-
Posts
20372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
mari23 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
wciąż tu zaglądam z nadzieją na dobre wieści... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dziękuję Wam, kochane, że trwacie tu przy mnie,i, że nie czuję się sama z tym ogromem cierpienia - dziękuję !!!!!!!!!!!!!! Łatka już bez antybiotyku, rany coraz płytsze i bez ropy, a ona sama - robi się kochana przytulanka, niestety pożeracz papierów i szmat, które potem wydala wystające z kupek. Kot trochę lepiej, ale wciąż na krótkie napady, siedzi w klatce, bo pogarsza mu się "na wolności". Ma cały czas rozszerzone źrenice, poza tym wszystko w normie. Po wizycie u kardiologa Żabka miała zalecenie prześwietlenia płuc - dzisiaj zrobione było i... odesłanie do kardiologa - serce bardzo powiększone, uciska na tchawicę i stąd kaszel. Pojąć nie mogę, jak USG serca tego nie wykazało? Może ma ktoś kontakt do dobrego kardiologa ? Dzisiaj wyniki miał Puszek i benia. U Puszka wątroba - nie ma tragedii, ale jest źle. Musi brać leki na wątrobę. Jutro w pracy zeskanuję wyniki i wkleję.A jego dolegliwości jednak chyba od kręgosłupa są. za to Bona :( tragedia !:( Po tygodniu intensywnego leczenia i kroplówek mocznik z 410 spadł na 380, to niewiele, prawie nic przy wzroście kreatyniny z 8,28 na 10,57 :( :( Bona wciąż ma biegunkę i brak apetytu, ale jest radosna i bardzo się tuli. Diagnoza wetki - daje jej kilka do kilkunastu dni tylko :( :( -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
mari23 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
i koniecznie do kontenerka jakiś podkład wchłaniający, może posikać się mała ze strachu... żal mi jej trochę, ale jedzie po szczęście, więc warto pocierpieć - to już ostatni stres w życiu będzie! -
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
i podejrzewam, że wcale nie zamierza zmieniać miejsca pobytu ;) -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
niestety można :( :( i to oddali chyba po wypadku, z uszkodzonym oczkiem :( Morelka z wyglądu troszkę do Gigi podobna, z zachowania też dzikusek, ale nieco inny - szczekający piskliwie, gdy się przestraszy ( a boi się wszystkiego, nie widzi na 1 oczko) Mam nadzieję, że obie ślicznotki szybko pokonają swoje lęki -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
113,19 stan konta Kseni 02.11.2015 10,- Madzior (05.11.) 123,19 stan konta Kseni 05.11.2015 -
przepraszam za nieobecność i brak wieści, bardzo przepraszam! oto finanse Areska: wpłaty: 50,- Zosia 123 (17.09.) 10,- Szira (02.10.) 200,- Beta 1 i Marta (05.10.) 5,- Edyta Sz. (05.10.) 10,- audiczka (09.10.) 20,- Zosia123 (15.10.) 200,- Marta Tomek (21.10.) 10,- Szira (02.11.) 5,- Edyta Sz. (05.11.) 200,- Beta1 i Marta (06.11.) 20,- Zosia123 (06.11.) Wydatki: 300,- przelew 02.10.2015 330,- przelew 04.11.2015
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
oj, ciężko ogrzać dzisiaj derce, wciąż płaczę :( mój kochany, stary Szariczek odszedł dzisiaj :( :( na czwartek umówione badania krwi u Puszka i bernardynki. -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
dopisz do tego "moją" Morelkę - urodzoną zimą pod świerkiem... po prawie dwóch latach ludzie się poddali i odwieźli.... -
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
mari23 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
znalazło się coś? -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
tak też jej odpisałam, omi PW nie może otrzymywać, więc napisałam na wątku Klubu Baloniarek. Też mi się wydaje, że te Pusiowe problemy są od kręgosłupa. On "od zawsze" miał drżenie przedniej łapki, a teraz widać ma jakiś ucisk na nerw i jak sie połozy - boli go to, jak np. rwa kulszowa u człowieka - tak ni się wydaje. Właśnie się tu biedaczysko próbuje ułożyć jakoś do snu, mam nadzieję, że uda mu się znaleźć pozycję, w której zaśnie. -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
mari23 replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
oj, marnie wszędzie :( jesień jakoś trudniejsza zawsze przy starszych i chorych psach -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dziękuję, już odpisałam, sytuacja jest trochę trudna i nietypowa, bo jakoś źle bym się czuła nie płacąc składki w klubie, w którym jestem od początku, zwłaszcza, że regulamin chyba nie przewiduje takiej sytuacji.Składkę płacę ze swoich prywatnych pieniążków, więc to byłaby bardziej dla mnie pomoc, niż dla piesków....nie wiem sama, co odpowiedzieć na propozycję takiej formy pomocy, jak opłacanie za mnie składki. Dla mnie jakoś zawsze pomaganie jest łatwiejsze od przyjmowania pomocy... Napisałam sms do wetki o tym, co się dzieje z Puszkiem - oczywiście jutro z Puszkiem do gabinetu - to może być epilepsja... ale żeby coś stwierdzić, wetka musi Pusia zbadać.Siedzi tu biedak koło mnie i tak patrzy, jakby prosił: pomóż mi! i ta bezsilność... :( :( -
Omi, bardzo przepraszam za brak odpowiedzi, ostatnio tyle problemów się na mnie "zwaliło", że już i fizycznie, i psychicznie nie daję rady, zaglądam na dogo na chwilę, a od 3 dni nawet chwilki nie znalazłam. Co do płacenia za mnie składek - jako członek tego klubu od samego początku powinnam i płacę składkę, a właściwie samo się płaci, bo mam zlecenie stałe. Chyba takiej opcji w regulaminie nawet nie ma, żeby ktoś płacił za kogoś, to byłaby pomoc bardziej dla mnie, niż dla piesków. Wydaje mi się, że składkę powinnam płacić sama, a nawet pewnie źle bym się czuła korzystając z pomocy i nie płacąc tej składki.Jeśli chciałabyś pomóc - możesz przesłać dar na konto stowarzyszenia, które moim psiakom ( jak i wielu innym) użyczyło konta, na pewno trafi to do piesków. Na prywatne nie chciałam nigdy pomocy, żeby nie było jakichkolwiek wątpliwości co do celu, na jaki pieniążki pójdą. Ja wogóle to wolę dawać, niż przyjmować pomoc, w tej drugiej sytuacji jakoś zawsze nieswojo się czuję, nie potrafię prosić o pomoc, tylko pomagać, zawsze z tym mam "problem". Z całego serca Ci dziękuję za chęć pomocy i jeszcze raz przepraszam !!!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
ja dzielna ???? oj, gdybyś mnie w sobotę zobaczyła, Nutusiu - zmieniłabyś zdanie... ryczałam, jak przysłowiowy bóbr, aż mi słabo się zrobiło... ale po nocy zawsze jest dzień, choćby pochmurny, jednak to dzień.... są więc dobre ( częściowo) wieści: kotek Węgielek - fizycznie zdrowy..... wyniki ma dobre, ale co z psychiką? Dzisiaj jest spokojny, nie dawałam mu już tabletki uspokajającej, jest spokojny, chyba raz trochę "warknął" na siebie, ale byłam w pracy, więc nie mogłam słyszeć,gdyby coś się działo, teraz jest dobrze. Wetka mnie pytała, czy przypadkiem nie zakropiłam go Advantixem - na 100% nie, ale za to wciąż intensywnie myśląc przypomniałam sobie, że niedawno koty były szczepione przeciw leukopenii, która u nas tutaj dziesiątkuje koty. Może to jakaś reakcja na szczepionkę? Bernardynka - przestała wymiotować, dostaje antybiotyki i kroplówkę, w czwartek kontrolne badania. Strażak.... no cóż - póki mu narośl nie przeszkadza - nie będzie interwencji chirurgicznej, rokowania optymistyczne nie są. Mała terierka z pola została "na próbę" u wybawcy czyli organisty Waldka. Jak zadzwonił pól godziny temu - przeraziłam się, że wrócili z pracy, mała narozrabiała i mam ją sobie zabierać.... a on zadzwonił i z radością mi opowiada, jak ona cudownie bawi się z jego psem Kaflem, że "do kompletu" będzie miała na imię Fuga ( od kafleków, ale też i od Bacha ;)), w czwartek już się z nią do strzyżenia umówili,no i od razu umówią się na sterylkę ( chyba nawet aborcyjna to będzie) Żeby za wesoło nie było - Puszkowi chyba coś się dzieje z kręgosłupem i łapkami - jak tylko się położy - łapki mu tak drgają mocno wszystkie cztery, jakby ""dołki kopał", widać, że coś go mocno boli, nie może się położyć :( może tylko chodzić albo siedzieć biedny :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
oj, dobrzy ludzie cała rodzina - naprawdę! a ja...siedzę i ryczę... nie mam już siły :( dzisiejszy dzień załamał mnie zupełnie :( Dziękuję, starowinka wciąż "dziurawa" i to mocno, ale dzielna bardzo ! suńcię z pola zawiozłam dzisiaj do pana, który ją znalazł. Chcą spróbować - jeśli dogada się z ich psem i kotką - zostanie u nich. Mam nadzieję, że tak będzie, bo u mnie zaczynała powarkiwać na najsłabsze psy stając nad nimi ( Łatka, Puszek), inne schodziły jej z drogi. Młodziutka, ale jednak terierkowy charakter dzisiaj smutku tyle, że na miesiąc by wystarczyło :( Pisałam Wam, że Węgielek atakuje Kicię... niestety nie Kicię, a siebie samego, swój ogon i tułów, odgłosy wydaje przy tym straszliwe. Zawsze na odgłos ataku zaglądałam i on był już spokojny, a dzisiaj - od 2 godzin co chwilę "atakuje" :( zamknęłam go w dużej kenelówce, uspokoił się na trochę, ale znów to samo - to wygląda jak jakieś ataki :( Od 9 rano do 12.30 w gabinecie wet, kroplówka Bony, opatrunki Łatki... i jakże smutne spotkanie z Szarikiem... widzę w jego oczach to, czego nie widzi jego pani... ona nie chce widzieć, a on tak patrzył na mnie, serce mi pęka - on odchodzi! :( a Bona.... jest podejrzenie leptospirozy :( i do tego Strażakowi odrasta nadziąślak - już mu wystaje spod wargi :( -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
ahio... - mawiał Krecik z czeskiej bajki, jak mu smutno było.... no i nie wiem czemu, tak i mnie się teraz "powiedziało"