Wolfika, ale albo coś źle robię, albo promować mogę tylko własne ogłoszenia ze zniżką, na ogłoszenie Wolfika nie potrafię wykorzystać tej promocji czy jest na to jakiś sposób?
  2. https://www.olx.pl/d/oferta/mala-puchata-8-letnia-kuleczka-do-adopcji-CID103-IDP2lEl.html?bs=olx_pro_listing
  3. Chętnie wyróżnię, nic nie trzeba zwracać :) Sama miałam go ogłaszać, tylko jakoś czasu i sił zabrakło, choć tak pomogę :) Ależ nic zwracać nie trzeba, chociaż w taki sposób pomogę Na Legnicę ona już chyba miała, jeśli dobrze pamiętam i było zmienione na inne miasto, to może na Zieloną Górę zmienię.
  4. wypromowałam Micha, bo mi 50% zniżki dali :) Jest na Wrocław - zmienić miasto? https://www.olx.pl/d/oferta/kochasz-molosy-uratuj-micha-CID103-IDJS0jz.html?bs=olx_pro_listing
  5. Chciałabym przyłączyć się do ogłaszających, tylko nie wiem, na jakie miasto ogłaszać i które zdjęcia mogę wykorzystać - te, przy których nie ma adnotacji: "zajęte" ? edit: zrobiłam na Strzelin, zmienię, jeśli trzeba. Wykorzystałam zdjęcia nie zajęte. https://www.olx.pl/d/oferta/mala-puchata-8-letnia-kuleczka-do-adopcji-CID103-IDP2lEl.html?bs=olx_pro_listing
  6. Nie mogę przestać płakać patrząc na te dwa zdjęcia malagos - z całego serca przytulam żadne słowa nie ukoją bólu i tęsknoty, nie wypełnią pustki
  7. Piękna!!!! Oczywiście nie wielkością, ale poważnym spojrzeniem i umaszczeniem przypomina mi kochanego Runo
  8. Też tak myślę. Jeszcze gdyby nie było przeciwwskazań.... choć nawet bez ostrych przeciwwskazań staruszka bym nie poddawała zabiegowi z celów tylko "estetycznych", przez te wszystkie lata przekonałam się, że u staruszków jeśli zabieg nie jest konieczny, lepiej nie "zaczepiać", bo można "obudzić" jakiś proces i skrócić życie psiaczkowi... U mnie z takim samym oczodołem jest Miluś (też zamojszczak) i nic złego się nie dzieje.
  9. Diagnozy nie ma, ortopedycznie Odisia leczyć nie trzeba. Niestety jest duże prawdopodobieństwo zespołu końskiego ogona i konieczność konsultacji u neurologa. No i na kastrację czekamy, 9 maja ten wielki dzień Odisia. Te wolne dni były pracowite, uświadomiły mi, jak bardzo moje zdrowie szwankuje i sił zaczyna brakować. Starałam się cały ten czas poświęcić pieskom. One powinny mieć człowieka "do podziału" z max dwoma psami, a u mnie to niemożliwe. Czasem, kiedy widzę, jak się tłoczą do głaskania i przytulania, to siedzę i ryczę pośrodku nich.... żal mi ich. Nawet młodziutka Tina niby ostatnio miała szansę na dom u dobrych ludzi...bardzo dobrych.... i warunki dobre, i serce...wciąż ma tą szansę.... ale psiaka, który od szczeniaczka spał w łóżku mam oddać do domu, gdzie ma miejsce i specjalne przejście w ogrzewanym garażu????? No serce by mi chyba pękło
  10. Dziękuję, choć myślę, że przeszczęśliwy to u mnie nie może być żadem pies, bo ja jestem jedna, a ich za dużo na pewno miłości im nie brak i przytulania, ale długich spacerów i mnóstwa głasków to na pewno brakuje każdemu z nich. One powinny mieć człowieka "do podziału" z max dwoma psami, a u mnie to niemożliwe. Czasem, kiedy widzę, jak się tłoczą do głaskania i przytulania, to siedzę i ryczę pośrodku nich.... żal mi ich. Odiś to rozpieszczony przytulas, zrobił się zazdrosny o miski i o mnie, ale bez agresji, szczeka tylko Od dwóch dni mam Kasieńkę wnusię moją i jej pieska...... i problem na linii Sparky - Odi Albo Odi biega a Sparkuś zamknięty, albo odwrotnie "Gość" Sparkuś też nie kastrowany, wet, u którego córka była w sprawie kastracji odradził, że młodziutki jeszcze i jeśli nie jest agresywny to odradza kastrację. Co do wizyty u neurologa - mogę Odisia podwieźć tuż pod Wrocław, ale do samego "nowego" Wrocławia nie dam rady pojechać z dwóch powodów: auto chyba mi szwankuje i kocham Wrocław, ale ten "stary", ten przebudowany mnie przeraża i nie odważę się pojechać nawet, jak naprawię samochód.
  11. Pewnie spacerują właśnie po tym pięknym lesie, bo już wiosenna pogoda :)
  12. " zalecana dalsza diagnostyka TK/MRI " Na razie umówiłam Odisia na usg plus kastrację - 9 maja godz. 12.00 (pani wet w przyszłym tygodniu na urlopie). O tym USG pomyślałam, że warto zrobić, jak już zaśnie po radosnym spotkaniu z Mruczkiem - gabinetowym rezydentem :) Co Ciocie na to?
  13. I tym się różni psia miłość od ludzkiej. Soni teraz będzie pewnie smutno samej...
  14. Wracam z ogródka...i znów Odiś mnie rozczulił bardzo. Drzwi od domu były otwarte, więc pieski biegały przy płotku, który zabezpiecza ogródek przed "ogrodnikami". Wyrywany perz ( w końcu to jedno z polskich ziół ;)) przerzucałam dla nich na podwórko, psiaczki się bawiły, podgryzały trawkę i zabawki, biegały.... w końcu zmęczone poszły do domu i zostałam sama z Odim został przy mnie do końca, stał i patrzył, potem się położył, ale do domu nie poszedł. On jest bardzo, bardzo spragniony człowieka, w domu trochę niezadowolony z konkurencji do głaskania i przytulania, zawsze chce, żeby to on był najbliżej mnie :) edytuję, bo pomyślałam teraz, że może ja naiwna jestem on chciał być na podwórku, bo czuł "sąsiadkę" z cieczką, cztery budynki dalej to niedaleko.... nawet jeśli, to i tak jest cudowny i kochany, mimo suni z cieczką przyszedł przecież do domu i właśnie się rozwalił na samym środku pościelonego łóżka :)
  15. Właśnie dlatego tak ogromny, wielki jest ten ból, że po 13 latach katorgi schroniskowej ten biedak dał radę cieszyć się życiem tylko 23 dni.... tego najbardziej mi żal, że tak krótko Może dlatego w tych "dobrych" momentach był taki radosny, uśmiechał się - może czuł, że tylko tyle tego życia przed nim i cieszył się pomimo bólu i cierpienia.... i jeszcze Kubuś[*] do niego tak nagle dołączył Milusiowi właśnie minie 3 lata u mnie, a Kubunio rocznicy nie doczekał był jednym z najbardziej dziarskich pośród staruszków przecież.... i pomimo natychmiastowej pomocy w dwie godziny tak cichutko odszedł
  16. wpłata dotarła - 20 złotych i jeszcze 25 złotych od mtf zalesie - czy też dla Sambusi ?
  17. elik dzisiaj pracuje na działce, pewnie odezwie się wieczorem. też zapytam, co dalej? Po przeczytaniu postu Poker o zespole końskiego ogona myślę, że moje schody chyba nie są dla Odisia dobrą "gimnastyką", a pokonuje je ciągle w górę i w dół, jest bardzo ruchliwy i wesoły. Nie mam innej możliwości, to tzw. wysoki parter... mój życiowy błąd to było kupno tego domu,bałam się budowy nowego domu.... no cóż, za błędy się płaci
  18. Wydaje mi się, że jest to raczej związane z zespołem końskiego ogona, ale żeby mieć taką pewność, potrzebna jest jeszcze konsultacja neurologiczna. Mogę go umówić na kastrację tu u mojej wetki, bezdomniaki zawsze "kasuje" ulgowo. Tylko czy najpierw neurolog, czy kastracja?
×
×
  • Create New...